KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Lecz zawsze to lepiej oglądać cieniującego wychowanka niż cieniującego "zaciężnego" kolegę Kasińskiego. 
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
No nareszcie zaczęło działać.
A jak zaczęło działać to do roboty trzeba uciekac. To szybko kilka słów. ( Bo i tak resztę już wszyscy powiedzieli).
Tor. Udało sie zrobić tyle ile się udało. Przypominam, ze kilku bohaterów było wiecej niż pewnych tydzień temu, ze meczu nie będzie ze względu na tor. Nasz tor w kwietniu jest przyczepny i niewiele da się z tym zrobić. Dodatkowo sędzie pilnował, zeby był duzo polewany i przed meczem zacząłem cienko to już widzieć. Zresztą, gdyby było bardziej twardo to i Franek, i Dym, i Burza pojechaliby o niebo lepiej. Ale to są gdybania w zasadzie niczym nie poparte bo tego jeszcze w tym sezonie nie widzieliśmy.
Powtórzę to co już inni pisali. Sajfudinow i Gustafsson byliby bardzo dobrzy i w elidze. I tego nam zabrakło a nie innych zawodników.
Po wypowiedziach co niektórych mam wrażenie, że to był jedyny mecz w sezonie i już koniec. Nic bardziej mylnego. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski i jechać dalej. Na razie trener na Miskolc zaprosił tylko A. Messinga. Cała reszta ma walczyć o skład. Dużo treningów na naszym torzen będzie. Postaramy się ściągnąć większość naszych zawodników aby zaprezentowali swoje umiejętności. Może akurat któryś zaskoczy?
I jeszcze o meczu. W swoim pierwszym starcie A. Messing sczepił się z Niemcem i swoje tylne koło rozwalił, dlatego jechał jak paralita. Tomicek w 4 starcie zatarł silnik. W przedostatnim starcie Tomka poszła mu rama i do ostatniego biegu wyjechał na nie swoim motocyklu ,ale kompletnie mu nie pasował a wcześniej w którymś biegu po drodze zgubił haka, Generalnie mecz prezentów dla Łodzi tylko nie wiem jakie to oni mieli święto.
Dużo pracy czeka trenera i zawodników. Oj dużo, bo Miskolc też bardzo silny.
Tor. Udało sie zrobić tyle ile się udało. Przypominam, ze kilku bohaterów było wiecej niż pewnych tydzień temu, ze meczu nie będzie ze względu na tor. Nasz tor w kwietniu jest przyczepny i niewiele da się z tym zrobić. Dodatkowo sędzie pilnował, zeby był duzo polewany i przed meczem zacząłem cienko to już widzieć. Zresztą, gdyby było bardziej twardo to i Franek, i Dym, i Burza pojechaliby o niebo lepiej. Ale to są gdybania w zasadzie niczym nie poparte bo tego jeszcze w tym sezonie nie widzieliśmy.
Powtórzę to co już inni pisali. Sajfudinow i Gustafsson byliby bardzo dobrzy i w elidze. I tego nam zabrakło a nie innych zawodników.
Po wypowiedziach co niektórych mam wrażenie, że to był jedyny mecz w sezonie i już koniec. Nic bardziej mylnego. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski i jechać dalej. Na razie trener na Miskolc zaprosił tylko A. Messinga. Cała reszta ma walczyć o skład. Dużo treningów na naszym torzen będzie. Postaramy się ściągnąć większość naszych zawodników aby zaprezentowali swoje umiejętności. Może akurat któryś zaskoczy?
I jeszcze o meczu. W swoim pierwszym starcie A. Messing sczepił się z Niemcem i swoje tylne koło rozwalił, dlatego jechał jak paralita. Tomicek w 4 starcie zatarł silnik. W przedostatnim starcie Tomka poszła mu rama i do ostatniego biegu wyjechał na nie swoim motocyklu ,ale kompletnie mu nie pasował a wcześniej w którymś biegu po drodze zgubił haka, Generalnie mecz prezentów dla Łodzi tylko nie wiem jakie to oni mieli święto.
Dużo pracy czeka trenera i zawodników. Oj dużo, bo Miskolc też bardzo silny.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Ciekawe, czy Screena Machina wezma...
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
harry pisze:Tor. Udało sie zrobić tyle ile się udało. Przypominam, ze kilku bohaterów było wiecej niż pewnych tydzień temu, ze meczu nie będzie ze względu na tor. Nasz tor w kwietniu jest przyczepny i niewiele da się z tym zrobić. Dodatkowo sędzie pilnował, zeby był duzo polewany i przed meczem zacząłem cienko to już widzieć. Zresztą, gdyby było bardziej twardo to i Franek, i Dym, i Burza pojechaliby o niebo lepiej.
To ja się tak skromnie zapytam, czy nie warto taki przyczepny tor robić cały czas i pod niego ćwiczyć i się spasować?
Mnie się takie ściganie podobało, tylko żeby było w wykonaniu naszych zawodników
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Davv pisze:Nie wiem czemu uważasz, że to on. Słyszałeś, że piszesz to z taką pewnością? Na drugi raz zastanów się lub spytaj czy to on.
Następnym razem jak piszesz "A" to napisz również "B" żeby nie było sytuacji, w których trzeba się domyślać, bo powstają z tego baśnie. A jeśli nie masz ochoty/odwagi napisać "B" to nie pisz nic.
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
harry pisze:Tor. Udało sie zrobić tyle ile się udało. Przypominam, ze kilku bohaterów było wiecej niż pewnych tydzień temu, ze meczu nie będzie ze względu na tor. Nasz tor w kwietniu jest przyczepny i niewiele da się z tym zrobić. Dodatkowo sędzie pilnował, zeby był duzo polewany i przed meczem zacząłem cienko to już widzieć. Zresztą, gdyby było bardziej twardo to i Franek, i Dym, i Burza pojechaliby o niebo lepiej. Ale to są gdybania w zasadzie niczym nie poparte bo tego jeszcze w tym sezonie nie widzieliśmy.
to zaprośmy na trening Jasia Stachyre, on przez lata robił w lublinie przyczepny tor i jakoś Lublin zdecydowaną wiekszość meczy na wlasnym terenie...
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
harry pisze:. Sajfudinow i Gustafsson byliby bardzo dobrzy i w elidze.
Nie no bez jaj. Zajebiscie byliby mocni w elidze skoro robili Tomicka czy Rempale. Ja rozumiem ze harry musisz swiecic oczami, ale bez przesady. Takie tlumaczenie, ze oni tacy super, ze tor, bla bla bla. jest smieszne bo jakos nikt przed meczem nikt nie nie bal sie zawodnika pokroju Sajfudinowa. Teraz po fakcie mowisz ze miales przeczucie, dziwne ze jeszcze w piatek byles pewny ze Łodź nie wyjdzie bodaj z 35.. . I nie warto patrzec na Łodź, tylko na swoje "gwiazdy". A tu poki co nie jest za kolorowo. Mam nadzieje, ze Howe nie zawali jak co sezon bo gdzie jak nie w II lidze?
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
czaszka pisze:harry pisze:. Sajfudinow i Gustafsson byliby bardzo dobrzy i w elidze.
Nie no bez jaj. Zajebiscie byliby mocni w elidze skoro robili Tomicka czy Rempale. Ja rozumiem ze harry musisz swiecic oczami, ale bez przesady. Takie tlumaczenie, ze oni tacy super, ze tor, bla bla bla. jest smieszne bo jakos nikt przed meczem nikt nie nie bal sie zawodnika pokroju Sajfudinowa. Teraz po fakcie mowisz ze miales przeczucie, dziwne ze jeszcze w piatek byles pewny ze Łodź nie wyjdzie bodaj z 35.. . I nie warto patrzec na Łodź, tylko na swoje "gwiazdy". A tu poki co nie jest za kolorowo. Mam nadzieje, ze Howe nie zawali jak co sezon bo gdzie jak nie w II lidze?
czaszka bierz pod uwage, ze panowie S&G poza robieniem Tomicka czy Rempaly pobili takze rekord toru... to jednak o czym swiadczy, zwlaszcza w przypadku Gustafssona, ktory bylby niezlym juniorem w elidze...
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Ale w czym problem że niby tor był nie taki jak trzeba (czyt. nie taki jak na treningu) ?? to było więcej wody lać na treningu
A tak na poważnie Tor jest równy dla Wszystkich !!! Ten jedzie kto wie jak się przełożyć bez względu na tor oraz trzyma gaz, mając kondycję na 4 okrążenia. A kondycji na 4 okrążenia bracia nie nabiorą przez 2 tygodnie, jak przespali zimę.
A tak na poważnie Tor jest równy dla Wszystkich !!! Ten jedzie kto wie jak się przełożyć bez względu na tor oraz trzyma gaz, mając kondycję na 4 okrążenia. A kondycji na 4 okrążenia bracia nie nabiorą przez 2 tygodnie, jak przespali zimę.
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
taka niestety jest prawda - Rempałowie i Rafał nie mają siły w rękach na 4 okrążenia przy takiej nawierzchni - robia sie koleiny i zaczyna sie zamykanie gazu. Dlatego wlasnie Jacek w barwach Unii jezdził u siebie, a na wyjazdy juz go nie zabierali. Moze Sajfitdinov i Gustafsson nie są zawodnikami na czołówke ekstraligi ale jaki jest koń kazdy widzial. Przyjezdzali do mety przed ekstraligowcem Jackiem z ogromną przewagą bijąc rekordy toru. Ich po prostu nie dalo sie pokonać, mielismy za słabe armaty. Sądze jednak, ze na twardszej nawierzchni nasi będa sobie radzic lepiej, chociaz byc moze odbedzie sie to kosztem widowiska
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
bkapusta ja wiem, ze oni bili rekord toru. A co to oznacza? Ze skoro taki leszcz jak Sajfudinow robi czas 65,xx albo ze Gustafsson poprawia rekord toru, nie wygrywajac nawet startu to znaczy ze jak przyjechalaby taka Unia Leszno lub inna druzyna z eligi to czasy podejrzewam bylyby w granicach sekundy albo i wiecej lepsze. A czy S.G. bylby dobry w elidze? No nie wiem cz na dzien dzisiejszy punktowalby lepiej od Kusa, ktroy w tamtym roku tez w II lidze walil prawie same trojki.
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
czaszka pisze:No nie wiem cz na dzien dzisiejszy punktowalby lepiej od Kusa, ktroy w tamtym roku tez w II lidze walil prawie same trojki.
Ale Kus nie ma Henki w parku maszyn. Taki "know-how" jest nie do przecenienia. Zaplecze chlopak ma naprawde konkretne [logistyka, sprzet, wiedza i doswiadczenie teamu].
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
To w sumie prawda
To ze Simon bedzie dobry, bylo wiadomo juz w po wystepach w EL, ciekaw jestem jak bedzie radzil sobie Sajfudinow w trakcie sezonu, czy byl to mecz zycia tego goscia.
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Nie ktorzy to chyba myla Denisa z Emilem
Jakby tacy swietni byli to by w elidze jezdzili.
Simon juz byl w druzynie z Torunia i jakos nie dal rady przebic sie do skladu.
Jakby tacy swietni byli to by w elidze jezdzili.
Simon juz byl w druzynie z Torunia i jakos nie dal rady przebic sie do skladu.
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Mnie się mecz całkiem podobał, ale niestety brakowało szczęścia w decydujących momentach i przed nominowanymi było po sprawie. Goście byli lepsi, ale przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać. Szkoda, że nie było Barana, bo zwiększyłby nasze szanse.
Mecz wygrać czy przegrać można szybko, ale na dzień dzisiejszy chyba ważniejsze, żeby ten żużel był i się systematycznie rozwijał.
A za Piszczem to i ja tęskniłem, ale akurat zawsze go lubiłem, a i żużlowym ekspertem nie jestem.
PS. to nie Howe w Gnieznie onegdaj przez caly sezon "mial zawody gdziestam kiedystam" ?
Mecz wygrać czy przegrać można szybko, ale na dzień dzisiejszy chyba ważniejsze, żeby ten żużel był i się systematycznie rozwijał.
A za Piszczem to i ja tęskniłem, ale akurat zawsze go lubiłem, a i żużlowym ekspertem nie jestem.
PS. to nie Howe w Gnieznie onegdaj przez caly sezon "mial zawody gdziestam kiedystam" ?
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Speedway Fan pisze:Nie ktorzy to chyba myla Denisa z Emilem![]()
Jakby tacy swietni byli to by w elidze jezdzili.
Simon juz byl w druzynie z Torunia i jakos nie dal rady przebic sie do skladu.
Ile mial lat 16? 17?
Jurica Pavlic tez u nas gwiazda teamu nie byl [fakt, ze i czasu dla nas za duzo nie mial], a w sezonie 2008 byl drugim juniorem ekstraligi.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Geest pisze:to nie Howe w Gnieznie onegdaj przez caly sezon "mial zawody gdziestam kiedystam" ?
Tak to Howe, ale jak twierdzi na swojej stronie internetowej: ma nadzieję, że poprzez ubiegłoroczne wystepy w Grudziadzu udowodnił, ze media nie zawsze mówią prawdę. ... i że teraz jest bardziej zorganizowany i mimo, że planował skoncentrować się tylko na Anglii potrzebuje startów za granicą. (czytaj: kasy)
Mateusz Borowicz o jeździe na przyczepnej nawierzchni: "Lubię czuć motocykl, to że parzy mnie w tyłek i jedzie do przodu."
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Davv pisze:Napisałeś Gustafsson'a bez apostrofu.
Niby drobiazg, ale...
Ale co?
Napisał prawidłowo. Używanie apostrofu w języku polskim określają reguły jeżyka polskiego, a te są następujące:
1. wszystkie nazwiska – zarówno polskie, jak i obce – należy odmieniać (z jednym wyjątkiem: nieodmienne pozostają nazwiska francuskie zakończone na -o, -oi, -au, -ou, ewentualnie z niewymawianymi -s, -x występującymi po wspomnianych samogłoskach.
2. Jeśli wymowa końcówki nazwiska jest zgodna z pisownią (kończy się na wymawianą głoskę), to apostrofu nie stawiamy.
3. Nie piszemy apostrofu również wtedy, gdy nazwisko kończy się na niemą spółgłoskę, a w wymowie – na samogłoskę, tyle, że w odmianie zmieniamy wymowę. Owa niema spółgłoska musi się bowiem ujawnić.
4. Jeżeli mimo niemej jednej spółgłoski wymowa kończy się inną, apostrof musi się pojawić.
No i na co było Ci wymądrzanie się na temat, o którym nie masz pojęcia?
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
(...)Dziś kibice czują do mnie złość, ale może zmienią zdanie, jak zdobędę 14 punktów, co może niedługo nastąpić." - stwierdza wychowanek tarnowskiej Unii.
ciekawe ile meczów będzie trzeba na ten wynik sumować
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Spokojna głowa, przyjedzie Rawicz to pewnie Jacek faktycznie tyle wykreci, tyle tylko ze ten gosc powinien 13-14 pkt czesac w kazdym meczu w II lidze 
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
czaszka pisze:harry pisze:. Sajfudinow i Gustafsson byliby bardzo dobrzy i w elidze.
Nie no bez jaj. Zajebiscie byliby mocni w elidze skoro robili Tomicka czy Rempale. Ja rozumiem ze harry musisz swiecic oczami, ale bez przesady. Takie tlumaczenie, ze oni tacy super, ze tor, bla bla bla. jest smieszne bo jakos nikt przed meczem nikt nie nie bal sie zawodnika pokroju Sajfudinowa. Teraz po fakcie mowisz ze miales przeczucie, dziwne ze jeszcze w piatek byles pewny ze Łodź nie wyjdzie bodaj z 35.. . I nie warto patrzec na Łodź, tylko na swoje "gwiazdy". A tu poki co nie jest za kolorowo. Mam nadzieje, ze Howe nie zawali jak co sezon bo gdzie jak nie w II lidze?
Po pierwsze to mówiłem, ze gdyby Karol Baran jeździł w meczu to Łódź nie wyszłaby z 35. Nie chciało ci się wrócić do mojego postu i dokładnie przeczytać. Albo lenistwo albo taki zabieg socjotechniczny.
Po drugie konia z rzędem temu kto przewidział, ze Sajfudinow będzie jeździł 50 metrów przed wszystkimi zawodnikami a Gustafsson walnie 14 punktów. No wiadomo było, ze Gustafsson jest w sztosie, ale takim??? Nawet Łodzianie byli zaskoczeni.
Dlatego oczyma nie świecę, co najwyżej zazdroszczę Łodzianom wyboru akurat tych zawodników. Bo na pewno nie wiedzieli, ze biorą takie perełki.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
harry pisze:Tor. Udało sie zrobić tyle ile się udało. (...) Nasz tor w kwietniu jest przyczepny i niewiele da się z tym zrobić
Ale tor był kapitalny! - bardzo szybki, przyczepny - stad te czasy, przy calym szacunku dla Gustafssona i Sajfutdinowa - to tego dnia kilkudziesieciu zuzlowcow z e- i 1. ligi byloby w stanie ten rekord pobic! Tor do walki - jak sobie pomysle, co na takim torze wyprawialby taki Joonas... to byly czasy!
A ze Gustafsson nie wywalczyl miejsca w Toruniu? - zgoda, ale zobaczcie, ze w tamtym roku nigdzie tak nie blyszczal, a teraz zrobil gigantyczny krok do przodu! Swietne wystepy w elite league z czolowka swiatowa i zdobycze kilkunastopunktowe - wiec trudno oczekiwac, zeby w drugiej polskiej lidze cieniowal. W kazdym razie - skala postepu ogromna - powyzej tego, czego mozna bylo oczekiwac.
Denis Sajfutdinow - tu pelne zaskoczenie, odjezdzal jakby na serio mial fure od Emila.
W kazdym razie - Lodz z najlepsza para drugoligowych juniorow Simon + Piachu, wzmocniona maszynka do drugoligowych punktow Erikssonem bedzie trudna do przejscia i tyle.
Nam bez dwoch zdan brakuje armat. Wszyscy nasi - poza Andreasem - rozczarowali mnie. A.Messing - nie tylko nie rozczarowal, ale ogromnie zaskoczyl na plus. Takiego wyniku sie nie spodziewalem. Aaa - i Kiryl daje nadzieje na przyszlosc - o ile bedzie mial czym sie scigac - widac, ze nie boi sie jechac. Reszta - szkoda pisac. Gorzej, ze nasi Angole tez nie blyszcza forma. Od Stichauera wiele sie nie spodziewam. Karol Baran - swietny wystep w Rzeszowie daje nadzieje, ze jak zaleczy kontuzje, to moze cos pojedzie. Ale na Lodz w pelnym skladzie to dalej za malo.
Z uwagi na gwarancje startowe naszych nie bardzo wierze w jakies wypozyczenia. Przydalby sie nam jakis junior typu Darcy'ego Warda ale to marzenie scietej glowy.
Zeby nie konczyc smutno - choc tak jak pisalem przed meczem dalej obawiam sie o frekwencje w kolejnych spotkaniach - byly i plusy ostatniego meczu. Fajna pogoda, meksykanska fala, duzo ludzi na trubunach - i kapitalny, nadajacy sie do wyprzedzania po zewnetrznej - tor. Szkoda tylko, ze to nasi - zamiast wyprzedzac - byli wyprzedzani. I szkoda by bylo psuc taki tor i dopasowywac go do mozliwosci (czytaj efektow nie przepracowanej zimy) paru naszych riderow.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!