Ooo, gorzkie żale na fujarce czyli dramat w trzech aktach. Czyli uderz w stół a nożyce się odezwą.
święte słowa:)
Ale kłamliwe.
A co Ty kolego możesz wiedzieć? Byłeś przy ustaleniach, wypłatach? Miałeś wgląd w dokumenty finansowe klubu? Nie! To dlaczego zabierasz głos? Bo Ci Piszcz bajek naopowiadał? Zaraz Ci udowodnię że zmyśla i robi z Ciebie balona ( i nie tylko Ciebie)
"Tomasz Piszcz (rozumiem że harry jego ma na myśli), w historii TŻ Sipma Lublin nigdy nie otrzymał przed sezonem a nawet przez cały sezon 100tys. złotych.
Wyrażam zgodę,aby Pan Siwek opublikował umowy kontraktowe zawarte przez TZ Sipma ze mną jasno mówiące o kwocie 100tys. zł.
Skoro wyrażasz to bardzo dobrze, chociaż jest to tak napisane, ze nie wiadomo czy to Regdal pisze czy już Piszcz.
Przede wszystkim to nigdzie nie napisałem, że Piszcz dostał 100 tys z umowy kontraktowej. Bardzo wiele klubów korzysta z tego że sponsorzy płacą zawodnikowi pieniądze, które normalnie wpłaciliby do klubu. W ten sposób zawodnik dodatkowo korzysta bo sponsor zawsze trochę więcej wrzuci niż wynika to z umowy na lini sponsor - klub. I tak było w roku 2005. Z tego co pamiętam to Piszcz zażyczył sobie tak ze 120tys zł. Po baaardzo długich negocjacjach ( pieniadze z 2004 roku wyplacone były w grudniu) zeszło na 100tys. Z tego klub wypłacał połowę a drugą połowę miał wypłacić znany sponsor obuwniczy ( Piszcz cały sezon jeździł w jego charakterystycznym kevlarze). Klub wcześniej był dogadany ze sponsorem na tę kwotę ale się dogadaliśmy w trójkącie. Widocznie Twój pupil Piszcz już o tym zapomniał ale przy tylu upadkach to nic dziwnego że pamięć tak szwankuje. Kwotę dostał więc już kłamiesz kolego. A przez sezon też jeszcze trochę wziął. Gdzie te pieniadze poszły? Ktoś przypomina sobie jakieś sławne akcje z 2005 roku kolegi Piszcza? Może jakieś filmy? Poezja chwaląca dokonania mistrza? Może choć jakiś poemat? Nie, ale za to sprzet na Anglię wyrychtowany pięknie.. Taki geniusz i nie znalazł zatrudnienia w zimie na sezon 2006?
W sezonie 2007 jak wynika z zestawienia księgowego wziął 117 tys zł. Jak pan sędzia się spytał to Twój pupil potwierdził. Czyżby krzywoprzysięstwo, czy cię robi jednak w balona?
Oświadczam również, że wszystkie informacje dotyczące mojej osoby wychodzące od P. Siwka i P Słupskiego ze są zwykłymi kłamstwami niemającymi nic wspólnego z rzeczywistością.
A ja oświadczam że są prawdziwe.
Mnie zależy na tym aby żużel na dobre powrócił do Lublina, ale z takim sposobem działań jakim kieruje się były prezes TZ Sipma Lublin J.Siwek (a przecież doradza władzom nowego klubu) raczej będzie bardzo ciężko.
A skad wiesz co ja tam robię i w czym doradzam? Na razie uratowałem dotację i wykonałem mnóstwo telefonów, faksów, maili i umów na wyraźne życzenie władz klubu.
Dlatego też nie rozumiem deprecjonowania mojej osoby i innych byłych zawodników z Lublina przez P. Siwka (harry) P Słupskiego (Gawrzyk), bo jak historia już pokazała TZ Sipmy nie ma i to na pewno nie za sprawą zawodników z Lublina.
[/quote]
Na pewno nie. Tak, to ja z Gawrzykiem jeździliśmy po torze i robiliśmy to tak beznadziejnie że spuściliśmy klub do drugiej ligi Przepraszamy, ze tak kiepsko nam wyszło.
Nawet nie masz odwagi powiedzieć przepraszam. Od kiedy skończyli przychodzić kibice na mecze w 2007? od meczu z Rybnikiem. Kto zawalił mecz i dlaczego? Zdradź przyczynę. Pośmieją się wszyscy, no moze niektórzy powspółczują.
Po tym meczu już wiedziałem co będzie i zaproponowałem natychmiastowe zamknięcie klubu i rozwiazanie drużyny. Zarząd i sponsorzy zadecydowali inaczej. Co bylo dalej wszyscy wiedzą.
No cóż płachomu tańcoru i jajca mieszajut. Jak ktoś przytomnie zauważył jakoś nie słychać, żeby ktoś się wyrywał z ofertami do Piszcza. To też moja i Gawrzyka wina? Przecież jak zawodnik dobry to zawsze można mu sprzęt pożyczyć ( jak nie ma swojego) na sezon i wtedy pokaże klasę. Ale jakoś i na to nie ma chętnych...
Ja myślę, że zamiast wdawać się w dyskusje na forum rozgrzebywane i podjudzane przez fałszywego doradcę trzeba siąść i zastanowić się nad przyczyną takiego nieustannego spadku formy od 2004 roku. Co stało się w 2005, ze przy takich pieniądzach zawodnik zaczął się kończyć. Papiery na jazdę miał a zaczęło wychodzić coraz gorzej. Zawodnik zamiast gadac na forum ma robić wynik i błyszczeć w statystykach. Od gadania jazdy nie bedzie.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski