Bardzo dziękuję za wszystkie podziękowania i wyrazy sympatii.
Było to 5 fantastycznych lat. I chociaż była to totalna droga przez mękę ( kara za wszystkie moje grzechy) to niczego nie żałuję, no może tylko powinienem posłuchać głosu rozsądku i zrezygnować rok wcześniej. Dziękuję Wam za współtworzenie jako kibicom bo to co robiłem było dla Was i z Wami - raz lepiej, raz gorzej, ale jak to ktoś napisał nie myli się tylko ten co nic nie robi. Człowiek uczy się całe życie i tak naprawdę to najwięcej nauczyłem sie w tym nieszczęsnym ostatnim roku.
Szczególne podziękowania należą sie
Zbyszkowi Wojciechowskiemu bo gdy 4 lata temu po pierwszym sezonie postanowiłem zakończyć przygodę z żużlem (i chyba żużel w Lublinie) to on mi nie pozwolił, podniósł na duchu i znalazł sponsora - Leszka Kępę. Mam nadzieję, że w nadchodzących wyborach ( i w całym dalszym życiu) zajdzie on jak najdalej i jeżeli myślicie o tłustych latach w lubelskim żużlu, to uwierzcie mi, życzcie mu tego samego. To naprawdę genialny człowiek, który teraz niestety z powodu różnych zawirowań politycznych nie za bardzo ma wpływ na obecną, lokalną władze - a szkoda!!!
Oczywiście bez wspomnianego
Leszka Kępy i jego wsparcia finansowego nie było by możliwości jakiejkolwiek naszej działalności. Dziekuję mu bardzo i mam nadzieję, że spełni swoje ostatnie obietnice.
Trzem osobom należą się oddzielne podziękowania, bo wywarły bardzo duży wpływ na funkcjonowanie klubu:
Andrzej Kwiek- przez pierwsze trzy lata wspierał mnie duchowo i był pomysłodawcą wielu fantastycznych pomysłów, ktore raz się sprawdzały a raz nie, ale przynajmniej mieliście o czym pisać na tym forum
Ola Kawińska- nieodżałowana negocjatorka, tłumaczka i dobry duch klubu. Ech szkoda, że to tak wyszło

.
Paweł Słupski- przez dwa ostatnie lata gdy Andrzej Kwiek musiał zejść ze sceny sportowej zmuszony przez rodzinę, to on był moją podporą i pomocnikiem. Przepraszam go, że zabrałem mu radość kibicowania poprzez zapoznanie z działalnością klubu( jednocześnie przestrzegam innych - jak chcecie być działaczami to zapomnijcie o kibicowaniu - takim prawdziwym). Dzięki Paweł i nie martw się - będzie dobrze -
wiara czyni cuda.
Pragnę też podziękować tym wszystkim osobom, które działały społecznie dla klubu i które nigdy nie zapytały się " a gdzie moja forsa" lub " a za ile to będzie":
Wojtek Szubartowski - nasz naczelny grafik,
Mariusz Stypuła - kochany sprawozdawca
Darek Kantor, Jarek Dudziak, Ryszard Bielecki, Jacek Ziólkowski - kierownicy zawodów i drużyny
Andrzej Kuć - kierownik parku maszyn
Stefan Żądło - kierownik służb porządkowych
Paweł Brzezicki i Michał Szubartowski- kierownicy startu
Wirażowi, służby porządkowe, bramowi i wszyscy Ci, o których zapomniałem
Dziękuję też wszystkim osobom "płatnym", które pracowały na rzecz klubu, często, gęsto poświęcając swój wolny czas i czekając długo na zapłatę.
Mam nadzieję, że wszystkie wymienione i niewymienione osoby dalej będą się udzielać na rzecz naszego klubu. Jeszcze raz dziękuję!!!
Dziękuję sponsorom i reklamodawcom za to, że w nas uwierzyli i mam nadzieję, że się od nas nie odwrócą.
Oczywiste podziekowania składam członkom naszego zarządu: tym starym i stałym jak i tym nowym:
Tadziowi Waryszakowi, że w końcu ruszył szkólkę żużlową i myślę, że w tym miejscu naprawdę sie sprawdzi,
Tomkowi Kalinowskiemu - że znalazł tylu nowych sponsorów i dał nowego ducha do klubu
Krzysiowi Grzywaczewskiemu i w szczególności
Piotrusiowi Pastuszakowi, którzy jak tylko mieli czas to od razu poświęcali go na wspólną pracę

. Oby tak dalej Panowie

Jeżeli ktoś lubił ładne dziewczyny ze startu i wypasione programy to podziękowania dla nich!
Jankowi Sołdajowi - bo napradę starał się wyciągnąć z Franka jak najwięcej - szkoda, że materiał był wyjątkowo trudny.
Podziękowania należą się także dla kilku osób, które nie chciały wejść do zarządu ale które robiły czasami dużo więcej:
Zdzicho Czarny ( od Zdzichtexu) - tak naprawdÄ™ szara eminencja klubu,
Darek M. - Jegomość, który jest niesamowicie skromny i nigdy nie chce rozgłosu a który zrobił wieeele dobrego ( oczywiście mam zakaz opowiadania o nim i jego przewagach czegokolwiek),
Grzecho Kot (EKOBLASK)- gdyby nie jego wsparcie emocjonalne, racjonalne i finansowe w ostatnich miesiącach, pewnie byśmy jeszcze toczyli rozgrywki ale miny byśmy mieli bardzo niewesołe. Grzechu! Stanę na głowie, żeby się odwdzięczyć!
Z zawodników dziękuję Danielowi Jeleniewskiemu, przede wszystkim za to, że robił dla klubu więcej niż to co wymagało sie od niego jako od zawodnika. Daniel! Błagam Cię nie ustawaj w tym co zacząłeś w tym roku !!!
Jeszcze raz dziękuję wyżej wymienionym i niewymienionym i jeszcze raz dziękuję
WSZYSTKIM KIBICOM
Wszystkim zawistnym, zazdrosnym i nienawidzącym mnie, którzy w dużym stopniu przyczynili się do tegorocznego kryzysu, przebaczam bo wiem, że żyjemy w polskim piekiełku gdzie dużo ludzi woli nie mieć żadnej krowy i klepać biedę niż mieć 5 i przy nich pracować
Pa, pa.
PS. Ale się rozpisałem

Ciekawe czy te wypociny ktoś w całości przeczyta?
