Finał DMP: Motor Lublin - Apator Toruń 52:38 [88:92], 28.09.2025
Finał DMP: Motor Lublin - Apator Toruń 52:38 [88:92], 28.09.2025
Znam frazesy, że trzeba wierzyć do końca, ale moim zdaniem sprawa złotego medalu rozstrzygnęła się wczoraj w 12. wyścigu i nie ma rady, trzeba się cieszyć ze srebra. Tym bardziej, że nie wiadomo jak długo poczekamy na kolejne podium Motoru. Liczę, że chłopaki postawią się w rewanżu i przynajmniej na początku postraszą rywali. Ale dużo bardziej prawdopodobny wydaje mi się scenariusz z półfinału Sparta-Apator, gdy goście kontrolowali spotkanie.
Ostatnio zmieniony 28 września 2025, o 21:28 przez kdsz, łącznie zmieniany 1 raz.
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"
Re: Finał DMP: Motor Lublin - Apator Toruń [36:54], 28.09.2025, godz. 19:30
Idą zmiany. Dominacja Motoru się kończy, nastaje czas przebudowy zarówno stadionu jak i drużyny. Czeka nas o wiele więcej emocji podczas meczów, może to i dobrze? Uważam, że dalej będziemy top 3 z której każdy będzie w stanie to złoto zdobyć.
Jeśli chodzi o Apator, jak nie trawie ich patologicznych kibiców, to ciężko ich nie szanować za to, jak podnieśli się po spadku. Przegrywać też trzeba umieć, mam nadzieję że wnioski po naszej stronie zostaną wyciągnięte.
Jeśli chodzi o Apator, jak nie trawie ich patologicznych kibiców, to ciężko ich nie szanować za to, jak podnieśli się po spadku. Przegrywać też trzeba umieć, mam nadzieję że wnioski po naszej stronie zostaną wyciągnięte.
Re: Finał DMP: Motor Lublin - Apator Toruń [36:54], 28.09.2025, godz. 19:30
Jazda z nimi.
54 punktów u siebie to nie jest dla nas mission impossible, z kimkolwiek.
Apator u siebie, a na wyjeździe to dwie różne drużyny. Ich mecz we Wrocławiu zaciemnił obraz ale we Wrocławiu lubi jeździć każdy.
Pierwszy raz proszę o nasz tradycyjny lubelski tor, jednoscieżkowiec. Spasować się na start i ogień.
Mati i Frddie niech pasują sprzęt. Wiktor rehabilitacja.
Wygramy czy nie, próbować trzeba. Wygrywamy wysoko u siebie regularnie. 54 punkty to nie jest jakiś kosmos.
Przestańcie się mazać.
54 punktów u siebie to nie jest dla nas mission impossible, z kimkolwiek.
Apator u siebie, a na wyjeździe to dwie różne drużyny. Ich mecz we Wrocławiu zaciemnił obraz ale we Wrocławiu lubi jeździć każdy.
Pierwszy raz proszę o nasz tradycyjny lubelski tor, jednoscieżkowiec. Spasować się na start i ogień.
Mati i Frddie niech pasują sprzęt. Wiktor rehabilitacja.
Wygramy czy nie, próbować trzeba. Wygrywamy wysoko u siebie regularnie. 54 punkty to nie jest jakiś kosmos.
Przestańcie się mazać.