meesha pisze:A myślisz, że znajdzie się jeszcze 6 takich Bogdanek, żeby było w ogóle z czym w tej Elidze starować? Bez 6-8 baniek to nawet nie ma tam czego szukać. Tak się zhermetyzowała ta ekstraliga przez ostatnie lata, że przepaść w stosunku do I ligi jest jak stąd do Mogadiszu...
Ale co tam, łatwo sobie popisać na necie bez pojęcia o czymkolwiek.
Meesha, ale to właśnie takie myślenie skazuje nas na 1, czy drugą ligę. Ile Bogdanek jest np. w Lesznie, czy Gorzowie? 7? Nie sądzę. Myślę, że w tych miastach kluby są profesjonalnie zarządzane i atrakcyjne dla sponsorów. Niestety w Lublinie wciąż jeszcze króluje podejście żebracze klubu do sponsorów, a prezes nazywa ich darczyńcami. Ja dokładnie w tym doszukiwałbym się tej niemocy w pozyskiwaniu sponsorów. Klub tak na prawdę nie ma im nic do zaoferowania oprócz śmiesznych banerów na murawie. Jakby zapytać kibiców jakie firmy się na tej murawie reklamują to nie wiem czy ktoś wymieniłby jakąkolwiek oprócz Bogdanki, Lublina i Tyskich.
W profesjonalnej, współczesne firmie prezes ma do dyspozycji kilku menadżerów, z których każdy ma powierzone swoje zadania. Prezes z kolei kreśli wizję, opracowuje strategię, tworzy plany, deleguje zadania i koordynuje pracę menadżerów. A w KMŻcie? Prezes robi wszystko, a zarazem nic, bo jak wiadomo, nie da się zrobić wszystkiego dobrze. Prezes mówi, że nie ma kasy na zatrudnienie menadżerów, ale to jest podstawa. Inaczej nie będzie profesjonalnego klubu i porządnych sponsorów na EL. Sponsorzy chcą współpracować z nowoczesnym klubem sportowym, a nie z klubikiem szukającym darczyńców, jak powodzianie.
Lubelskie firmy, przez lata żebrania lubelskich działaczy, nabrały strasznie negatywnego podejścia do sportu. Aby zatem pozyskać sponsorów, trzeba profesjonalnie zarządzać klubem, zmienić jego wizerunek i stworzyć produkt atrakcyjny dla sponsorów.
Przykładem tego jak daleko odbiega styl KMŻ od tego jaki powinien być jest VIP speedway club, który zamiast być zamkniętym, elitarnym klubem biznesowym, jest jakimś zupełnie śmiesznym tworem, do którego zaprasza się krzycząc przez mikrofon podczas meczu i każe się płacić 1000 zł nie wiadomo za co.