Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Co wy z tym regulaminem, przecież to to nigdy nie wejdzie jako obowiązujące przepisy.
Teraz struktura juniorska ligi bedzie baardzo ciekawa, kluby ekstraligi wypompują wszystkich niespadających z motocykla polaków, bo każdy klub będzie potrzebował przynajmniej trzech gotowych do jazdy, a Łoktajew, Lasse Bjerre, Gustafsson, Ward, Pavlić i inni będą zmuszeni do jazdy lige niżej, albo w ogóle. Jestem bardzo ciekaw jak to będzie wyglądało w praktyce, bo nie da się wykluczyć, że część z nich zrezygnuje w ogóle z polskiej ligi z powodu nieoplacalnosci, a wtedy tacy Sweetman czy Kostro będą komuś potrzebni w jakims Grudziądzu czy gdzies.
Teraz struktura juniorska ligi bedzie baardzo ciekawa, kluby ekstraligi wypompują wszystkich niespadających z motocykla polaków, bo każdy klub będzie potrzebował przynajmniej trzech gotowych do jazdy, a Łoktajew, Lasse Bjerre, Gustafsson, Ward, Pavlić i inni będą zmuszeni do jazdy lige niżej, albo w ogóle. Jestem bardzo ciekaw jak to będzie wyglądało w praktyce, bo nie da się wykluczyć, że część z nich zrezygnuje w ogóle z polskiej ligi z powodu nieoplacalnosci, a wtedy tacy Sweetman czy Kostro będą komuś potrzebni w jakims Grudziądzu czy gdzies.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Pavlic bedzie juz seniorem..
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
grzesieck pisze:posluchamy wypowiedzi Prezesa itd (w czwartek podobno jakies spotkanie Zarzadu z kibicami?), a za pare dni zaczniemy dyskusje na temat przyszlego sezonu
http://kmzlublin.pl/index.php?option=co ... &Itemid=54
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
pozniej troche nie da rady? 
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A po co? Później to by się nazłaziło wszelkiej maści krytykantów i narzekaczy, a tak będą sobie grzecznie siedzieć w szkole/w pracy/na uczelni
A na spotkaniu będą tylko szczęśliwcy, którzy idą na nocną zmianę

A na spotkaniu będą tylko szczęśliwcy, którzy idą na nocną zmianę
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
kto o 18 siedzi w szkole albo na uczelni? w pracy tez nie za wiele osob :>
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Byłem pewien, że widziałem tam godzinę 14-tą

T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
-
Smirnek_
- Senior
- Posty: 990
- Wiek: 35
- Rejestracja: 28 października 2006, o 14:58
- Lokalizacja: Czechów!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
grzesieck pisze:kto o 18 siedzi w szkole albo na uczelni? w pracy tez nie za wiele osob :>
A np. ja siedzę
Mam nadzieję, że będą jakieś relacje z tego spotkania
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Na sportowych faktach?Smirnek_ pisze:Mam nadzieję, że będą jakieś relacje z tego spotkania
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
-
Smirnek_
- Senior
- Posty: 990
- Wiek: 35
- Rejestracja: 28 października 2006, o 14:58
- Lokalizacja: Czechów!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Liczyłem na jakieś TVN24 albo TVP INFO...
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Smirnek_ pisze:Liczyłem na jakieś TVN24 albo TVP INFO...
Pewnie będzie na www.itvl.pl tak jak z ostatniej konferencji:
http://www.itvl.pl/news/kmz--bedziemy-w ... w-barazach
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Trzeba oddać, że kierownictwo naszego klubu zrobiło co można aby był awans. A, że nie wyszło to nie ich wina oni nie jeżdżą. Były błędy, ale nie robi ich ten co nie robi nic. Zawodnicy pojechali na poziomie swoich umiejętności, brakowało jednego który by w chwilach nerwowych pociągnął zespół za sobą. Myślałem, że w łodzi zrobi to Drym, ale on tylko ma pieniądze w głowie, a nie jazdę skuteczną za Lublin napewno się nie będzie zabijał. Będzie konferencja plany na przyszłość i sądzę, że kontrakty będą przemyślane, żeby wejść mocna w sezon. Ja zarządowi dziękuje za emocje, bo jak sobie przypomną rok 2008 i chodzenie na amatorski żużel to brak mi słów. Bądźmy optymistami następny sezon będzie lepszy i wywalczymy upragniony awans. Przecież w tym dopiero po wejściu sponsora strategicznego zaczęto poważnie mówić o awansie. Myślę, że nasi podstawowi zawodnicy podpiszą kontrakty w Lublinie i ponownie już ze skutkiem zaatakują i ligę.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
keram pisze:Trzeba oddać, że kierownictwo naszego klubu zrobiło co można aby był awans. A, że nie wyszło to nie ich wina
Myślę, że jednak nie wszystko. Trzeba było pozostałym zawodnikom tj Tr, Słodki, Tadzio zapewnić sprzęt i pomoc co najmniej na miarę pierwszej czwórki I ligi. A nie wciskać, że to profesjonaliści itp zalegając jednocześnie z kasą i obiecując wirtualne gruszki na wierzbie.
Edit Nie zmienia to faktu , ze też im dziękuję za kilka fajnych meczy , działania, i krok do przodu i wcale nie oczekuje wieszania głów czy dymisji. Mam nadzieję, że zarówno mecze z Łodzią i Rybnikiem będą lekcją po której odrobią prace domowe.
Zawsze najlepszy - Hans Nielsen
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
wszyscy narzekaja ale trzeba przyznac, ze seria meczow bez porazki w tym roku byla naprawde imponujaca i pewnie nie zostanie to powtorzone przez najblizszych 20 lat : )
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
ravajas pisze:Na sportowych faktach?Smirnek_ pisze:Mam nadzieję, że będą jakieś relacje z tego spotkania
Będzie!
" Miasto zamiast dać nam pieniądze, wydaje je na ludzi przebranych za marchewki."
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Człowieku, o czym Ty piszesz? A dupek im nie trzeba było podcierać? To są zawodowcy, którzy jadą za pieniądze. Mają pieniądze z kontraktu, których natłukli w tym roku od cholery i mieli obietnicę premii za awans od sponsora. Rozumiesz co to znaczy od sponsora? To jest inny podmiot, nie klub - to po pierwsze. Piszesz gdzie indziej jakieś głupoty, że ktoś miał przyjść pokazać sałatę. No ręce normalnie opadają. I co, może jeszcze Bogdanka miała weksel wystawić? To jest firma która zarabia setki milionów rocznie. Premia dla kilku zasrańców to jak kichnąć, choćby to było po 20 tysi od łebka. Jeśli taka spółka coś publicznie przyrzekła, to wiadomo, że to zrobi. Poza tym, zawodnicy są przedsiębiorcami, podobnie jak klub i sponsor - a więc mają obowiązek rozliczać się za pośrednictwem rachunków bankowych. Jeszcze chcesz coś pisać o machaniu sałatą? Sorry, ale aż się zagotowałem.Tobuls pisze:Trzeba było pozostałym zawodnikom tj Tr, Słodki, Tadzio zapewnić sprzęt i pomoc co najmniej na miarę pierwszej czwórki I ligi. A nie wciskać, że to profesjonaliści itp zalegając jednocześnie z kasą i obiecując wirtualne gruszki na wierzbie.
Rempała cały sezon tłucze punkty na ogórkach i co, na koniec mu trzeba motocykl podstawić, żeby łaskawie przywiózł coś więcej niż ZERO w konfrontacji ze spadkowiczem z pierwszej ligi? A co, w przyszłym sezonie już karierę kończy i motor mu nie będzie potrzebny, że nie może sam kupić? Czy będzie w zimie marudził, że trzeba mu kasy na przygotowanie do sezonu? Czyli najpierw na przygotowanie, potem na mecz z liderem, a potem na kluczowy mecz sezonu? To jest zawodowiec?
Piszesz o zaległościach - może jakieś konkrety? Najlepiej w porównaniu do innych drużyn, szczególnie drugoligowych.
Żeby było jasne - to, co napisał Kolega tu i w innym miejscu o podstawianiu starym zgredom, którzy dobrze wiedzą, o co jadą, motocykli na koszt klubu uważam za kompromitację. Co innego Kostro, który zapewne ma kontrakt amatorski, a nie zawodowy - z tym, że nie u nas. Obowiązek podstawienia mu sprzętu spoczywa więc na Unii Tarnów, chyba że umowa w sprawie wypożyczenia przerzuciła to na nasz klub. Ale tego nikt z nas nie wie, więc proponuję nie siać fermentu.
Pffff.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Nie dostrzegasz 2 zasadniczych kwestii i przeczysz swoim wczorajszym postom, bo jeżeli kluby powinny zrobić wszystko dla awansu(włącznie z kasą na protesty i inne głupoty), to pomoc sprzetową dla tych "słabszych" zawodowców również. Zawodowy kontrakt Jamrożego nie przeszkodził mu śmigać na sprzęcie Lindbaecka. Po drugie nie zapominaj, że Rempała za punkt bierze mniej hajsu niż w zeszłym sezonie. Zgodnie z zasadami logiki oznacza to jakieś marne grosze. Po trzecie Rempała jest cienki po prostu.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Klub powinien zrobić wszystko co do niego należy, żeby awansować, podobnie zawodnicy. Podstawianie fur zawodnikom raczej do klubu nie należy, chyba że przewiduje to umowa, jak zapewne z Fisherem - nie zdziwiłbym się, jeśli Kuciapszczakowi zapłacił KMŻ. Ale innym zawodnikom, którzy cały sezon przejeździli w Lublinie za, wydawałoby się, pewną kasę?truskawa pisze:Nie dostrzegasz 2 zasadniczych kwestii i przeczysz swoim wczorajszym postom, bo jeżeli kluby powinny zrobić wszystko dla awansu(włącznie z kasą na protesty i inne głupoty), to pomoc sprzetową dla tych "słabszych" zawodowców również.
Nie wiem, jak jest rzeczywiście z wypłatami dla zawodników. Różne głosy się słyszy. Ja nie wnikam - był poważny sponsor, który wyłożył pieniądze na sezon i byli ludzie, którzy podpisali kontrakty wiedząc, ile mają do dyspozycji. Ja z tego wnioskuję, że zawodnicy mieli w tym roku w Lublinie jak u Pana Boga za piecem. Może nie idealnie, ale na pewno lepiej, niż w większości klubów.
A czy wiesz, kto za to płacił? Ja nie wiem. Nie zdziwiłbym się, gdyby sam Jamroży.Zawodowy kontrakt Jamrożego nie przeszkodził mu śmigać na sprzęcie Lindbaecka.
Widocznie mu się opłacało.Po drugie nie zapominaj, że Rempała za punkt bierze mniej hajsu niż w zeszłym sezonie. Zgodnie z zasadami logiki oznacza to jakieś marne grosze.
Ja nie mówię, że klub nie może załatwić motocykli zawodowym żużlowcom, tylko że nie na miejscu jest wytykanie klubowi, że tego nie zrobił i postulowanie odsunięcia z tego powodu jego działaczy. Pewnie są lepsze powody, by to zrobić. A te to akurat żaden powód.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Przykro jest czytać jak dyrektor klubu w ciągu dwóch sezonów nauczył się, że "żużel to loteria". Moim zdaniem ta wypowiedź powinna dawać jasny sygnał, że czas tego pana w klubie dobiegł końca.Poza tym, żużel to loteria. W jednym meczu zawodnik zdobywa prawie komplet, a w następnym zawodzi. Decyduje forma dnia.
Trzeba nam kogoś, kto wie, że żużel to sport, a nie loteria. Niby frazes, a jednak.
Dla Szanownego Pana Dyrektora wyjaśniam.
Loteria to jest np. w lotto, żużel to sport. W żużlu o wyniku decyduje bardzo wiele elementów, które świadczą o wartości konkretnego zawodnika - przygotowanie sprzętu, umiejętność dopasowania motocykla do nawierzchni, umiejętności jazdy, odwaga, ambicja, zaangażowanie, częste starty/treningi... to i pewnie wiele innych elementów decyduje o wyniku.
Cóż, żużel jest na tyle specyficznym sportem, że zawodnik na jednym torze potrafi zrobić komplet, a na innym przywieźć same zera. Z naszej strony pokazał to Tomek Rempała, a ze strony Rybnika Jamroży.
Panie Dyrektorze, tak wygląda właśnie żużel od wielu, wielu lat.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ten wywiad to w większości kpina z inteligencji ludzi zainteresowanych żużlem w Lublinie. Po kolei.
Żużel to akurat sport, w którym forma dnia ma najmniejsze znaczenie. Ważne są: umiejętności techniczne, umiejętności dotyczące rozpracowania toru i ustawienia sprzętu, jakość tego sprzętu, kondycja i siła - moim zdaniem w tej właśnie kolejności. Żadnej z tych rzeczy ani nie nabywa się, ani nie traci w ciągu jednego dnia.D. Sprawka pisze:Żużel to loteria. W jednym meczu zawodnik zdobywa prawie komplet, a w następnym zawodzi. Decyduje forma dnia.
Więc na kim te oszczędności? Fisher? Po meczu w Lublinie poleciał do Anglii i we wtorek przyleciał drugi raz. Sweetman? W niedzielę go nie było, więc kiedykolwiek by przyjechał - we wtorek, czy 5 dni później, za przyjazd wziąłby jeden raz. Więcej obcych nie było, a Polacy nie biorą za dojazd, albo biorą grosze. Gdzie więc oszczędności rzędu kilkunastu tysięcy?D. Sprawka pisze:Jakie korzyści z tej decyzji miała lubelska drużyna? Kilkanaście tysięcy oszczędności ze względu na transport.
A ja "sądzę". I co?D. Sprawka pisze:w niedzielę będzie prawdopodobnie taka sama pogoda. Nie sądzę, aby to przełożyło się na wynik dwumeczu.
Pobudka!!! Meczu nie trzeba było wygrać, tylko uciułać 40 punktów, a to już da się zrobić trzema zawodnikami, tym bardziej mając do dyspozycji ZZ za Drymla. Poza tym, gdyby była zła pogoda, mecz mógłby trwać krócej i obrona przewagi byłaby jeszcze łatwiejsza. Bo na "obcym" własnym torze Rybnik by nam tak nie odjechał w 5 biegów, jak to miało miejsce wczoraj. Brednie!D. Sprawka pisze:Dwanaście punktów zaliczki było skromną przewagą przed walką na torze pierwszoligowca. Nie wygra się meczu trzema zawodnikami, nawet przy najgorszej pogodzie...
A kto informuje zawodnika i jego menedżera o godzinie rozpoczęcia meczu? Bo chodzą słuchy, że Sweetman myślał, że mecz jest o 18, jak pierwotnie zakładano. Jak dla mnie, to z tego wynika, że nikt ich nie poinformował o zmianie terminu.D. Sprawka pisze:w sprawach podróży decyduje zawodnik i jego menedżer.
Kuciapa udostępnił swój sprzęt za 3 tysiące. Kolejne wirtualne dziesiątki tysięcy złotych.D. Sprawka pisze:Sprawa sprzętu była w ich gestii. Pomysł wypożyczenia motocykli z ekstraligi był bardzo dobry, ale kosztowałoby to kilkadziesiąt tysięcy złotych, a na takie wydatki nie było nas stać.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Racja Istred. My tu gadu gadu o zawodnikach ale priorytetem na przyszły sezon powinno być zatrudnienie Jacka Z. To jest czlowiek który potrafi ogarnąć sprawy a w razie potrzeby poprowadzić mecz taktycznie. Ciężko będzie go wyrwać z Rzeszowa ale spróbować można. Wypowiedzi pana Sprawki czasami przyprawiały mnie o zawał serca! Temu panu już dziękujemy.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Torsen pisze:Więc na kim te oszczędności? Fisher? Po meczu w Lublinie poleciał do Anglii i we wtorek przyleciał drugi raz. Sweetman? W niedzielę go nie było, więc kiedykolwiek by przyjechał - we wtorek, czy 5 dni później, za przyjazd wziąłby jeden raz. Więcej obcych nie było, a Polacy nie biorą za dojazd, albo biorą grosze. Gdzie więc oszczędności rzędu kilkunastu tysięcy?
W nastepnym zdaniu po tym ktore zacytowales masz odpowiedz...
Umówiliśmy się z niektórymi zawodnikami, że jeżeli pojedziemy we wtorek, to policzymy tylko za jeden przejazd
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ale Ci inni, którzy jechali to Rempała, Kostro, Puszakowski i Baran. Baran powiedział w wywiadzie, że po meczu wraca do Rzeszowa , wskakuje do łóżka i leczy się. Rempała i Kostro wrócili pewnie do Tarnowa, skąd mają do Rybnika bliżej niż z Lublina. Czyli wszyscy pokonali taką samą trasę jaką jechaliby i w niedzielę. W Lublinie został zapewne Puszakowski. Zawodnicy polscy nie biorą pieniędzy za dojazd lub biorą tylko koszty paliwa. To w przypadku 4 polskich zawodników kilkaset złotych. Skąd nasz dyrektorejro wyliczył kilkunastotysięczne oszczędności? Chyba on uważa, że kibice są głupsi od niego i idzie w zaparte aby znaleźć uzasadnienie dla tej kretyńskiej decyzji.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Moze Fisher sam tyle bral
.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.