Lubelski klub w sezonie 2010

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4651 Postautor: GIGI » 21 maja 2010, o 20:20

kibicLBN pisze:
dobek pisze: Potrzebujemy ludzi z autorytetem,charyzmą którzy wiedzą z czym ten sport się "je" tacy z twardą ręką którzy potrafią walnąć pięscią w stół. Jeżeli nie będzie w klubie silnej ręki i osób którzy naprawdę znają się na żużlu to.... :(

Zgoda. Jak bym był trenerem i zawodnik nie wiedziałby że drużyna po tyłku dostaje, to by się zawodnik bał na trening nie przyjechać...


na kolano i pasa w dupe ;) juz to widze....

co innego jakbys napisal: jakbym byl trenerem to chcialbym aby w klubie byl znowu Jacek Ziolkowski to co innego.

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4652 Postautor: bartosch » 21 maja 2010, o 20:26

piatek. tygodnia koniec, a weekendu poczatek... bylem przekonany, ze dzisiaj pojawi sie komunikat gksz informujacy o wypozyczeniu jakiegos ridera do kmz'tu, zawiodlem sie... zawodnikow, ktorzy jeszcze nie startowali jeszcze kilku jest, kasa tez jest, czas byl, to w czym jest problem? po jakze pozytywnej konferencji prasowej pogratulowalem prezesowi wejscia to klubu takiej marki jak Bogdanka, jednak od razu zapytalem "czy klub jest przygotowany organizacyjnie aby to wszystko udzwignac"? ciagle mam nadzieje, ze tak.
carpe diem!

dobek
Senior
Posty: 559
Rejestracja: 17 stycznia 2009, o 16:09

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4653 Postautor: dobek » 21 maja 2010, o 20:32

miedziany pisze:
harry pisze:Harry ma 100% racji trener jest po prostu do du...


Idz i to powiedz Wilkowi prosto w oczy, troche szacunku chyba jednak mu sie nalezy. Mozna kogos skrytykowac na forum, ale nie w taki sposob. Powinienes dostac ostrzezenie...

Wiesz mi bardzo go szanuje i zwracałem mu uwagę na treningach co moim zdaniem robił zle ale dlaczego nie interesował się naszymi nowymi zawodnikami gdy byli u nas pierwszy raz.Nie podpowiadał im co i jak jakie przłożenia itp. byli skazani sami na siebie było to u nas jak i na wyjazdach. Ja oczekiwałbym od trenera innej reakcji jak i ci zawodnicy

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4654 Postautor: istred » 21 maja 2010, o 20:34

Trener jest do dupy i dyrektor też. I to chyba każdy widzi.

Pytałem się już kiedyś na forum, skąd Sprawka się w ogóle wziął? Kim on był wcześniej? Szukałem kiedyś w necie i znalazłem tylko "trenujzmistrzem".
Mam wrażenie, że facet był zwykłym bezrobotnym, który trochę się interesował sportem (niekoniecznie żużlem), nawet sam od czasu do czasu jeździł na rowerze więc pomyślano że się nada.

Wojciechowski był wiele lat prezesem honorowym. Za Twojej kadencji Harry, więc na pewno się znacie. Nie możesz mu czegoś podpowiedzieć (tak, wiem że Twoich rad przestali słuchać na początki poprzedniego sezonu, ale mimo wszystko ciągnąłeś ten wózek trochę więc jakiś tam autorytet powinieneś mieć) co i jak?
Czy Wojciechowski - który chyba jedyny w miarę rozgarnięty jest w tym klubie - nie widzi tego co widzą wszyscy kibice?

Rozumiem, że po zeszłym sezonie było trochę kulawo z kasą, więc Wilk, jako jedyny argument w ręku KMŻ do zakontraktowania Barana i Rempały, pozostał na stanowisku, pomimo porażki.
Bo przecież (pomijając sam wynik zespołu) kłopoty ze zmontowaniem składu, gdy zakontraktowanych jest 17 zawodników są wyłączną winą trenera lub dyrektora.
Ale teraz, gdy sytuacja się trochę zmieniła i wymaga przynajmniej odrobinę profesjonalizmu to amatorom należy chyba podziękować, prawda?

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4655 Postautor: janek » 21 maja 2010, o 20:35

święta racja.

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4656 Postautor: kibicLBN » 21 maja 2010, o 20:44

istred pisze:Trener jest do dupy i dyrektor też. I to chyba każdy widzi.

Każdy oprócz pana Wojciechowskiego :lol: :lol:
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4657 Postautor: niespokojny » 21 maja 2010, o 20:50

Czy moze mi ktos wytlumaczyc, bo nie bardzo rozumiem. Jak trener moze wiedziec jak sie spasowac z torem, skoro nie siedzi na motocyklu??? Gosc zdobyl braz w ekstralidze z Miesiacem i Kuciapa w skladzie wiec wielki szacun dla Rafala 8) :wink: . Ja nie slyszalem zeby Czernicki albo Rutecki(tak dla przykladu oni) mowil komus jakie zebatki ma zalozyc, albo o ile zwiekszyc, zmniejszyc przelozenie? Harry Janusz mowil?
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4658 Postautor: Łoptymista » 21 maja 2010, o 20:54

a byles kiedys w ogole w parku maszyn w czasie meczu zeby sklyszec co mowi trener? tak pytam z ciekawosci, skoro mowisz o innych trenerach :D

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4659 Postautor: niespokojny » 21 maja 2010, o 20:57

bylem 8)
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4660 Postautor: bartosch » 21 maja 2010, o 21:11

klubowi na gwalt potrzeba kierownika druzyny z jajami! nie chodzi tutaj o eksponowanie swoich klejnotow w kolarskich spodenkach... mecz zuzlowy w Polsce to taka mala wojenka. mieliscie okazje zobaczyc kilku "cwaniakow" z druzyn przyjezdnych w tym sezonie w Lublinie, ktorzy wywierali wplyw (z powodzeniem) na sedziego. kierownik musi byc "jak Tommy Lee Jones" w sciganym" :) dodatkowo, musi pomagac Rafalowi w parku maszyn. takze Stingu do dziela, pokaz na co Cie stac:)
carpe diem!

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4661 Postautor: JAG » 21 maja 2010, o 21:16

trener obserwujac mecz widzi kto ma problem na starcie a komu motor "nie jedzie" na trasie i jako byly zawodnik wyciaga swoje wnioski ktorymi sie z zawodnikami dzieli. zawodnik ma rozum i z wlasnych obserwacji oraz uwag trenera powinien wyciagnac wnioski dotyczace tego co nalezy zmienic zeby bylo lepiej;)
nikt nikomu niczego nie narzuca. czasem posluchanie sugestii trenera wychodzi zawodnikowi na dobre,czasem nie. zdazaly sie sytuacje ze pod koniec meczu ktorys z zawdonikow przyznawal ze faktycznie Wilk dobrze podpowiadal ale on zrobil po swojemu.
:),czasami :(

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4662 Postautor: niespokojny » 21 maja 2010, o 21:28

BTW.

Bartlomiej Czekanski pisze:Do boju Staleczkę zagrzewał też nowy coach Czesław "Mówcie mi Mourinho" Czernicki. Swoim polskim zawodnikom powiedział, że mają tylko dwa punkty biegowe straty do Unii, a zagraniczniakom pokazał to na palcach. Nagadał się tak, że... aż go ręce bolały.[


:lol: :wink:
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4663 Postautor: harry » 22 maja 2010, o 00:16

Ge(L)o pisze:Zrobilem personalna wycieczke, bo porzygac sie mozna od Twoich pozal sie Boze madrosci.

No to napisz bohaterze i znawco wszelakich mądrości żużlowych, które to moje zdania są do kitu. Wiesz czy tylko szczekasz?
Widocznie w tym momencie nie udalo sie zalatwic wzmocnienia, nie ma odpowiednich zawodnikow albo odpowiednio duzych srodkow (np dla Drymla), zeby wyslac mocniejszy sklad juz do Pily. Pojedziemy tym co jest.

O oooo oo. Czyli różne miarki do tego samego. KMZ-towi to wszystko wolno. Dali dupy na całej lini ale nic sie nie stało. Trudno, obiektywne trudności, przepraszamy, nie umiemy, może później się nauczymy, może będzie lepiej ale teraz dla nas to za duże wyzwanie. Wszyscy winni ale nie my. Trudno, będzie co będzie. Oj mam wrażenie, że jesteście z dyrem z jednej gliny ulepieni. Swój swojego zawsze znajdzie i będzie bronił. Jemu przebaczysz największą wpadkę ale TŻ za to samo to od razu be
Zachowujesz sie jakbys zjadl wszystkie zuzlowe rozumy i wiedzial najlepiej co nalezy robic i jak

Wszystkie nie, ale 10 lat pracy w środku cyklonu pod tytułem żużel daje sporą przewage nad Twoją wiedzą i całego KMŻ-tu razem wzietego.
. Byles, miales okazje sie wykazac, koniec koncow polegles. A co chwile przebija z Twoich wypowiedzi, ze wszystko zrobilbys lepiej, ze to trzeba zrobic tak, a nie inaczej, ze w ogole wszystko co robi klub KMZ jest be.

Jak trzeba było to się wykazałem. Uratowałem w 2001 roku żużel dla Lublina i jestem tego pewien na 100%. To ja znalazłem obecnego prezesa i zaszczepiłem go żużlem. Czyli nie byłoby żużla po dwakroć. Jak znalazło sie tylko trochę grosza to awansowałem do I ligi. A w niej z niczego zrobiłem coś. Z najmniejszym budżetem w I lidze doszedłem do baraży i gdyby nie strach przed wiedzą o brakach organizacyjnych to kto wie...
A jak się skończyło? Nie wypada mi tego pisać ale ktoś obecnie bardzo ważny w naszym żużlu obiecał mi przed sezonem 2007, 1 milion złotych na tamten sezon. Z miliona zrobiło sie 40 tys netto no i skutek musiał być wiadomy. Bardzo żałuje, że tak prosto dałem sie wpuścic w maliny i mam z tego powodu do tej pory olbrzymie problemy.
Na całym świecie wszyscy korzystają z mądrości poprzedników.U nas wręcz odwrotnie. Dlaczego KMŻ który nie ma zielonego pojęcia o żużlu postanowił że będzie się uczył na własnych błędach? Kto za to płaci? Ja w 2001 roku jak sam musiałem sie wszystkiego uczyć bo nikt nie chciał pomóc, wybuliłem ponad 100 tys zł z własnej kasy.
Nie wszystko co robi KMŻ jest be ale jak na prawdę nie wezmą się za prawdziwą robotę to ta żyła złota pod tytułem Lubelski Węgiel, która im się akurat trafiła może się zaraz skończyć.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4664 Postautor: harry » 22 maja 2010, o 00:26

Ge(l)o ! A gdzie Ty jesteś??? Jadą po Twoim ukochanym klubie ( tylko na tej stronie GIGI,bartosch, dobek, istred, janek, kibic LBN) a Ty nie wstajesz, do kompa nie siadasz, za klawiaturę nie chwytasz??? Panie forumowiczu Ge(l)o! Klub w potrzebie!!! Larum grają! Wszyscy zaczynają mieć dosyć tego a Ty ich nie bronisz?
Czekasz aż ja coś napiszę? Oj napiszę jeszcze nie raz. Bedziesz miał okazję skompromitować sie wiele razy.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4665 Postautor: harry » 22 maja 2010, o 00:35

istred pisze:Pytałem się już kiedyś na forum, skąd Sprawka się w ogóle wziął? Kim on był wcześniej? Szukałem kiedyś w necie i znalazłem tylko "trenujzmistrzem".

Darek wyleciał z pracy w MOSiRze za nieudane otwarcie Globusa, gdy wygwizdano Pruszona. A jak wiadomo Pruszon i nasz prezio się nie nawidzą to może i dlatego Darek pracę znalazł. Później robił w Montexie ale tam też miał jakieś problemy
Wojciechowski był wiele lat prezesem honorowym. Za Twojej kadencji Harry, więc na pewno się znacie. Nie możesz mu czegoś podpowiedzieć (tak, wiem że Twoich rad przestali słuchać na początki poprzedniego sezonu, ale mimo wszystko ciągnąłeś ten wózek trochę więc jakiś tam autorytet powinieneś mieć) co i jak?
Czy Wojciechowski - który chyba jedyny w miarę rozgarnięty jest w tym klubie - nie widzi tego co widzą wszyscy kibice?
No to jest dla mnie zagadka właśnie. Wiele razy mówiłe mu co i jak gdy się pytał, i wydawało mi się, że zrozumiał a później okazywało się, ze efektów absolutnie żadnych :shock:
Ale teraz, gdy sytuacja się trochę zmieniła i wymaga przynajmniej odrobinę profesjonalizmu to amatorom należy chyba podziękować, prawda?

Na szczęście z tego co wiem to odpowiedni ludzie już to zaczaili. Trzeba czekać.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4666 Postautor: niespokojny » 22 maja 2010, o 00:42

harry pisze:Bardzo żałuje, że tak prosto dałem sie wpuścic w maliny i mam z tego powodu do tej pory olbrzymie problemy.


Piotrek Świst Cie sciga? :wink:

Zarzad to amatorka. Szczegolnie Darkan. Takie moje subiektywne odczucie. kontrakty powinny byc podpisane przynajmniej jeden. Jak pojedziemy naprawde Edbergiem to bedzie porazka zarzadu po calosci. Chyba wiedzieli duzo wczesniej ze sie sponsor szykuje???????? To mogli nagrywac to juz po kontuzji Piszcza odrazu. A najlepiej przed zabezpieczyc lawke! Obudza sie z reka w nocniku i bedzie placz. Ze po herbacie i najwazniejszych meczach. Jednak Ci ludzie dalej ciagna ten wozek, ktory wcale lekki nie jest. Zrobili cos z niczego i za to szacun. Organizacyjnie sa do dupy to swieta prawda, ale za ich ''rzadow'' pojawil sie sponsor. A to daje nadzieje na przyszlosc z czego sie bardzo cieszymy. A jedoczesnie boimy ze dadza... to co zwykle :lol:
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4667 Postautor: harry » 22 maja 2010, o 00:49

niespokojny pisze:Czy moze mi ktos wytlumaczyc, bo nie bardzo rozumiem. Jak trener moze wiedziec jak sie spasowac z torem, skoro nie siedzi na motocyklu??? Gosc zdobyl braz w ekstralidze z Miesiacem i Kuciapa w skladzie wiec wielki szacun dla Rafala 8) :wink: . Ja nie slyszalem zeby Czernicki albo Rutecki(tak dla przykladu oni) mowil komus jakie zebatki ma zalozyc, albo o ile zwiekszyc, zmniejszyc przelozenie? Harry Janusz mowil?

To wszystko zależy od doświadczenia. Im trener dłużej jeździł tym ma większe rozeznanie. Każdy tor ma wiele obcji. Można go robić na wiele sposobów. Trener jak dużo razy jeździł na danym torze to może szybko zareagować na dane przygotowanie toru. Ale nie musi. Przecież dosyć często dosypywane do toru sa różne składniki i już tor zmienia się zasadniczo. Trener za to powinien z racji swojego doswiadczenia poznac się czy na przykład z zębatkami należy iść w górę czy w dól. Chociaż to też nie jest łatwe bo np Stachyra z Dawidem kilka razy o mało sie nie pobili na meczu bo jeden chciał iść w górę a drugi uparł się żeby iść w dół. Tu najlepiej pomaga zeszyt z dokładnymi danymi co i kto gdzie startował i jakie były warunki i jakie przełożenia wtedy najlepiej jechały. Taki Trumiński na przykład w 2001 roku wyjechał na próbe toru w Tarnowie. Zjechał i kazał zmienić zapłon. Później okazało się, że Wardzała zmierzył mu czas na tej próbie i pobił rekord toru. A on w pierwszym biegu przyjechał o 100 metrów za trzecim. Dopiero jak wrócił do tego co było na próbie to walnął następnych 5 trójek.
Generalnie trener jest od innych rzeczy jak dobieranie przełożeń.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4668 Postautor: harry » 22 maja 2010, o 00:52

niespokojny pisze:
harry pisze:Bardzo żałuje, że tak prosto dałem sie wpuścic w maliny i mam z tego powodu do tej pory olbrzymie problemy.


Piotrek Świst Cie sciga? :wink:

Świstawa jeździł w 2006 roku. To znaczy nie jeździł tylko się bujał. To akurat był chyba jego najgorszy sezon w życiu.

Edit:
Ge(l)o! Mam nadzieję, że coś walniesz niespokojnemu za tak brzydki atak na Twój ukochany klub 8)
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4669 Postautor: GIGI » 22 maja 2010, o 01:15

harry pisze:Chociaż to też nie jest łatwe bo np Stachyra z Dawidem kilka razy o mało sie nie pobili na meczu bo jeden chciał iść w górę a drugi uparł się żeby iść w dół. Tu najlepiej pomaga zeszyt z dokładnymi danymi co i kto gdzie startował i jakie były warunki i jakie przełożenia wtedy najlepiej jechały.



hehe, przypomina mi sie sytuacja ze Stachyrami i z P. Karlsonem ;) P.K. do Dawida: zeba w gore a Jasio na to: co on pierdoli? Ot przygadal kociol garnkowi ;) Heh w koncu Jasio jakby nie bylo wiedzial lepiej od P.K.( przynajmniej w jego wyobrazni). Co taki Szwed moze wiedziec o slynnym torze na Al. Zygmuntowskich ;)

Btw: Trener ma ustalic sklad a kierownik druzyny ma trzymac wszystko w kupie. Kurwa, ze tak powiem, cholernie mi brakuje Jacka Ziolkowskiego!!

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4670 Postautor: niespokojny » 22 maja 2010, o 01:33

Nie ma w tym nic smiesznego :? . Sam do tej pory staralem sie bronic tych ludzi za to ze ktos pyrka u nas na stadionie, ale teraz to juz brak argumentow. Myslalem ze frycowe juz zaplacilismy. A tu dalej ten sam tasiemiec to juz moze czlowieka cos strzelic. Jedynie nowy sponsor czesciowo zmazuje z nich plame. Ale organizacja i kontraktowanie zawodnikow to blazenada.

Najpierw jedziemy o awans, prychodza playoff a my 5 minut przed meczem nie wiemy kim pojedziemy bo skladu nie mozemy zmontowac, a wzmocnienie w postaci Piszcza okazuje sie na papierku, bo nikt nie wiedzial ze Piszczowi jakies terminy moga nie pasowac. Nikt sie nie domyslil ze moga mu mecz odwolac i przeniesc. Polowa kontraktow okazuje sie byc wirtualna. We wrzesniu po przegranej z Miskolcem zarzad deklaruje wszem i wobec ze rozpoczynaja rozmowy z liderami lubelskiego zespolu w celu przedluzenia kontraktow. Nadchodzi grudzien i Jacek Rempala w Lodzi. Reakcja zarzadu: Trudno. Koniec grudnia, ma byc 6 kontraktow czym zarzad sie chelpi tymczasem sa dwa. Tomek Rempala i Borodaj. Mijaja dwa tygodnie i do skladu mamy Hauzingera i jakichs oneszkow. Kolejne tygodnie i potencjalni kandydaci uciekaja do innych klubow podczas gdy 20tys Rawicz dawno ma kadre zamknieta i to bardzo ciekawa. My tymaczasem czekamy na promocje 65%. Co bylo dalej kazdy wie juz nie chce mi sie o tym pisac. W polowie marca dopiero Piszcz doszedl i wkoncu sklad zaczal miec rece i nogi.
Ale jakie sa z tego wnioski? Przez blisko ostatni rok slyszymy ze ''w nastepnym tygodniu'' beda wzmocnienia. I za kazdym razem to samo. Ci ludzie sa goloslowni i mnie wcale nie zdziwilo dzisiejsze fiasko. Jak sie cos obiecuje to sie robi a nie pozniej tlumaczy nieudolnie. Chcialbym wkoncu sie doczekac kiedy bedzie - w przyszlym tygodniu kontrakt. Jest kontrakt. Ja rozumiem ze posrednicy i menadzerowie kosztuja. Ze prowizje trzeba zaplacic. Ale nie kazdy siedzi codziennie na facebooku :lol: . Ide spac, milej nocy tym ktorzy czekaja na Pudziana :D
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4671 Postautor: GIGI » 22 maja 2010, o 01:46

niespokojny pisze:Nie ma w tym nic smiesznego :? . Sam do tej pory staralem sie bronic tych ludzi za to ze ktos pyrka u nas na stadionie, ale teraz to juz brak argumentow. Myslalem ze frycowe juz zaplacilismy. A tu dalej ten sam tasiemiec to juz moze czlowieka cos strzelic. Jedynie nowy sponsor czesciowo zmazuje z nich plame. Ale organizacja i kontraktowanie zawodnikow to blazenada.

Najpierw jedziemy o awans, prychodza playoff a my 5 minut przed meczem nie wiemy kim pojedziemy bo skladu nie mozemy zmontowac, a wzmocnienie w postaci Piszcza okazuje sie na papierku, bo nikt nie wiedzial ze Piszczowi jakies terminy moga nie pasowac. Nikt sie nie domyslil ze moga mu mecz odwolac i przeniesc. Polowa kontraktow okazuje sie byc wirtualna. We wrzesniu po przegranej z Miskolcem zarzad deklaruje wszem i wobec ze rozpoczynaja rozmowy z liderami lubelskiego zespolu w celu przedluzenia kontraktow. Nadchodzi grudzien i Jacek Rempala w Lodzi. Reakcja zarzadu: Trudno. Koniec grudnia, ma byc 6 kontraktow czym zarzad sie chelpi tymczasem sa dwa. Tomek Rempala i Borodaj. Mijaja dwa tygodnie i do skladu mamy Hauzingera i jakichs oneszkow. Kolejne tygodnie i potencjalni kandydaci uciekaja do innych klubow podczas gdy 20tys Rawicz dawno ma kadre zamknieta i to bardzo ciekawa. My tymaczasem czekamy na promocje 65%. Co bylo dalej kazdy wie juz nie chce mi sie o tym pisac. W polowie marca dopiero Piszcz doszedl i wkoncu sklad zaczal miec rece i nogi.
Ale jakie sa z tego wnioski? Przez blisko ostatni rok slyszymy ze ''w nastepnym tygodniu'' beda wzmocnienia. I za kazdym razem to samo. Ci ludzie sa goloslowni i mnie wcale nie zdziwilo dzisiejsze fiasko. Jak sie cos obiecuje to sie robi a nie pozniej tlumaczy nieudolnie. Chcialbym wkoncu sie doczekac kiedy bedzie - w przyszlym tygodniu kontrakt. Jest kontrakt. Ja rozumiem ze posrednicy i menadzerowie kosztuja. Ze prowizje trzeba zaplacic. Ale nie kazdy siedzi codziennie na facebooku :lol: . Ide spac, milej nocy tym ktorzy czekaja na Pudziana :D


trafiles w 10. Podniecamy sie transferami 13 amatorow a w takim Krosnie( nie ublizajac nikomu) jest prawdziwy zuzlowy team ktory jestem pewien ze jeszcze zaskoczy! O czym to swiadczy?? Moim zdaniem o tym ze od czasow Pawla Brylowskiego nikt o promocje miasta nie walczy. Mamy ten sam tasiemiec co roku. Jesli pare lat temu w takim Gorzowie miasto potrafilo dac 700 tys a w Lublinie 200 to chyba cos nie tak. Cos tam zawsze kazdy obiecuje ale teraz widze ze poki S.A. nie powstanie to mozemy zapomniec o profesjonalnym zuzlu w Lublinie.

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4672 Postautor: janek » 22 maja 2010, o 04:11

jaka puenta?? Że jeśli Wojciechowski nie zmieni ekipy na przyszły sezon to nic się nie zmieni. Proste.

janaz
Posty: 128
Rejestracja: 17 maja 2010, o 22:17

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4673 Postautor: janaz » 22 maja 2010, o 08:22

Może sponsor nie przekazał kasy i dlatego klub negocjuje i negocjuje
bo nie ma argumentów finansowych i dlatego brak kontraktów.
Ostatnia konferencja prasowa i podpisanie umowy (do końca roku)
miała podtekst polityczny i medialny i wpisuje się w walkę Karpińskiego
z Palikotem o przywództwo w PO i bardziej chodziło o pokazanie
że w razie wygranej Żuk może by kandydatem na prezydenta.
POczekajcie dzisiaj się wyjaśni, jeśli Palikot zostanie przewodniczącym
to cała trójka (Karpiński,Żuk,Wojciechowski) mają POzamiatane.
Podchodziłbym ostrożnie do tematu, czy aby napewno chodziło
o dobro lubelskiego żużla.

miedziany
Senior
Posty: 811
Rejestracja: 11 sierpnia 2009, o 09:52

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4674 Postautor: miedziany » 22 maja 2010, o 08:43

bartosch pisze:klubowi na gwalt potrzeba kierownika druzyny z jajami! nie chodzi tutaj o eksponowanie swoich klejnotow w kolarskich spodenkach...


z tym sie zgodze, przynajmniej po meczu z Lodzia i tamtym sezonie, ale do naszego trenera mam szacunek. Trzeba zrozumiec to, ze trener Wilk nie odpowiada za wszystko.

PS. Mam nadzieje ze nasz kierownik odpowiednio wykorzysta taka szanse jaka daje Bogdanka

Awatar użytkownika
Remus
Senior
Posty: 654
Rejestracja: 16 czerwca 2009, o 14:11

Re: Lubelski klub w sezonie 2010

#4675 Postautor: Remus » 22 maja 2010, o 08:47

janaz pisze:Może sponsor nie przekazał kasy i dlatego klub negocjuje i negocjuje
bo nie ma argumentów finansowych i dlatego brak kontraktów.
Ostatnia konferencja prasowa i podpisanie umowy (do końca roku)
miała podtekst polityczny i medialny i wpisuje się w walkę Karpińskiego
z Palikotem o przywództwo w PO i bardziej chodziło o pokazanie
że w razie wygranej Żuk może by kandydatem na prezydenta.
POczekajcie dzisiaj się wyjaśni, jeśli Palikot zostanie przewodniczącym
to cała trójka (Karpiński,Żuk,Wojciechowski) mają POzamiatane.
Podchodziłbym ostrożnie do tematu, czy aby napewno chodziło
o dobro lubelskiego żużla.



Pieniądze są przekazane do klubu, zaległości uregulowane wobec zawodników i trenera. A czemu nie było kontraktów? Poczytaj dobrze temat kilka stron wstecz a będziesz wiedział co jest grane z tymi kontraktami.
Obrazek