Uwierz mi, jestem ostatnią osobą, która mogłaby działać - jak piszesz - na szkodę jakiegokolwiek klubu żużlowego w tym mieście. To władze obecnego klubu szkodzą same sobie taką "prosprzedażową" polityką
Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Zrobiłeś aferę na 100 fajerek z powodu jednego cynicznego posta, który zresztą nie pojawiłby się gdyby nie wcześniejsza "promocja" karnetów w postaci : kup karnet na 7 meczów, zapłać tyle co za... 7 biletów
Uwierz mi, jestem ostatnią osobą, która mogłaby działać - jak piszesz - na szkodę jakiegokolwiek klubu żużlowego w tym mieście. To władze obecnego klubu szkodzą same sobie taką "prosprzedażową" polityką
Uwierz mi, jestem ostatnią osobą, która mogłaby działać - jak piszesz - na szkodę jakiegokolwiek klubu żużlowego w tym mieście. To władze obecnego klubu szkodzą same sobie taką "prosprzedażową" polityką
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Kupujesz karnet masz 3 imprezy za free. Przyjdziesz na jedna juz jestes do przodu. Nie interesuje Cie to? Kupujesz bilet co mecz i wychodzisz na zero. Jesli wymysliles jakas super strategie to napewno wielu chetnie wyslucha a moze wkoncu dotrze do klubu i przyczynisz sie do poprawienia sytuacji zarowno finansowej jak i marketingowej. Patrzac na inne IIligowe kluby to polityka biletowo-karnetowa kmztu nie jest wcale najbardziej konserwatywna.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Nie trzeba być wielkim magikiem, żeby zauważyć, że wszelkie pozaligowe imprezy przeciętnego kibica nie interesują. W Zielonej Górze czy Toruniu przed sezonem sprzedają chyba z 5 tysięcy karnetów i mimo, że w ich cene wliczone są imprezy typu MDMP, 1/2 MIMP czy cokolwiek takiego, to przychodzi na nie 200-500 osób. Wielu po prostu nie może na nie przyjść bo odbywają się we wtorki i środy gdy wiele osób jest w szkole lub pracy. Dlatego też "konstruując" cenę karnetu należy pomnożyć liczbę meczów ligowych przez jednostkową cenę biletu i od uzyskanego wyniku odjąć choćby te symboliczne 5% zostawiając na boku te wspaniałe dodatkowe imprezy typu PLM czy 1/4 IMP...
Dodatkowo może się zdarzyć, że te pozaligowe turnieje się w ogóle w Lublinie nie odbędą (zła pogoda może skutkowac przeniesieniem ich przez PZM do innego miasta). I co wtedy powiesz ludziom, którzy kupili karnet "bo miało być 3 imprezy gratis"? Takie sytuacje też trzeba przewidywać. Z ligą przynajmniej masz pewność, że koniec końców wszystkie mecze muszą się odbyć...
Ot i cała "filozofija" zwiększenia zainteresowania kupnem karnetu wśród przeciętnego kibica. Jak dla Ciebie gratis
Dodatkowo może się zdarzyć, że te pozaligowe turnieje się w ogóle w Lublinie nie odbędą (zła pogoda może skutkowac przeniesieniem ich przez PZM do innego miasta). I co wtedy powiesz ludziom, którzy kupili karnet "bo miało być 3 imprezy gratis"? Takie sytuacje też trzeba przewidywać. Z ligą przynajmniej masz pewność, że koniec końców wszystkie mecze muszą się odbyć...
Ot i cała "filozofija" zwiększenia zainteresowania kupnem karnetu wśród przeciętnego kibica. Jak dla Ciebie gratis
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Uwierz mi ze roznica 5-10 zl przy cenie karnetu 140 jest malo znaczaca dla osoby nabywajacej. Gdyby to byla obnizka przy poziomie 50 to jak najbardziej sie zgodze ze mialoby to wplyw na ich zakup przez kibicow. Idac twoim tokiem rozumowania: 5%x20zl=1 zl; 7meczow x 1zl = 7zl. Rozumiem ze taka obnizka ma zachecic ludzi do zakupu karnetu?
. Zaraz krzykniecie 25% obnizyc... a moze tak duza obnizka jest poprostu nieoplacalna dla klubu?
Druga sprawa. Mowisz ze te gratisowe imprezy nie ciesza sie zainteresowaniem. Dzisiaj w Opolu na sparingu z Olympem praga przy cenach 15 zl
!!! gdzie w druzynie gosci mowilo cos tylko nazwisko Kus, Rempala i Tomicek przyszlo 500 osob.
Jezeli sporo osob mialoby takie karnety to mogliby je chociaz dac znajomemu, albo namowic znajomych zeby poszli z nimi i juz sie zlatuje wiecej osob na stadion. Nie mowiac juz ze majac cos oplaconego bedziesz mial wieksza motywacje niz jakbys mial w ta impreze dodatkowo inwestowac. Taka sztuczka psychologiczna. Ot i cała "filozofija" zwiększenia zainteresowania kupnem karnetu wśród przeciętnego kibica. Jak dla Ciebie dorzucam do karnetu

Druga sprawa. Mowisz ze te gratisowe imprezy nie ciesza sie zainteresowaniem. Dzisiaj w Opolu na sparingu z Olympem praga przy cenach 15 zl
Jezeli sporo osob mialoby takie karnety to mogliby je chociaz dac znajomemu, albo namowic znajomych zeby poszli z nimi i juz sie zlatuje wiecej osob na stadion. Nie mowiac juz ze majac cos oplaconego bedziesz mial wieksza motywacje niz jakbys mial w ta impreze dodatkowo inwestowac. Taka sztuczka psychologiczna. Ot i cała "filozofija" zwiększenia zainteresowania kupnem karnetu wśród przeciętnego kibica. Jak dla Ciebie dorzucam do karnetu
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Idac twoim tokiem rozumowania: 5%x20zl=1 zl; 7meczow x 1zl = 7zl. Rozumiem ze taka obnizka ma zachecic ludzi do zakupu karnetu?
Dobrze rozumiesz, bo tu chodzi bardziej o symbol niż o konkretne kwoty
Ja twierdzę, że dla przeciętnego kibica żużel=liga. Ty twierdzisz inaczej. Twoja wola. Żaden z nas zapewne drugiego nie przekona, zatem dobrej nocy życzę
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Rentownosc takiej obnizki czyli kosztu uzyskania szybszej gotowki najczesciej mierzy sie srednia lokat i obligacji w ostatnim roku. A taka srednia nie przekracza 7% o i ile 5 dlatego obnizka o 15-20% przestaje byc oplacalna dla klubu
. Przecietny kibic rownie dobrze kupi bilet i mu sie krzywda nie stanie skoro nie chce placic calej kasy odrazu. A 3 dodatkowe imprezy beda mialy lepszy 'wplyw' na jego samopoczucie i choc w niewielkim stopniu da mu odczuc ze ''zarobil'' w porownaniu do bileciarzy
.
Co do analizy... to ja sie bym skusil skoro sie zareklamowales
. Najchetniej w wersji elektronicznej
Milym akcentem zakonczyles a wiec rowniez Ci zycze dobrej nocy
Co do analizy... to ja sie bym skusil skoro sie zareklamowales
Milym akcentem zakonczyles a wiec rowniez Ci zycze dobrej nocy
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gotowej analizy nie mam ino gołe dane
Za metodologię badań też by mnie pewnie powiesił nawet student pierwszego roku socjologii czy innej pokrewnej nauki
Niemniej jakiś materiał do analiz jest i skoro już tego kotleta odgrzałem to postaram się wygrzebać te dane i wrzucić jakoś. Może w okolicach świąt będzie trochę więcej czasu...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Jeszcze nie spisz?
Mysle ze nikt oceniac Cie nie bedzie
, sam sie nie znam na takich badaniach ale z czystej ciekawosci bym zobaczyl co tam jest w glowach lubelskich kibicow spidłeja 
Mysle ze nikt oceniac Cie nie bedzie
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Dzisiaj w Opolu na sparingu z Olympem praga przy cenach 15 zl!!! gdzie w druzynie gosci mowilo cos tylko nazwisko Kus, Rempala i Tomicek przyszlo 500 osob.
Taki jest mniej wiecej potencjal "pozaligowych" imprez. Przychodzi na nie 300-700 osob, ktore sa najwierniejszymi kibicami. Oni przyjda jak bilet bedzie kosztowal 5 zl i przyjda jak bedzie kosztowal 15. Przy czym ten za 5 nie spowoduje znaczacego wzrostu frekwencji, a ten za 15 moze pozwolic zbilansowac impreze.
Czas na zmiany :]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
sting126 pisze:niespokojny pisze:Dzisiaj w Opolu na sparingu z Olympem praga przy cenach 15 zl!!! gdzie w druzynie gosci mowilo cos tylko nazwisko Kus, Rempala i Tomicek przyszlo 500 osob.
Taki jest mniej wiecej potencjal "pozaligowych" imprez. Przychodzi na nie 300-700 osob, ktore sa najwierniejszymi kibicami. Oni przyjda jak bilet bedzie kosztowal 5 zl i przyjda jak bedzie kosztowal 15. Przy czym ten za 5 nie spowoduje znaczacego wzrostu frekwencji, a ten za 15 moze pozwolic zbilansowac impreze.
Od siebie dodam, że na początku sezonu zawsze jest większy "głód żużla i stąd według mnie większa liczba kibiców nawet na sparingach
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Ja nie mam nic przeciwko dyskutowaniu, polemice itd. Ale pokazywanie ''polskiej mentalnosci'' i [t d]
Posluchaj.. Napisalem tak a nie inaczej tylko dlatego ze odzywasz sie w takim tonie jakbys pozjadal wszystkie rozumy i do tego cos wiedzial czego nie wiedza jeszcze ci nieszczesnicy o "polskiej mentalnosci' jadacy po pomyslach zarzadu (nie po nim samym). Wiec prosze cie grzecznie opowiedz to co sam przeczytales w artykulach lub dowiedziales sie z rozmow telefonicznych z klubem, bo ja takich mozliwosci nie mam. A aby uzupelnic Twoja juz i tak bogata wiedze, dodam tylko ze wystawienie faktury VAT za jeden bilet, czy tez za 10 karnetow to smierdzacy (bo woleli by nie wystawiac) obowiazek klubu i nie jest dla nabywcy ZADNYM bonusem!
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
go! pisze: Napisalem tak a nie inaczej tylko dlatego ze odzywasz sie w takim tonie jakbys pozjadal wszystkie rozumy i do tego cos wiedzial czego nie wiedza jeszcze ci nieszczesnicy o "polskiej mentalnosci' jadacy po pomyslach zarzadu (nie po nim samym).
To twoje subiektywne odczucie. Nic na to nie poradze. A hmm odpowiedz pisana moze byc roznie postrzegana, w duzej mierze zalezy od nastawienia odbiorcy do autora tekstu...
Specjalna oferta dla firm!
Klub prowadzi także sprzedaż karnetów dla firm (minimum 10 sztuk) i wystawia faktury VAT. Zamówienia prosimy składać pod numerem telefonu 601 655 999.
''Specjalna oferta dla firm, Klub prowadzi takze sprzedaz karnetow dla firm''. Wydaje mi sie ze jest roznica w celu uzycia takich zwrotow zamiast zwyklej wzmianki: przy zakupie od 10 biletow wystawiamy fakture vat.. Jedynym sposobem zeby sie dowiedziec jest zadzwonienie pod podany numer telefonu. A skoro nikt tego nie zrobil tylko odrazu pisze ze nie ma nizszej ceny bo mu sie tak wydaje, to raczej nie jest to konstruktywna krytyka w tym wypadku. I ot cala ''filozofija''
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Kolego "niespokojny": Zgadzam się z postem Bożeny. Na pierwszych meczach zawsze jest lepsza frekwencja, później utrzymać ją mogą tylko i wyłącznie nadspodziewanie dobre wyniki klubu, a z nimi może czasami niestety być różnie. Sprzedanie karnetu to "klient w garści", który płaci nawet za mecz, na który przychodzi 1/3 ludzi (bo dajmy na to klub jest ostatni w tabeli i przegrywa mecz za meczem nawet u siebie - policzcie teraz jakie to są straty, gdy nagle 2/3 osób nie przychodzi na kolejny mecz). W przypadku posiadacza karnetu klubu nie musi nawet interesować, czy na meczu się stawisz, bo już za niego zapłaciłeś!
Ponadto już kiedyś na ten temat pisałem coś tam, ale napiszę jeszcze raz: kupując karnet, który kosztuje tyle samo, co bilety ryzykujesz to, że będziesz w plecy, bo któregoś dnia wypadnie Ci coś, z powodu czego na stadion wybrać się nie będziesz mógł (są różne sytuacje losowe, prawda?). Nie licz więc, że jesteś "do przodu", kiedy wybierzesz się na jedną z imprez dodatkowych, ale że jesteś "do tyłu", jeśli raz zepsuje Ci się po drodze samochód (nie życzę). Dlatego też karnet powinien kosztować tyle, by na jeden mecz w sezonie można było wejść gratis (biorąc pod uwagę coroczny spadek liczby kibiców pod koniec sezonu, jak również możliwości ulokowania gotówki, która dostanie się "z góry", klub na takim wyjściu nie byłby stratny...). Pozdrawiam.
Ponadto już kiedyś na ten temat pisałem coś tam, ale napiszę jeszcze raz: kupując karnet, który kosztuje tyle samo, co bilety ryzykujesz to, że będziesz w plecy, bo któregoś dnia wypadnie Ci coś, z powodu czego na stadion wybrać się nie będziesz mógł (są różne sytuacje losowe, prawda?). Nie licz więc, że jesteś "do przodu", kiedy wybierzesz się na jedną z imprez dodatkowych, ale że jesteś "do tyłu", jeśli raz zepsuje Ci się po drodze samochód (nie życzę). Dlatego też karnet powinien kosztować tyle, by na jeden mecz w sezonie można było wejść gratis (biorąc pod uwagę coroczny spadek liczby kibiców pod koniec sezonu, jak również możliwości ulokowania gotówki, która dostanie się "z góry", klub na takim wyjściu nie byłby stratny...). Pozdrawiam.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Wydaje mi sie ze jest roznica w celu uzycia takich zwrotow zamiast zwyklej wzmianki: przy zakupie od 10 biletow wystawiamy fakture vat.. Jedynym sposobem zeby sie dowiedziec jest zadzwonienie pod podany numer telefonu.
Wlasnie .. I czyja to jest wina? Moja? Jak swiat swiatem, jak sie ma cos ciekawego i w konkurencyjnej cenie do sprzedania to sie to reklamuje, a powyzsze staja sie atutami, a nie wstydliwa prawda, ktora sie podaje tylko przez telefon, na specjalne żądanie, w nadziei ze dzieki naszemu powabnemu glosowi i inteligencji, nie odwiedzie ona kupujacego od jego wstepnych zamiarow.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Hmm, chyba, ze chce sie za kazdym razem indywidualnie rozpatrywac sprawe (klienta). Wtedy w ogloszeniu podajac, ze dajemy 20% znizki przy zakupie 10 karnetow mozemy niechcacy strzelic sobie w stope: raz, ze ktos moze probowac dalej negocjowac, majac pozycje "-20%" na starcie, a dwa, ze moze znalezc sie kupiec, ktory wezmie 100 karnetow po 140zl i nawet sie o znizke nie zapyta, a tak to ja "niechcacy" dostanie z automatu.
Zalezy to oczywiscie od prosuktu i od tego "czym walczymy" - czy na pewno cena chcemy?
Zalezy to oczywiscie od prosuktu i od tego "czym walczymy" - czy na pewno cena chcemy?
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Kolego Krzychu:
1. Polfinal 1/2 krajowych eliminacji tez jest na poczatku sezonu
2. W krosnie i pile na 1/4 imp bylo po ok 1,5 tys widzow czyli polowa frekwencji ligowej. Wiekszosc z nich to zapewne karneciarze. W opolu i rawiczu na polfinalach bylo ok 3,5 tys czyli duuuuuzo wiecej niz na meczach ligowych.
3. Wniosek z tego taki ze to nazwiska przyciagaja kibicow na stadion. Wystarczy slowo Gollob i w lbn masz caly stadion
. Przykladowo.
4. Jakie jest uzasadnienie zaleznosci ze wraz z uplywem sezonu liczba kibicow maleje? Chyba nie byles na playoffach a to przeciez koncowka sezonu byla. Widac czynnik przyciagajacy kibicow na stadion jest inny niz dlugosc trwania sezonu.
5. Obserwujac inne kluby w tym ekstraligowe, znizka na karnetach nie jest wieksza niz jakies 10%. Najwieksze znizki do 15% sa na te sektory na ktore nikt nie chce chodzic.
6. Dla jednych wieksza gratka beda 3 imprezy za free niz 10 zl na karnecie.
7. Majac oplacona impreze np. 1/4 imp chetniej na nia przyjdziesz majac wstep za free niz majac w nia inwestowac 15zl. Ludzka mentalnosc - jak daja to trzeba brac. A jest szansa ze zabierszesz ze soba dziewczyne, zone albo kolege.
8. Jesli nie mozesz sie stawic na mecz bo Ci cos wypadlo mozesz pozyczyc komus karnet..
9. Jedno darmowe wejscie fundowane przez klub drugoligowy jest nieoplacalne(dla klubu). Bo: zakladajac ze klub sprzeda 1000 karnetow normalnych = 140tys zl. I tutaj pole inwestycji jest bardzo male bo zobowiazania klubu zuzlowego w wiekszosci sa krotkoterminowe. Zainwestujesz te 140 tys w lokate krotkoterminowa np. 3 miesiaczna z nawet mieseczna kapitalizacja to bedziesz mial smieszne pieniadze... Szkoda zachodu
Tak samo z inwestowaniem w obligacje. Inaczej ma sie sytuacja w klubach ekstraligowych bo one potrafia wyciagnac kilka milionow na karnetach. A wtedy zyska z inwestycji jest naprawde okazaly. U nas nie widac wysokich wachan frekwencji dlatego moze klub woli zaryzykowac ze sie nie pojawisz na 1-2 meczach ale w przypadku gdy bedziesz na wszystkich uzyska wiekszy zysk na tobie o ponad 15%?
10. Uwazam ze dobrym pomyslem byloby zrobic dwie wersje karnetow. 1. To ze znizka o 10 zl. Druga bez znizki a z dodatkowymi imprezami za darmo. Bo jak widac jedni wola rybki a drudzy...
11. Nikt nie zauwazyl ze na ulgowym jest zysk dla kibica w postaci 4zl

12. Pozdro.
1. Polfinal 1/2 krajowych eliminacji tez jest na poczatku sezonu
2. W krosnie i pile na 1/4 imp bylo po ok 1,5 tys widzow czyli polowa frekwencji ligowej. Wiekszosc z nich to zapewne karneciarze. W opolu i rawiczu na polfinalach bylo ok 3,5 tys czyli duuuuuzo wiecej niz na meczach ligowych.
3. Wniosek z tego taki ze to nazwiska przyciagaja kibicow na stadion. Wystarczy slowo Gollob i w lbn masz caly stadion
4. Jakie jest uzasadnienie zaleznosci ze wraz z uplywem sezonu liczba kibicow maleje? Chyba nie byles na playoffach a to przeciez koncowka sezonu byla. Widac czynnik przyciagajacy kibicow na stadion jest inny niz dlugosc trwania sezonu.
5. Obserwujac inne kluby w tym ekstraligowe, znizka na karnetach nie jest wieksza niz jakies 10%. Najwieksze znizki do 15% sa na te sektory na ktore nikt nie chce chodzic.
6. Dla jednych wieksza gratka beda 3 imprezy za free niz 10 zl na karnecie.
7. Majac oplacona impreze np. 1/4 imp chetniej na nia przyjdziesz majac wstep za free niz majac w nia inwestowac 15zl. Ludzka mentalnosc - jak daja to trzeba brac. A jest szansa ze zabierszesz ze soba dziewczyne, zone albo kolege.
8. Jesli nie mozesz sie stawic na mecz bo Ci cos wypadlo mozesz pozyczyc komus karnet..
9. Jedno darmowe wejscie fundowane przez klub drugoligowy jest nieoplacalne(dla klubu). Bo: zakladajac ze klub sprzeda 1000 karnetow normalnych = 140tys zl. I tutaj pole inwestycji jest bardzo male bo zobowiazania klubu zuzlowego w wiekszosci sa krotkoterminowe. Zainwestujesz te 140 tys w lokate krotkoterminowa np. 3 miesiaczna z nawet mieseczna kapitalizacja to bedziesz mial smieszne pieniadze... Szkoda zachodu
10. Uwazam ze dobrym pomyslem byloby zrobic dwie wersje karnetow. 1. To ze znizka o 10 zl. Druga bez znizki a z dodatkowymi imprezami za darmo. Bo jak widac jedni wola rybki a drudzy...
11. Nikt nie zauwazyl ze na ulgowym jest zysk dla kibica w postaci 4zl
12. Pozdro.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
11. Nikt nie zauwazyl ze na ulgowym jest zysk dla kibica w postaci 4zl
Pewien jestes?
viewtopic.php?p=201048#p201048
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A to pardon w takim wypadku. Przeoczylo mi sie
. Juz myslalem ze bede pierwszy
I jeszcze 'podczepie sie' pod Coopera. Precyzyjne okreslenie znizki dla firm troche mija sie z celem. A to z tego powodu ze jak napisal Cooper mozna cos utargowac, a dwa to ze inna znizka powinna byc dla tego kto kupi 10 biletow a inna dla tego co kupi 100.
I jeszcze 'podczepie sie' pod Coopera. Precyzyjne okreslenie znizki dla firm troche mija sie z celem. A to z tego powodu ze jak napisal Cooper mozna cos utargowac, a dwa to ze inna znizka powinna byc dla tego kto kupi 10 biletow a inna dla tego co kupi 100.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Cooper pisze:Hmm, chyba, ze chce sie za kazdym razem indywidualnie rozpatrywac sprawe (klienta). Wtedy w ogloszeniu podajac, ze dajemy 20% znizki przy zakupie 10 karnetow mozemy niechcacy strzelic sobie w stope: raz, ze ktos moze probowac dalej negocjowac, majac pozycje "-20%" na starcie, a dwa, ze moze znalezc sie kupiec, ktory wezmie 100 karnetow po 140zl i nawet sie o znizke nie zapyta, a tak to ja "niechcacy" dostanie z automatu.
Zalezy to oczywiscie od prosuktu i od tego "czym walczymy" - czy na pewno cena chcemy?
Absolutnie! Masz racje - ceny karnetow sa wolne. To co sprzedajemy Cooperowi po 100 zl mozemy puscic Nowakowi po "dychu", a z Kowalskiego (jak glupi) zerznac i 500. Pytanie tylko co zrobi za rok Kowalski jak sie dowie po ile kupil to samo Nowak? Bedzie sie targowal, czy tym razem kupi dla swoich pracownikow karnety na minigolfa?
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Racja ale takie targowanie pomogloby lepiej dobrac progi znizek. Tzn dowiedziec sie ile sa w stanie placic firmy przy okreslonej liczbie biletow. Chociaz pozycja naszego klubu nie jest zbyt mocna i nie powinno sie tak robi... Trzeba by z gory ustalic progi znizek. Np 10, 50; 100. 500

Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze: inna znizka powinna byc dla tego kto kupi 10 biletow a inna dla tego co kupi 100.
Co jak sie domyslam, jest rzecza kompletnie nieprzewidywalna i niemozliwa w zaden sposob do obliczenia z gory...
Ja i tak przewiduje, ze problem jest gdzie indziej. Klub po prostu chce uniknac sytuacji, w ktorej 20 znajomych sklada sie na "firme", znajduja jednego co ma dzialalnosc, ON kupuje na fakture dla wszystkich z wynegocjowana znizka, ON cieszy sie odliczonym VATem, ONI tanszymi karnetami itd...
Ostatnio zmieniony 24 marca 2010, o 16:11 przez go!, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
go! pisze:Absolutnie! Masz racje - ceny karnetow sa wolne. To co sprzedajemy Cooperowi po 100 zl mozemy puscic Nowakowi po "dychu", a z Kowalskiego (jak glupi) zerznac i 500. Pytanie tylko co zrobi za rok Kowalski jak sie dowie po ile kupil to samo Nowak? Bedzie sie targowal, czy tym razem kupi dla swoich pracownikow karnety na minigolfa?
Kowalski nie kupi na pewno drozej niz z cennika. A co zrobi? Za rok zapyta sie o rabat, nikt mu nie bronil i w tym roku. Poza tym swiadczyloby to o tym, ze z Kowalskiego ch** a nie biznesmen, bo jedna z podstawowych zasad jest wiecej=taniej:)
Poza tym, to klub powinien "chodzic" z oferta do firm, a nie odwrotnie. I wtedy klasycznie sytaucja wyglada tak: przychodzi przedstawiciel klubu do firmy X i mowi: moze wezmie pan 100 karnetow. Cena 140zl sztuka. Kazdy trzezwo myslacy czlowiek, a na pewno gosc zarzadzajacy kasa jakiejs firmy zapyta o upust, znizke, bonus czy cos, co go skloni. A jak nie zapyta, to znaczy ze cena cennikowa mu pasuje i pozniej pretensje moze miec tylko do siebie.
A tak w ogole to sprzedaz karnetow to nienajlepszy przyklad:P
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
go! pisze:Ja i tak przewiduje, ze problem jest gdzie indziej. Klub po prostu chce uniknac sytuacji, w ktorej 20 znajomych sklada sie na "firme", znajduja jednego co ma dzialalnosc, ON kupuje na fakture dla wszystkich z wynegocjowana znizka, ON cieszy sie odliczonym VATem, ONI tanszymi karnetami itd...
Czy to zle ze klub dba o wlasny interes?
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:2. W krosnie i pile na 1/4 imp bylo po ok 1,5 tys widzow czyli polowa frekwencji ligowej. Wiekszosc z nich to zapewne karneciarze. W opolu i rawiczu na polfinalach bylo ok 3,5 tys czyli duuuuuzo wiecej niz na meczach ligowych.
Rawicz i Opole sa w "centrum zuzla" - blisko Wroclaw, Leszno, Czewa. Nie przecenialbym wiec tych 3,5 tys. Zwlaszcza w Rawiczu.
niespokojny pisze:Jedno darmowe wejscie fundowane przez klub drugoligowy jest nieoplacalne(dla klubu). Bo: zakladajac ze klub sprzeda 1000 karnetow normalnych = 140tys zl. I tutaj pole inwestycji jest bardzo male bo zobowiazania klubu zuzlowego w wiekszosci sa krotkoterminowe. Zainwestujesz te 140 tys w lokate krotkoterminowa np. 3 miesiaczna z nawet mieseczna kapitalizacja to bedziesz mial smieszne pieniadze... Szkoda zachodu![]()
Tak samo z inwestowaniem w obligacje.
Ale splacasz zobowiazanie w terminie (lub przed) i nie placisz karnych odsetek (ew. uzyskujesz dyskonto u dostawcy - oczywiscie nie dotyczy to zobowiazan wobec zawodnikow czy MOSiR, ale juz ew. firma ochroniarska na haslo "sluchajcie zaplacimy Wam za sezon z gory" - w uproszczeniu oczywiscie, na pewno rabatu w wysokosci kilku procent udzieli, a zysk z tego bedzie zdecydowanie wiekszy niz z lokaty). Nadwyzki kapitalu i wysoka plynnosc w biznesie to wlasnie przede wszystkim uprzywilejowana pozycja w negocjacjach z dostawcami (w skrocie - mam gotowke, daj mi taniej), a nie lokaty czy obligacje.
Inaczej ma sie sytuacja w klubach ekstraligowych bo one potrafia wyciagnac kilka milionow na karnetach. A wtedy zyska z inwestycji jest naprawde okazaly. U nas nie widac wysokich wachan frekwencji dlatego moze klub woli zaryzykowac ze sie nie pojawisz na 1-2 meczach ale w przypadku gdy bedziesz na wszystkich uzyska wiekszy zysk na tobie o ponad 15%?
Chyba Cie w tym przypadku troche ponioslo. Stawiam, ze zaden klub (moze oprocz Falubazu) nie zbliza sie nawet do granicy 1 miliona.
Czas na zmiany :]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Czy to zle ze klub dba o wlasny interes?
O Jezuu.. Nie, to dobrze..
OK, przekonales mnie. W koncu firma kupuje taki zestaw zeby uciekac z podatkami, wiec im te karnety beda drozsze tym...?
No...?
koniaczek?
