Oto odp. Pan Kasiński dla lubelslkiego żużla mogłby zostać grabarzem
Szafirek: Kto albo co to jest "gracarz"?
portek pisze:Fajny kalambur![]()
Oto odp. Pan Kasiński dla lubelslkiego żużla mogłby zostać grabarzem![]()
Szafirek: Kto albo co to jest "gracarz"?
ravajas pisze:szafirek pisze:a może zostałby gracarzem
kalambur: zamień czwartą literę ostatniego wyrazu w powyższym zdaniu, drugą literą alfabetu, a wnet otrzymasz odpowiedź na pytanie kim Kasiński mógłby zostac dla lubelskiego żużla.


Zanim jednak mecz się rozpoczął sporo zamieszania było z maszyną startową. Podobno był przy niej zainstalowany znany tylko gospodarzom sygnalizator umożliwiający idealne wstrzelenie się w start. Po meczu jednak, poza kierownikiem Unii Wojciechem Dankiewiczem wszyscy w tej sprawie nabrali wody w usta.
meesha pisze:Że już były takie kombinacje to wiem, nie rozumiem tylko jak mogą jakieś diody czy lampki widzieć gospodarze a goście już niePrzecie w tę samą taśmę/słupek się patrzą
Portal gazeta.pl pisze:Podczas derbów żużlowych w Gorzowie (27 sierpnia) Ryszard Rachlewicz relacjonując mecz na antenie Radia Zachód miał powiedzieć "Ci debilni kibice z Zielonej Góry". Zbulwersowani słuchacze zaczęli pisać skargi do prezesa rozgłośni Tadeusza Krupy.
Kibiców zielongórskiej ZKŻ komentator Radia Zachód nazwał "debilnymi"
Derbowe pojedynki Gorzowa i Zielonej Góry od lat należą do spotkań podwyższonego ryzyka. W końcu sierpnia na stadionie doszło do zamieszek. Rachlewicz komentował wydarzenia. Gdy zielonogórscy pseudokibice zaczęli napierać na metalowe barierki, użył określenia "debilni". Wcześniej krytykował decyzję sędziego, który nie wykluczył z jednego z biegów Grzegorza Walaska, lidera zielonogórskiej drużyny.
Pierwsze maile do radia dotarły jeszcze przed końcem meczu. - Potem było ich jeszcze więcej, dlatego kierownik redakcji sportowej przeprowadził rozmowę z Ryszardem - wyjaśnia Tadeusz Krupa, prezes Radia Zachód, który w czasie derbów był na urlopie.
Przed tygodniem Rachlewicz przeprosił na antenie za swoje zachowanie, ale sprawa się nie zakończyła. - Doszły mnie słuchy, że prywatnie ma dystans do tych przeprosin, dlatego postanowiłem zawiesić go do końca sezonu - mówi Krupa. Rachlewicz może w tym czasie zajmować się innymi dyscyplinami, ale meczów Stali komentować nie będzie. - Lepiej, żeby odpoczął, pospacerował po lesie. Dał się ponieść emocjom, więc teraz musi uspokoić nerwy, bo może się to negatywnie odbić na jego zdrowiu - tłumaczy prezes. Krupa zaznacza, że wysoko ceni Rachlewicza za fachowość. - Niestety, tym razem wykazał się brakiem obiektywizmu - wyjaśnia.
Ryszard Rachlewicz nie chciał rozmawiać z "Gazetą".
meesha pisze:1. Wprowadzenie KSM bla bla bla...
Było, nie sprawdziło się, po co do tego wracać![]()
![]()
meesha pisze:Całe szczęście, że nie myślą o wprowadzeniu "dżokerów" w meczach ligowych