Lubelski klub w sezonie 2011
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
No właśnie żadna różnica, więc nie wiem dlaczego się czepiacz.
Ale fakt jest faktem, że gdy walczyliśmy o punkty to 2x dwumecz z Krosnem wygraliśmy, gdy rezultat nie miał żadnego znaczenia 1x dwumecz przegraliśmy, dlatego właśnie realnie byliśmy od nich lepszym zespołem.
Ale fakt jest faktem, że gdy walczyliśmy o punkty to 2x dwumecz z Krosnem wygraliśmy, gdy rezultat nie miał żadnego znaczenia 1x dwumecz przegraliśmy, dlatego właśnie realnie byliśmy od nich lepszym zespołem.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
istred pisze:Udało się osiągnąć bardzo dużo. Wręcz powiedziałbym, że nigdy w historii nie osiągnęliśmy tak dużo w lubelskim żużlu w dwa lata.
Wystarczy przypomnieć sobie co było dwa lata temu i co jest dziś.
Dwa lata temu - były małe szanse, że w ogóle wystartujemy w lidze.
Dziś - zastanawiamy się nad kontraktowaniem Drabika i przebieramy w pomysłach na budowanie składu i narzekamy, że KSM nas ogranicza. Czy komukolwiek przyszłoby to dwa lata temu do głowy? Gdyby ktoś napisał dwa lata temu, że pod koniec 2010 r. będziemy w tym miejscu gdzie teraz to każdy z piszących tutaj forumowiczów tylko taką osobę wziął za optymistycznego wariata
Obiektywnie trzeba sobie powiedzieć, że dwa lata temu byliśmy w czarnej dupie, teraz budujemy skład na bezproblemowy awans i już pewnie wielu myśli jak za rok awansować do eligi - to duży skok.
Co ze względów sportowych udało się osiągnąć przez dwa lata?
W pierwszym roku udało się załapać do play-off - osiągnięto założony cel - i w zasadzie byliśmy po Łodzi drugą drużyną ligi.
W drugim roku, pomimo kiepskiego składu na początku sezonu byliśmy o włos od awansu budując skład w zasadzie od połowy sezonu - jak dla mnie duży wyczyn.
Jakby ktoś chciał się czepić "słabego składu" - wystarczy przypomnieć sobie jak stawiali przed ubiegłym sezonem bukmacherzy...
Istred, z calym szacunkiem ale nie mamy o czym dyskutowac, bo sie kompletnie nie rozumiemy. Sportowe "osiagniecia" wszyscy znamy i nikt ich nie neguje, wiec nie moge pojac po co po raz kolejny ktos pisze "prawie awansowalismy, a dwa lata temu nie bylo zuzla".
A juz nawet jesli jestesmy przy kwestiach sportowych, to naprawde rozbawiles mnie sformulowaniem "nigdy w historii"...
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
jerry78 pisze:No właśnie żadna różnica, więc nie wiem dlaczego się czepiacz.
bo istred pisze nieprawde. tak ciezko to pojac?
tabela na koniec seoznu 2009 wygladala tak. nie bylismy w zasadzie druga druzyna ligi po Lodzi
1. SPEEDWAY MISKOLC RACING KMF
---------------------------------
2. ORZEŁ ŁÓDŹ
3. KSM KROSNO
4. KMŻ REDSTAR LUBLIN
5. KOLEJARZ OPOLE
6. SPEEDWAY POLONIA PIŁA
7. KOLEJARZ RAWICZ
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Dość powiedzieć, że przed sezonem 2009 byliśmy w II lidze i po sezonie 2010 nadal w niej jesteśmy, w dodatku z długiem. Trudno więc mówić o ogromnych zmianach - zarówno sportowych, jak i organizacyjnych.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Nie kłamię, tylko nie rozumiesz co dokładnie napisałem.
Które miejsce zajęliśmy w lidze każdy wie.
Ja napisałem:
Pokazują to wyniki dwumeczów kiedy jechaliśmy o coś.
W Miszkolcu przegraliśmy nieznacznie w play off jadąc w trzech.
Jakby nie było - tabela jaka była każdy wie - ja uważam, że w zeszłym roku byliśmy 2 najsilniejszą drużyną ligi, a że regulamin był jaki był to i wyniki były jakie były - niekoniecznie odzwierciedlające rzeczywiste siły drużyn.
dwa lata temu marzyliśmy, żeby przynajmniej wystartować, dziś porażką będzie drugie miejsce w lidze (nie piszę katastrofą, bo awansują dwie drużyny). Zmiana? Zmiana.
Jeśli rzeczywiście się nie rozumiemy to widocznie niejasno napisałeś.
Napisz proszę jasno o co Ci chodzi.
Które miejsce zajęliśmy w lidze każdy wie.
Ja napisałem:
Specjalnie napisałem "w zasadzie" i specjalnie podkreśliłem, że "po Łodzi".i w zasadzie byliśmy po Łodzi drugą drużyną ligi.
Pokazują to wyniki dwumeczów kiedy jechaliśmy o coś.
W Miszkolcu przegraliśmy nieznacznie w play off jadąc w trzech.
Jakby nie było - tabela jaka była każdy wie - ja uważam, że w zeszłym roku byliśmy 2 najsilniejszą drużyną ligi, a że regulamin był jaki był to i wyniki były jakie były - niekoniecznie odzwierciedlające rzeczywiste siły drużyn.
Ale piszesz "co się zmieniło" - więc Ci piszę:Istred, z calym szacunkiem ale nie mamy o czym dyskutowac, bo sie kompletnie nie rozumiemy. Sportowe "osiagniecia" wszyscy znamy i nikt ich nie neguje, wiec nie moge pojac po co po raz kolejny ktos pisze "prawie awansowalismy, a dwa lata temu nie bylo zuzla".
dwa lata temu marzyliśmy, żeby przynajmniej wystartować, dziś porażką będzie drugie miejsce w lidze (nie piszę katastrofą, bo awansują dwie drużyny). Zmiana? Zmiana.
Jeśli rzeczywiście się nie rozumiemy to widocznie niejasno napisałeś.
Napisz proszę jasno o co Ci chodzi.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Chodzi mi tylko o to, czy ten klub posunal sie choc o milimetr do przodu w kwestiach organizacyjnych, czy znowu co mecz bedzie ryzyko zwiazane z tym, ze mecz moze nie dojsc do skutku z powodu:
a) nieprzygotowanego toru
b) nie dzialajacych podstawowych urzadzen na stadionie
c) braku osob funkcyjnych - w najlepszym przypadku drzeniu do ostatniej chwili czy ktos moze jednak "poratuje"
d) brak jakiejkolwiek organizacji, np. tworzenia kadry do obslugi meczow - vide ten sezon i problemy z kierownikiem startu, toromistrzem
Dodatkowo:
a) kwestie zwiazane funkcjonowaniem klubu podczas organizacji zawodow - totalny chaos - najlepszym przykladem jest fak, ze wg mnie przez brame moze wejsc praktycznie kto chce i kiedy chce
b) wpadki zwiazane z meczami wyjazdowymi - dojezdzanie na ostatnia chwile itp.
c) totalna ignorancja wobec podstawowych, przyziemnych kwestii funkcjonowania klubu, dziadostwo na kazdym kroku wobec dziennikarzy, kibicow, oficjeli, sedziego i druzyny przyjezdnej...
d) kwestia klub a sponsorzy - osobny rozdzial, moim zdaniem bardzo nieuporzadkowany (oczywiscie poza Bogdanka)
e) slyszalem tez o przypadkach dziwnego zachowania wobec bylych zawodnikow klubu
Nie smiem juz nawet marzyc, ze klub pochwali sie:
a) strategia rozwoju organizacyjno-sportowego na najblizsze lata (spolka, stowarzyszenie?)
b) startegia marketingowa
c) startegia szkoleniowa
d) kwestia wspolpracy z MOSiR i ewentualna strategia wykorzystania obiektu przeznaczonego tylko pod zuzel.
To tak tylko po krotce. Temat jest szeroki. I wczesniej czy pozniej nie da sie tego przykryc kontraktami.
a) nieprzygotowanego toru
b) nie dzialajacych podstawowych urzadzen na stadionie
c) braku osob funkcyjnych - w najlepszym przypadku drzeniu do ostatniej chwili czy ktos moze jednak "poratuje"
d) brak jakiejkolwiek organizacji, np. tworzenia kadry do obslugi meczow - vide ten sezon i problemy z kierownikiem startu, toromistrzem
Dodatkowo:
a) kwestie zwiazane funkcjonowaniem klubu podczas organizacji zawodow - totalny chaos - najlepszym przykladem jest fak, ze wg mnie przez brame moze wejsc praktycznie kto chce i kiedy chce
b) wpadki zwiazane z meczami wyjazdowymi - dojezdzanie na ostatnia chwile itp.
c) totalna ignorancja wobec podstawowych, przyziemnych kwestii funkcjonowania klubu, dziadostwo na kazdym kroku wobec dziennikarzy, kibicow, oficjeli, sedziego i druzyny przyjezdnej...
d) kwestia klub a sponsorzy - osobny rozdzial, moim zdaniem bardzo nieuporzadkowany (oczywiscie poza Bogdanka)
e) slyszalem tez o przypadkach dziwnego zachowania wobec bylych zawodnikow klubu
Nie smiem juz nawet marzyc, ze klub pochwali sie:
a) strategia rozwoju organizacyjno-sportowego na najblizsze lata (spolka, stowarzyszenie?)
b) startegia marketingowa
c) startegia szkoleniowa
d) kwestia wspolpracy z MOSiR i ewentualna strategia wykorzystania obiektu przeznaczonego tylko pod zuzel.
To tak tylko po krotce. Temat jest szeroki. I wczesniej czy pozniej nie da sie tego przykryc kontraktami.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Według mnie podstawowym zadaniem jakie stoi przed Sprawką, to zakończyć sezon bez długów. Stworzyć wizerunek wsród zawodników solidnego i wypłacalnego klubu, który na bieżąco będzie regulował wypłaty zawodnikom. To zaprocentuje za rok.
Kolejne ważne rzeczy to:
- dogadać się z MOSiRem, ktory w należyty sposób będzie dbał o stadion, zrobi porządek z maszyną startową i całą elektryką, "wygoni" mieszkającą rodzinę z budynku klubowego, z powodu której podobno nie zawsze żużlowcy mogli trenować
- zadbać o prawidłowe przygotowanie toru, bez dosypywania nawierzchni na ostatnią chwilę na wiosnę, bo wiemy co to oznacza.
- wspierać w dużym stopniu szkółkę żużlową, żebyśmy wychowali na sezon 2012 przynajmniej dwóch, trzech wychowanków.
- rozbudować współpracę z drobnymi sponsorami, bo z tym w ostatnich sezonach bywało różnie
- utrzymać na dobrym poziomie kontakt z kibicami, co jakiś czas organizując spotkania, na których będzie można zadawać pytania i uzyskiwać odpowiedz, bo w trakcie sezonu na pewno będą się pojawiały. Dobrze by było jakby pod koniec stycznia (wzorem innych klubów) została zorganizowana dla kibiców oficjalna prezentacja całej drużyny z obecnością tychże zawodników. Na którymś ze spotkań była mowa również o organizowaniu dla kibiców wspólnego oglądania meczów wyjazdowych na telebimie transmitowanych przez itvl (oczywiście dla tych, którzy nie mogą pojechać osobiście)
- w odpowiedni sposób zadbać o markening, żeby o zbliżającym się meczu było jak najgłośniej w całym Lublinie, jeśli nadal miałyby być plakaty to z większym wyprzedzeniem, a nie na ostatnią chwilę, promować żużel w szkołach, wprowadzić bilety rodzinne itd, na jak najszerszą skalę wprowadzić modę na żużel w Lublinie, bo jak to się mówi "kibic najwierniejszym sponsorem"
- po zakończonym sezonie na czas przygotować wszystkie dokumenty licencyjne na rok 2012, żeby nasz klub był wzorem dla innych
- po awansie do I ligi przygotować klub do przekształcenia w Sportową Spółkę Akcyjną
Pewnie znajdzie się wiele innych zadań, o których może teraz zapomniałem, ale roboty będzie sporo i przed Sprawką stoi naprawdę dużo ciężkiej roboty do wykonania.
Kolejne ważne rzeczy to:
- dogadać się z MOSiRem, ktory w należyty sposób będzie dbał o stadion, zrobi porządek z maszyną startową i całą elektryką, "wygoni" mieszkającą rodzinę z budynku klubowego, z powodu której podobno nie zawsze żużlowcy mogli trenować
- zadbać o prawidłowe przygotowanie toru, bez dosypywania nawierzchni na ostatnią chwilę na wiosnę, bo wiemy co to oznacza.
- wspierać w dużym stopniu szkółkę żużlową, żebyśmy wychowali na sezon 2012 przynajmniej dwóch, trzech wychowanków.
- rozbudować współpracę z drobnymi sponsorami, bo z tym w ostatnich sezonach bywało różnie
- utrzymać na dobrym poziomie kontakt z kibicami, co jakiś czas organizując spotkania, na których będzie można zadawać pytania i uzyskiwać odpowiedz, bo w trakcie sezonu na pewno będą się pojawiały. Dobrze by było jakby pod koniec stycznia (wzorem innych klubów) została zorganizowana dla kibiców oficjalna prezentacja całej drużyny z obecnością tychże zawodników. Na którymś ze spotkań była mowa również o organizowaniu dla kibiców wspólnego oglądania meczów wyjazdowych na telebimie transmitowanych przez itvl (oczywiście dla tych, którzy nie mogą pojechać osobiście)
- w odpowiedni sposób zadbać o markening, żeby o zbliżającym się meczu było jak najgłośniej w całym Lublinie, jeśli nadal miałyby być plakaty to z większym wyprzedzeniem, a nie na ostatnią chwilę, promować żużel w szkołach, wprowadzić bilety rodzinne itd, na jak najszerszą skalę wprowadzić modę na żużel w Lublinie, bo jak to się mówi "kibic najwierniejszym sponsorem"
- po zakończonym sezonie na czas przygotować wszystkie dokumenty licencyjne na rok 2012, żeby nasz klub był wzorem dla innych
- po awansie do I ligi przygotować klub do przekształcenia w Sportową Spółkę Akcyjną
Pewnie znajdzie się wiele innych zadań, o których może teraz zapomniałem, ale roboty będzie sporo i przed Sprawką stoi naprawdę dużo ciężkiej roboty do wykonania.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
"wygoni" mieszkającą rodzinę z budynku klubowego, z powodu której podobno nie zawsze żużlowcy mogli trenować
To jakaś miejska legenda?
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
niestety nie, jak ktoś był na spotkaniu z zarządem, to słyszał jak Wojciechowski o tym opowiadał.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Śmiesznie wyszło, że z pierwszego narzekacza zostałem pierwszym obrońcą klubu 
Mam wrażenie, że na forum jest grupa ludzi, którzy coś tam wiedzą (czy z bardziej wiarogodnych źródeł, czy zasłyszanych przy alkoholu...) i na podstawie tej wiedzy próbują wysnuwać swoje opinie.
Ja blisko klubu nie jestem dlatego oceniać mogę jedynie to co widzę czyli efekty.
Z tego co wiem, to w ciągu tych dwóch lat żadne zawody nie zostały odwołane w jakiś kontrowersyjny sposób, czyli z powodów powyższych.
Jako kibic nie czułem się jakoś specjalnie źle (a przynajmniej nie w sposób odbiegający od normy). Nie jestem na tyle blisko żeby wiedzieć o zachowaniach w stosunku do oficjeli, sędziego czy drużyny przeciwnej, ale jakoś nie widziałem w prasie narzekania z ich strony, choć zawodnicy czy trenerzy wypowiadają się po każdym meczu.
...ale chętnie się dowiem.
Dla mnie efekt jest jeden - mamy budżet opierający się nie na wpływach z biletów, tylko na kasie od sponsorów. Dodatkowo, budżet ten jest najwyższy w II lidze, a potencjał ma na jeden z najwyższych w kraju - to jest dla mnie (przynajmniej na razie) wystarczającą wizytówką.
Jakkolwiek, nawet z jedynie moją wiedzą widzę działania.
Pojawiły się w mieście bilbordy i to w naprawdę dobrych miejscach - ogromy plus za to.
W autobusach MPK wyświetlane były reklamy dotyczące naszego klubu - kolejny duży plus.
Widziałem fajne plakaty w sklepach (nie te na konkretny mecz, ale "całosezonowe") - to co podkreślałem wielokrotnie...
Porównując z erą TŻtu to jest mimo wszystko niebo a ziemia.
Choć uważam, że do doskonałości (a chociaż satysfakcjonującego mnie poziomu) dzielą KMŻ lata świetlne, to działań, które zostały poczynione nie sposób nie widzieć.

Jak ma wyglądać "kwestia współpracy z MOSiRem"? MOSiR jest zarządcą obiektu i wynajmuje go KMŻtowi. MOSiR powinien zadbać o kwestie techniczne obiektu i o ile pamiętam klub nieraz domagał się różnych działań od MOSiRu.
Strategia wykorzystania obiektu? Myślę, że to żart.
Po pierwsze z powodu obecnego stanu. Stadion jest własnością miasta i zarządza nim MOSiR, więc jakiekolwiek strategie go dotyczące to działka miasta, ew. Mosiru.
Pomysły przejęcia stadionu przez klub to póki co tylko pomysły kampanii prezydenckiej i do ich realizacji (jeśli kiedykolwiek do tego dojdzie) jeszcze bardzo dużo wody w Bystrzycy popłynie.
...temat na zupełnie inną dyskusję. Moim zdaniem stadion nigdy nie będzie własnością klubu, więc temat nigdy nie będzie aktualny, a na pewno nie jest teraz.
Daleki jestem od uważania, że klub jest profesjonalnie prowadzony, ale...
Trzeba zauważyć sukcesy jakie ten młody klub osiągnął, o sukcesach tych pisałem wcześniej.
Trzeba też zauważyć, że choć w ślimaczym tempie, to jednak sprawy organizacyjne idą do przodu.
Trzeba ostatecznie zauważyć, że póki będą wyniki sportowe to nie powinniśmy się czepiać innych rzeczy - cel uświęca środki. Jeśli będą wszystko wygrywać mając nawet klub fatalnie zorganizowany to ja jestem w stanie im tą nieudolność wybaczyć. Oznaczałoby to, że taki "nieudolny" sposób prowadzenia klubu jest skuteczny.
Mam wrażenie, że na forum jest grupa ludzi, którzy coś tam wiedzą (czy z bardziej wiarogodnych źródeł, czy zasłyszanych przy alkoholu...) i na podstawie tej wiedzy próbują wysnuwać swoje opinie.
Ja blisko klubu nie jestem dlatego oceniać mogę jedynie to co widzę czyli efekty.
Jak napisałem wyżej, nie jestem blisko klubu żeby na ten temat coś więcej wiedzieć, ale bardzo chętnie posłucham opowieści kiedy to biliśmy tak blisko odwołania meczu itd.Chodzi mi tylko o to, czy ten klub posunal sie choc o milimetr do przodu w kwestiach organizacyjnych, czy znowu co mecz bedzie ryzyko zwiazane z tym, ze mecz moze nie dojsc do skutku z powodu:
a) nieprzygotowanego toru
b) nie dzialajacych podstawowych urzadzen na stadionie
c) braku osob funkcyjnych - w najlepszym przypadku drzeniu do ostatniej chwili czy ktos moze jednak "poratuje"
d) brak jakiejkolwiek organizacji, np. tworzenia kadry do obslugi meczow - vide ten sezon i problemy z kierownikiem startu, toromistrzem
Z tego co wiem, to w ciągu tych dwóch lat żadne zawody nie zostały odwołane w jakiś kontrowersyjny sposób, czyli z powodów powyższych.
Po sprawie z Wojaczkiem park maszyn został chyba zamknięty... zresztą, o ile pamiętam za TŻtu było dokładnie to samo.a) kwestie zwiazane funkcjonowaniem klubu podczas organizacji zawodow - totalny chaos - najlepszym przykladem jest fak, ze wg mnie przez brame moze wejsc praktycznie kto chce i kiedy chce
Można coś bliżej? Kiedy? Gdzie? Znów napiszę, że niestety (a może na szczęście?) nie wiem o tym, żeby jakiś zawodnik spóźnił się na mecz, albo żebyśmy z tego powodu przegrali jakieś zawody... ale chętnie się dowiem.wpadki zwiazane z meczami wyjazdowymi - dojezdzanie na ostatnia chwile itp.
Po raz kolejny - można jakieś przykłady? Nie wiem jak to jest z dziennikarzami, ale jakoś w prasie pojawia się całkiem sporo artykułów na temat żużla, więc chyba nie jest źle?totalna ignorancja wobec podstawowych, przyziemnych kwestii funkcjonowania klubu, dziadostwo na kazdym kroku wobec dziennikarzy, kibicow, oficjeli, sedziego i druzyny przyjezdnej...
Jako kibic nie czułem się jakoś specjalnie źle (a przynajmniej nie w sposób odbiegający od normy). Nie jestem na tyle blisko żeby wiedzieć o zachowaniach w stosunku do oficjeli, sędziego czy drużyny przeciwnej, ale jakoś nie widziałem w prasie narzekania z ich strony, choć zawodnicy czy trenerzy wypowiadają się po każdym meczu.
...ale chętnie się dowiem.
Nie wiem jak to jest na linii klub - sponsorzy, ale pewnie niewielu ma taką wiedzę.kwestia klub a sponsorzy - osobny rozdzial, moim zdaniem bardzo nieuporzadkowany (oczywiscie poza Bogdanka)
Dla mnie efekt jest jeden - mamy budżet opierający się nie na wpływach z biletów, tylko na kasie od sponsorów. Dodatkowo, budżet ten jest najwyższy w II lidze, a potencjał ma na jeden z najwyższych w kraju - to jest dla mnie (przynajmniej na razie) wystarczającą wizytówką.
Ja nie słyszałem.slyszalem tez o przypadkach dziwnego zachowania wobec bylych zawodnikow klubu
Nie wiem czego dokładnie oczekujesz. Jeśli chodzi o formę prawną to temat był wielokrotnie podnoszony. Docelowo spółka. Ostateczny moment to wejście do eligi, ale prawdopodobnie nastąpi to w I lidze. W styczniu odbędzie się spotkanie, na którym mają zapaść konkretne decyzje.a) strategia rozwoju organizacyjno-sportowego na najblizsze lata (spolka, stowarzyszenie?)
Niestety nie mam wystarczająco dużo informacji - Ty o ile pamiętam powinieneś coś więcej wiedzieć, więc może nam poopowiadasz zakulisowe rzeczy? - ale o ile wiem działania w tym kierunku zostały podejmowane.b) startegia marketingowa
Jakkolwiek, nawet z jedynie moją wiedzą widzę działania.
Pojawiły się w mieście bilbordy i to w naprawdę dobrych miejscach - ogromy plus za to.
W autobusach MPK wyświetlane były reklamy dotyczące naszego klubu - kolejny duży plus.
Widziałem fajne plakaty w sklepach (nie te na konkretny mecz, ale "całosezonowe") - to co podkreślałem wielokrotnie...
Porównując z erą TŻtu to jest mimo wszystko niebo a ziemia.
Choć uważam, że do doskonałości (a chociaż satysfakcjonującego mnie poziomu) dzielą KMŻ lata świetlne, to działań, które zostały poczynione nie sposób nie widzieć.
Tu się zgadzam - jesteśmy głęboko w dupie... mimo zapowiedzi chyba niewiele się dzieje, a przynajmniej nie ma widocznych efektów pracy szkoleniowej.startegia szkoleniowa
Znów nie koniecznie wiem co masz na myśli - wypowiadasz się trochę jak Jarek nie pisząc wprost o co chodzikwestia wspolpracy z MOSiR i ewentualna strategia wykorzystania obiektu przeznaczonego tylko pod zuzel
Jak ma wyglądać "kwestia współpracy z MOSiRem"? MOSiR jest zarządcą obiektu i wynajmuje go KMŻtowi. MOSiR powinien zadbać o kwestie techniczne obiektu i o ile pamiętam klub nieraz domagał się różnych działań od MOSiRu.
Strategia wykorzystania obiektu? Myślę, że to żart.
Po pierwsze z powodu obecnego stanu. Stadion jest własnością miasta i zarządza nim MOSiR, więc jakiekolwiek strategie go dotyczące to działka miasta, ew. Mosiru.
Pomysły przejęcia stadionu przez klub to póki co tylko pomysły kampanii prezydenckiej i do ich realizacji (jeśli kiedykolwiek do tego dojdzie) jeszcze bardzo dużo wody w Bystrzycy popłynie.
...temat na zupełnie inną dyskusję. Moim zdaniem stadion nigdy nie będzie własnością klubu, więc temat nigdy nie będzie aktualny, a na pewno nie jest teraz.
Daleki jestem od uważania, że klub jest profesjonalnie prowadzony, ale...
Trzeba zauważyć sukcesy jakie ten młody klub osiągnął, o sukcesach tych pisałem wcześniej.
Trzeba też zauważyć, że choć w ślimaczym tempie, to jednak sprawy organizacyjne idą do przodu.
Trzeba ostatecznie zauważyć, że póki będą wyniki sportowe to nie powinniśmy się czepiać innych rzeczy - cel uświęca środki. Jeśli będą wszystko wygrywać mając nawet klub fatalnie zorganizowany to ja jestem w stanie im tą nieudolność wybaczyć. Oznaczałoby to, że taki "nieudolny" sposób prowadzenia klubu jest skuteczny.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ktoś wspominał o snach kiedyś. Potwierdzam że się spełniają na odwrót. Mi dzisiejszej nocy śniło się że oglądam tutorial Polonii Piła z ich nowymi zawodnikami. Byli to J.Rempała, K.Baran, P.Świst i T.Rempała. Inni mieli jeszcze dołączyć. Obudziłem się i doszedłem do wniosku,że możliwe to nie jest chociażby ze względu na KSM 
Śnił się Drabik przyszedł Suchecki. A co do Barana to mam nadzieję, że prezes z czymś wyskoczy na początku roku i Karol się jednak zdecyduje pozostać.
Śnił się Drabik przyszedł Suchecki. A co do Barana to mam nadzieję, że prezes z czymś wyskoczy na początku roku i Karol się jednak zdecyduje pozostać.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
istred pisze:Ale piszesz "co się zmieniło" - więc Ci piszę:
dwa lata temu marzyliśmy, żeby przynajmniej wystartować, dziś porażką będzie drugie miejsce w lidze (nie piszę katastrofą, bo awansują dwie drużyny). Zmiana? Zmiana.
Jeśli rzeczywiście się nie rozumiemy to widocznie niejasno napisałeś.
Napisz proszę jasno o co Ci chodzi.
Istred, ja dalej marze, żebysmy wystartowali w lidze. Przypominam Ci, że nie mamy licencji, a z różnych źródeł wiem, że może byc z nia naprawde duzy problem jakiego nie bylo jeszcze nigdy :/
Organizacja w tym klubie to dno i trzeba to sobie jasno powiedziec a nie mydlic ludziom oczy strona sportowa (ktora z kolei faktycznie poki co jest bardzo dobra).
Jesli teraz nie powie sie glosno, ze ten klub to kolos na glinianych nogach to najpozniej po najblizszym sezonie bedziemy sie pewnie martwic, zeby ten klub przetrwal.
To o czym pisal Cooper to wszystko prawda, jednak o pewnych rzeczach nie wypada pisac publicznie, zeby nie szkodzic klubowi, szczegolnie w goracym okresie transferowym.
Pisales jeszcze wyzej ze mamy budzet opierajacy sie na kasie od sponsorów a nie na wplywach z biletow. Prawda jest jednak taka, ze mamy budzet opierajacy sie glownie na kasie od jednego sponsora i gdy ten sponsor w koncu sie wnerwi (a jesli nic sie nie zmieni w organizacji to predzej czy pozniej to nastapi) to nie bedzie w tym klubie juz nic i bedzie mozna tylko zatrzasnac drzwi.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
mikas pisze: Istred, ja dalej marze, żebysmy wystartowali w lidze. Przypominam Ci, że nie mamy licencji, a z różnych źródeł wiem, że może byc z nia naprawde duzy problem jakiego nie bylo jeszcze nigdy :/
.....................
To o czym pisal Cooper to wszystko prawda, jednak o pewnych rzeczach nie wypada pisac publicznie, zeby nie szkodzic klubowi, szczegolnie w goracym okresie transferowym.
Napiszesz jakie to problemy czy zostawisz to w takiej formie?
Wiem ale nie powiem, ..... nie powinno sie mówić, ale żeby dowalić to potwierdzę półsłówka kumpla albo napiszę tylko małą cząstkę tego co wiem - tak będzie "lepiej", bo domysłów każdy bedzie miał wiele a to jeszcze bardziej zaszkodzi temu klubowi.
Ileż to razy za coś takiego postulowano na tym forum bany? Ale nie, o to nie postuluję, z resztą nie należę to towarzystwa wzajemnej adoracji. Przestaję czytać te wypociny, potwierdzające tylko jedną słuszną tezę piszącego, bo to poniżej poziomu, który uznaję za akceptowalny.
Każdemu jego Everest...
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Nie napisze nic wiecej, bo nie jestem upowazniony do rozpowszechniania takich szczegolowych informacji. Kazdy moze zadac pytanie nowem prezesowi i zapytac dlaczego nie mamy do tej pory licencji, czy wszystko jest rozliczone jak nalezy itd. Jest mail trenujzmistrzem, sa co jakis czas spotkania z zarzadem klubu. Tam mozna zapytac o szczegoly.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Klasyk.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Istred, Radekas, ale czego wy oczekujecie?
Padlo na tym formum kilka postow odnosnie tego jak to wiele sie poprawilo, wiec ja napisalem o kwestiach, ktore wg mojej i innych osob wiedzy, obserwacji wymagaja duzej, pilnej poprawy. Mozecie w to wierzyc lub nie. Mozecie uwazac ze wszystko jest extra i liczy sie tylko wynik. A co ja mam wiecej napisac? Dostarczyc stenogramy rozmow, nagrania z ukrytej kamery, xero z pamietnika?
Jak mam prowadzic dyskusje z kims, kto na moje uwagi odpowiada:
Co ja mam na to napisac? Powtarzam, nie ma obowiazku wierzyc we wszystko co pisze tu ja i inne osoby. A ja nie czuje potrzeby ani tez sensu udowadniac tego. Chciales bym napisal co jest zle to napisalem. Ty uwazasz ze jest dobrze, mimo, ze jak wielokrotnie podkresliles - nie masz na ten temat zadnej wiedzy.
I najlepsze na koniec:
No sorry, nie mam nagrania
Aha, jeszcze jedno:
Powiedz, ze zartujesz? Wiesz do czego prowadzi w prostej linii takie podejscie? Ze za 3 lata bedziemy Mistrzem Polski, a za 4 nie bedzie czegos takiego jak zuzel w Lublinie.
A odnosnie wynikow sportowych, zgadzam sie z podsumowaniem Torsena.
Padlo na tym formum kilka postow odnosnie tego jak to wiele sie poprawilo, wiec ja napisalem o kwestiach, ktore wg mojej i innych osob wiedzy, obserwacji wymagaja duzej, pilnej poprawy. Mozecie w to wierzyc lub nie. Mozecie uwazac ze wszystko jest extra i liczy sie tylko wynik. A co ja mam wiecej napisac? Dostarczyc stenogramy rozmow, nagrania z ukrytej kamery, xero z pamietnika?
Jak mam prowadzic dyskusje z kims, kto na moje uwagi odpowiada:
istred pisze:Jak napisałem wyżej, nie jestem blisko klubu żeby na ten temat coś więcej wiedzieć, ale bardzo chętnie posłucham opowieści kiedy to biliśmy tak blisko odwołania meczu itd.
istred pisze:zresztą, o ile pamiętam za TŻtu było dokładnie to samo
istred pisze: Znów napiszę, że niestety (a może na szczęście?) nie wiem o tym, żeby jakiś zawodnik spóźnił się na mecz, albo żebyśmy z tego powodu przegrali jakieś zawody... ale chętnie się dowiem.
istred pisze:ale jakoś w prasie pojawia się całkiem sporo artykułów na temat żużla, więc chyba nie jest źle?
istred pisze:Nie jestem na tyle blisko żeby wiedzieć o zachowaniach w stosunku do oficjeli, sędziego czy drużyny przeciwnej, ale jakoś nie widziałem w prasie narzekania z ich strony, choć zawodnicy czy trenerzy wypowiadają się po każdym meczu.
istred pisze:Nie wiem jak to jest na linii klub - sponsorzy,
Co ja mam na to napisac? Powtarzam, nie ma obowiazku wierzyc we wszystko co pisze tu ja i inne osoby. A ja nie czuje potrzeby ani tez sensu udowadniac tego. Chciales bym napisal co jest zle to napisalem. Ty uwazasz ze jest dobrze, mimo, ze jak wielokrotnie podkresliles - nie masz na ten temat zadnej wiedzy.
I najlepsze na koniec:
istred pisze:Ja nie słyszałem.Cooper pisze:slyszalem tez o przypadkach dziwnego zachowania wobec bylych zawodnikow klubu
No sorry, nie mam nagrania
Aha, jeszcze jedno:
istred pisze:Trzeba ostatecznie zauważyć, że póki będą wyniki sportowe to nie powinniśmy się czepiać innych rzeczy - cel uświęca środki. Jeśli będą wszystko wygrywać mając nawet klub fatalnie zorganizowany to ja jestem w stanie im tą nieudolność wybaczyć. Oznaczałoby to, że taki "nieudolny" sposób prowadzenia klubu jest skuteczny.
Powiedz, ze zartujesz? Wiesz do czego prowadzi w prostej linii takie podejscie? Ze za 3 lata bedziemy Mistrzem Polski, a za 4 nie bedzie czegos takiego jak zuzel w Lublinie.
A odnosnie wynikow sportowych, zgadzam sie z podsumowaniem Torsena.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
mikas pisze:Istred, ja dalej marze, żebysmy wystartowali w lidze. Przypominam Ci, że nie mamy licencji, a z różnych źródeł wiem, że może byc z nia naprawde duzy problem jakiego nie bylo jeszcze nigdy :/
8.2 Stowarzyszenie Klub Motorowo-Żużlowy "Lublin"
- brak sprawozdania finansowego za 2010 rok
- brak zaświadczeń o braku na dzień 31.10.2010 r. zadłużenia w stosunku do ZUS i urzędu skarbowego lub porozumień z ww. instytucjami o sposobie realizacji zadłużeń.
- brak porozumień z zawodnikami w sprawie spłaty zadłużenia
- brak potwierdzenia rozliczeń finansowych przez właściciela toru za sezon 2010 lub
porozumienia w sprawie spłaty zadłużenia.
- brak umowy na korzystanie z toru w sezonie 2011
- brak licencji toru
A z czym tak naprawdę możemy mieć problem? Sprawozdanie finansowe chyba jest do zrobienia, raczej nie powinno być tu problemu, zadłużenia wobec ZUS, US, zawodników mają być uregulowane (skoro będą pieniądze od sponsora w styczniu), z MOSiRem powinni się dogadać (nie sądzę, żeby Żuk z Wojciechowskim pozwolili na to, żeby było inaczej), licencja toru skoro była w tym roku to i będzie w następnym, oczywiście parę rzeczy jest do poprawienia, włącznie z maszyną startową.
Nie wiem, może się nie znam, albo nie zdaję sobie sprawy, ale ja tu nie widzę jakiś wielkich zagrożeń.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ja oczekuję, że napiszesz np.Istred, Radekas, ale czego wy oczekujecie?
Możesz napisać, że na przykład na meczu z Opolem na dwie godziny wcześniej nie było kierownika startu, dopiero ktośtam obdzwaniał wszystkich mu znanych i w ostatniej chwili jeden wrócił z działki żeby poratować klub.c) braku osob funkcyjnych - w najlepszym przypadku drzeniu do ostatniej chwili czy ktos moze jednak "poratuje"
Od razu podkreślam, że sytuacja jest w całości wytworem mojej wyobraźni.
Możesz napisać po prostu jakieś konkrety.
To, że
Konkretem nie jest, a pachnie najzwyczajniejszą plotką, a na plotkach opierać się nie lubię, a tym bardziej z nimi nie dyskutuję.slyszalem tez o przypadkach dziwnego zachowania wobec bylych zawodnikow klubu
Napisz po prostu jak i kogo potraktował.
Ja w tej kwestii mam inne spostrzeżenia - na podstawie faktów, nie plotek. W pierwszym sezonie startów podstawowymi zawodnikami byli - Rempała T. i J. oraz Karol Baran. Na kolejny sezon został Tomek i Karol, a z tego co mogliśmy wyczytać (i co wydaje się prawdopodobne) Jacek dostał z Łodzi ofertę marzeń i grzechem byłoby z niej nie skorzystać.
W tym sezonie byli Puzon, Baran, T Rempała i Kostro. Puzon podpisał 18 listopada!, Kostro wiele razy podkreślał jak bardzo chce zostać w Lublinie, Tomek tak naprawdę nie pasuje do składu, a z Baranem jeszcze nie wiadomo.
Poza tym zawodnicy wielokrotnie w wywiadach podkreślali dobrą atmosferę w drużynie.
...ale skoro Ty "słyszałeś", że klub dziwnie zachowuje się wobec byłych zawodników, to na pewno tak jest
Ciężko dyskutować z "wiem, ale nie powiem" i ja tego robić nie będę.
...a dowodów nie oczekuję, tylko konkretnych rzeczy, przykładów, sytuacji nie popartych żadnymi dowodami.
Dlatego też pytałem o kolejną turę pytań do zarządu.
Opisałbyś tam "zasłyszane" sytuację i zapytał czy to prawda. Myślę, że nawet Ty chętnie byś wysłuchał tłumaczenia klubu.
I ostatnia rzecz - była już kiedyś tura pytań, zarząd odpowiedział, zadałeś tam jakieś trudne pytania? ...bo ja niestety takich wiele nie zauważyłem (a przynajmniej nie odnośnie rzeczy, które Ty we wcześniejszym poście opisałeś).
Ale nie możesz napisać z czym? Przecież kryteria są jasne i jawne. Nie musisz pisać żadnych szczegółów przecież. Wystarczy napisać że chodzi np. o brak kasy czy o np. kwestię toru.Istred, ja dalej marze, żebysmy wystartowali w lidze. Przypominam Ci, że nie mamy licencji, a z różnych źródeł wiem, że może byc z nia naprawde duzy problem jakiego nie bylo jeszcze nigdy :/
PS.
Czy to może chodzi o to, że byli zawodnicy stracili darmowy wjazd na każde zawody w Lublinie i teraz muszą sami zapłacić za bilety?slyszalem tez o przypadkach dziwnego zachowania wobec bylych zawodnikow klubu
Od razu piszę, że nie wiem czy to prawda - historia "zasłyszana"
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Rozczaruje Cie. Nie napisze nic wiecej.
Nie widze sensu, nic nie zmieni to, ze Ty czy ktos inny z forum dowie sie szczegolow. I dyskuotwac tez nie zamierzam o tym dalej. Po prostu napisalem swoje zdanie na temat "poprawy" funkcjonowania klubu.
Oczekiwalem, ze ktos napisze konkrety odnosnie tej poprawy, ale poza "w gazetach sie nie skarza, wiec chyba nie jest zle", nic nie uslyszalem.
Widocznie wiedza nt. sukcesow organizacyjnych jest tak samo tajna jak nt. wpadek i niedociagniec
Musimy sie z tym pogodzic, ze kazdy ze swoja niewiedza bedzie musial jakos zyc:)
Nie widze sensu, nic nie zmieni to, ze Ty czy ktos inny z forum dowie sie szczegolow. I dyskuotwac tez nie zamierzam o tym dalej. Po prostu napisalem swoje zdanie na temat "poprawy" funkcjonowania klubu.
Oczekiwalem, ze ktos napisze konkrety odnosnie tej poprawy, ale poza "w gazetach sie nie skarza, wiec chyba nie jest zle", nic nie uslyszalem.
Widocznie wiedza nt. sukcesow organizacyjnych jest tak samo tajna jak nt. wpadek i niedociagniec
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
jerry78 pisze:mikas pisze:Istred, ja dalej marze, żebysmy wystartowali w lidze. Przypominam Ci, że nie mamy licencji, a z różnych źródeł wiem, że może byc z nia naprawde duzy problem jakiego nie bylo jeszcze nigdy :/8.2 Stowarzyszenie Klub Motorowo-Żużlowy "Lublin"
- brak sprawozdania finansowego za 2010 rok
- brak zaświadczeń o braku na dzień 31.10.2010 r. zadłużenia w stosunku do ZUS i urzędu skarbowego lub porozumień z ww. instytucjami o sposobie realizacji zadłużeń.
- brak porozumień z zawodnikami w sprawie spłaty zadłużenia
- brak potwierdzenia rozliczeń finansowych przez właściciela toru za sezon 2010 lub
porozumienia w sprawie spłaty zadłużenia.
- brak umowy na korzystanie z toru w sezonie 2011
- brak licencji toru
A z czym tak naprawdę możemy mieć problem? Sprawozdanie finansowe chyba jest do zrobienia, raczej nie powinno być tu problemu, zadłużenia wobec ZUS, US, zawodników mają być uregulowane (skoro będą pieniądze od sponsora w styczniu), z MOSiRem powinni się dogadać (nie sądzę, żeby Żuk z Wojciechowskim pozwolili na to, żeby było inaczej), licencja toru skoro była w tym roku to i będzie w następnym, oczywiście parę rzeczy jest do poprawienia, włącznie z maszyną startową.
Nie wiem, może się nie znam, albo nie zdaję sobie sprawy, ale ja tu nie widzę jakiś wielkich zagrożeń.
Ja tylko napiszę, że tam jest pomyłka oczywista. Żądać sprawozdania finansowego można za rok ale tylko i wyłącznie 2009 bo rok 2010 jeszcze trwa.
I tu jest zagadka do wyjaśnienia dla obrońców.
Dlaczego go nie dostarczono do końca listopada skoro ostateczny termin złożenia tego sprawozdania w Urzędzie Skarbowym jest 30 wrzesień 2010?
A co to takiego się stało, że przy urzędującej non stop księgowości nie można było złożyć najważniejszego papieru przez cały rok?
Każdy kto miał do czynienia z pełna księgowością i urzędami skarbowymi ten już wie o co chodzi.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
mikas pisze:(...)Jesli teraz nie powie sie glosno, ze ten klub to kolos na glinianych nogach to najpozniej po najblizszym sezonie bedziemy sie pewnie martwic, zeby ten klub przetrwal.(...)
Cooper pisze:Rozczaruje Cie. Nie napisze nic wiecej.Nie widze sensu, nic nie zmieni to, ze Ty czy ktos inny z forum dowie sie szczegolow. I dyskuotwac tez nie zamierzam o tym dalej. Po prostu napisalem swoje zdanie na temat "poprawy" funkcjonowania klubu.(...)Musimy sie z tym pogodzic, ze kazdy ze swoja niewiedza bedzie musial jakos zyc:)
No wiec jak, bo sie polansowales, ze wiesz, ze jestes fajny i w ogole. Postulowalem
istred(autentyczny krytyk klubu) i inni pisza jak to wyglada z ich perspektywy, tj. (bez urazy
harry, US to nie szatan ostateczny
PS Poza tym w klubie jest skarbnik, komisja rewizyjna, inni ludzie niz Sprawka. Czemu ten czlowiek ma byc twarza wszystkich niedociagniec
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Istred, ja dalej marze, żebysmy wystartowali w lidze. Przypominam Ci, że nie mamy licencji, a z różnych źródeł wiem, że może byc z nia naprawde duzy problem jakiego nie bylo jeszcze nigdy :/
Czy to sa zrodla zblizone do tych, co mowily ze w przypadku awansu w 2010 Bogdanka sie wycofuje?
Nie szkoda Wam pradu? Ja sie w ogole nie martwie o licencje. Z prostej przyczyny. Gdybysmy jej nie dostali to caly zarzad i do tego Wojeciechowski byli by skomromitowani i przegrani na reszte kariery w calej Polsce. Przypominam ze 5 innych klubow tez nie dostalo licencji i tam NIKT(no moze poza Pila) nie placze, a my z nich wszystkich mamy najstabilniejsza sytuacje finansowa.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
sadychor pisze:No wiec jak, bo sie polansowales, ze wiesz, ze jestes fajny i w ogole. Postulowalemto o czym pisze mikas, zebyscie "wiedzacy" dzialali, a nie pisali puste frazesy. I to calkiem powaznie, a zostalem nazwany "obronca". Namalowaliscie nieciekawy obraz klubu, jak to wyglada od podszewki i co
Mission complete
Bojta sie ludzie, kosciol przemowil
A Ty za to sie lansujesz, ze jestes niefajny. I nikt ani nic nie jest w stanie Cie przekonac.
Ja postulowalem, zebys napisal o sukcesach, ale poza frazesami o skladzie i postepie nic sie nie doczekalem. I co?
Nigdy nie moglem pojac tej zaleznosci, ze pisanie na forum powinno od razu byc wypadkowa do dzialania. Do mnie argumentacja w dyskusji "wsiadz na motor i pokaz jak sie jezdzi" nie trafia. I nie czuje sie zobowiazany.
A obraz klubu maluje sobie sam klub.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
harry pisze:Ja tylko napiszę, że tam jest pomyłka oczywista. Żądać sprawozdania finansowego można za rok ale tylko i wyłącznie 2009 bo rok 2010 jeszcze trwa.
I tu jest zagadka do wyjaśnienia dla obrońców.
Dlaczego go nie dostarczono do końca listopada skoro ostateczny termin złożenia tego sprawozdania w Urzędzie Skarbowym jest 30 wrzesień 2010?
A co to takiego się stało, że przy urzędującej non stop księgowości nie można było złożyć najważniejszego papieru przez cały rok?
Każdy kto miał do czynienia z pełna księgowością i urzędami skarbowymi ten już wie o co chodzi.
A czy ktoś jest z was pewny, że takie sprawozdanie finansowe za 2009 rok wogóle nie zostało przygotowane? Bo złożenie go w US a przed komisją licencyjną to dwie różne sprawy. Może w US jest złożony, a Sprawka wyszedł z założenia, że bez sensu jest wysyłać papiery do Wawy niekompletne, w częściach, tzn bez porozumień z zawodnikami, bez uregulowania zaległości z ZUS i US itd, bo i tak nie dostaniemy licencji i chce złożyć wszystko w komplecie pod koniec stycznia?
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Cooper pisze:(...)A Ty za to sie lansujesz, ze jestes niefajny. I nikt ani nic nie jest w stanie Cie przekonac.
Skad ta wiedza
Cooper pisze:Ja postulowalem, zebys napisal o sukcesach, ale poza frazesami o skladzie i postepie nic sie nie doczekalem. I co?
Te "frazesy" i tak mylisz z postami innych userow.
Cooper pisze:Nigdy nie moglem pojac tej zaleznosci, ze pisanie na forum powinno od razu byc wypadkowa do dzialania. Do mnie argumentacja w dyskusji "wsiadz na motor i pokaz jak sie jezdzi" nie trafia. I nie czuje sie zobowiazany.
A obraz klubu maluje sobie sam klub.
Ale gdzie
A ta zaleznosc, no coz. To cecha charakteru, jedni wola pierd***c po proznicy a inni milczec, bo i tak g moga, zupelnie jak ci pierwsi.
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

