Nie chcę być źle zrozumiany, ale... czasami przyda się dostać solidnie "wpie***l", żeby na przyszłość spiąć poślady i mieć przygotowane różne warianty, żeby wszystko (nawet jeśli idzie pod górkę) dograć na czas..(i nie mówię tu o poniedziałkowym meczu) Wtedy nikt nie będzie o nic nikogo kiedykolwiek podejrzewał.
Nie "przeceniałbym" także wpływu "obsmarowywania" własnego podwórka gównem, na to, co przez to potem może się stać, jak tu niektórzy piszecie. W dobie internetu wystarczyłby jeden wymyślony post kogoś z Grudziądza na SyFach, żeby czy tak, czy tak, podniósł się rumor i dalsze nakręcanie.
Lekcja na przyszłość może być pozytywna, czyli wreszcie wyeliminujemy pół-profesjonalizm w klubie (brak przewidywania, brak sprzętu itd.) na zawsze albo negatywna, czyli...ktoś wpadnie na pomysł, żeby zamknąć forum

Drugie wyjście, idiotyczne co prawda, ale jest jakby nie patrzeć drogą na skróty, bez konieczności zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń dotyczących własnych działań

Prognoza jest "nieubłagana". Bez względu na dotychczasowe "okoliczności" prawdopodobnie mecz i tak, by się nie odbył. Kwestia tylko, czy "naprawdę" będzie padać, czy popadywać. Kwestia oczywiście długości (wielkości)smrodku, który może po tym wszystkim pozostać.