Rozumiem, że kiedyś Lublin był wielkim europejskim miastem?Czarek pisze:Szanowni Państwo,
Widzę, że mało tego, iż bezwstydnie przyznajecie się Państwo do głosowania na nieudaczników i ludzi złej woli (bardzo delikatnie mówiąc), którzy zrobili nam z Lublina największą wiochę w Polsce
I to poprawi sytuację, tak?Alternatywy są dwie. Po pierwsze - można nie głosować wcale, a wtedy nie jest się współodpowiedzialnym za działania wybranej władzy.
Po drugie - można zagłosować na kogoś spoza skompromitowanej koalicji PO-PSL-PiS-SLD-PD-UP-LPR-Samoobrona najlepiej ludzi nastawionych na walkę z fiskalizmem i biurokracją, takich, którzy przyciągną nam inwestorów do miasta, sprywatyzują wszelkie nierentowne pozycje budżetu typu kamienice, stadiony, komunikacja, domy kultury itd., a ponieważ mówimy o wyborach samorządowych nie muszą to być koniecznie partyjniacy, ale dobrzy menadżerowie, działacze z autorytetem czy tacy, którzy uczciwie odnieśli sukces w interesujących nas dziedzinach czyli głównie w gospodarce.
Rozumiem, że ludzie "ze środowisk okołoUPRowskich" odnieśli ogromne sukcesy w gospodarce lub jakichkolwiek innych?Zatem ja nie zagłosuję chyba, że wystartują ludzie ze środowisk okołoUPRowskich
Na czym te gwarancje polegają? I jak rozróżnić tych, którzy "wierzą w to co mówią" od tych co nie wierzą w to co mówią?Ja mam większe zaufanie do ludzi, którzy wierzą w to co mówią - daje mi to jakieś gwarancje, że po dojściu do władzy nie zmienia poglądów.
Odpowiedzialni jesteśmy w dokładnie takim samym stopniu jak i Ty. A Kowalskiemu mogę zarzucić to, że gość ma wykształcenie podstawowe i pracuje jak "instruktor sportowy", co świadczy o tym, że nie ma najmniejszego pojęcia o kierowaniu dużym urzędem, rządzeniu miastem, inwestycjach czy czymkolwiek innym.PS. A wy jesteście współodpowiedzialni za beznadziejną sytuację w mieście, więc chrzanicie bzdury, bez posługiwania się argumentami. Co macie do p. Kowalskiego?
Sukcesu "w gospodarce" też chyba nie odniósł:
Nie wiem co się stało ze sklepem rodziców, ale skoro pracuje jako instruktor sportowy to kokosów chyba nie zarobił.Podjął pracę w sklepie rodziców, a po ich śmierci prowadził firmę samodzielnie przez kolejne lata.
Obecnie instruktor sportowy.
