Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
KosaRKS
Zawodowiec
Posty: 1107
Rejestracja: 17 lipca 2008, o 12:35

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#201 Postautor: KosaRKS » 19 kwietnia 2009, o 20:32

Czarek pisze: Filinow - do widzenia! Nie potrafi przez 2 tygodnie przygotować sprzęgła, nie myśli na torze (chamski faul na Magosim).


Sory, ale to niby Filinova wina,ze sprzęgła mu nikt nie zrobił ? Przecież to samo było widać na treningach, w piątek i czwartek, ciągnęło go w taśme, aż wkońcu ją zerwał. Przecież jest Rempała, jest tylu mechaników i co?
Naczelny obrońca Karola Barana.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#202 Postautor: Ge(L)o » 19 kwietnia 2009, o 20:42

A kogo do Rawicza jak nie Jonasa ? Chyba, ze Lambert ma wolny termin i jest chec sprawdzenia go. Z Filinowa bedzie duzo pociechy. Poza tym to zawodnik widowiskowy, a przy poziomie drugoligowym, gdzie nastepne mecze w Lublinie beda wygladaly jak ten (albo jeszcze wyzsze zwyciestwa) to troche adrenaliny na trasie sie przyda dla urozmaicenia.
Rempalowie powinni takie wyniki robic w kazdym drugoligowym meczu i tyle.
A Andreas Messing poczatek sezonu dla mnie najwieksze zaskoczenie in plus.

Nie wiem jak Wy, ale mi jakos dziwnie emocjonowac sie jazda i wynikami naszej druzyny majac swiadomosc, ze te mecze nie maja praktycznie zadnego znaczenia i ze o awansie zdecyduje ostatnie 2-6 meczów sezonu.

I dlaczego my mielismy mecz o 15, a Wegrzy o 15.30 ?

Frekwencja bardzo przyjemna. Doping, oprawa muzyczna moze byc. Sloneczko git.
Tylko akcja z karetka przypomniala mi gdzie jestem. Lublin kuzwa, Lublin.

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#203 Postautor: kilar » 19 kwietnia 2009, o 20:52

Oczywiscie Filinov jak najbardziej zostaje. Taki zawodnik i az sie z niecierpliwoscia czeka na jego wyscigi. Krotko mowiac no wariat po prostu 8)

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#204 Postautor: harry » 19 kwietnia 2009, o 21:00

Czarek pisze:Co do oceny zawodników: Filinow - do widzenia! J.Rempała - nadal brak siły i szybkości. T.Rempała - przeciętnie. J.Messing - może być, ale do Rawicza bym go nie brał. Hall - słabsze starty, . Tomicek - dać mu czas na odpoczynek.
Frekwencja: dobra.

To myśmy wygrali dzisiaj mecz???????????????????? :shock: :shock: :shock: 8) 8)
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
Kacza
Posty: 46
Rejestracja: 18 stycznia 2009, o 14:41
Lokalizacja: Toruń/Lublin

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#205 Postautor: Kacza » 19 kwietnia 2009, o 21:04

J.Rempała - dobrze, ale nadal brak siły i szybkości.


Jacek jest do odstrzału! Fatalny mecz, co to jest? Tylko 14 punktów i bonus!?

Awatar użytkownika
Boobi
Senior
Posty: 776
Wiek: 35
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 19:51

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#206 Postautor: Boobi » 19 kwietnia 2009, o 21:05

to kto ma jechac jak wszyscy sa slabi i fe?? :lol:
"Życie to jazda"

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#207 Postautor: mustafa » 19 kwietnia 2009, o 21:16

Oczywiście tym wszystkim "znawcom" nie przejdzie przez gardło twierdzenie, że Jacek Rempała był najlepszym zawodnikiem meczu, tylko będą gadać, że nadal wolny i brak siły w rękach.

Ale jaki wolny? Jakie brak siły? Byłem na innym meczu? Był po prostu niedostępny dla innych zawodników, bezkonkurencyjny na starcie. Na trasie jechał i szeroko, i jak trzeba było to przy kredzie, dobrze jechał parą, wyciągnął wnioski, przygotował się dobrze i udowodnił, że na drugoligowe tory jest solidnym żużlowcem.

Co do samego meczu, pomimo wysokiej wygranej, był ciekawy, sporo mijanek na trasie, brak słabego ogniwa. Nawet Tomiczek coś tam pojechał.

* Frekwencja, w sumie po porażce z Łodzią myślałem że będzie mniejsza.

* Doping, jeszcze ludzie muszą się bardziej rozkręcić.

Ogólnie było pozytywnie

Awatar użytkownika
marcinza
Posty: 99
Wiek: 50
Rejestracja: 11 marca 2003, o 10:10
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#208 Postautor: marcinza » 19 kwietnia 2009, o 21:24

Jacek Rempała (KMŻ Redstar): Przed meczem była ogromna mobilizacja. Pierwsze spotkanie to był niewypał. Mieliśmy za mało treningów i jazdy. Motocykle też były totalnie niespasowane do toru. Teraz powiem tak: Ten kto nigdy nie siedział na motocyklu niech się nie wypowiada i niech nie mówi, że zna się na żużlu. Chodzi mi tu głównie o forumowiczów. Ja mówiłem, że zrobię w meczu 14 punktów i teraz pozdrawiam wszystkich tych, którzy tak po mnie "jeździli". Mobilizacja i super atmosfera w drużynie to podstawa i teraz widać, że mamy potencjał. Pomagałem kolegom jak mogłem zwłaszcza Hallowi i Filinowowi, i Hall dzisiaj pojechał super. Jak tylko pozna lepiej ten tor i jego tajniki, to naprawdę będzie mocnym punktem drużyny. Myślę, że w tym roku już nie pozwolimy sobie na przegraną u siebie.

za SF. http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... ypowiedzi/

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#209 Postautor: Erwin » 19 kwietnia 2009, o 21:27

Cieszy zwycięstwo i pierwsze zdobyte punkty w tym sezonie. załuję tylko, że stało sie to czego sie obawiałem. Miszkolc zjawił się w Lublinie by odjechać zawody. Kirył musi się trochę opanować i wziąć sobie do serca, że obok niego na torze jest jeszcze 3 żużlowców. Wiadomo, że każdemu podoba się odważna jazda, ale musi być to rywalizacja fair. Nie sztuką jest wjechać przeciwnikowi na plecy :? . Oczywiście widzę go w następnych meczach, ale pod warunkiem, że przed spotkaniem wypiję filiżankę melisy.
Podobała mi się dzisiaj parowa jazda brejdaków, zarówno Rempały jak i Messingi rozumieją się idealnie. Szkoda, że Andreas nie pomógł w 6 biegu Klimkowi tak jak to zrobił w 4 jadąc z Jonasem.
Nie zgadzam się z opiniami, że na takim torze wygralibyśmy z Łodzią, a tym, którzy tak twierdzą napiszę tak:
"Gdyby Twój ojciec kilkanaście lat temu poszedł do kuchni zamiast do sypialni to byłbyś naleśnikiem"

tmaciuszczak
Posty: 112
Rejestracja: 18 stycznia 2009, o 11:21

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#210 Postautor: tmaciuszczak » 19 kwietnia 2009, o 21:37


Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#211 Postautor: kilar » 19 kwietnia 2009, o 21:44

kilar pisze:Na koniec Jaco ;) Chyba czyta forum (...)

Po jego wypowiedzi na SF moge powiedziec, ze - tak na pewno czyta 8)
Maly krok zrobiony, teraz czas na Rawicz. Licze na kolejny udany wystep.

Ja jeszcze chcialbym zauwazyc pewna pozytywna rzecz odnosnie druzyny, a mianowicie - wzajemna pomoc (opieram sie na wypowiedziach zawodnikow) oraz radosc ze zwyciestwa czy to biegowego, czy to meczowego. To sa takie czynniki, ktore wprowadzaja "rodzinna" atmosfere, a nie kazdy sobie rzepke skrobie. Trzeba dbac o jak najlepsze relacje miedzy zawodnikami, bo mysle, ze na wyjazdach (gdzie przewaznie nie bedzie latwo) pomoze to w osiaganiu dobrych wynikow.

Awatar użytkownika
Perez
Trener
Posty: 5007
Rejestracja: 8 marca 2009, o 21:08
Lokalizacja: Lubartów

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#212 Postautor: Perez » 19 kwietnia 2009, o 21:48

Ludziska ma ktos info ile sie sprzedało biletów i ile było ludzi w sumie na meczu ?
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#213 Postautor: harry » 19 kwietnia 2009, o 21:50

Na moje oko na meczu było 3500-3700 ludzi.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

tmaciuszczak
Posty: 112
Rejestracja: 18 stycznia 2009, o 11:21

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#214 Postautor: tmaciuszczak » 19 kwietnia 2009, o 21:52

Ogólnie to nawet polewaczka dziś śmigała jak rakieta:)

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#215 Postautor: kilar » 19 kwietnia 2009, o 21:54

Z taka polewaczka to tylko do extraligi wchodzic 8)

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#216 Postautor: harry » 19 kwietnia 2009, o 21:56

Szkoda tylko, że tak późno przyjechała. O ile nerwów by było mniej.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

moko
Posty: 144
Rejestracja: 13 sierpnia 2007, o 09:52

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#217 Postautor: moko » 19 kwietnia 2009, o 21:57

marcinza pisze:Jacek Rempała (KMŻ Redstar): Przed meczem była ogromna mobilizacja. Pierwsze spotkanie to był niewypał. Mieliśmy za mało treningów i jazdy. Motocykle też były totalnie niespasowane do toru. Teraz powiem tak: Ten kto nigdy nie siedział na motocyklu niech się nie wypowiada i niech nie mówi, że zna się na żużlu. Chodzi mi tu głównie o forumowiczów. Ja mówiłem, że zrobię w meczu 14 punktów i teraz pozdrawiam wszystkich tych, którzy tak po mnie "jeździli". Mobilizacja i super atmosfera w drużynie to podstawa i teraz widać, że mamy potencjał. Pomagałem kolegom jak mogłem zwłaszcza Hallowi i Filinowowi, i Hall dzisiaj pojechał super. Jak tylko pozna lepiej ten tor i jego tajniki, to naprawdę będzie mocnym punktem drużyny. Myślę, że w tym roku już nie pozwolimy sobie na przegraną u siebie.

za SF. http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... ypowiedzi/


Jak się cieszę że Jacek R. czyta to forum. Po pierwsze gratuluję kompletu na bardzo słabym przeciwniku. Po drugie nie siedziałem nigdy na motocyklu ale widzę że zima kiepsko przepracowana. Po trzecie proszę Jacka R. o swoje typy co do zdobyczy punktowej na wyjazdach np. Łódź, Piła, Miszkolc. Po czwarte wam już raczej nie wypada przegrać u siebie.

Awatar użytkownika
Boobi
Senior
Posty: 776
Wiek: 35
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 19:51

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#218 Postautor: Boobi » 19 kwietnia 2009, o 21:59

zauwazylem,ze poprzez zmiane trenera zmienil sie takze sposob przygotowania toru na zawody. nie jestem jakims tam ekspertem ale nie jest teraz duzo twardziej? dzisiaj liczyl sie tylko start, z wyjatkiem kilku biegow kiedy nasi zaspali. jednak miskolc byl dzisiaj strasznie slaby(my tacy mocni??), dlatego doszlo do mijanek. i tak tez chyba pozostanie.
"Życie to jazda"

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#219 Postautor: GIGI » 19 kwietnia 2009, o 22:00

Dobry wynik nad kelnerami z Miszkolca. Nie popadalbym jednak w hurraoptymizm( tam bedzie zdecydowanie trudniej). Wiadomo kazde zwyciestwo buduje i poprawia morale druzyny ale nie wolno zapominac o tym z kim sie jezdzilo. Swoja droga dziwia mnie same krytyczne uwagi na temat Jacka R. i reszty. Zadowolilo by was 75:15?? Dajcie im troche czasu. Wiadomo ze latwiej jest wygrac 70:20 niz 48:42 ale mimo wszystko najbardziej licza sie punkty i to jest najwazniejsze. To byl tak naprawde nasz pierwszy mecz( nie liczac sparringu z Lodzia). Rawicz powinien zweryfikowac gdzie tak naprawde jestesmy.
Wracajac do Jacka R. to uwazam ze nalezy mu sie szacunek bo on tak naprawde jest profesorem dla calej Lubelskiej kadry. Kazdemu moze sie zdarzyc gorszy dzien( Lodz) i zapewniam was ze sily ma wiecej niz 98% forumowiczow;) ;)

pozdrawiam serdecznie

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#220 Postautor: papi » 19 kwietnia 2009, o 22:01

widze ze Jacek szybko wpadl w hurraoptymizm. 2 wyscigi rzeczywiscie bardzo dobre, w tym raz wyprzedzenie po zewnetrznej, ale kondycja ciagle slaba. Raz dowiozl go brat, raz malo nie wjechal w niego Klimek, choc mial juz pokazna strate, a w ostatnim biegu zabraklo pol kolka i tez obejrzalby plecy rywala. Nie mam zamiaru go oceniac na tym etapie, ale skoro jest taki soba zachwycony to nie wiem, czy w Rawiczu zrobi polowe tego co dzis. Ciezka praca zamiast przekomarzania sie z forumowiczami, bo w tej lidze powinien robic w kazdym meczu 12+, a jednak sie na to nie zanosi. Uwazam, ze dobre zawody rozegral Tomek Rempala, Messing i Hall, chociaz starty w jego wykonaniu to jakas katastrofa. Filinov pozytywnie, choc ponosi go brawura jak w jego pierwszym starcie. Mam nadzieje, ze sprzet poprawi Tomicek, bo na pewno przyda sie w dalszej czesci sezonu. A teraz pozostaje czekac na Barana, oby potwierdzil dyspozycje sprzed sezonu, bo dzisiejsze wyniki pokazaly, ze moze nie wszystko, ale duzo w tej lidze jest mozliwe

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#221 Postautor: Erwin » 19 kwietnia 2009, o 22:03

papi pisze: raz malo nie wjechal w niego Klimek, choc mial juz pokazna strate,


Czy nie widziałeś, że Jaca celowo zwalniał na wyjściach z łuków by pomóc Klimkowi (uniemozliwiając przeciwnikowi atak po zewnetrznej) ? :shock:

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#222 Postautor: grzesieck » 19 kwietnia 2009, o 22:05

Taki calkiem mily i sympatyczny byl ten mecz, wszystko spoko gdyby nie to, ze zaczal sie godzine pozniej :] Jak to w ogole mozliwe, ze Wegrzy mysleli, ze mecz jest o 15.30? A co do akcji z karetka, to takie rzeczy moga sie zdarzyc tylko u nas

Bardzo podobal mi sie Hall, fajnie sie buja na motorze, super sylwetka, fotoreporterzy dzisiaj pewnie zlapali pare fajnych ujec

Jacek Rempala byl dzisiaj raczej nie do zlapania, juz na 30m mial spora przewage nad reszta stawki. Zauwazyl ktos, ze po wygranym biegu z Klimkiem na 5-1 przejechali pol prostej 'trzymajac sie za rece'? Mam wrazenie, ze to wlasnie lektura forum spowodowala taki gest Jacka, bardzo pozytywny swoja droga

Bardzo fajnie pojechali juniorzy, szkoda, ze Rafal nie utrzymal Hauzingera za plecami, bo bylby komplet 8+4 :)

No i ta akcja w 14 biegu Rafala z Kirylem to bylo cos, wygladalo to tak jakby Magosi przestraszyl sie spojrzenia Kiryla i calkiem puscil gaz

Bardzo dobra frekwencja, niektorzy tu sie bali, ze na mecz przyjdzie mooooze polowa tego co 2 tygodnie temu, a tu prosze, ludzie stesknieni za zuzlem + ladna pogoda = ponad 3 tys. na trybunach
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Lumpproletariacki
Szkółkowicz
Posty: 201
Rejestracja: 19 listopada 2007, o 20:03

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#223 Postautor: Lumpproletariacki » 19 kwietnia 2009, o 22:08

Erwin pisze:Czy nie widziałeś, że Jaca celowo zwalniał na wyjściach z łuków by pomóc Klimkowi (uniemozliwiając przeciwnikowi atak po zewnetrznej) ?


Właśnie, do tego wykonał gest a la Jurek Mordel - "wstrzymaj konia Rafał" i ładnie poczekał blokując szeroką 8) Jeżeli chodzi o czytanie przez niego forum, to jeżeli ma tak zajebiście silną psychikę to jak najbardziej popieram, ale jeżeli nie to nic dobrego z tego raczej nie wyniknie

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#224 Postautor: harry » 19 kwietnia 2009, o 22:09

papi pisze:Jacek szybko wpadl w hurraoptymizm.
kondycja ciagle slaba.
Nie mam zamiaru go oceniac na tym etapie,
bo w tej lidze powinien robic w kazdym meczu 12+, a jednak sie na to nie zanosi.

To go oceniasz czy nie?
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
WBA
Szkółkowicz
Posty: 285
Rejestracja: 4 lipca 2003, o 13:20
Lokalizacja: Lublin-zone
Kontakt:

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

#225 Postautor: WBA » 19 kwietnia 2009, o 22:13

moko pisze:
Jak się cieszę że Jacek R. czyta to forum. Po pierwsze gratuluję kompletu na bardzo słabym przeciwniku. Po drugie nie siedziałem nigdy na motocyklu ale widzę że zima kiepsko przepracowana. Po trzecie proszę Jacka R. o swoje typy co do zdobyczy punktowej na wyjazdach np. Łódź, Piła, Miszkolc. Po czwarte wam już raczej nie wypada przegrać u siebie.


Jak ja lubie te wytarte slogany :)
Kto dotrwał do końca ten miał dowód na bieżące info z forum: Jaca jadąc "w rundzie honorowej" wymownie pokazywał bicepsy i kiwał głową na znakkk, że "poprawił" w 2 tyg. kodycję
nic