2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#176 Postautor: Gelo » 2 sierpnia 2009, o 21:01

madziqx3lbn pisze:Porażka była do przewidzenia, ale szkoda jeszcze że Opole zremisowało z Miskolcem, bo spadamy na 3 miejsce.

no i co z tego?

madziqx3lbn

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#178 Postautor: madziqx3lbn » 2 sierpnia 2009, o 21:07

No nic. Ale chyba lepiej jest być na wyższej pozycji.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#179 Postautor: Gelo » 2 sierpnia 2009, o 21:08

Gawrzyk pisze:sa i dobre strony bo bedzie blizej na wyjazd 8)

i okolice sympatyczniejsze jakby ktos chcial urlop zaplanowac :)

L(o)katy
Szkółkowicz
Posty: 203
Rejestracja: 27 lipca 2005, o 21:39

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#180 Postautor: L(o)katy » 2 sierpnia 2009, o 21:23

ja mam zaplanowany urlop w Krośnie i błogosławię Miszkolc za ten remis ... emocje za darmo .. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#181 Postautor: Talib » 2 sierpnia 2009, o 22:00

Obejrzałem meczyk, w zasadzie nawet niezły za sprawą Jacka Rempały w pierwszych 3 biegach i kontuzjowanego Barana ,no i przede wszystkim fenomenalnych łódzkich juniorów. Tomek Rempała, Klimek - żenada. Piszcz przeciętnie, Mistygacz na miarę swoich umiejętności (czyli bliskich zeru). Ogólnie 34 punkty składem "węgla i papy", w którym jeździ dwóch zawodników jeden przez pół meczu, a drugi z rozwalonym barkiem to chyba szczyt możliwości i w sumie niezły wynik. Mam nadzieję, że Baranowi nic powaznego nie stało się po upadku w 15 biegu. Jeśli tak ma to dalej ma to wyglądać (chodzi mi również o finanse) to rzeczywiście Krosno może okazać się przeszkodą nie do przejścia. Mimo wszystko liczę na finał z Łodzią, chociaż znowu nie bedzie wypadało się jawnie emocjonować :).

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#182 Postautor: Manitou » 2 sierpnia 2009, o 23:23

istred pisze:
Chociaż już Rafałowi Wilkowi już nie raz zdarzało się dokonywać dziwnych i niezrozumiałych zmian w meczach

Chocby dzis. Dlaczego Karol Baran, nie w pelni sil, jedzie 6 biegow, gdy nasz lider jedzie 5, a momencie, gdy Baran wchodzil na zmiane mial tyle samo punktow co zdrowy Piszcz...
Jedyne za - wygral wczesniejszy bieg. Z drugiej strony, miedzy jego biegami byla kosmetyka toru...
Na meczu nie bylem, wiec czekam az ci co byli mi ten manewr wytlumacza.

Ja na meczu byłem, ale nie potrafię Ci wytłumaczyć tego manewru. Tak samo jak nie potrafię wytłumaczyć manewru o którym pisał wcześniej Gawrzyk - puszczanie Jacka jako jokera za samego siebie w biegu przeciwko dwóm łodzianom. Czarna magia :lol: Niezbadane są ścieżki myślenia naszego trenera. Pewne jest jedno - pierwsze pytanie jakie mu zadam przy najblizszym spotkaniu bedzie dotyczylo wlasnie tej sytuacji. Jak czegos sie dowiem to dostaniesz PW.
Co do wyjazdu - patelnia niemilosierna, baty od poczatku, ale my oczywiscie swoje - doping na calego tak gdzies do 7 biegu, potem troche spokojniej za sprawa morderczego slonca i wyniku...
Rafa - pol okrazenia za stawka w kazdym starcie
Tomasz R. - bezbarwnie, wlasciwie nie pamietam jego wystepu
Tomasz P. - z biegu na bieg coraz lepiej, pod koniec meczu, az milo bylo popatrzec na jego walke
Jaca - poczatek rewelacja - nie do ugryzienia przez gospodarzy, potem pozyczyl motorek bratu, ktory nic na nim nie zrobil i chyba cos jeszcze popsul, bo Jaca od tego biegu zwrot o 180 stopni niestety
Mistygacz - MASAKRA :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: baranek o bande jezeli ktos nagral, to sie nadaje na JoeMonster
Karol - niby jechal, niby probowal, niby....

Pozdrowienia dla ekipy autobusowej, ktora z tego co wiem jeszcze wraca z wielkimi przygodami :shock:

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#183 Postautor: harry » 2 sierpnia 2009, o 23:32

Bo jak się wystawia w meczu "brak zawodnika" to nie można za niego wstawiać rezerwy. Od i cała tajemnica.
Trzeba było przywieźć Maćka albo Karola Mistygacza wstawić na 2 i juz by było inaczej...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#185 Postautor: Manitou » 3 sierpnia 2009, o 00:00

pav pisze:A poza tym priorytetem tego meczu bylo wydanie jak naj mniej 'wirtualnych' pieniędzy a nie wynik sportowy.
A Ty juz w domu?? SZACUN :shock: :)

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#188 Postautor: grzesieck » 3 sierpnia 2009, o 01:21

dobrze, ze jedziemy do Krosna za tydzien, bo nie przezylbym ponad 400km w busie czy autokarze w takim sloncu jak dzisiaj :]

Manitou pisze:Pozdrowienia dla ekipy autobusowej, ktora z tego co wiem jeszcze wraca z wielkimi przygodami :shock:


wszystko luz, kierowca po prostu myslal, ze wiezie dzieci na kolonie, a nie kibicow :]
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
dannie
Trener
Posty: 2061
Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#189 Postautor: dannie » 3 sierpnia 2009, o 08:56

grzesieck pisze:wszystko luz, kierowca po prostu myslal, ze wiezie dzieci na kolonie, a nie kibicow :]


Mysle, ze niektore dzieci podczas takiego wyjazdu sa jednak bardziej nieznosne...

Dzieki za wyjazd. Ok. 90 lubelskich kibicow na trybunach w Lodzi zrobilo tam chyba spore wrazenie. Zwlaszcza, ze mecz byl raczej przegrany i tak naprawde o nic.
Obrazek

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#190 Postautor: tezetomaniak » 3 sierpnia 2009, o 09:12

dzieki dla danniego za zorganizowanie wyjazdu i za to ze swiecil oczami przed policja ;)
mimo ze kierowcy odbilo troche, to pamietajcie ze on w umowie mial "przewoz kibicow" a nie zrobienie z autokaru zulerskiej meliny. Niektorzy zapisali sie na ten wyjazd po to zeby sie najebac, a nie zobaczyc mecz i dopingować swoja druzyne. Efekt ? po 5 biegu prawie wszyscy padli ze zmeczenia i upojenia. Wyszlo to tak, ze przestalismy dopingowac jak zaczelismy mocno dostawac w dupe ;] ALKOHOL JEST DLA INTELIGENTNYCH LUDZI. No i ciekawe czy stalibyscie spokojnie jakby ktos wylewal browar w waszym samochodzie :lol: Do tego zero dyscypliny przy postojach, kazdy sobie lata gdzie chce, a potem caly autokar czeka na jedna czy dwie osoby.
btw: bardzo hardkorowe byly te wrzuty na Widzew przez szybe autobusu. Respekt.

Co do meczu: Na poczatku zrobilismy dobre wrazenie wchodzac na stadion, a potem to jak pisalem wyzej.
Jacek na poczatku miazga, prowadzil w sumie 4 razy bo jeden bieg przerwany zostal przy jego prowadzeniu. Piszcz potrzebowal duzo czasu zeby sie polapac chyba z ustawieniami i torem. Baran walczyl jak zawsze, Tomek Rempala nic ;/ Wilk nie robil zapowiadanych taktykow, ale w sumie co by to dalo.
Klimek to zenada wyjazdowa, nawet mu sie nie chce skonczyc biegu, a do Mistygacza nie mozna miec pretensji bo wzielismy go zeby byl w skladzie, dobrze ze mu sie nic nie stalo. W ostatnim biegu upadek Barana byl spowodowany chyba zatartym (ktorym to juz) silnikiem, ale nie dam sobie reki uciac.

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#191 Postautor: Hans » 3 sierpnia 2009, o 10:21

Tezetomaniak jak szukałeś błogosławionych dzieci na wyjeździe, to dziś z tego co się orientuję rusza piesza pielgrzymka do Częstochowy, może jeszcze zdążysz :lol:

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#192 Postautor: tezetomaniak » 3 sierpnia 2009, o 10:22

pokaz mi gdzie tak napisalem, albo zamilcz :lol:

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#193 Postautor: Hans » 3 sierpnia 2009, o 10:31

Tak można wnioskować po twoich poprzednich słowach, jaki to jesteś zdegustowany. Efekt, który rozwalił wszystkich to potężne słońce, bo jakoś widziałem takich, którzy w zasadzie nic nie pili i też im przyjemnie nie było.

Jak się nie ma głowy to się nie pije w ogóle, albo mało. Taki wniosek podsumowujący, choć z drugiej strony, nasuwa mi się na myśl tekst z filmu "Chłopaki nie płaczą" - " trzeba kolekcjonować mocne wrażenia" :) 8)

Awatar użytkownika
neir1
Szkółkowicz
Posty: 297
Rejestracja: 11 marca 2005, o 22:55
Lokalizacja: LUBLIN_RUTA:D

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#194 Postautor: neir1 » 3 sierpnia 2009, o 10:40

tezeto ty tez jestes hardorowy czego tego w busie nie powiedziales bylo zrobic porzadek i luzik a nie na forum sie napinasz !!!!!Respect:)
"I tak pojdziesz do piekla wszyscy pojdziecie do piekla hahahahahahah ;)"

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#195 Postautor: _piotrusss » 3 sierpnia 2009, o 10:49

Jak dla mnie to tezetomaniaku starasz się być na siłę oryginalny i mieć odmienne zdanie.
tezetomaniak pisze:mimo ze kierowcy odbilo troche, to pamietajcie ze on w umowie mial "przewoz kibicow" a nie zrobienie z autokaru zulerskiej meliny.

Jednak zgadzając się na wynajem autokaru grupie kibiców, każdy myślący człowiek liczy się z tym, że będzie picie alkoholu. Poza tym kierowca akurat do głośnego zachowania i picia nie miał zarzutów. Te pojawiły się, gdy jedna z osób zapaliła papierosa (z tego co się orientuję jako protest przeciwko braku postoju) i gdy wylało się troche piwa (przypadkowo). Poza tym zachowanie kierowcy totalnie bezsensowne. W drodze na mecz nie było chwili ciszy... Śpiewał bez przerwy cały autokar, alkoholu też się pewnie trochę przelało i ten poza kilkoma słowami wykrzykniętymi w stronę pasażerów nie wygłupiał się z policją. Tymczasem w drodze powrotnej, gdy już było cicho i większośc osób spała lub próbowała spać... kierowca nagle się zatrzymuje i zapala światło. Okazało się, że komuś z przodu się przerwóciła butelka, pewnie z powodu zaśnięcia. Kierowcy i jednemu z kibiców puściły nerwy. Co jak co, ale osoba odpowiedzialna za przewóz osób powinna się powstrzymać od obrażania pasażera i prowokowania go. Zadzwonił na policje, mimo iż sprawca zamieszania podszedł i tłumaczył że to tylko jego wina. Policja przyjechała... naszykowani na bójkę z hooligansami zastali kilkoro kulturalnych ludzi, którzy wyszli z nimi porozmawiać. Sprawa została wyajśniona w taki sposób, że zostały zebrane wszystkie puszki i butelki z autokaru. A kierowca zamiast spokojnej i cichej drogi do Lublina musiał słuchać radosnych śpiewów ekipy wyjazdowej. Tyle nawojował.
Efekt ? po 5 biegu prawie wszyscy padli ze zmeczenia i upojenia. Wyszlo to tak, ze przestalismy dopingowac jak zaczelismy mocno dostawac w dupe ;]

Ja w drodze na mecz wypiłem może 1/3 piwa i też osłabłem po kilku biegach. Jak się widzi na początku zawodów "brak zawodnika" w składzie seniorskim swojej drużyny... w meczu na szczycie, to ciężko o optymizm. A jak ciężko o optymizm to i ciężko o ciągły doping w takim skwarze jaki panował na stadionie Orła. Poza tym kibice Orła też mieli po kilku biegach kryzys i większość z nich siedziała, bijąc co jakiś czas brawa. Szkoda, że nie zauważyłeś, iż nasza ekipa zaprezentowała się jako bardzo kulturalna grupa kibiców. Po każdym biegu zwycięzcy dostawali od nas brawa, nawet jeśli byli to zawodnicy z Łodzi. Do tego stopnia, że Simon Gustafsson wyszedł do nas po meczu (w przeciwieństwie do naszych zadowników). Przynajmniej ja nie słyszałem ani jednej negatywnej przyśpiewki z naszej strony w kierunku kibiców Orła.
Do tego zero dyscypliny przy postojach, kazdy sobie lata gdzie chce, a potem caly autokar czeka na jedna czy dwie osoby.

Za rączki dzieci, nie rozchodzić się. Idziemy w parach siusiu i wracamy do autokaru. Krzysiu! Nie skacz, idź normalnie i mów ciszej!
Dojechałeś na czas na mecz? Dojechałeś. To co się czepiasz o długość postojów.
btw: bardzo hardkorowe byly te wrzuty na Widzew przez szybe autobusu. Respekt.

To mi też się nie podobało... ale tylko dlatego, że bałem się iż przeniesie się na stadion. Rzeczywistość okazała się inna, więc o co się tak bulwersować.

Swoją drogą... Piszesz o tym na forum, mimo iż jechałeś tym samym autokartem. Respekt.

Chciałem jeszcze dodać, że zostaliśmy bardzo miło przyjęci w Łodzi. Dostaliśmy darmowe wejściówki i programy na mecz. Równiez spiker kilkukrotnie witał kibiców przyjezdnych... na dodatek lubelskich, nie lublińskich ;)
Podziękowania dla danniego, organizatora wyjazdu, który pewnie okupił go sporą ilością nerwów ;) dla wszystkich naszych na stadionie Orła i oczywiście dla organizatorów za miłe przyjęcie.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#196 Postautor: tezetomaniak » 3 sierpnia 2009, o 10:50

glownie chodzi mi o to, ze malo pokazalismy na trybunach.
Slonce ? A fan club z Lodzi jest bardziej odporny na takie temperatury ?
Ostatnio zmieniony 3 sierpnia 2009, o 10:52 przez tezetomaniak, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#197 Postautor: grzesieck » 3 sierpnia 2009, o 10:50

tezetomaniak pisze:mimo ze kierowcy odbilo troche, to pamietajcie ze on w umowie mial "przewoz kibicow" a nie zrobienie z autokaru zulerskiej meliny.


no dlatego trzeba wrocic do wyjazdow busami, po pierwsze normalne i 'swoje' towarzystwo, a nie banda przypadkowych ludzi, ktorych wiekszosc z nas nie zna nawet ze stadionu w Lublinie, a po drugie kierowcom nie przeszkadza robienie z busa 'zulerskiej meliny' :lol:

tezetomaniak pisze:Slonce ? A fan club z Lodzi jest bardziej odporny na takie temperatury ?


a co takiego fan club z Lodzi pokazal na stadionie? tylko prosze nie pisz mi o pirotechnice

_piotrusss pisze:Do tego stopnia, że Simon Gustafsson wyszedł do nas po meczu (w przeciwieństwie do naszych zadowników). .


a wlasnie, pozdrawiam trenera, kapitana i pozostalych zawodnikow naszej druzyny
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#198 Postautor: tezetomaniak » 3 sierpnia 2009, o 10:55

grzesieck pisze:a co takiego fan club z Lodzi pokazal na stadionie? tylko prosze nie pisz mi o pirotechnice


oczywiscie ze nie o to chodzi. Przynajmniej mieli sile stac i sie bawic ;)
dobra EOT. Kto mial zrozumiec to zrozumial.

Simon Gustafsson ! :)

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#199 Postautor: Hans » 3 sierpnia 2009, o 11:05

Mecz na szczycie a nasz Prezio gdzie był? Na Ukrainę pojechał po cukierki czy nie chciał zawodnikom patrzeć w twarz?

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 2.08.2009 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#200 Postautor: bartosch » 3 sierpnia 2009, o 11:22

nie bylem na meczu ale z tego co czytam to kolejny raz wielka klase pokazal Pan Skrzydlewski wydajac bezplatne wejsciowki dla kibicow lubelskich (dobrze zrozumialem?). jak w tym roku bylem w Lodzi na meczu z Miskolcem to zaprosil nas na Vipa, gdzie mozna bylo najesc sie do syta i ochlodzic zimnymi napojami. szacunek.
carpe diem!