#200 Postautor: rayallen » 8 lipca 2004, o 13:42
Ehh, ludzie....
1. Czy Wy naprawdę nie macie o czym dyskutowac, tylko po raz 10 wałkujecie temat kontuzji i niebezpiecznej jazdy zawodników z Rzeszowa oraz Tomka Piszcza? Gdzie się nie spojrzy na topic Lubelsko - rzeszowski tam przez kilka stroin ciągle to samo. Może pomówmy o samym meczu, szansach obu drużyn, pogodzie jaka będzie w niedzielę i innych czysto sprtowych sprawach.
2. To że Rzeszów ma ogromnego pecha do kontuzji to sprawa powszechnie wiadoma i tyle. Gdyby od początku sezonu jeździli w pełnym skłądzie, to pewnie teraz razem z Gdańskiem, Gorzowem i nami walczyliby o e-ligę i wcale nie byliby na straconej pozycji. co więcej, podejrzewam, że mieliby wieksze szanse w tej walce od nas i Gorzowa. A twierdzenie, że kontuzje są wynikiem braku umiejętności Kuciapy, Trojana, rempały czy winiarza są śmieszne. Wystarczy choć trochę interesować się żużelm, by wiedzieć, ze sa to czołowi zawodnicy jak na pierwszą ligę, a Kuciapa spokojnie radziłby sobie i w e-lidze. A nie pamiętacie już zeszłego sezonu i serii kontuzji w naszym zespole?? One też były wynikiem braku umiejętności??
3. Kwestia czy lepszy jest Knapp i Kuciapa też jest prosta do rozwiązania. Na Lubelskim torze obaj zawodnicy prezentują podobna klasę i zarówno Grzesia stać na pokonanie Maćka, jak i odwrotnie. Ale jeśli chodzi o ogólne umiejętności i osiągniecia to lepszy jest Kuciapa i nie ma sensu się z tym stwierdzeniem kłócić.
4. śledze wątek Lublin - Rzeszów na forum Stali i jakoś nie zauważyłem, żeby kibice tam się napinali. Owszem wszędzie znajdzie sie kilku idiotów, którzy wygłaszają idiotyczne tezy, ale w Lublinie też takich nie brakuje. Na forum S.RZ. przygniatająca większość użytkowników pisze, że faworytem jest TŻ, a oni licza po prostu na walkę swojego zespołu. A że niektórzy twierdzą, iż mają szansę wygrać? takie ich prawo, bo sa kibicami i wierzą w swoiją drużynę. Już chbyba niektórzy zapomnieli, jak niemal cały Lublin krzyczał, że TŻ jedzie do Grudziądza po zwycięstwo, że jest tam szansa powalczyć. To też było napinanie się?
5. Co do wyniku spotkania: Ja wcale nie jestem hurraoptymista przed meczem. Rzeszów jest na fali, Kuciapa to zawodnik najwyższej klasy jak na pierwszoligowe tory, Baran ostatnio leje wszystkich jak chce machając trójke za trójką. Do tego Rempałą, trojanowski i ewentualnie Gjedde bądź ZZ. My jedziemy bez Piszcza, z chimerycznymi juniorami, po których bóg jeden wie, czyego się spodziewać.
Jeśli nasi zawodnicy pojadą na miarę swoich możliwości na lubelskim torze, czyli Karlik wykręci coś koło kompletu, Śledź, Knapp i Franków uzbierają razem koło 30 punktów, a swoje kilka oczek dorzucą juniorzy i Mordel to powinniśmy wygrać w granicach 50-40. Ale gwarancji na to nie ma nikt i wcale tak być nie musi. Generalnie szansę oceniam 60-40 dla Lublina.
Ostatnio zmieniony 8 lipca 2004, o 14:02 przez
rayallen, łącznie zmieniany 1 raz.