KMŻ RedStar Lublin w sezonie 2009
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: KMŻ RedStar Lublin w sezonie 2009
Oczywiście można..ale nie trzeba. Idąc tym tropem to regulamin byłby niewiele znaczącym swistkiem papieru, a tak nie jest. Rownie dobrze mozna by sobie bylo w umowie zawrzec wiele innych rzeczy niezgodnych z regulaminem. A jakis tam regulamin, to jakies tam prawo wewnetrznie obowiazujace w koncu. Zreszta okaze sie oby jak najszybciej co z tego wyniknie 
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: KMŻ RedStar Lublin w sezonie 2009
Ale sąd nie orzeka na podstawie żadnych regulaminów, z wyjątkiem regulaminu urzędowania sądów powszechnych
Sąd wiążą ustawy i konstytucja, a poprzez ustawy - zgodna wola stron wyrażona w umowie. Jak już pisałem wielokrotnie, moim zdaniem, jeśli umowa nie zawiera postanowienia, na podstawie którego regulamin byłby jej integralną częścią, to sąd cywilny, rozpoznając sprawę wzajemnych rozliczeń, nie powinien postanowień tego regulaminu w ogóle brać pod uwagę.
Z tego, co tu do tej pory pisano, w umowie jest jedynie stwierdzenie, że zawodnik zna i akceptuje treść regulaminu. Jak sąd zinterpretuje takie oświadczenie, tego nie wiadomo. Jednak w świetle zgodnego oświadczenia stron o priorytecie ligi angielskiej, uważam, że z regulaminami sąd dałby sobie spokój, choćby po to, żeby sobie ułatwić sprawę.
Z tego, co tu do tej pory pisano, w umowie jest jedynie stwierdzenie, że zawodnik zna i akceptuje treść regulaminu. Jak sąd zinterpretuje takie oświadczenie, tego nie wiadomo. Jednak w świetle zgodnego oświadczenia stron o priorytecie ligi angielskiej, uważam, że z regulaminami sąd dałby sobie spokój, choćby po to, żeby sobie ułatwić sprawę.