"gdyby się przykładał do żuzla, a nie czytał książki to by nie był średniakiem. tak nalezy rozpatrywać tę sytuację."
krótko mówiąc - uważasz że chęć zdobycia wykształcenia jest przyczyną niepowodzeń w sporcie

. Może tak uważasz, ja nie rozumiem jak można tak to postrzegać. Dados, Kurmański i Romanek też kiedyś zrezygnowali ze szkoły. Poza Dadim żaden nie osiągnął znaczącego sukcesu (mówie o żużlu na naprawdę wysokim poziomie, a nie o ME juniorów), a wszyscy skończyli tak samo, bo poza żużlem nie mieli życia. Więc nie krytykujmy kogoś za to, że chce coś osiągnąć w życiu pozasportowym, nawet kosztem kariery sportowej.
PS. Krzysio Wrona podobno kiedyś przerwał nawet studia żeby się poświęcić żużlowi

W papiery nie zaglądam, ale myślę, że polskich żużlowców z wyższym wykształceniem jest baardzo mało.