#1266 Postautor: rob7 » 12 stycznia 2006, o 18:29
[b]info z SB
Czy czwartek był sądnym dniem żużla w Trójmieście? Po konferencji prasowej z Markiem Formelą, prezesem Gdańskiej Korporacji Sportowej Gwardia Wybrzeże, nie można mieć wątpliwości.
Wyrok został wydany. Podczas środowego walnego zebrania korporacji nie podjęto uchwały o przekazaniu sekcji żużlowej do Gdańskiego Auto Moto Klubu. Dzień później prezes Formela zwołał dziennikarzy. Poinformował, że korporacja nie odda sekcji żużlowej do GAMK.
- GKS Gwardia Wybrzeże uznaje, że pismo GAMK z 10 stycznia 2006 roku nie wyczerpuje wymogów formalno-prawnych oferty przejęcia korporacji. Uznajemy, że jest to indywidualne pismo Pana Mirosława Zdanowicza, nie poparte uchwałą władz statutowych GAMK.
Takie jest stanowisko korporacji. Przedstawił je zresztą Formela, pomijając jeden istotny fakt. To właśnie on nie znalazł czasu, by jeszcze zanim odbyło się walne korporacji, spotkać się z przedstawicielami miasta, Grupy Lotos SA oraz prezesa GAMK i ustalić dokładnie warunki przekazania sekcji żużlowej do GAMK. Mimo, że wcześniej zadeklarował współpracę i wolę ratowania żużla w Gdańsku.
Teraz nie pozostawia jeszcze suchej nitki na dotychczasowym sponsorze gdańskiego żużla - Grupie Lotos, którą ostro zaatakował podczas czwartkowej0 konferencji.
- Przypominam, że w sierpniu 2005 roku, w obecności prezesa Grupy Lotos Pawła Olechnowicza padła deklaracja dalszej współpracy, jeżeli dotrzymane zostaną warunki. Mianowicie zespół utrzyma się w ekstralidze, a z korporacji zdjęte zostanie utrzymanie infrastruktury. Oba zostały spełnione - przypomina Formela.
Zapomniał jednak, że w międzyczasie przestał być wiarygodnym partnerem dla Grupy Lotos SA - ze względu na zarzuty prokuratorskie - która pomna przykrych doświadczeń w Polskim Związku Narciarskim, m.in. dlatego nie zamierza współpracować z prowadzoną przez niego korporacją.
Do 20 bm. Gwardia Wybrzeże złożyła stowarzyszeniom, osobom prawnym, osobom fizycznym i innym instytucjom prowadzącym działalność gospodarczą, propozycję składania konkretnych ofert pisemnych na przejęcie sekcji żużlowej i uczestniczenia w dalszych negocjacjach z upoważnionymi osobami reprezentującymi władze korporacji (z Markiem Formelą - red). Nieoficjalnie wiemy, że korporacja zażąda zapłaty za zawodników - także za juniorów, którzy byli w większości na utrzymaniu rodziców, a w poprzednim sezonie zdali licencję - oraz zwrotu wypracowanych przez siebie środków, które podobno przekraczają 200 tys zł.- Korporacja po raz kolejny apeluje także do Grupy Lotos SA o zajęcie jednoznacznego stanowiska w terminie do 20 bm. w przedmiocie dalszego współdziałania i wsparcia finansowego (sponsorowania) działalności żużlowej - zakończył Formela.
Nasz komentarz
Prawo sponsora
Grupa Lotos SA to jedyna firma, która może uratować żużel w Gdańsku. Ale nie zamierza dalej współpracować z korporacją i ma do tego prawo. To sponsor wybiera sobie instytucje czy kluby, które wspiera. Marek Formela, prezes korporacji Gwardia Wybrzeże, wyraźnie o tym zapomniał i podczas czwartkowej konferencji zaatakował dotychczasowego sponsora. Zasugerował nawet, by kibice urządzili pikietę pod gabinetem prezesa Grupy Lotos. W ten sposób mieliby go zmusić do zmiany decyzji. Formela pomylił chyba miejsca. Kibice powinni przyjść na stadion, pod siedzibę klubu.
Prezes zapomniał o jednym. Decyzja została już podjęta. Żużel w Gdańsku ma istnieć, ale bez korporacji. Tak życzy sobie sponsor, który już dawno zawarł w tej sprawie porozumienie z władzami miasta. Chyba, że korporacja ma inne możliwości i znajdzie nowego dobroczyńcę. W to akurat trudno uwierzyć. Tym bardziej, że nie ma już czasu.
W najbliższy poniedziałek, z racji braku licencji, gdański zespół ostatecznie zostanie wycofany z ekstraligi. I to nie Grupa Lotos pogrzebie żużel w Trójmieście, a korporacja.
--------------------------------------------------------------------------------
[/b]