#487 Postautor: aytuy » 22 lutego 2006, o 07:21
Po pierwsze witam, bo jestem na tym forum nowy (moje imię Artur). Co do szkółki powiem że jest źle. I choć nie oferuję pomysłów rozwiązań, wiem że Lublin nie sprzyja młodzikom. Od małego jestem fanem żużla i naturalnie myślałem o uprawianiu tego sportu. Parę lat temu nie było nawet co kierować swojego wzroku w stron al. Zygmuntowskich. Z oczywistych względów szkółka nie funkcjonowała poprawnie. Jednak, gdy usłyszałem, że w klubie zachodzą zmiany, również w szkółce, a w kurierze przeczytałem o naborach wybrałem się na stadion. Dowiedziałem się, że owszem jest możliwość, jednak klub nie ma sprzętu i trzeba wydać nań 10 000, czego oczywiście nie mam. NAwet gdybym posiadał taką kwotę wątpię, czy nie znając swoich możliwości, bowiem sama pasja nie gwarantuje zdolności, zainwestowałbym w siebie taką kwotę. Czytałem liczne zdania typu - chcesz jeździć to płać, w końcu nie może inwestować w wątpliwą młodzież. Fakt faktem, że jakimś cudownym cudem kiedyś do trenowania wystarczyła chęć i zgoda rodziców na piśmie, no i umiejętności, które wychodziły w praniu. Dziś każdy liczy grosz, a speedway zamknął się dla ludzi którzy mogą sobie pozwolić na hobby kosztujące miliony. Ja niestety milionów nie mam, a i czasu na czekanie na poprawę sytuacji klubowej mi brak. W tym roku skończę 17lat i żużel pozostanie mi oglądać z trybun i zza szklanego ekranu. I z pewnością nie ja jeden musiałem porzucić chęć aktywnego udziału w świecie żużla, a myślę że jeżeli nie ze mnie to z kogoś spośród tych niejajednych znalazł by się człowiek z talentem.