pav pisze:Tylko należałoby się zastanowić co jest tą chorobą, bo według mnie absurdalny przepis o niemożliwości zatrudnienia obcokrajowca w przypadku niewyszkolenia w odpowiednim okresie wlasciwej liczby juniorów, który to przepis obchodzi się w taki właśnie sposób jak zrobił to Wrocek.
no właśnie przepis jest ratunkiem dla polskiego zużla

Każdy klub jest przez to zmuszony do pracy z juniorami czy tego chceczy nie. Przyklad Ru$ki jest specyficzny. Gośc ma kase, ale jest strasznie skąpy (przykład Dadiego, czy sposób w jaki ściągnął do siebie Miśkowiaka, Gapińskiegi i Hampela za smieszne pieniądze), ale kiedy boi się, że moga nadejść złe czasy nie waha się sięgnąć do kieszeni, czego przykładem jest próba ściągania adeptów z innych klubów.
Dla mnie chorobą jest to, że jeśli adept jest szkolony w danym klubie, i właśnie w nim ma pełną dokumentacje dotychczasowej kariery to właśnie w nim powinien przystępowac do egzaminu licencyjnego. Dlaczego Czerwiński wogle miał możliwość zdawania jako zawodnik WTS

Przecież do tej pory nie miał z tym klubem żadnego powiązania

po prostu Ru$ko jest typem, ktory idzie po trupach do celu, ważne jest by to osiągnąć ale w jaki sposób to nie ma znaczenia. Pamiętam jak zobaczyłem, że Wrocław ma tylko 1 wyszkolonego zawodnika w sezonach 2003-2005 Drabol odpowiedział, że gdyby się nie udało do Ru$ko załatwi paszport dla obcokrajowca

Byc może powiedział to tylko w żartach

ale moim zdaniem ten człowiek jest zdolny o takich czynów.
Mimo wszystko Wrocław jest poza TŻ-em moim ulubionym klubem. Metody Ru$ki są bardzo kontrowersyjne, ale jest człowiekiem przedsiębiorczym i widać że wszystko co robi - robi z myślą o klubie
