TÅ» Lublin - KSÅ» Krosno - mecz o wszystko!

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
roga82
Posty: 55
Rejestracja: 17 października 2004, o 19:57

#226 Postautor: roga82 » 25 lipca 2005, o 12:09

No to i ja dodam swój komentarz. Z meczu do domu wracaliśmy totalnie wykończeni, ale równie totalnie zadowoleni ;) Siedzieliśmy w sektorze, gdzie były race i dawaliśmy z siebie wszytko. Fajnie, że w końcu udało się stworzyć niesamowitą atmosferę, no ale wiadomo, dobry wynik to i kibice się cieszą...

O zawodnikach było już chyba wszystko napisane. Dodam tylko, że jestem zadowolony z występu Adama, bo byłem najbardziej ciekawy właśnie jego postawy w tym meczu. Szkoda, że wcześniej nie jeździł u nas na tych zagranicznych motorach. Franek w końcu dobrze przygotował się do swojego występu, co było widać już na treningu. Jeleń praktycznie niepokonany, no i Piszczu robił wszystko aby dowieźć dobry wynik. Szkoda tylko Joonasa, ale może wykuruje się do meczu z Rzeszowem.

Atmosfera na stadionie była super! Kibice z Krosna również pokazali się z dobrej strony za co trzeba im podziękować. Krzesełka są wygodne :) chociaż podczas przerwy aby wyjść trzeba się troszkę przeciskać.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#227 Postautor: grzesieck » 25 lipca 2005, o 12:11

sknerus pisze:
w nocy oglądałem mecz toruń tarnów i upadek joonasa w biegu 13 wydał mi się bardzo podobny do upadku puszałkowskiego w biegu 13 :idea:

pozdro


oj to musiales byc juz mocno spiacy...
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Gemeran
Posty: 62
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 13:55
Lokalizacja: Lublin

#228 Postautor: Gemeran » 25 lipca 2005, o 12:24

Wypada się cieszyć ze zwycięstwa i czekać na emocje z Rzeszowem. trudno tu liczyć na zwycięstwo w dwumeczu ale przynajmniej niech nasi powalczą u siebie. Myślę, że wygrana u siebie z Rzeszowem byłaby efektownym zakończeniem sezonu. Na marginesie, trochę dziwne że sezon kończy się w sierpniu.
Ocenię krótko naszych zawodników, bo nie do końca zgadzam się z tym co piszecie na forum.
Jeleniewski - bardzo dobry występ, szybki na dystansie, dobry start. Szkoda defektu, byłby ciekawy wyścig. Pietraszko zwłaszcza, także Ferjan świetnie w nim wystartowali.
Pietraszko - tak samo jak w przypadku Jeleniewskiego, świetny start i dobra szybkość na dystansie, szybszy nawet niż Jeleniewski w pierwszej części zawodów (ładnie poczekał na kolegę w trzeciej serii startów). Końcówka słabsza, był trochę wolniejszy niż na początku, w ostatnim biegu ładnie walczył z Łukaszewiczem dopóki mu Franków nie zajechał drogi.
Piszcz - trochę mnie niepokoi ocena niektórych jego występu. Nie wiem, może oglądaliśmy inny mecz. Nie to żeby strasznie zawiódł, bo przywiózł 9 pkt plus 3 bonusy, czym walnie przyczynił się do zwycięstwa, ale z taką jazdą z Rzeszowem wielkiej zdobyczy punktowej mu nie wróżę. Bo Śledź, Baran i Kuciapa będą szybsi od Wilka czy Szmida. Krośnianie nie wyprzedzali Piszcza z takiej samej przyczyny z jakiej Pietraszko nie wyprzedził Łukaszewicza w ostatnim biegu. Innymi słowy twardemu torowi i jednak nie najszybszym rywalom zawdzięcza Piszcz swoją zdobycz. A zgodzę sie z tym że pozytywnym aspektem jego jazdy było rozegranie pierwszego łuku. Ale potem było już gorzej.
Franków - jeździł bardzo samolubnie. Raz w sumie pomógł Piszczowi na pierwszym łuku ale chyba sam o tym nie wiedział. Podobał mi się w pierwszym swoim wyścigu, był wtedy bardzo szybki. A na koniec zajechał Pietraszce drogę. 10 pkt więc nieźle jak na niego, ale ten indywidualizm...
Kylmakorpi - wolny na początku, rozkręcał się no i przyszedł upadek jak jechali na 5:1 z Ferjanem. Bez rewelacji, ale trudno też mówić że zawiódł. Teraz trzeba mu życzyć szybkiego powrotu do zdrowia. Może go zobaczymy jeszcze na torze w Lublinie w tym sezonie.
Dominiczak i Śmieja - bardzo dobrze w biegu juniorskim, co okazało się nie bez znaczenia dla losów meczu. Potem też obydwaj mieli przebłyski. Dominiczak ładnie walczył, Śmieja do ostatniego okrążenia jechał przed Łukaszewiczem. Także nie jest tragicznie, niech dalej nabierają umiejętności i doświadczenia. Może z Rzeszowem uda się powalczyć o coś więcej nić 1:5.