Nadal nie zmieniam zdania. Nadal obaj wspomniani panowie są dla mnie lepszymi kandydatami. Przynajmniej mógłbym popatrzeć na żużel jaki lubię. Swoje by zrobili spokojnie ale niech juz będzie zimny Szwed, niech wypala ze startu i punktuje...Niektórzy bardziej preferują bezduszne punktowanie niż fajne widowisko.
PS Dobrze, ze nie insynuujesz, ze jestem Gelem, jak pewien pajac z Wawy.