Motor-GTÅ» 45-45 - mecz prawdy, smutnej dla nas prawdy.....
No coz. Piszcz i Pietraszko byli dzisiaj najlepszymi zawodnikami w naszej druzynie. Pieknie pojechali para w swoich dwoch ostatnich biegach. Trzecia gwiazdeczka byl Jelen. Ja wierzylem w niego jeszcze jako junior i widze, ze sie nie zawodze. Podobal mi sie rowniez Kacper, ktory w jednym z biegow przez 3 okrazenia pokazywal plecy bodajze Zorro. Reszta pozosrtawiam bez komentarza. Dlaczego Franek nie moze zawsze tak jezdzic jak w swoim drugim biegu??? Walczyl jak lew i to byl chyba najbardziej emocjonujacy wyscig. Franek w nim pokazal wielki potencjal i serce do walki, ale dlaczego w pozostalych biegach ogladal nawet plecy juniorow Grudziadza... pozostawie to bez komentarza. Podobnie Jensen. Widac, ze waleczny, ale jemu albo sily, albo talentu brakuje, a poza tym nie umie jezdzic para, co pokazal w 14 biegu, kompromitujac sie po calosci...
Wynik zasluzony, choc z lekka przewaga dla TZ, gdyby nie defekt Jelenia i glupi blad Jensena (ktory dodatkowo przeszkodzil Jeleniowi), bylby podobny wynik jak w zeszlym roku na inauguracje z GTZ.
Niech Siwek zaluje teraz, ze nie zakontraktowal Staszka...
Wynik zasluzony, choc z lekka przewaga dla TZ, gdyby nie defekt Jelenia i glupi blad Jensena (ktory dodatkowo przeszkodzil Jeleniowi), bylby podobny wynik jak w zeszlym roku na inauguracje z GTZ.
Niech Siwek zaluje teraz, ze nie zakontraktowal Staszka...
Jesper Jensen
- ludzie powiedzcie mi ze on nie jest zakontraktowany do końca sezonu. To co pokazał dzisiaj to chyba takiego określenia nie ma. Kompromitacja to za mało powiedziane. Pewne jest to ze on tu za 2 złote to nie jeździ. Za kase, jaka tu bierze pewnie by Knappik został. A wtedy Piertaszko-Piszcz-Knapp-Jeleniewski tym to można powalczyć o jaki taki sezon, a nie o 7 miejsce.
Tomek Piszcz
- tutaj nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Zrobił to, co miał zrobić
Mariusz Franków
- druga lebiega. 1 wyścig mu wyszedł i tyle.
Daniel Jeleniewski
- Jestem bardzo zaskoczony in plus oczywiście. Myślałem, że chłopak będzie zerował, a tu miłe zaskoczenie.
Adam Pietraszko
- Prawie komplet. Jechał świetnie. On i Tomek ojcowie cudu. Tylko mam zastrzeżenia do biegu 4. Jechał najpierw dwa kółka pchając Kępe, a potem go zostawił, a była ładna szansa na 5-1.
Kacper Kępa
- Zaczął nie najgorzej, potem było tylko gorzej. Ale wiadomo jeździ od roku to widać w łukach. Boje się o niego, bo strasznie nim rzuca.
i Dominiczak
- myślałem, że będzie coś chociaż punktował, a tu nic...
Ojciec za Jespera !!
Wole oglądać 1 i 2 Mordela, niż z 2 1 a z 3 2 Jensena.
Pozatym wielkie brawa dla człowieka, który wpisywał zawodników do tabelek, fajnie ze w drużynie mamy Palucha, ale lipa, że kosztem Piertaszko. A Kosiński i Stachyra robią teraz dla Grudziądza...
Tomek Piszcz
Mariusz Franków
Daniel Jeleniewski
Adam Pietraszko
Kacper Kępa
i Dominiczak
Ojciec za Jespera !!
Wole oglądać 1 i 2 Mordela, niż z 2 1 a z 3 2 Jensena.
Pozatym wielkie brawa dla człowieka, który wpisywał zawodników do tabelek, fajnie ze w drużynie mamy Palucha, ale lipa, że kosztem Piertaszko. A Kosiński i Stachyra robią teraz dla Grudziądza...
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2005, o 19:26 przez Carter#15, łącznie zmieniany 1 raz.
moja opinia po meczu jest nastepujaca jensenowi juz podziekujemy i frankowowi tez a jesli chodzi o tor to przy wyjsci zarówno z pierwszego jak i drughiego łuku jest cos strasznie nie równo bo ciagle tam bardzo mocno rzuca zawodników ze ledwno utrzymuja sie na motorach tak jest na wyjsciu z pierwszego a na wyjsciu z drugiego jak ktos popełni bład to odrazu leci i upada !! poza tym jakis pechpwy jest ostatni luk ostatniego okrazenia dla zawodników defekty upadki jakies historie które przynosza zły efekt
Był Będzie Jest Montex Lublin MKS !!!
TŻ z Lublina najlepsza w Polsce drużyna !!
TŻ z Lublina najlepsza w Polsce drużyna !!
- WojtekF
- Szkółkowicz
- Posty: 238
- Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
- Lokalizacja: Åódź/Zielona Góra
Analizując postawę Pietraszki widać, iż nie miał LublinFan racji twierdząc, że dobra postawa w 2 lidze nie przekłada się na dobrą postawę w 1 lidze. Jak widać u niektórych zawodników to przełożenie jest.
DziÅ› w Åodzi dobrze jeździli Linette i JurczyÅ„ski. Wydaje mi siÄ™, że ten 1szy bÄ™dzie jeździÅ‚ za rok w 1 lidze w Gnieźnie a ten drugi bÄ™dzie mógÅ‚ 1-ligowego klubu szukać.
Na plus zaskoczyła mnie też postawa Staszka a na minus 2 "zera" na początku Knappa.
DziÅ› w Åodzi dobrze jeździli Linette i JurczyÅ„ski. Wydaje mi siÄ™, że ten 1szy bÄ™dzie jeździÅ‚ za rok w 1 lidze w Gnieźnie a ten drugi bÄ™dzie mógÅ‚ 1-ligowego klubu szukać.
Na plus zaskoczyła mnie też postawa Staszka a na minus 2 "zera" na początku Knappa.
Pozdrawiam wszystkich!!!!
Jest super!!!
Wojtek Fan Falubazu!!!
Jest super!!!
Wojtek Fan Falubazu!!!
Z gory przepraszam za wyrazenie ale....
JAK ZYJE NIE WIDZIALEM ZEBY KTOS TAK SPIERDOLIL !
Nie chce juz patrzec na tego nieudacznika. Wiadomo o kim mowie.
Mecz ten moglismy wygrac pierdnieciem, nie pojmuje jak to sie nam nie udalo. Defek Jelenia na 1 pozycji, lamaga Franek objechany 2 razy przez juniorow
i w koncu popis El Gruberro Jensena
.
Pietraszko, Jelen i Piszcz pojechali kapitalnie, robili co chcieli.
Ajjjj... nie ma co tu gadac... JESNEN I FRANKOW przestancie jezdzic bo sie kompromitujecie...
JAK ZYJE NIE WIDZIALEM ZEBY KTOS TAK SPIERDOLIL !
Nie chce juz patrzec na tego nieudacznika. Wiadomo o kim mowie.
Mecz ten moglismy wygrac pierdnieciem, nie pojmuje jak to sie nam nie udalo. Defek Jelenia na 1 pozycji, lamaga Franek objechany 2 razy przez juniorow
Pietraszko, Jelen i Piszcz pojechali kapitalnie, robili co chcieli.
Ajjjj... nie ma co tu gadac... JESNEN I FRANKOW przestancie jezdzic bo sie kompromitujecie...
Po dzisiejszym mecuz prawdy juz wiadomo ze dunski klocek jest cieniutki jak barszczyk to co robil w calym meczu to jeden wielki dramat z kulminacja w biegu 14 kiedy to Daniel wykonal czarna robote na pierwszym luku. Jakie teraz bedzie mial wytłumaczenie grubasa- ze nie dojadł przed biegiem i nie bylo odpowiedniego dociazenia motocykla?
A moze cos na ten temat wypowiedza sie jego rzecznicy i wielcy fani harry lub gawrzyk. Kolejny gwiazdor to Franek , owszem jeden bieg mial fantastyczny gdy szural po ogrodzeniu, ale szczytem wszystkiego bylo to ze po meczu wyjechal sprawdzac motor to juz dno. Tym panom juz dziekujemy. Dziekujemy tez dyrektorowi, moze sobie odpalic sobie cygaro w dupie za taka polityka transferowa. Paweł mu dzisaj pokazal ze na niego mozna byloby liczyc.
Jako plus w dzisiejszym meczu nalezy ocenic postawe Adama , chlopak mial dzisiaj rewalecyjne starty, na dystansie troche wolny ale jest nadzieja ze nauczy sie jak dobrze smigac po naszym torze. Tomek pojechal dzis swietnie taktycznie w koncowce z Adamem w parze. Daniel ogromne zaskoczenie, az chcialoby sie aby tak jezdzil zawsze. U juniorów widac ze sie rozjedzaja, sa szanse ze bedzie lepiej.
Nadszedł wreszcie czas na Jurka , pod warunkiem ze klubowy dusigrosz kupi mu wreszcie obiecane motorki , bo na takich osiolkach jakie ma to szkoda aby sie kompromitowal. Gorzej od klocka juz nie da sie pojechac. Jako obco mozna sciagnac Hamilla lub Norisa ewentualnie Klinberga.
A moze cos na ten temat wypowiedza sie jego rzecznicy i wielcy fani harry lub gawrzyk. Kolejny gwiazdor to Franek , owszem jeden bieg mial fantastyczny gdy szural po ogrodzeniu, ale szczytem wszystkiego bylo to ze po meczu wyjechal sprawdzac motor to juz dno. Tym panom juz dziekujemy. Dziekujemy tez dyrektorowi, moze sobie odpalic sobie cygaro w dupie za taka polityka transferowa. Paweł mu dzisaj pokazal ze na niego mozna byloby liczyc.
Jako plus w dzisiejszym meczu nalezy ocenic postawe Adama , chlopak mial dzisiaj rewalecyjne starty, na dystansie troche wolny ale jest nadzieja ze nauczy sie jak dobrze smigac po naszym torze. Tomek pojechal dzis swietnie taktycznie w koncowce z Adamem w parze. Daniel ogromne zaskoczenie, az chcialoby sie aby tak jezdzil zawsze. U juniorów widac ze sie rozjedzaja, sa szanse ze bedzie lepiej.
Nadszedł wreszcie czas na Jurka , pod warunkiem ze klubowy dusigrosz kupi mu wreszcie obiecane motorki , bo na takich osiolkach jakie ma to szkoda aby sie kompromitowal. Gorzej od klocka juz nie da sie pojechac. Jako obco mozna sciagnac Hamilla lub Norisa ewentualnie Klinberga.
Moim zdaniem Jensen powinien polecieć, ale akurat nie za to co wydarzyło się w 14 biegu. Uważam, ze Jeleń, musi nauczyć się jeździć w parze, bo wynik nie usprawiedliwia tego, że przez 3 okrążenia bez przerwy przeszkadzał Jensenowi, zajeżdżał mu i totalnie miał w d... że Jensen też chciałby się gdzieś tam wcisnąć. Myślę, że wynik tego biegu byłby całkiem inny, gdyby Jeleń chociaż trochę udawał, że chce zrobić miejsce Jensenowi.
Co jednak nie zmienia faktu że dzisiejsza jazda Jelenia była sporym zaskoczeniem, a Jensen zawiódł po raz kolejny.
Co do reszty zawodników, to Pietraszko super, ale gdyby nie Piszcz, to by trochę mniej pktów przywiózł.
Juniorzy jak zwykle, chociaż duży plus dla Kępy za 4 bieg.
Piszcz klasa.
Co jednak nie zmienia faktu że dzisiejsza jazda Jelenia była sporym zaskoczeniem, a Jensen zawiódł po raz kolejny.
Co do reszty zawodników, to Pietraszko super, ale gdyby nie Piszcz, to by trochę mniej pktów przywiózł.
Juniorzy jak zwykle, chociaż duży plus dla Kępy za 4 bieg.
Piszcz klasa.
Może i fart ze zremisowalismy, ale prawde mowiąc to też wielki niefart. Gdyby nie defekt Jeleniewskiego i beznadziejnie głupie zachowanie Jensena mielisbysmy pierwsze w tym sezonie zwyciestwo i 2 punkty na koncie...No ale jest jak jest. Pietraszko, Jeleń i oczywiście Piszcz świetnie się spisali i z tego trzeba się cieszyć! Myślę że z meczu na mecz powinno być coraz lepiej...Nastepny mecz na wyjeździe z Ostrowem i powinnismy to wygrac jesli nic sie nie stanie....
Prawdę mowiąc to myślę że chłopakow dzisiaj troche zmotywowala ta nagroda w postaci 2 opon dla najlepszego zawodnika
Niestety na Frankowa nawet to nie zadziałalo, a Jensenowi nie przetlumaczyli tej radosnej wiadomosci
Co do zmian w składzie po tym meczu to powiem tylko: Koza za Jensena

Prawdę mowiąc to myślę że chłopakow dzisiaj troche zmotywowala ta nagroda w postaci 2 opon dla najlepszego zawodnika
Niestety na Frankowa nawet to nie zadziałalo, a Jensenowi nie przetlumaczyli tej radosnej wiadomosci
Co do zmian w składzie po tym meczu to powiem tylko: Koza za Jensena
juz byli w ogrodku, witali sie z gaska... szkoda tego straconego punktu. bardzo dobra postawa "trzech muszkieterow" ale chcialbym wyroznic rowniez Kacpra... wiezc na 5:1 "Zorro" to nie byle sztuka, jeszcze troche i bedziemy mieli wiele powodow do radosci z tego chlopaka... fatalnie spisal sie Frankow, mial przeblysk jedynie w V biegu ale to za malo stanowczo za malo... szkoda defektu "Jelenia" na prowadzeniu w III biegu no i ten feralny bieg XIV... przed samym startem kiedy Fijalkowskiemu "padl" motocykl wiedzialem, ze bedzie dobrze i bylo do ostatniego luku... nie chcialbym byc w teraz w skorze dunczyka, jednak chcialbym zauwazyc, ze nie bez wplywu na zaistniala sytuacje miala dziurka w ktora to wlasnie wpakowal sie dunczyk i skoczylo sie tak jak sie skonczylo... wielkie brawa dla Adama i Tomka za uratowanie remisu. w druzynie gosci wszyscy pojechali na mniej wiecej rownym poziomie, dobre starty przeplatali ze slabymi, nie moge sie zgodzic z Luckim, ze wprowadzenie ZZ (Fajfera) za Kempinskiego wplynelo by na lepsza postawe grudziadzan, zawodnikom przyjezdnym bylo ciezko utrzymac rowna forme podczas 5 startow, a co mowic gdyby musieli jechac jeszcze po razie... reasumujac... fajne zawody, bylo sporo walki i emocji do samego konca, a przeciez o to w tym sporcie chodzi... ja osobiscie widze "swiatelko w tunelu".
carpe diem!
-
Siwek Patataj
Madlene pisze:Może i fart ze zremisowalismy, ale prawde mowiąc to też wielki niefart. Gdyby nie defekt Jeleniewskiego i beznadziejnie głupie zachowanie Jensena mielisbysmy pierwsze w tym sezonie zwyciestwo i 2 punkty na koncie...No ale jest jak jest. Pietraszko, Jeleń i oczywiście Piszcz świetnie się spisali i z tego trzeba się cieszyć! Myślę że z meczu na mecz powinno być coraz lepiej...Nastepny mecz na wyjeździe z Ostrowem i powinnismy to wygrac jesli nic sie nie stanie....
Prawdę mowiąc to myślę że chłopakow dzisiaj troche zmotywowala ta nagroda w postaci 2 opon dla najlepszego zawodnika![]()
![]()
Niestety na Frankowa nawet to nie zadziałalo, a Jensenowi nie przetlumaczyli tej radosnej wiadomosci
Co do zmian w składzie po tym meczu to powiem tylko: Koza za Jensena![]()
Oczywiście, wygramy
Życzyłym sobie Madlene tyle optymizmu co Ty masz, ale wolę jednak swój zdrowy rozsądek. Niestety, ale w Ostrowie będzie lanie i to zdrowe lanie.
ukłoniki
lucki73
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Witam!!
Pierwsze refleksje jakie się nasuwają to : szkoda , szkoda i jeszcze raz szkoda . Defekt Daniela na pierwszym miejscu (Fijałkowski się do niego dobierał ale przynajmniej na drugim miejscu by Jeleń przyjechał) , małe doświadczenie Kacpra w biegu czwartym , kiedy to na ostatnim łuku dał się wyprzedzić Szwedowi i ta "dziecinada" Jensena w biegu czternastym.Dobrze , ze Jeleń się popatrzył , bo pulpet by go staranował. A teraz troche o poszczególnych zawodnikach :
Pietraszko - doskonały występ , wszyscy od niego mogą się uczyć wychodzić spod taśmy , to dzięki niemu trzymaliśmy wynik
Piszcz - wreszcie pojechał jak prawdziwy lider ( wyłączam bieg , w którym popełnił wyraźny błąd dając się objechać Magnusowi). Rewelacja w biegu 13 i 15 , kiedy to profesjonalnie asekurował Pietraszkę.
Jeleniewski - już przed sezonem mówiłem , że będzie z niego pociecha.Waleczny , szybki . Mógłby mieć 14 pkt. , gdyby nie defekt i nasz "kochany" Duńczyk
Jensen - temu Panu dziękujemy , na starcie zamiast jechać zachowuje się jakby oglądał swoje "kalosze", brak walki na torze (może to wina słabego sprzętu, bo do nikogo na dystansie się nie zbliżał). Wyścig 14 to jakieś nieporozumienie.Jak taki doświadczony zawodnik moze notować świece na ostatnim łuku
Kępa - widać , że się nie boi.Jak go ominą kontuzje ( tfu tfu) to będzie z niego już niedługo pociecha.Doskonały start w biegu czwartym
Franków - jeden bieg udany.Walczył jak trzeba , ale później zostawał kilkanaście metrów już po pierwszym okrążeniu
Dominiczak - nic ciekawego napisać nie można niestety
PS. Ciekawe jak długo będziemy czekać na wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do Jensena(obawiam się , że długo) i zakontraktowanie nowego obco
Pierwsze refleksje jakie się nasuwają to : szkoda , szkoda i jeszcze raz szkoda . Defekt Daniela na pierwszym miejscu (Fijałkowski się do niego dobierał ale przynajmniej na drugim miejscu by Jeleń przyjechał) , małe doświadczenie Kacpra w biegu czwartym , kiedy to na ostatnim łuku dał się wyprzedzić Szwedowi i ta "dziecinada" Jensena w biegu czternastym.Dobrze , ze Jeleń się popatrzył , bo pulpet by go staranował. A teraz troche o poszczególnych zawodnikach :
Pietraszko - doskonały występ , wszyscy od niego mogą się uczyć wychodzić spod taśmy , to dzięki niemu trzymaliśmy wynik
Piszcz - wreszcie pojechał jak prawdziwy lider ( wyłączam bieg , w którym popełnił wyraźny błąd dając się objechać Magnusowi). Rewelacja w biegu 13 i 15 , kiedy to profesjonalnie asekurował Pietraszkę.
Jeleniewski - już przed sezonem mówiłem , że będzie z niego pociecha.Waleczny , szybki . Mógłby mieć 14 pkt. , gdyby nie defekt i nasz "kochany" Duńczyk
Jensen - temu Panu dziękujemy , na starcie zamiast jechać zachowuje się jakby oglądał swoje "kalosze", brak walki na torze (może to wina słabego sprzętu, bo do nikogo na dystansie się nie zbliżał). Wyścig 14 to jakieś nieporozumienie.Jak taki doświadczony zawodnik moze notować świece na ostatnim łuku
Kępa - widać , że się nie boi.Jak go ominą kontuzje ( tfu tfu) to będzie z niego już niedługo pociecha.Doskonały start w biegu czwartym
Franków - jeden bieg udany.Walczył jak trzeba , ale później zostawał kilkanaście metrów już po pierwszym okrążeniu
Dominiczak - nic ciekawego napisać nie można niestety
PS. Ciekawe jak długo będziemy czekać na wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do Jensena(obawiam się , że długo) i zakontraktowanie nowego obco
moze mi ktos podac kolejnosc w 15 biegu bo z wrazenia nie zapisałam
co do meczu:zaprocentowało wczorajsze dopasowywanie sie Daniela,siedział prawie cały dzień na stadionie i dzis pokazał że potrafi wyjść spod tasmy i bronić prowadzenia.żałuje jego defektu i tego co zrobił Jensen w biegu 14 bo chłopak miałby komplet bez jednego oczka.Brawo Daniel!!Na pochwałę zasługuja takze Adam,Tomek oraz Kacper za bieg 4.
Jensen nie powinien dostawać wiecej szans na rehabilitacje bo mu to zwyczajnie wisi.osmiesza się jak mało kto.
Franków-jeden bieg mu wyszedł.czy ktos mnie moze oswiecić jakim sposobem wpakował sie w płot w biegu 12??
mimo iz Adam zrobił tyle punktów ile zrobił to jego motocykl według mnie był dziś za wolny.
i mam pytanie co sadzicie o biegu 7,Piszcz został potrącony w tylne koło czy koleina??
jak sobie dokładnie przejrze program moze cos jeszcze dopiszę
co do meczu:zaprocentowało wczorajsze dopasowywanie sie Daniela,siedział prawie cały dzień na stadionie i dzis pokazał że potrafi wyjść spod tasmy i bronić prowadzenia.żałuje jego defektu i tego co zrobił Jensen w biegu 14 bo chłopak miałby komplet bez jednego oczka.Brawo Daniel!!Na pochwałę zasługuja takze Adam,Tomek oraz Kacper za bieg 4.
Jensen nie powinien dostawać wiecej szans na rehabilitacje bo mu to zwyczajnie wisi.osmiesza się jak mało kto.
Franków-jeden bieg mu wyszedł.czy ktos mnie moze oswiecić jakim sposobem wpakował sie w płot w biegu 12??
mimo iz Adam zrobił tyle punktów ile zrobił to jego motocykl według mnie był dziś za wolny.
i mam pytanie co sadzicie o biegu 7,Piszcz został potrącony w tylne koło czy koleina??
jak sobie dokładnie przejrze program moze cos jeszcze dopiszę
Wstyd mi za kibiców... :(
Wstyd mi za zachowanie lubelskich kibiców... Jensen schrzanił bardzo, to fakt ale napewno nie zrobił tego naumyślnie i hasła rzucane po meczu w jego kierunku w stylu "F... YOU" albo "SPIER...." itp to totalna wiocha.
Jakże wąska jest granica między miłością, a nienawiścią kibica...
Jakże wąska jest granica między miłością, a nienawiścią kibica...
TÅ» LUBLIN
-
rumburaque
- Szkółkowicz
- Posty: 245
- Rejestracja: 19 listopada 2004, o 15:36
- Lokalizacja: lublin
lucki73 pisze:
Oczywiście, wygramy![]()
![]()
, jak mawiali przedwojenni lubelacy... w "klipę" na "Nowej Drodze" (dzisiejsza Piłusudskiego). Wygramy na wyjeździe z Ostrowem, słyszeliście???
![]()
![]()
, z tym samym Ostrowem, który dzisiaj sprawił baty KKŻ-etowi na krośnieńskim torze, na tym samym na którym my przed dwoma dniami dostaliśmy od Krosna.
Życzyłym sobie Madlene tyle optymizmu co Ty masz, ale wolę jednak swój zdrowy rozsądek. Niestety, ale w Ostrowie będzie lanie i to zdrowe lanie.
ukłoniki
lucki73
Ja zawsze bylam optymistką i myślę ze taki wg Ciebie "niezdrowy optymizm" moze wiecej dać niż załamywanie się po paru porażkach... Może i nie znam się na żuzlu jak wy wszyscy ale zawsze wierzę do końca w zwycięstwo i mysle ze na tym to wszystko polega zeby sie tak latwo nie poddawac...!!!
Sprawa jest jasna
Dla mnie nie ma co się długo zastanawiać, bo sezon zapowiada się strasznie ciężki i każda kolejna wpadka oddala nas nie tylko od tryumfu w lidze (sorki za wybujały optymizm - zostało mi po zeszłym sezonie) ale od play-offów. Jeżeli już w najbliższych dniach nie pojawi się ktoś, kto pociągnie chłopaków (mówię o nowym obco), to nas wszyscy rozjadą jak nic... Dramat! Dzisiaj poza Jeleniem, Piszczykiem i oczywiście the best Pietraszko tylko Kacper dawał jakieś oznaki zaangażowania. Franków i Jensen chyba jakąś dywersję uprawiają, bo trudno to nazwać "brakiem formy". Nie wiem jak to się skończy, ale gdy widzę, jak z meczu na mecz pustoszeją trybuny, to naprawdę zaczynam się obawiać o przyszłość speedwaya w kozim grodzie. Nie wyobrażam sobie ponownego spadku do II ligii. Tego chyba nikt by nie przeżył... Czas skończyć z paradowaniem w nowiutkim garniturze po torze Panie Dyrektorze (kto widział ten wie o czym mówię) tylko zacząć działać... bo co jak co, ale zawodu sprawionego kibicom nie da się zmazać powiększeniem listy sponsorów. Dość marketningu, czas na wyniki!!!
-
arturek111
- Szkółkowicz
- Posty: 180
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 15:03
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Piszcz - wreszcie pojechał jak prawdziwy lider ( wyłączam bieg , w którym popełnił wyraźny błąd dając się objechać Magnusowi).
ż tym się zgodze że pojechał jak lider, ale jesli chodzi o ten bieg
to niestety Magnus dość ostro poraktował Piszczyka wjeżdżając w Piszcza - denifitywnie Piszcz był podciety - akurat dokładnie to widziałem bo tam siedziałem. Także nie sadze ze tu była wina Tomka - no może troszeczke. Zresztą zrobił to podobnie z Kacprem
na wyjściu z łuku.
ż tym się zgodze że pojechał jak lider, ale jesli chodzi o ten bieg
to niestety Magnus dość ostro poraktował Piszczyka wjeżdżając w Piszcza - denifitywnie Piszcz był podciety - akurat dokładnie to widziałem bo tam siedziałem. Także nie sadze ze tu była wina Tomka - no może troszeczke. Zresztą zrobił to podobnie z Kacprem
na wyjściu z łuku.
Przepraszam ale kiedy kibice wyrazali do niego "milosc"?? Chyba mnie na tym meczu nie bylo, Jensen doluje od poczatku sezonu
Jakby nie jeździł... Myślę, że każdy zawodnik jak już przychodzi do klubu to chce startować jak najlepiej potrafi. Cóż niektórym brakuje trochę umiejętnośi. Jensen umiejętności za dużych raczej nie ma, za to napewno miał dzisiaj pecha... To nie usprawiedliwia jednak ludzi żeby mieszali go z błotem.
Pozdrówa.
TÅ» LUBLIN
GKM:
Knapp - chyba sentyment i brawa które otrzymał na początku nie pozwoliły mu zrobić nam dużej krzywdy. Udany właściwie tylko jeden - czwarty - bieg, poza tym przeciętnie i to mocno.
Kempiński - pierwsze bieg poprawny potem coraz gorzej, męczył się nawet z Dominiczakiem co chwały nie przynosi.
Staszek - potwierdziły się stare opinie o nim. Czyli jak pójdzie ze startu tyle go widzieli, jak się nie uda zabrać to coś tam może dowiezie a może i nie. Ogólnie jednak zawody może uznać za udane.
Fijałkowski - po pierwszych dwoch jego startach byłem zaszokowany. Zawodnik ten zawsze w Lublinie prezentował się słabo, a tutaj jeździł aż miło. Potem jednak odwrót o 180 stopni. Duże szczęscie w 14 biegu kiedy zdążył wymienić sprzęt kilka sekund przed czasem i jeszcze w wiadomych okolicznościach zdobył na nim punkt.
Zetterstroem - gdyby nie agresywna jazda byłoby bardzo marnie. Wykorzystał jednak słabą kondycję Kępy i mały bład Piszcza podreperowując nieco swój i tak niespecjalny dorobek. Chociaż gdyby w 7 biegu Piszcz się przewrocił pewnie byłoby wykluczenie.
Cieślewicz - wygrał bieg juniorski, pokonał Frankowa czyli w sumie swoje zrobił
Czechowski - jw.
Ogónie - wyrównana drużyna bez jakichś olbrzymich dziur, ale i bez lidera. Na nas wystarczyło, ale w sumie niczym jako zespół nie zachwycili. Taki ligowy średniak idealnie pasujący na 5 miejsce
TÅ»:
Jensen - wyszło mu tylko jedno wyjście spod taśmy i to akurat wtedy gdy narobił najwięcej szkody. Gdyby wtedy został 30 metrów z tyłu wychodziłoby nam zwycięstwo. Co więcej gdyby staranował Jeleniewskiego w biegu tym byłoby 3:3, bo sędzia zaliczyłby wynik na ostatnim łuku. Daniel na szczęscie wybrał zdrowie nie punkty i zamknął gaz. Świetnie też wyglądąło jego zamykanie gazu w połowie prostej gdy atakował Knappa. Tu akurat szczęscie się uśmiechnęło, bo Grzesiek złapał gumę. Ponadto podzielam opinię na temat tego zawodnika wyrażaną przez kibiców pod parkingiem po meczu.
Piszcz - widać złapał już formę i gdyby nie prosty błąd w 7 biegu byłoby wprost znakomicie.
Franków - Także podzielam opinie spod parkingu. Założę się o pół litra, że po wygranym biegu z Knappem i Kempińskim grzebał w sprzęcie. Poza tym zawodnik z blisko 10 stażem nie potrafi wyregulawać sobie przez ponad rok sprzętu i przegrywa z juniorami start o długośc maszyny... i jeszcze ten styl pokonywania łuków a'la wczesne lata trzydzieste
Jeleniewski - startowiec nam się robi, jak się patrzy. Takiego zawodnika w sumie nam brakowało. Co ważne wyeliminował błedy z poprzednich lat i minąć go na dystansie nie jest już sprawą łatwą. Zastrzerzeń po tym meczu mieć do niego żadnych nie można.
Pietraszko - brakuje mu jeszcze objeżdzenia na naszym torze. Wyszło to zwłaszcza, gdy z łatwością objechał go Fijałkowski. Jak się nauczy gdzie kiedy się u nas jeździ będzie jeszcze lepiej. Te braki póki co nadrabia świetnymi startami i niezłą jazdą parą, co wystarcza by być poraz drugi najskuteczniejszym zawodnikiem.
Kępa - wyszedł mu pierwszy bieg w ligowej karierze. Niestety póki co powtarzalność dobrych wyjśc spod taśmy i kondycja to jego spore braki. A rozwijać się musi szybciej bo wiek goni.
Dominiczak - jego ataki na Kempińskiego, mnie pokazały, że zawodnika z niego raczej nie będzie. Zamykał gaz gdy tylko dochodził "na kontakt". Za rok pewnie i tak odejdzie a "0" do programu wolę wpisywać Bałabuchowi czy Wronie.
Ogólnie - dzisiaj było 3 liderów, jeden ciułacz i reszta. Nie wystarczyło nawet na pokonanie Grudziądza. Co gorsza póki co liderzy wykazują sporą chimeryczność, więc powodów do optymizmu wiele nie ma. Niezbędne jest moim zdaniem dosprzętowienie Mordela, który na swoim torze przy dobrym starcie jest w stanie objechać wielu. Do Ostrowa pewnie pojadąobaj z Frankowem i boję się, że jeśli ten mecz będzie decydować to na Rybnik wystawiony będzie Franków. Póki co Frankowa w Lublinie nie ma co puszczać, bo na tym torze on się poprostu męczy. Jensena oczywiście już nie ma co zapraszać, tylko teraz pytanie czy dać się żyłować Hamillowi, czy zatrudnić kogoś słabszego, który pewnie będzie jeździł na poziomie Jensena. Albo w większości meczów - zwłaszcza wyjazdy - jechać krajówką, a obco tylko kluczowe mecze. Sytuacja kadrowa w każdym bądz razie wesoła nie jest.
Tor - dzisiaj w sumie było dużo lepiej, ale i nasi lepiej startowali niż z Rzeszowem, co mimo wszystko było dziś kluczowe. Żeby jeszcze nasi potrafili się do toru spasować od początku byłoby super.
W sumie tyle.
Knapp - chyba sentyment i brawa które otrzymał na początku nie pozwoliły mu zrobić nam dużej krzywdy. Udany właściwie tylko jeden - czwarty - bieg, poza tym przeciętnie i to mocno.
Kempiński - pierwsze bieg poprawny potem coraz gorzej, męczył się nawet z Dominiczakiem co chwały nie przynosi.
Staszek - potwierdziły się stare opinie o nim. Czyli jak pójdzie ze startu tyle go widzieli, jak się nie uda zabrać to coś tam może dowiezie a może i nie. Ogólnie jednak zawody może uznać za udane.
Fijałkowski - po pierwszych dwoch jego startach byłem zaszokowany. Zawodnik ten zawsze w Lublinie prezentował się słabo, a tutaj jeździł aż miło. Potem jednak odwrót o 180 stopni. Duże szczęscie w 14 biegu kiedy zdążył wymienić sprzęt kilka sekund przed czasem i jeszcze w wiadomych okolicznościach zdobył na nim punkt.
Zetterstroem - gdyby nie agresywna jazda byłoby bardzo marnie. Wykorzystał jednak słabą kondycję Kępy i mały bład Piszcza podreperowując nieco swój i tak niespecjalny dorobek. Chociaż gdyby w 7 biegu Piszcz się przewrocił pewnie byłoby wykluczenie.
Cieślewicz - wygrał bieg juniorski, pokonał Frankowa czyli w sumie swoje zrobił
Czechowski - jw.
Ogónie - wyrównana drużyna bez jakichś olbrzymich dziur, ale i bez lidera. Na nas wystarczyło, ale w sumie niczym jako zespół nie zachwycili. Taki ligowy średniak idealnie pasujący na 5 miejsce
TÅ»:
Jensen - wyszło mu tylko jedno wyjście spod taśmy i to akurat wtedy gdy narobił najwięcej szkody. Gdyby wtedy został 30 metrów z tyłu wychodziłoby nam zwycięstwo. Co więcej gdyby staranował Jeleniewskiego w biegu tym byłoby 3:3, bo sędzia zaliczyłby wynik na ostatnim łuku. Daniel na szczęscie wybrał zdrowie nie punkty i zamknął gaz. Świetnie też wyglądąło jego zamykanie gazu w połowie prostej gdy atakował Knappa. Tu akurat szczęscie się uśmiechnęło, bo Grzesiek złapał gumę. Ponadto podzielam opinię na temat tego zawodnika wyrażaną przez kibiców pod parkingiem po meczu.
Piszcz - widać złapał już formę i gdyby nie prosty błąd w 7 biegu byłoby wprost znakomicie.
Franków - Także podzielam opinie spod parkingu. Założę się o pół litra, że po wygranym biegu z Knappem i Kempińskim grzebał w sprzęcie. Poza tym zawodnik z blisko 10 stażem nie potrafi wyregulawać sobie przez ponad rok sprzętu i przegrywa z juniorami start o długośc maszyny... i jeszcze ten styl pokonywania łuków a'la wczesne lata trzydzieste
Jeleniewski - startowiec nam się robi, jak się patrzy. Takiego zawodnika w sumie nam brakowało. Co ważne wyeliminował błedy z poprzednich lat i minąć go na dystansie nie jest już sprawą łatwą. Zastrzerzeń po tym meczu mieć do niego żadnych nie można.
Pietraszko - brakuje mu jeszcze objeżdzenia na naszym torze. Wyszło to zwłaszcza, gdy z łatwością objechał go Fijałkowski. Jak się nauczy gdzie kiedy się u nas jeździ będzie jeszcze lepiej. Te braki póki co nadrabia świetnymi startami i niezłą jazdą parą, co wystarcza by być poraz drugi najskuteczniejszym zawodnikiem.
Kępa - wyszedł mu pierwszy bieg w ligowej karierze. Niestety póki co powtarzalność dobrych wyjśc spod taśmy i kondycja to jego spore braki. A rozwijać się musi szybciej bo wiek goni.
Dominiczak - jego ataki na Kempińskiego, mnie pokazały, że zawodnika z niego raczej nie będzie. Zamykał gaz gdy tylko dochodził "na kontakt". Za rok pewnie i tak odejdzie a "0" do programu wolę wpisywać Bałabuchowi czy Wronie.
Ogólnie - dzisiaj było 3 liderów, jeden ciułacz i reszta. Nie wystarczyło nawet na pokonanie Grudziądza. Co gorsza póki co liderzy wykazują sporą chimeryczność, więc powodów do optymizmu wiele nie ma. Niezbędne jest moim zdaniem dosprzętowienie Mordela, który na swoim torze przy dobrym starcie jest w stanie objechać wielu. Do Ostrowa pewnie pojadąobaj z Frankowem i boję się, że jeśli ten mecz będzie decydować to na Rybnik wystawiony będzie Franków. Póki co Frankowa w Lublinie nie ma co puszczać, bo na tym torze on się poprostu męczy. Jensena oczywiście już nie ma co zapraszać, tylko teraz pytanie czy dać się żyłować Hamillowi, czy zatrudnić kogoś słabszego, który pewnie będzie jeździł na poziomie Jensena. Albo w większości meczów - zwłaszcza wyjazdy - jechać krajówką, a obco tylko kluczowe mecze. Sytuacja kadrowa w każdym bądz razie wesoła nie jest.
Tor - dzisiaj w sumie było dużo lepiej, ale i nasi lepiej startowali niż z Rzeszowem, co mimo wszystko było dziś kluczowe. Żeby jeszcze nasi potrafili się do toru spasować od początku byłoby super.
W sumie tyle.
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2005, o 21:11 przez RavLit, łącznie zmieniany 1 raz.
arturek111 pisze:(...)to niestety Magnus dość ostro poraktował Piszczyka wjeżdżając w Piszcza - denifitywnie Piszcz był podciety - akurat dokładnie to widziałem bo tam siedziałem. Także nie sadze ze tu była wina Tomka - no może troszeczke. Zresztą zrobił to podobnie z Kacprem
na wyjściu z łuku.
Tomek popelnil blad zostawiajac zbyt duzo miejsca przy krawezniku, co wykorzystal Szwed, ktory mial duza predkosc na wyjsciu z luku. Magnus pojechal ostro ale bez przesady... to jest zuzel i tak sie jezdzi jesli cos chce sie osiagnac w tym sporcie. w odwrotnej sytuacji Tomek pojechalby tak samo, pozdrawiam!
carpe diem!
