#10857 Postautor: KrzysiekS » 5 października 2026, o 08:47
Dokładnie. Nasze postrzeganie tegorocznej drużyny zaciemniły kontuzje. Bez nich bilibyśmy się mocno o złoto. Fred wrócił, ale troszkę słabiej to wyglądało. Nie mówię już nawet o suchych liczbach, ale o tym jak wyglądał na torze. Bartek Bańbor niestety już nie wrócił na wcześniejszy poziom. Pomimo tego, że sezon wybitnie nam się nie ułożył jest medal, także znowu tragedii nie było. Co do Vacula, to po raz pierwszy od dawna, szklany Martin nie zaliczył żadnego urazu. Warto postawić sobie pytanie, czy to szczęście, czy może przestał pchać się w sytuacje w które wcześniej się pchał (niestety efektem tego jest też klapowanie i noga na torze...)