Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Że się tak zapytam, na czym dokładnie polega ta zajebistość Misiury? Bo patrzę na jego CV i nie bardzo to widzę. Awans z II do I ligi ze Zniczem Pruszków oraz awans z Wisłą do Ekstraklasy. Naprawdę tak się wszyscy podniecili tym, ze półmetek udało mu się skończyć na pierwszym miejscu? To jest wyznacznik jego zajebistości? Z tego co pamiętam, to Płock słynął raczej z autobusu pod bramką i okazjonalnymi kontrami.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4784
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Tragicznie się ogląda Motor. Jedna z najsłabszych drużyn w ESIE na tę chwilę. Dwa ostatnie mecze z Legią to najwyraźniej wypadki przy pracy. Przy tak przeciętnym oknie transferowym raczej będzie ciężko o coś lepszego niż jest obecnie. Czubak mimo wszystko to nie Harry Kane i nie uratuje w pojedynkę sezonu.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Harry Kane ratuje w pojedynkę sezon Bayernowi?
e:
Podejrzewam, że to jakiś skrót myślowy, którego nie ogarniam ;)
e:
Podejrzewam, że to jakiś skrót myślowy, którego nie ogarniam ;)
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
KrzyczącyK1b1c pisze:Tragicznie się ogląda Motor.
Moim zdaniem wczoraj nie było tragicznie. Przy stanie 1:1 to Motor, może nieznacznie, ale jednak przeważał. Mnóstwo sytuacji zostało zaprzepaszczonych. Z drugiej strony Raków też mógł, a nawet powinien, strzelić tych goli przynajmniej 2x więcej.
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Dokładnie.
Jedyny naprawdę słaby mecz to ten z Piastem. Wtedy był straszny piach.
Poza tym występem gra lepsza niż punkty. Niestety tabela trochę już uciekła, dodatkowo wczoraj podali tlen Rakowowi, któremu można było wbić kolejnego gwoździa.
Kolejny gol stracony po głupiej wywrotce na środku boiska Ivo. Facet umie grać, ale te próby wymuszenia faulu w tak niebezpiecznym miejscu są irytujące.
Jedyny naprawdę słaby mecz to ten z Piastem. Wtedy był straszny piach.
Poza tym występem gra lepsza niż punkty. Niestety tabela trochę już uciekła, dodatkowo wczoraj podali tlen Rakowowi, któremu można było wbić kolejnego gwoździa.
Kolejny gol stracony po głupiej wywrotce na środku boiska Ivo. Facet umie grać, ale te próby wymuszenia faulu w tak niebezpiecznym miejscu są irytujące.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ale jak Makuch stał przez minutę na 16. metrze, luźno jak na treningu strzałów i rozkładał ręce czekając na podanie, dostał za drugim razem i bez problemu trafił. Takie zachowanie obrony to już był totalny kryminał.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Flagg pisze:Że się tak zapytam, na czym dokładnie polega ta zajebistość Misiury? Bo patrzę na jego CV i nie bardzo to widzę. Awans z II do I ligi ze Zniczem Pruszków oraz awans z Wisłą do Ekstraklasy. Naprawdę tak się wszyscy podniecili tym, ze półmetek udało mu się skończyć na pierwszym miejscu? To jest wyznacznik jego zajebistości? Z tego co pamiętam, to Płock słynął raczej z autobusu pod bramką i okazjonalnymi kontrami.
Robił wyniki, ze słabą kadrą najpierw Znicza, potem Wisły Płock. Jakubas jest skąpy i doszedł do wniosku, że Stolarskiemu jak zbuduje chujową kadrę to w końcu spadnie, a Misiura może coś z tego ulepi. Dla mnie to oczywisty błąd, ale pewnie jego doradcy go przekonali, że warto zatrudnić Misiurę. No i jak patrzymy na CV i sukcesy to nadal teoretycznie ma większe niż Stolarski, jednak z rzeczy widzialnych dla oka kibica i ogólnie stylu pracy/komunikacji ze światem zewnętrznym wolę Stolara niż Misiurę.
Jak chciał stabilny zespół, to po co przylazl do klubu, w którym nie został kamień na kamieniu?
Wiedzy nie mam, ale zgaduję, że zaraziła go wizja klubu, długofalowy projekt plus pewnie kasa znając życie
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4784
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Raczejj pisze:Harry Kane ratuje w pojedynkę sezon Bayernowi?
e:
Podejrzewam, że to jakiś skrót myślowy, którego nie ogarniam ;)
Niee, bardziej chodzi o to, że nie jest to napastnik, który strzeli 30+ goli w lidze, jak Kane :) tylko ma swoje ograniczenia i 15-18 będzie git w trakcie całego sezonu
vaikai pisze:No i jak patrzymy na CV i sukcesy to nadal teoretycznie ma większe niż Stolarski, jednak z rzeczy widzialnych dla oka kibica i ogólnie stylu pracy/komunikacji ze światem zewnętrznym wolę Stolara niż Misiurę.
Będzie śmiesznie, jak Stolar odbuduje Widzew i skończy nad Motorem ;)
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
To że skończy nad Motorem to dla mnie niemal pewne, potencjał zespołu jest dużo wyzszy
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4784
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Natomiast za Vukovicia gra wcale nie lepsza od Motoru, więc ewentualny wzrost formy będzie można przypisać Stolarowi
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
KrzyczącyK1b1c pisze:Raczejj pisze:Harry Kane ratuje w pojedynkę sezon Bayernowi?
e:
Podejrzewam, że to jakiś skrót myślowy, którego nie ogarniam ;)
Niee, bardziej chodzi o to, że nie jest to napastnik, który strzeli 30+ goli w lidze, jak Kane :) tylko ma swoje ograniczenia i 15-18 będzie git w trakcie całego sezonu
Określenie którego użyłeś jest dobre dla Messiego, który w trudnej chwili bierze sprawy w swoje nogi, mija 3 rywali i :
a) strzela gola
b) dogrywa na gola
c) zdobywa rzut karny albo wolny z okolicy 16'
I potrafi takie rzeczy robić bardzo regularnie
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4784
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
W sumie Kane jako środkowy napastnik też dosyć często wraca się do rozgrywania. W każdym razie nieważne :)
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
A kiedy w Polskiej lidze był napastnik, który strzelił 30 goli? :)
Nasi królowie strzelców mają problem, żeby do 20 dobić :)
Nasi królowie strzelców mają problem, żeby do 20 dobić :)
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4784
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ostatnio tak, ale Nikolić, Gytkjaer czy Kolouris coś tam nastrzelali. Co prawda do 30 nie dobili, ale nie było to aż tak zawstydzające jak na króli strzelców :D
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4784
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
https://x.com/WeszloCom/status/2102315024584745092 - no takim podejściem finansowym to daleko nie zajedzie Motor.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Stadionu nie ma i nie będzie. Ktoś tu dobrze pisał że to wszystko są brednie, Fulara tylko gada bo coś musi gadać.
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4784
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Chyba nie ten temat Panie Perez :D
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
W sumie to dobrze, że Czubak nie pojechał na to zgrupowanie.
Ta kadra to flaki z olejem, szkoda czasu na współpracę z tym wuefistą.
Ta kadra to flaki z olejem, szkoda czasu na współpracę z tym wuefistą.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Jeszcze tylko pokłócić się z dziennikarzami, przegrać coś ważnego i dawaj następnego na karuzelę.
Szkoda, bo wierzyłem, że akurat Urban jest skrojony na selekcjonera. Nie da się patrzeć na to ( 64 min meczu, nie wiem co będzie dalej, bo poszedłem spać, dzięki Jasiu). Ale niczym się nie różni od Probierza i innych patałachów.
Nigdy nie byłem jakimś super fanem reprezentacji, teraz nawet już mi się nie chce nawet śledzić meczów.
Szkoda, bo wierzyłem, że akurat Urban jest skrojony na selekcjonera. Nie da się patrzeć na to ( 64 min meczu, nie wiem co będzie dalej, bo poszedłem spać, dzięki Jasiu). Ale niczym się nie różni od Probierza i innych patałachów.
Nigdy nie byłem jakimś super fanem reprezentacji, teraz nawet już mi się nie chce nawet śledzić meczów.