Motor Lublin w sezonie 2026
Re: Motor Lublin w sezonie 2026
jeśli ten na straty bo fred nie jechał w 3 meczach, to w następnym brak freda będzie w każdym meczu - wzmocnieni tylko bednarem to zapowiada się pasjonująca walka z gorzowem i bydgoszczą o utrzymanie :D
Re: Motor Lublin w sezonie 2026
go! pisze:tezetomaniak pisze:Nie rozumiem dlaczego Kępa nadal nie używa swoich mocy do odbudowania zawodników, zasłona dymna? Chyba już czas :)
Moze jeszcze tak byc. To lato to nigdy specjalnie nam nie sluzylo. Wiosna w miare, jesien - ok, a ten srodek zawsze doly. Tylko trzeba sie do czworki dostac.
"Nowe światło" na ostatni (i nie tylko) mecz"
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/1267132/zuzel-motor-i-zmarzlik-cierpia-przez-silniki-zdradzamy-szczegoly
nic
Re: Motor Lublin w sezonie 2026
Tylko, że Vaculik też jeździ na silnikach od Hollowaya i mu nie idzie.
Z drugiej strony Janowski czy Łaguta na silnikach od Kowalskiego i im idzie.
Kwestia ustawień, zwłaszcza że Łaguta na od tego speca.
Chyba, że idziemy w teorie spiskowe o "gorszych" silnikach dla naszych, tak jak kiedyś były o "lepszych" silnikach dla naszych.
Z drugiej strony Janowski czy Łaguta na silnikach od Kowalskiego i im idzie.
Kwestia ustawień, zwłaszcza że Łaguta na od tego speca.
Chyba, że idziemy w teorie spiskowe o "gorszych" silnikach dla naszych, tak jak kiedyś były o "lepszych" silnikach dla naszych.