kdsz pisze:Kargolo pisze:Śmiech na sali, że taki partacz dostał finał do sędziowania.
Nie marudź. Pani Melania pewnie się ucieszyła, że jej ziomek sędziował finał.
A skoro o sędziowaniu mowa – wiadomo w ogóle, dlaczego nie uznano gola Nico Williamsa? Spalony Ferrana też był mocno kontrowersyjny. O słuszności decyzji VAR-u miała nas przekonać grafika z wygenerowanymi postaciami i nieśmiertelną wirtualną pachą.
---
Z racji strefy czasowej za dużo nie pooglądałem tych mistrzostw, więc nie oceniam poziomu meczów. Sam turniej będzie mi się kojarzył z przepychaniem Argentyńczyków i amerykanizacją soccera w postaci "hydration break" i "halftime show". Kwadrans trwający 27 minut. Ciekawy jestem, jak daleko to pójdzie. Być może dożyję czasów, gdy zegar będzie zatrzymywany przy każdym gwizdku, co otworzy furtkę do kolejnych bloków reklamowych.
Partacz? Chyba tylko taki, że miało być 3:0, a było 0:1 ;)
Sam nie ogarniam co kierowało tym gościem. Sędziowanie pod Argentynę było oczywiste. Wiadomo jakie było oczekiwanie nadprezydenta FIFA i wiadomo dlaczego dostał do gwizdania ten mecz. I do pewnego stopnia mu się to nawet udawało.
Hiszpanie zdominowali ten mecz całkowicie (po półfinałach można się było spodziewać), jednak mam duże wątpliwości czy nie skończyłoby się karnymi gdyby nie wywalił z boiska Argentyńczyka. Za co? Za machanie rękami po nieodgwizdanym faulu :))) Akurat za to, co mógł całkowicie zignorować i nikt by nie miał pretensji. Z kolei żeby dać czerwoną kartkę Paredesowi musiał zakończyć mecz, mimo że Argentyńczyk na czerwo zasłużył sobie w trakcie meczu kilka razy.
Spalonego nie kwestionuję. Czy spalony był? Trudno powiedzieć. Być może był. Jak ktoś szuka kontrowersji to ją tutaj znajdzie, ale też nie sposób zarzucić sędziemu oczywistego błędu w tej sytuacji.
Ale przy golu Williamsa? Powtórek czterdzieści i na żadnej nie widziałem nic co mogłoby chociaż teoretycznie przypominać faul. Byłem przekonany, że sędzia pobiegnie do monitora żeby móc odgwizdać gola, ale... widocznie nie ustalili przed meczem granicy bezczelności, bo w tej sytuacji na pewno by ją przekroczyli.
Całe szczęście Hiszpania to wymęczyła.