Motor Lublin w sezonie 2020
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Tylko że statystyki nie potwierdzają tej tezy. Motor ma 2 zawodników w top 10, podobnie jak Gorzów i Wrocław. Inne zespoły mają tylko jednego żużlowca w tym zestawieniu, w tym Włókniarz - team o najbardziej kozackim składzie seniorskim w ekstralidze.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
To jedno, drugie że średnia 2.8 w biegu gigantów też nie dowodzi żeby mieli odstawać. Gdybyśmy mieli solidnych zawodników, ale majacych problemy z pokonywaniem ścisłej czołówki to i średnia w okolicach 2 nie byłaby dziwna, a mamy niemal remis
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Pamiętajmy, że w 15 biegu nasi chyba w dwóch meczach oddawali biegi juniorom, co kończyło się 1-5. To też ma wpływ na statystyke biegu 15-stego.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Właśnie miałem to dopisać :) czyli realnie mamy powyżej 3, a to oznacza biegowe zwycięstwo
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Mówiąc krótko. Miażdżymy przeokrutnie.
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
W sumie tylko jedna drużyna ma średnią ponad 3.0 w obu biegach nominowanych. I co ciekawe jest nią...GKM Grudziądz xD (3.33 i 3.22). Choć to jest pewnie związane z tym, że u nich ten 14 bieg personalnie wygląda tak jak 15, bo lecą taktyki :D
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Może zabrzmi to niehumanitarnie, ale Rzeszów stracił Adama Elisa i IMO Kuba już powinien działać żeby na jego miejsce wsadzić Wiktora L. jako gościa.
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
A po co? Żeby na rzeszowskim kartoflisku pozbawić nas juniora którego jednak lepiej mieć niż nie mieć?
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Niech wezmą Oskara :-)
Mistrzowie Polski sialalalala :-) 22' 23' 24'
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
No to niespodziewanie zapewniliśmy sobie i innym emocje do końca sezonu zasadniczego. Końcówka rozgrywek zapowiada się fantastycznie. Dużo nerwów i kalkulatory w dłoniach.
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Do zdobycia wciąż mamy 6 punktów i po prostu trzeba to zrobić.
Żeby wygrać w Grudziądzu potrzeba dwóch rzeczy : juniorzy GKM nie mogą zrobić więcej niż 1 punkt z urzędu. Po drugie musi pojechać ktoś inny niż Miesiąc/Jamróg. Od połowy sezonu mówiłem (a być może nawet napisałem na forum), by brać Jeleniewskiego. Gorzej na pewno nie będzie, a być może ze startu coś by dowiózł. Tu już trzeba kombinować, bo nie ma czasu, a Jakub czy Łełek lepiej nie pojadą. Szukałbym więc wszędzie rozwiązań alternatywnych. Jeleniewski, Kościuch, wspomniany dziś w innym temacie Lyager. Wobec tej mizerii przeżyłbym chyba nawet Walaska (tfu).
Jeszcze w tym miejscu ukłony dla Jakuba Kępy za transfer Hampela. Gdyby go nie było, jechalibyśmy w piątek z GKM o szóste miejsce.
Przy całym szacunku i sympatii dla Miesiąca... Nie wiem, jak on robił przyzwoite punkty w tamtym sezonie. Teraz to zawodnik na poziomie RzTŻ Rzeszów albo Kolejarza Opole. To mój ulubiony zawodnik, więc włosy mnie bolą patrząc na jego jazdę.
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Do zdobycia wciąż mamy 6 punktów i po prostu trzeba to zrobić.
Żeby wygrać w Grudziądzu potrzeba dwóch rzeczy : juniorzy GKM nie mogą zrobić więcej niż 1 punkt z urzędu. Po drugie musi pojechać ktoś inny niż Miesiąc/Jamróg. Od połowy sezonu mówiłem (a być może nawet napisałem na forum), by brać Jeleniewskiego. Gorzej na pewno nie będzie, a być może ze startu coś by dowiózł. Tu już trzeba kombinować, bo nie ma czasu, a Jakub czy Łełek lepiej nie pojadą. Szukałbym więc wszędzie rozwiązań alternatywnych. Jeleniewski, Kościuch, wspomniany dziś w innym temacie Lyager. Wobec tej mizerii przeżyłbym chyba nawet Walaska (tfu).
Jeszcze w tym miejscu ukłony dla Jakuba Kępy za transfer Hampela. Gdyby go nie było, jechalibyśmy w piątek z GKM o szóste miejsce.
Przy całym szacunku i sympatii dla Miesiąca... Nie wiem, jak on robił przyzwoite punkty w tamtym sezonie. Teraz to zawodnik na poziomie RzTŻ Rzeszów albo Kolejarza Opole. To mój ulubiony zawodnik, więc włosy mnie bolą patrząc na jego jazdę.
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Czy gość może jechać spod numeru 8?
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Może by dać szansę Oskarowi Boberowi? 
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
"No i bedzie jak żem przewidzioł"
"Choć po prawdzie, jak to mówio te z Wlodawy" - to gdyby nie ruch z Hampelem, to pewnie wraz z GKM byśmy się tłukli o 7 miejsce...
Z myszami raczej bonusa nie obronimy. W cuda też nie wierzę, bo choć jakies tam szanse jeszcze na PO są, to jakoś ich nie widzę. Myszy przyjadą i mogą zrobić u nas różnicę. Tak na szybko sobie pokminiłem i 38:52 dla ZG jest wg mnie całkiem realny...u nas. Niestety.
Cały ten dziwny sezon w naszym wykonaniu na szybko podsumuję, bo wg mnie to już koniec dla nas:
Plusy:
+ Hampel - gwiazda, choć miał wpadki
+ Atmosfera - zwyżki i PR klubu i kibiców
+ Zagar - znacznie więcej niż przewidywano
Neutralnie:
+/- Łaguta - jakoś taki niemrawy i te "afery" z nitro/dopalaczami
+/- Lambert - nie lubie go, ot tyle...choć w Rybniku robił różnice (chodzi o przejście do RKM)
Minusy:
- JUNIORZY !!!!! - miała być potęga ligi, a wyszło....
- KUCIAPA !!!!! - j.w. + wg mnie to człowiek, który jest, hmmm, bo jest. Trener "na sztuke"
- ZIÓŁKOWSKI !!!! - jako kierownik może być, ale jako trener/menago ? NIGDY !!!! Było o tym pisane wielokrotnie na tym forum
- DRUGA LINIA !!!! - Miesiąc powinien jeździć w 1 lidze. W tym sezonie powinno się stawiać na Jamroga, tylko dać mu pewność i coś pod dupę... Jeździ marnie, ale starty o niebo lepsze niż Paweł. Miałby szanse na 5-7pkt/mecz
Jeśli mamy myśleć o poważnych "rzeczach" w sezonie 2021 to koniecznie trzeba wprowadzić zmiany:
1. Trener - PRIORYTET!
2. Sprowadzenie juniora (np. Cierniak) !
3. PETARDA obcokrajowiec za najgorszego wg kategorii i średniej... np. Łaguta młody, Vaculik, Tai
4. Zatrzymanie Hampela + Łaguty
5. 1/2 linia to walka o Kołodzieja, który pomimo swej sympatii do Unii, może nie mieć pewnego miejsca...tu może Hampel pomóc.
6. Jeżeli będą wątpliwości co do pkt 5, to Jamróg dostaje ostry opier*** +ostry sprzęt i umowe, że tylko zarobi i to grubo jak będzie wynik. Jest pewny jazdy! Ewentualnie gadka z zawodnikami typu Pieszczek.
IDEAŁ:
Trener: unknown
Kier. Drużyny: J. Ziółkowski / inny
1. A. Łaguta
2. J. Kołodziej/ pkt(6)
3. J. Hampel
4. ?Zagar / Michelsen?
5. G. Łaguta
6. W. Lampart
7. M. Cierniak
8. REZ
"Choć po prawdzie, jak to mówio te z Wlodawy" - to gdyby nie ruch z Hampelem, to pewnie wraz z GKM byśmy się tłukli o 7 miejsce...
Z myszami raczej bonusa nie obronimy. W cuda też nie wierzę, bo choć jakies tam szanse jeszcze na PO są, to jakoś ich nie widzę. Myszy przyjadą i mogą zrobić u nas różnicę. Tak na szybko sobie pokminiłem i 38:52 dla ZG jest wg mnie całkiem realny...u nas. Niestety.
Cały ten dziwny sezon w naszym wykonaniu na szybko podsumuję, bo wg mnie to już koniec dla nas:
Plusy:
+ Hampel - gwiazda, choć miał wpadki
+ Atmosfera - zwyżki i PR klubu i kibiców
+ Zagar - znacznie więcej niż przewidywano
Neutralnie:
+/- Łaguta - jakoś taki niemrawy i te "afery" z nitro/dopalaczami
+/- Lambert - nie lubie go, ot tyle...choć w Rybniku robił różnice (chodzi o przejście do RKM)
Minusy:
- JUNIORZY !!!!! - miała być potęga ligi, a wyszło....
- KUCIAPA !!!!! - j.w. + wg mnie to człowiek, który jest, hmmm, bo jest. Trener "na sztuke"
- ZIÓŁKOWSKI !!!! - jako kierownik może być, ale jako trener/menago ? NIGDY !!!! Było o tym pisane wielokrotnie na tym forum
- DRUGA LINIA !!!! - Miesiąc powinien jeździć w 1 lidze. W tym sezonie powinno się stawiać na Jamroga, tylko dać mu pewność i coś pod dupę... Jeździ marnie, ale starty o niebo lepsze niż Paweł. Miałby szanse na 5-7pkt/mecz
Jeśli mamy myśleć o poważnych "rzeczach" w sezonie 2021 to koniecznie trzeba wprowadzić zmiany:
1. Trener - PRIORYTET!
2. Sprowadzenie juniora (np. Cierniak) !
3. PETARDA obcokrajowiec za najgorszego wg kategorii i średniej... np. Łaguta młody, Vaculik, Tai
4. Zatrzymanie Hampela + Łaguty
5. 1/2 linia to walka o Kołodzieja, który pomimo swej sympatii do Unii, może nie mieć pewnego miejsca...tu może Hampel pomóc.
6. Jeżeli będą wątpliwości co do pkt 5, to Jamróg dostaje ostry opier*** +ostry sprzęt i umowe, że tylko zarobi i to grubo jak będzie wynik. Jest pewny jazdy! Ewentualnie gadka z zawodnikami typu Pieszczek.
IDEAŁ:
Trener: unknown
Kier. Drużyny: J. Ziółkowski / inny
1. A. Łaguta
2. J. Kołodziej/ pkt(6)
3. J. Hampel
4. ?Zagar / Michelsen?
5. G. Łaguta
6. W. Lampart
7. M. Cierniak
8. REZ
...
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Ja w kontekście kozaka na przyszły rok obawiam się, że Kuba walczy o Emila i przez to przeleci mu obok nosa Vaculik albo Artiom, czyli zawodnicy, którzy realnie są do wyciągnięcia... Niestety takie docierają sygnały z "prasy wróbelkowej", która oczywiście nie musi mieć racji. A wiadomo jak to jest z Emilem... Naściemnia, wynegocjuje coś sobie po sezonie w Lesznie, nawet obieca podpisanie kontraktu, a na końcu i tak nie zmieni klubu...
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Też się boję o tego Emila. Chłopaki z Leszna marudzą na forach, że Motor kusi.
Tyle, że wyjęcie takiego zawodnika z dobrze prosperującego klubu jest praktycznie nierealne. Musi być jakiś impuls żeby lider zmienił otoczenie - tak jak w przypadku Artioma, który ewidentnie ma już dość jazdy o nic, jeszcze za obcięte środki. Tutaj była okazja, jeśli rzeczywiście Wrocław był skuteczniejszy to szkoda.
Generalnie potrzebujemy trzech.
- lidera pełną gębą, który zastąpi Mateja. Artiom, Emil, Martin - wszystko jedno.
- drugiego Polaka, który pojedzie jak skuteczna druga linia - tutaj wybór jest żaden. Albo wyrwiemy Janusza, albo weźmiemy kogoś kto jest na dwa uda - Przemek Pawlicki czy Woryna.
- juniora - tutaj wszyscy liczymy na młodego Cierniaka.
Tyle, że wyjęcie takiego zawodnika z dobrze prosperującego klubu jest praktycznie nierealne. Musi być jakiś impuls żeby lider zmienił otoczenie - tak jak w przypadku Artioma, który ewidentnie ma już dość jazdy o nic, jeszcze za obcięte środki. Tutaj była okazja, jeśli rzeczywiście Wrocław był skuteczniejszy to szkoda.
Generalnie potrzebujemy trzech.
- lidera pełną gębą, który zastąpi Mateja. Artiom, Emil, Martin - wszystko jedno.
- drugiego Polaka, który pojedzie jak skuteczna druga linia - tutaj wybór jest żaden. Albo wyrwiemy Janusza, albo weźmiemy kogoś kto jest na dwa uda - Przemek Pawlicki czy Woryna.
- juniora - tutaj wszyscy liczymy na młodego Cierniaka.
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Z Cierniakiem jest problem. Zaczął sezon jak Kubera a teraz nie jedzie nic. Oczywiście jak będzie okazja to brać ale tylko na zasadzie że nic lepszego się nam nie trafi. Ale ochów i achów nie ma. Co do Emila - jestem za. W przeciwieństwie do Artioma nie jest to antyżużel. Na Vacula ponoć Gorzów zagiął parol
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Z tym drugim Polakiem to trzeba mieć chyba z tyłu głowy Zengiego. Gdyby wrócił do dobrej formy to problem rozwiązany.
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa"
Czytał Łukasz Benz
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Sezon rozczarowujący. Chyba nie tylko ja o wiele lepiej będę wspominał sezon 2019 roku, kiedy jadąc składem pierwszoligowym, bez lidera, który nie zdążył odjechać biegu, a już miał ciężką kontuzję, drużyna dała z siebie absolutnie wszystko. Nie było wyjazdu, który chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć, zawodnicy z góry skazywani na porażkę skutecznie walczyli z najlepszymi żużlowcami świata. Naszpikowana gwiazdami drużyna bezpośredniego konkurenta w walce o utrzymanie została dwukrotnie rozbita, w tym bez litości na wyjeździe.
W tym roku, pomimo niekwestionowanych wzmocnień, drużyna pojechała bez wyrazu. Jedyny wart zapamiętania wyjazd to ten do Częstochowy, który jednak w ogólnym rozrachunku nic nam nie dał. Z meczów u siebie z pewnością zapamiętamy pokonanie Unii Leszno. I to w sumie chyba tyle.
Juniorzy nie rozwinęli się, a ten, z którym wiązaliśmy największe nadzieje, czy Lampart, jechał wręcz gorzej. Ilu seniorów przeciwnika przywiózł przez cały sezon? Trzech? Czterech?
Najbardziej zastanawia mnie Grisza. Przedziwnie działa jego sprzęt. Miewa mecze, a nawet ni stąd, ni zowąd poszczególne biegi, w których wydaje się niełapalny, w których wyprzedza każdą ścieżką, którą chce, w których ma przyczepność, gdzie inni jej nie mają. Z drugiej strony, te występy przeplatane są całymi seriami meczów, w których Grisza kompletnie nie ma tempa (jak wczoraj) i może tylko jechać superdefensywnie. Ale w zeszłym sezonie było bardzo podobnie.
Pozytywem tego sezonu jest Zagar i Hampel, którzy niejednokrotnie pojechali znacznie lepiej, niż tego po nich spodziewano, aczkolwiek nie byli to zawodnicy, w oparciu o których można budować strategię na mecz, bo zawsze zamiast 13, czy 10 punktów, mogą zrobić 5.
Michelsen robił, co chciał, w meczach ze słabszymi drużynami. Z tuzami już nie było tak kolorowo. Ogólnie z tuzami wypadliśmy jednak blado.
Przed meczem z Częstochową u siebie play offy wydawały się pewne. Przed nami były trzy mecze, w których mogliśmy to przypieczętować, niestety dwa z nich już przegraliśmy i szczerze mówiąc, tego samego spodziewam się po ostatnim meczu rundy zasadniczej.
W tym roku, pomimo niekwestionowanych wzmocnień, drużyna pojechała bez wyrazu. Jedyny wart zapamiętania wyjazd to ten do Częstochowy, który jednak w ogólnym rozrachunku nic nam nie dał. Z meczów u siebie z pewnością zapamiętamy pokonanie Unii Leszno. I to w sumie chyba tyle.
Juniorzy nie rozwinęli się, a ten, z którym wiązaliśmy największe nadzieje, czy Lampart, jechał wręcz gorzej. Ilu seniorów przeciwnika przywiózł przez cały sezon? Trzech? Czterech?
Najbardziej zastanawia mnie Grisza. Przedziwnie działa jego sprzęt. Miewa mecze, a nawet ni stąd, ni zowąd poszczególne biegi, w których wydaje się niełapalny, w których wyprzedza każdą ścieżką, którą chce, w których ma przyczepność, gdzie inni jej nie mają. Z drugiej strony, te występy przeplatane są całymi seriami meczów, w których Grisza kompletnie nie ma tempa (jak wczoraj) i może tylko jechać superdefensywnie. Ale w zeszłym sezonie było bardzo podobnie.
Pozytywem tego sezonu jest Zagar i Hampel, którzy niejednokrotnie pojechali znacznie lepiej, niż tego po nich spodziewano, aczkolwiek nie byli to zawodnicy, w oparciu o których można budować strategię na mecz, bo zawsze zamiast 13, czy 10 punktów, mogą zrobić 5.
Michelsen robił, co chciał, w meczach ze słabszymi drużynami. Z tuzami już nie było tak kolorowo. Ogólnie z tuzami wypadliśmy jednak blado.
Przed meczem z Częstochową u siebie play offy wydawały się pewne. Przed nami były trzy mecze, w których mogliśmy to przypieczętować, niestety dwa z nich już przegraliśmy i szczerze mówiąc, tego samego spodziewam się po ostatnim meczu rundy zasadniczej.
Ostatnio zmieniony 9 września 2020, o 11:19 przez Torsen, łącznie zmieniany 1 raz.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Sytuacja na dzisiaj wygląda tak, że czwórkę przegraliśmy na własne życzenie.
Przegrana z GKM była do przełknięcia gdybyśmy nie stracili punktów z ekipą Świącika
Porażka z Częstochową to mega wtopa naszego klubu, która ociera się o sabotaż. Nie pojmuję kto i u nas zdecydował, że tuż przed arcyważnym meczem tor został toralnie przeorany. Wcześniejsza wiedza o ustawieniach poszła w diabły i to radykalnie. Tor był taki jaki jeszcze nigdy w Lublinie nie był i to co było naszym atutem w potyczkach z Lesznem czy Wrocławiem stało się betonowymi butami.
Z 3 punktami z Czewę mielibyśmy luzik nawet po przegranej w Grudziądzu, a tak sami się zakiwaliśmy i tyle.
Osobiście boleję też nad luzackim podejściem do meczu we Wrocku i brakiem walki o małe punkty, które zaowocowało brakiem bonusa.
Przegrana z GKM była do przełknięcia gdybyśmy nie stracili punktów z ekipą Świącika
Porażka z Częstochową to mega wtopa naszego klubu, która ociera się o sabotaż. Nie pojmuję kto i u nas zdecydował, że tuż przed arcyważnym meczem tor został toralnie przeorany. Wcześniejsza wiedza o ustawieniach poszła w diabły i to radykalnie. Tor był taki jaki jeszcze nigdy w Lublinie nie był i to co było naszym atutem w potyczkach z Lesznem czy Wrocławiem stało się betonowymi butami.
Z 3 punktami z Czewę mielibyśmy luzik nawet po przegranej w Grudziądzu, a tak sami się zakiwaliśmy i tyle.
Osobiście boleję też nad luzackim podejściem do meczu we Wrocku i brakiem walki o małe punkty, które zaowocowało brakiem bonusa.
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Ja się zastanawiam czy Grisza nie ma syndromu Golloba z lat 2000. Mam na myśli tendencję do nieustannego grzebania w motorach bez względu na to czy jadą dobrze czy źle. Tomek miał podobno takie okresy i często na tym dużo tracił.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Łoptymista pisze:Przegrana z GKM była do przełknięcia gdybyśmy nie stracili punktów z ekipą Świącika
Porażka z Częstochową to mega wtopa naszego klubu, która ociera się o sabotaż. Nie pojmuję kto i u nas zdecydował, że tuż przed arcyważnym meczem tor został toralnie przeorany. Wcześniejsza wiedza o ustawieniach poszła w diabły i to radykalnie. Tor był taki jaki jeszcze nigdy w Lublinie nie był i to co było naszym atutem w potyczkach z Lesznem czy Wrocławiem stało się betonowymi butami.
.
Hmm… nie wiem, może padał deszcz w trakcie meczu i przez co zrobiło się zimno? Ty naprawdę winisz kogoś z klubu, że tor był inny podczas meczu z Czewą?! Poważnie?!
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Tak, winię.
Tuż przed meczem zrobiono tor, który zaskoczył naszych wszystkich zawodników.
Tuż przed meczem zrobiono tor, który zaskoczył naszych wszystkich zawodników.
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Łoptymista pisze:Tak, winię.
Tuż przed meczem zrobiono tor, który zaskoczył naszych wszystkich zawodników.
Na prosbe ich samych, za aprobata zarzadcow. Kurtyna.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Czyli winni zawodnicy :) Fajnie, że wiadomo czyja to wina. Zawodnicy czuli się wcześniej rewelacyjnie więc wymyśli, żeby liga była ciekawsza i szanse bardziej wyrównane, a ktoś w klubie potulnie wypełnił ich prośby i od razu przeorał tor tuż przed samym meczem. #seemslegit
Ostatnio zmieniony 9 września 2020, o 11:30 przez Łoptymista, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Motor Lublin w sezonie 2020
Łoptymista pisze:Tak, winię.
Tuż przed meczem zrobiono tor, który zaskoczył naszych wszystkich zawodników.
Tylko że to nie ma znaczenia. To deszcz był tutaj przyczyną porażki... Czy tor byłby zrobiony tak, czy inaczej i tak zmieniłby go deszcz. Czy tor zrobiony na wniosek zawodników byłby lepszy czy gorszy, to tego się nie dowiemy.