I znowuż zaczyna się gadka Rzeszowian : gdyby to, gdyby owamto - stary taki jest sport i tego nie zmienisz. Ja też sobie moge pogdybać - gdyby jechał Piszcz, Frani nie sabotował silników, za Śledzia jechał Jeleniewski a Dawid cały mecz, tylko po co? Wygraliście dzisiaj, macie chwile radość, dobrze wam. Ale tego pierdzenia ja już nie mogę znieść.
A co do Knappa - on zawsze jeździł ostro, ale fair, zawsze zostawia miejsce dla przeciwników, nie to co na przykład Hlib który jak mówi mój kumpel zamyka oczy w wejściu w wiraż i otwiera po wyjściu z łuku, a jak kogoś skosi to trudno. Może i jeździ na pograniczu faulu, ale nie pakuje się bezczelnie w plechy zawodnika jadącego przed nim jak to zrobił Paweł.
Play Off: Stal Rzeszów - TŻ Sipma Lublin 48 : 41
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt: