Widać zarząd mocno główkuje co robić.
Nie wiem czy może wyjść z twarzą z tej sytuacji i w ogóle z lubelskiego żużla.
Z regulaminu zacytowanego przez kogoś stronę wcześniej wynika,
że 50 tys to najniższa możliwa kara, a GKSŻ uznaniowo może nałożyć wyższą.
Zapoznają się ze sprawozdaniem z meczu, sędzia sfotografował tor który zastał do odebrania,
jeśli prawdą jest brak regulaminowego sprzętu to kolejny fakt obciążający.
Może trzeba wyjść z propozycją najniższej kary,
w końcu kluby z licencją nadzorowaną mają dużo większe długi,
a zobowiązania wobec PZM są bezpieczne, najwyżej nie wypuszczą nas z drugiej ligi
dopóki nie zapłacimy.
niespokojny pisze:Ja widzę tylko jedno rozwiązanie. Panowie rezygnują z prowadzenia klubu i klub zostaje zamknięty. I to teraz a nie po jakichś rewanżach. Trudno. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, co by nie mówić Sprawka miał idealne wyczucie.
I za rok brak żużla w mieście przez długi KMŻ. Licząc obecny sezon to 4 mecze ligowe w 2 lata (!) w Lublinie (+ ZK + IMŚJ + Reszta Świata). 4 mecze w 2 lata ! Przez ten czas jakiś brytyjski klub Sama Mastersa pojedzie u siebie ponad 50 spotkań. Jeśli mówimy o przerwie od żużla to właściwie już ją mamy. Ktoś kto ma pecha i np. urlop i obowiązki mu uniemożliwiły przyjście na mecz, mógł w tym sezonie nawet nie być na zawodach.