#3852 Postautor: meesha » 31 sierpnia 2012, o 15:08
Dla mnie sprawa jest prosta:
- sędzia przybywa na stadion na co najmniej 2 h przed meczem,
- po przybyciu na stadion sprawdza stan toru,
- jeśli według niego tor nie spełnia warunków regulaminu nakazuje jego poprawienie,
- organizator ma czas na "oddanie" toru do 1 h przed meczem,
- jak się nie wyrobi dostaje karę (tym wyższą im dłużej to zajmie).
No i teraz pytanie: jak to jest możliwe, że tor jest ok w momencie przybycia sędziego i sprawdzenia,
a jest do niczego godzinę później jeśli przez ten czas nic nie było przy nim robione? Farsa po prostu.
Powinno być tak - 2 h przed meczem sędzia wpisuje do książki toru ocenę jego stanu (a nie po meczu!!!) i jeśli jest to ocena "dobry" lub "bardzo dobry" to jakikolwiek Ślączka, Kędziora czy inny Kryjom może sobie pogwizdać co najwyżej. A jak to wygląda? No widać na załączonym obrazku...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...