harry pisze:Bo mi się wydaje że to trochę juź legenda z tą niegotowością. Była już próba dyskusji na ten temat i kilku ludzi już próbowało wmawiać że jeszcze za wcześnie itp. Po kilku konkretnych kontrargumentach przeciwnicy awansu zamilkli a sam prezes obwieścił, że udaje się na konsultacje do głów koronowanych, czyli nawet i on zrozumiał że coś jest na rzeczy.
Czyli nie jesteśmy gotowi bo???
Sam pewnie zgodzisz się że skład w sezonie 2012 nie był budowany na awans o ile można w ogóle użyć takiego stwierdzenia więc brak gotowości wynika z aspektów czysto sportowych na tzw. papierze. Sam twierdziłeś że gdyby udało sie w miejsce przykładowego Pawła Miesiąca zakontraktować Petera Karlssona to Lublin byłby wymieniany w roli głównego faworyta do awansu obok Grudziądza i Gniezna. Tak więc pierwszy argument sceptyków, ktorzy twierdzili o niegotowości do awansu był aspekt sportowy, do tych sceptyków w jakimś sensie sam sie zaliczałeś. Fajnie że wygląda na to że zawodnicy na torze zaprezentowali nam solidny kontrargument i oby tak już czynili do konca sezonu.
Drugi argument sceptyków to przygotowanie organizacyjne klubu. W tym wypadku Jacek Ziółkowski na przedsezonowej konferencji mowil m.in. że przydałoby się zakupić nową polewaczkę, ciągnik, tak aby kiedyś w perspektywie dalszej przyszłosci przygotowywać się do awansu do extraligi. W innych aspektach klub też jeszcze wiele ma do wypracowania aby być gotowym na sprostanie wymogom extraligowym. Oczywistą oczywistością jest powołanie spółki akcyjnej co będzie warunkiem niezbędnym do przystąpienia do extraligi ale w tym wypadku mysle ze to jednak jest łatwiejsze niż spełnienie I ligowego wymogu jakim było oświetlenie, więc mysle że jak będzie taka konieczność to ten warunek zostanie rownież spełniony.
Trzeci argument sceptyków to zbudowanie odpowiedniego budżetu na warunki extraligowe. Czy większa kwota od Bogdanki i miasta będzie w stanie pokryć finansowe potrzeby? Osobiscie nie jestem przekonany co do tego i chyba odnośnie tego aspektu mam osobiscie największe obawy w perspektywie awansu.
Czwarty argument sceptyków to stadion, ktory co prawda zyskał nowe oswietlenie, ale daleko mu do spełnienia standardów extraligowych i jesli awansujemy to pod względem infrastruktury będziemy na szarym końcu, ale z drugiej strony zgadzam się że chyba tylko awans do extraligi moze spowodować kolejne inwestycje w modernizację tego trupa i nie mówię tutaj o spełnieniu wymagań licencyjnych "na styk" bo zdaje się te są spelnione skoro Rzeszow uzyskal licencje na start na naszym stadionie w extralidze. Jesli będą coraz droższe bilety to i standard stadionu musi ulegać radykalnej poprawie.
Nieprzypadkowo używam słowa sceptycy a nie przeciwnicy awansu bo takich myslę że wśród kibiców nie ma i wszyscy jak jeden mąż będziemy emocjonować się do samego konca sportowej rywalizacji o awans. Jesli będzie to baraż to co się nie udało z Zieloną Górą niech uda się np. z Gdańskiem, chociaż łatwo na pewno nie będzie. Nawet jednak awans wcale nie rozwiewa tych obaw ktore wyżej wymieniłem, ale w tej dyskusji nie stosowałbym zasady kto nie jest z nami jednomyślny ten przeciwko nam. Jesli już mowa o przeciwnikach to ja osobiście uważam się za przeciwnika zasady awans albo śmierć, czyli innymi słowy że jeśli nie awansujemy to możemy się żegnać z żużlem w Lublinie w ogóle. Natomiast jestem zdecydowanym zwolennikiem awansu jeśli mimo wszystko pojawia się na niego realna szansa w pierwszoligowej rywalizacji na torze.



