Marketing mix w klubie żużlowym
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
Wszystko to rozumiem, gdyby np. Egon proponował nam koszulki z logo LW. Rozumiem też, że nikt nie kupuje tego wieśniackiego białego badziewia z logo LW i niczym więcej. Ale jednak nie miałbym oporów kupić od klubu powiedzmy koszulki polo żółtej lub żółto-biało-niebieskiej z wyeksponowanym napisem MOTOR lub/i naszym koziołkiem oraz logo LW np. na piersi i nie czułbym się z tego powodu jakimś gorszym kibicem - to znaczy, że coś ze mną nie tak? Bo dla mnie to jest sytuacja analogiczna do tego, że na t-shircie z Reserved jest napis Reserved, a na Lacoste logo Lacoste
A gdyby taki Egon dał na koszulce regio na rękawie napis "Egon Design" (przepraszam Egona
) to też byście takim produktem wzgardzili?
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
NervGal pisze: to znaczy, że coś ze mną nie tak?
Tak.
-
speedwayowiec
- Szkółkowicz
- Posty: 203
- Rejestracja: 20 czerwca 2010, o 12:39
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
kibicu, gratuluję chęci noszenia logo sponsora na piersi... sponsora, który oprócz tego, że sypie hajs to wykłada lache na tradycje, barwy, herb
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
Masz rację. Wiele lat tradycji klubu SKMŻ Lublin zniszczone przez piepr.oną Bogdankę.
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
Davv pisze:Masz rację. Wiele lat tradycji klubu SKMŻ Lublin zniszczone przez piepr.oną Bogdankę.
" Miasto zamiast dać nam pieniądze, wydaje je na ludzi przebranych za marchewki."
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
speedwayowiec pisze:kibicu, gratuluję chęci noszenia logo sponsora na piersi... sponsora, który oprócz tego, że sypie hajs to wykłada lache na tradycje, barwy, herb
Przeciez napisalem - koszulka w barwach Motoru, wyrazny napis/logo... Btw z tego co sie orientuje to nasi zawodnicy jezdza w klubowych barwach, wiec bez przesadyzmu z ta lacha, bo robicie z Bogdanki drugiego Majchera. Co, maja sobie kopalnie na zolto-bialo-niebiesko pomalowac?
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
Ale w czym rzecz
Za pasem kolejna akcja koszulkowo-fantowa - klub sie kompletnie w to nie wtarabania i mamy wzorowy schemat, ze sprawami kibicowskimi zajmuja sie kibice. Domyślam sie, ze chodzi Ci o "stragan" dla "nieforumowych" i niecierpliwych. Kibice z przyczyn rozmaitych
nie moga prowadzic handlu, potrzebny jest podmiot, wszelakie zgody itp. Klub a i owszem, ale idz do DS i przekonaj go, zeby wylozyc tauzena lub trzy na duperele w roznej rozmiarowce, bez gwarancji ich sprzedania.
I prosze nie pisac, ze to nie moja sprawa itp., bo Egon i inni nie prowadza akcji na podstawie potegi Posepnego Czerepu, mocy przybywaj, tylko z wlasnej inicjatywy.
I prosze nie pisac, ze to nie moja sprawa itp., bo Egon i inni nie prowadza akcji na podstawie potegi Posepnego Czerepu, mocy przybywaj, tylko z wlasnej inicjatywy.
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
Dlaczego Klub miałby produkować gadżety jakiegoś innego klubu, nie istniejącego od 20 lat? Przecież to w ogóle nie leży w jego interesie.
Davv dobrze napisał, nie ma się z czego śmiać.
Davv dobrze napisał, nie ma się z czego śmiać.
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
A ktoś tu napisał, że klub ma produkować gadżety z nazwą nieistniejącego klubu? Niech sobie produkuje z nazwą istniejącego. Jak widać na stadionie i na tym forum klient na takie produkty zawsze się znajdzie.
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
Ale jednak nie miałbym oporów kupić od klubu powiedzmy koszulki polo żółtej lub żółto-biało-niebieskiej z wyeksponowanym napisem MOTOR lub/i naszym koziołkiem oraz logo LW np. na piersi
Chyba tak
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
A rzeczywiście
Zabawny pomysł, ale czytając inne posty tego użytkownika można się spodziewać wszystkiego 
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Marketing mix w klubie żużlowym
Torsen pisze:Dlaczego Klub miałby produkować gadżety jakiegoś innego klubu, nie istniejącego od 20 lat? Przecież to w ogóle nie leży w jego interesie.
Davv dobrze napisał, nie ma się z czego śmiać.
Jesli w ogóle klub ma produkować gadżety to w interesie klubu jest aby te gadżety dobrze się sprzedawały, a jak wiadomo te które były dostępne (koszulka, czapeczka) nie cieszyły się wzięciem, co mnie zupełnie nie dziwi.
Jak to mówią nie ma sensu wywarzać otwartych drzwi. Model, że to kibice we własnym zakresie realizują różne gadżety ewidentnie sprawdził się w Lublinie.