Na forum Sparty ktoś potwierdził, że Malitowskiemu nic sie nie stało, nie wiem czy to wiarygodne, ale jest.
Na syfach z kolei napisali, że klub żużlowy z Birmingham jest na sprzedaż
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... -sprzedaz/
Ciekawą opcją by było, gdyby któryś z polskich prezesów zdecydował się poprowadzić równolegle zespół w Anglii. Można by wtedy sprawdzać przydatność zawodników, ukróciłoby to problem z kolizją terminów, ułatwiło logistykę, sprzyjałoby też wzajemnej promocji.
Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Żużlowe różności
JAK?!Można by wtedy sprawdzać przydatność zawodników, ukróciłoby to problem z kolizją terminów, ułatwiło logistykę, sprzyjałoby też wzajemnej promocji.
Re: Żużlowe różności
Rozwinięcie wszystkich wątków zajęłoby mi cały wieczór, na co nie bardzo mam ochotę, ale zaspokoję chociaż odrobinę twoją "zshockowaną" ciekawość.
Logistyka: zakładając tożsamość przynajmniej kilku zawodników w obydwu klubach można: organizować wspólny transport, korzystać wspólnie np z mechaników, tunerów, bazy sprzętowej.
Promocja: Można bardziej zapoznać się i zżyć z zawodnikami, zbudować tak potrzebną szczególnie dla kibiców atmosferę. reklamować się wzajemnie na meczach, poprzez wywiady w tv, prasie, internecie, komentarzach.
Sprawdzenie zawodników: nie wiem co tu wyjaśniać, klub sprawdza przykładowo jakiegoś Szweda w zawodach w Anglii, jak się spodoba, to na polską ligę.
Kolizja terminów: tak samo oczywiste. Jeżeli zawody w Polsce i w Anglii są w tym samym dniu to prezes decyduje kto gdzie jedzie, w zależności od potrzeb.
Na szybko przychodzą mi do głowy tuziny korzyści, wystarczy się odrobinę zastanowić.
Logistyka: zakładając tożsamość przynajmniej kilku zawodników w obydwu klubach można: organizować wspólny transport, korzystać wspólnie np z mechaników, tunerów, bazy sprzętowej.
Promocja: Można bardziej zapoznać się i zżyć z zawodnikami, zbudować tak potrzebną szczególnie dla kibiców atmosferę. reklamować się wzajemnie na meczach, poprzez wywiady w tv, prasie, internecie, komentarzach.
Sprawdzenie zawodników: nie wiem co tu wyjaśniać, klub sprawdza przykładowo jakiegoś Szweda w zawodach w Anglii, jak się spodoba, to na polską ligę.
Kolizja terminów: tak samo oczywiste. Jeżeli zawody w Polsce i w Anglii są w tym samym dniu to prezes decyduje kto gdzie jedzie, w zależności od potrzeb.
Na szybko przychodzą mi do głowy tuziny korzyści, wystarczy się odrobinę zastanowić.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Żużlowe różności
WTF ?
Po pierwsze to ciezko pozyskac tego samego zawodnika w Anglii i w Polsce, bo tu i tu moze cie ktos przebic.
Po drugie to wyspy bardzo slabo przekladaja sie na wyniki w Polsce.
Po trzecie zawodnicy korzystaja z roznych tunerow i mechanikow(wedle upodobania)
i po czwarte i piate i bla bla bla.
Te pomysly sa albo nierealne albo bez sensu, ale jak chcesz to kup i zobaczymy co wyjdzie
Po pierwsze to ciezko pozyskac tego samego zawodnika w Anglii i w Polsce, bo tu i tu moze cie ktos przebic.
Po drugie to wyspy bardzo slabo przekladaja sie na wyniki w Polsce.
Po trzecie zawodnicy korzystaja z roznych tunerow i mechanikow(wedle upodobania)
i po czwarte i piate i bla bla bla.
Te pomysly sa albo nierealne albo bez sensu, ale jak chcesz to kup i zobaczymy co wyjdzie
Re: Żużlowe różności
I tyle jako komentarz.
Re: Żużlowe różności
Oo, Istred zaskoczyłes mnie, liczyłem na odp co najmniej na pół strony
Nie wiem tylko co w tym aż tak zabawnego, chyba, ze chodzi o sam zabieg erystyczny użyty z braku argumentów. Sam fakt promocji jest bardzo rajcujący. Media na każdym kroku podkreślałyby fakt takiej "unii personalnej".
Zawsze może cię ktoś przebić, nawet jak kontraktujesz wszędzie różnych zawodników, więc nie rozumiem argumentu, ale chyba mimo wszystko łatwiej sie porozumieć z zawodnikiem, gdy na podstawie jednego kontraktu(ewentualnie dwóch, ale z tym samym kontrahentem) opłacasz gościa w dwóch ligach
Popek pisze:Po pierwsze to ciezko pozyskac tego samego zawodnika w Anglii i w Polsce, bo tu i tu moze cie ktos przebic.
Zawsze może cię ktoś przebić, nawet jak kontraktujesz wszędzie różnych zawodników, więc nie rozumiem argumentu, ale chyba mimo wszystko łatwiej sie porozumieć z zawodnikiem, gdy na podstawie jednego kontraktu(ewentualnie dwóch, ale z tym samym kontrahentem) opłacasz gościa w dwóch ligach
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Żużlowe różności
Ale z czym tu dyskutować? Cały tekst jest tak bardzo absurdalny, że jedyne co się na nasuwa na myśl to - "WTF?!".
Ale jak chcesz, to proszę.
Choćby to, że to nie prezes ustala termin meczu i nie mógłby sobie ot tak decydować gdzie kto jedzie.
Reklamować się wzajemnie na meczach? Czyli KMŻ ma się reklamować na przykład w Szwecji czy Anglii? W jakim celu? Żeby nakłonić kibiców, żeby przychodzili na oba zespoły?
Sprawdzanie zawodników? Przecież można sobie pójść na każdy mecz czy to w Anglii czy Szwcji i tak samo popatrzeć jak zawodnicy sobie radzą, nie trzeba być do tego prezesem klubu.
A organizowanie wspólne transportu? Bez żartów. Autobusem będą zawodnicy jeździć, żeby co? Żeby taniej było? Raźniej? Weselej?
Przecież skoro teraz jeżdżą zawodnicy w tych samych ligach to też mogą się dogadywać.
Generalnie zawodnicy już teraz startują w różnych ligach i objęcie prezesury w jakimś zagranicznym klubie przez Polaka niczego nie zmieni.
Podobnie jak objęcie przez Żytę stanowiska trenera w jakimś Szwedzkim klubie. Pewnie nawet wielu kibiców o tym nie wiem...
Żużlowy światek jest tak mały, że tu naprawdę nie ma co "zapoznawać się bardziej i zżywać z zawodnikami".
Mam nadzieję że taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje.
Ale jak chcesz, to proszę.
Choćby to, że to nie prezes ustala termin meczu i nie mógłby sobie ot tak decydować gdzie kto jedzie.
Reklamować się wzajemnie na meczach? Czyli KMŻ ma się reklamować na przykład w Szwecji czy Anglii? W jakim celu? Żeby nakłonić kibiców, żeby przychodzili na oba zespoły?
Sprawdzanie zawodników? Przecież można sobie pójść na każdy mecz czy to w Anglii czy Szwcji i tak samo popatrzeć jak zawodnicy sobie radzą, nie trzeba być do tego prezesem klubu.
A organizowanie wspólne transportu? Bez żartów. Autobusem będą zawodnicy jeździć, żeby co? Żeby taniej było? Raźniej? Weselej?
Przecież skoro teraz jeżdżą zawodnicy w tych samych ligach to też mogą się dogadywać.
Generalnie zawodnicy już teraz startują w różnych ligach i objęcie prezesury w jakimś zagranicznym klubie przez Polaka niczego nie zmieni.
Podobnie jak objęcie przez Żytę stanowiska trenera w jakimś Szwedzkim klubie. Pewnie nawet wielu kibiców o tym nie wiem...
Żużlowy światek jest tak mały, że tu naprawdę nie ma co "zapoznawać się bardziej i zżywać z zawodnikami".
Mam nadzieję że taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje.
Re: Żużlowe różności
Mnie truskawy posty nie śmieszą. Niestety to dość mało prawdopodobne. Na żużlu w Anglii nie da się zyskać na promocji ani finansowo. Zainteresowanie ligą jest bardzo niskie. Choć są wyjątki, np. właśnie Birmingham gdzie ponoć przychodzi nawet kilka tysięcy ludzi na mecze. Wątpię, żeby jakiegoś polskiego sponsora rajcowało sypanie kasy na sport który będzie w danym miejscu oglądało 2 tys. osób, ale za 2 sezony (patrząc na to co się dzieje z angielskim speedwayem) być może dla kilkudziesięciu osób.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Żużlowe różności
Satysfakcjonuje
Nie ustala terminu meczu, ale może ustalić gdzie kto jedzie, jak ma odpowiednio duzo kontraktów.
Nie, ale np pan Lorek na relacji w Polsacie z EL opowie o tym i nazwa przykładowo Motor Lublin przewinie się kilka razy w tv w całej Polsce, na podobnej zasadzie jak Gorzów na plastronach żużlowców w SWC
Sprawdzenie zawodników to chyba nie tylko suche wyniki i zachowanie na torze ale też zwyczajne kontakty interpersonalne, podejście do zawodu i do życia, szczególnie przy testowaniu juniorów
istred pisze:to nie prezes ustala termin meczu i nie mógłby sobie ot tak decydować gdzie kto jedzie
Nie ustala terminu meczu, ale może ustalić gdzie kto jedzie, jak ma odpowiednio duzo kontraktów.
istred pisze:Reklamować się wzajemnie na meczach? Czyli KMŻ ma się reklamować na przykład w Szwecji czy Anglii?
Nie, ale np pan Lorek na relacji w Polsacie z EL opowie o tym i nazwa przykładowo Motor Lublin przewinie się kilka razy w tv w całej Polsce, na podobnej zasadzie jak Gorzów na plastronach żużlowców w SWC
istred pisze:Sprawdzanie zawodników? Przecież można sobie pójść na każdy mecz czy to w Anglii czy Szwcji i tak samo popatrzeć jak zawodnicy sobie radzą
Sprawdzenie zawodników to chyba nie tylko suche wyniki i zachowanie na torze ale też zwyczajne kontakty interpersonalne, podejście do zawodu i do życia, szczególnie przy testowaniu juniorów
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Żużlowe różności
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
