Motor Lublin - KSM Krosno 07.08.2011
Re: Motor Lublin - KSM Krosno 07.08.2011
Zbyszek podpadł meczem w Pile niestety. Chyba dopadł go syndrom - "ide do 2 ligi i nie musze nic robic - jakos to bedzie bo tam same ogórki jezdzą". Stead mnie jednak nie przekonał - nie jest w formie z ubiegłego sezonu - a tak jak pojechał z Krosnem - z powodzeniem zrobiłby Zbyszek, Puzon czy Fierlej. Trener ma nie lada problem.
Re: Motor Lublin - KSM Krosno 07.08.2011
Pewnie trochę tak.Chyba dopadł go syndrom - "ide do 2 ligi i nie musze nic robic - jakos to bedzie bo tam same ogórki jezdzą".
Ale nie można zapominać, że mega napieraczem Suchecki nigdy nie był. To leszcz, który za juniora nie błyszczał, ale na siłę kontynuuje karierę.
Gdyby nie KSM, to by pewnie nikt u nas o nim nie pomyślał.
Re: Motor Lublin - KSM Krosno 07.08.2011
niemniej - ma juz zasluge na ten sezon - wygral nam mecz w Opolu, co wobec tego ze bijemy sie o 3 miejsce moze miec dla nas najwieksze znaczenie.
Re: Motor Lublin - KSM Krosno 07.08.2011
Gelo pisze:Zbyszek podpadł meczem w Pile niestety. Chyba dopadł go syndrom - "ide do 2 ligi i nie musze nic robic - jakos to bedzie bo tam same ogórki jezdzą". Stead mnie jednak nie przekonał - nie jest w formie z ubiegłego sezonu - a tak jak pojechał z Krosnem - z powodzeniem zrobiłby Zbyszek, Puzon czy Fierlej. Trener ma nie lada problem.
W Pile podpadli też inni z Woodwardem na czele. Przykro było nam, czyli około 50 osobowej grupce z Lublina patrzeć na wyczyny naszych żużlowców. Kiedy myśli się o awansie wygrywa się na wyjazdach, albo przynajmniej osiąga się wyniki na styku.
Co do wczorajszego meczu jestem zawiedziona postawą Steada. Czekaliśmy na jakieś wzmocnienie , ale ja tu tego wzmocnienia w jego osobie po wczorajszej jeździe nie widzę.Myślę, że nie gorzej pojechałby z Krosnem (poza wymienionymi) również Tomek Piszcz. Mecz nudny, może za wyjątkiem biegów w składzie z Borysem Miturskim. Oprawa i doping na poziomie meczu (brakowało Grzesia i innych, co dawało się odczuć).Całe torby folii stały bezużytecznie
Re: Motor Lublin - KSM Krosno 07.08.2011
Mecz nudny i ogolnie rzecz biorac - nie nastraja optymizmem, jesli chodzi o naszego "potencjalnie najlepszego" Steada.
Woodwart i Proctor poza zasiegiem, ale w kontekscie ostatniego wystepu w Pile pokazalo to tylko bardzo dobitnie, jak slabe bylo wczoraj Krosno.
Cieszyc moze, ze Karol Baran wygrywal starty, bo poczynaniaa na dystansie z takim rywalem ciezko w ogole brac pod uwage. No chyba, ze popatrzymy na Steada, ktory przez 3 kolka nie byl w stanie objechac przeciwnika, blokujac jednoczesnie Proctora (ktory zeby bylo ciekawiej, potrzebowal raptem pol kolka, zeby pyknac tego samego rywala i Steada na dokladke).
Ogolnie rzecz biorac - Stead pojechal bardzo slabo. 2 wygrane biegi tego nie zmieniaja, bo prawda jest taka, ze rywali w nich nie mial zadnych. Gdyby jechali tam jacys w miare sensowni zawodnicy, to prawdopodobnie tez bylaby kicha. A to, ze nie jezdzil u nas na torze, nie tlumaczy go w najmniejszym stopniu. Pokazuje jedynie, ze skoro przegral ze slabymi zawodnikami z Krosna (ktorzy tez u nas nie jezdzili), to w Ostrowie, przeciw lepszym (i spasowanym pod swoj tor) zawodnikom, prawdopodobnie nie bedzie mial czego szukac. Ale jesli trener sie na niego zdecyduje, to mam nadzieje, ze nie mam racji
Borowicz to taki sam poziom jak Lukaszewski i gwarantuje podobne wyniki. Mamy wiec 2 przecietnych juniorow z minimalnym ksm, ktorym jesli podpasuje tor, moga cos ugrac. W sumie nienajgorzej - prawdopodobnie lepiej niz z juniorem zagranicznym za 6,5.
Warto zwrocic uwage na jedna sprawe, a mianowicie kwestie Puzona i Barana.
Puzon nie jechal zadnego latwego meczu, oprocz pierwszego, z Rownem, ktory do spolki z Proctorem wlasnie on nam wygral. Potem spotkania na wyjezdzie i mecz z Ostrowem u siebie, gdzie prezentowal sie tak sobie. Z kolei Karol jechal w wiekszosci latwych spotkan, gdzie mogl "pokazac sie", po wpadkach z silnymi druzynami.
Szkoda, ze w tym meczu nie znalazlo sie miejsce w skladzie dla obu, bo mozna byloby zobaczyc, jak wypadna przeciwko rywalowi podobnej klasy. No ale - decyzja trenera, on chyba najlepiej wie, co bedzie mialo najlepsze przelozenie na dobry wynik druzyny.
Woodwart i Proctor poza zasiegiem, ale w kontekscie ostatniego wystepu w Pile pokazalo to tylko bardzo dobitnie, jak slabe bylo wczoraj Krosno.
Cieszyc moze, ze Karol Baran wygrywal starty, bo poczynaniaa na dystansie z takim rywalem ciezko w ogole brac pod uwage. No chyba, ze popatrzymy na Steada, ktory przez 3 kolka nie byl w stanie objechac przeciwnika, blokujac jednoczesnie Proctora (ktory zeby bylo ciekawiej, potrzebowal raptem pol kolka, zeby pyknac tego samego rywala i Steada na dokladke).
Ogolnie rzecz biorac - Stead pojechal bardzo slabo. 2 wygrane biegi tego nie zmieniaja, bo prawda jest taka, ze rywali w nich nie mial zadnych. Gdyby jechali tam jacys w miare sensowni zawodnicy, to prawdopodobnie tez bylaby kicha. A to, ze nie jezdzil u nas na torze, nie tlumaczy go w najmniejszym stopniu. Pokazuje jedynie, ze skoro przegral ze slabymi zawodnikami z Krosna (ktorzy tez u nas nie jezdzili), to w Ostrowie, przeciw lepszym (i spasowanym pod swoj tor) zawodnikom, prawdopodobnie nie bedzie mial czego szukac. Ale jesli trener sie na niego zdecyduje, to mam nadzieje, ze nie mam racji
Borowicz to taki sam poziom jak Lukaszewski i gwarantuje podobne wyniki. Mamy wiec 2 przecietnych juniorow z minimalnym ksm, ktorym jesli podpasuje tor, moga cos ugrac. W sumie nienajgorzej - prawdopodobnie lepiej niz z juniorem zagranicznym za 6,5.
Warto zwrocic uwage na jedna sprawe, a mianowicie kwestie Puzona i Barana.
Puzon nie jechal zadnego latwego meczu, oprocz pierwszego, z Rownem, ktory do spolki z Proctorem wlasnie on nam wygral. Potem spotkania na wyjezdzie i mecz z Ostrowem u siebie, gdzie prezentowal sie tak sobie. Z kolei Karol jechal w wiekszosci latwych spotkan, gdzie mogl "pokazac sie", po wpadkach z silnymi druzynami.
Szkoda, ze w tym meczu nie znalazlo sie miejsce w skladzie dla obu, bo mozna byloby zobaczyc, jak wypadna przeciwko rywalowi podobnej klasy. No ale - decyzja trenera, on chyba najlepiej wie, co bedzie mialo najlepsze przelozenie na dobry wynik druzyny.
Re: Motor Lublin - KSM Krosno 07.08.2011
Może i Stead liderem nie będzie ale swoje 8pkt wszędzie dorzuci. Lepsze to niż Puszakowski, który jest tylko człowiekiem i Suchecki, który albo będzie miał defekt albo się przewróci. Trzeba nam Malitowskiego na Ostrów i nic więcej wykombinować się tu nie da. Chyba, że jakiś cud się stanie i Auty przyjedzie na trening z jakimiś rakietami i zleje wszystkich, ale tyle szczęścia to my nie mamy.
Re: Motor Lublin - KSM Krosno 07.08.2011
Dobrze, że Stead jest cyborgiem - ci zawsze mają łatwiej, niż tylko "człowieki".Może i Stead liderem nie będzie ale swoje 8pkt wszędzie dorzuci. Lepsze to niż Puszakowski, który jest tylko człowiekiem
Stead wypróbowany, to miejsce 'ostatniej nadziei białych' zajmuje ostatni niewypróbowany - AutyChyba, że jakiś cud się stanie i Auty przyjedzie na trening z jakimiś rakietami i zleje wszystkich, ale tyle szczęścia to my nie mamy.
Też uważam, że trochę mało sprawiedliwe jest wystawianie teraz Barana, który spieprzył nam prawie cały sezon (szczęście w nieszczęściu to sytuacja Poznania, dzięki któremu zachowujemy szansę na awans), a dostaje "szansę" w najłatwiejszych meczach sezonu. Nie dość, że nachapał się przed sezonem i nie zainwestował w sprzęt, to dostaje jeszcze możliwość zarobienia łatwej kasy na największych drugoligowych ogórkach na domowym torze.
Ale kto powiedział, że ma być sprawiedliwie? Trzeba wybierać opcje najkorzystniejsze dla drużyny, nie koniecznie sprawiedliwe.