STAL - TZ LUBLIN 44:45 :)

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3005
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#176 Postautor: Maxx » 18 kwietnia 2004, o 13:12

Bimmer pisze:
Maxx pisze:To jest tylko sport a w sporcie wszystko jest możliwe. Często zdarza się tak, że niżej notowany klub wygrywa z teoretycznie silniejszym przeciwnikiem.

Nie o to mi w ogóle chodzi, bo to jest akurat truizm.
Na pewno stać nas na nawiązanie walki z każdym w lidze i nigdzie nie jest powiedziane, że pozostałe wyjazdy przegramy. Oczywiście pewne okoliczności muszą nam sprzyjać, ale nie tylko nam. Na końcowy sukces składa sie wiele czynników co jest równie oczywiste.

Dyskutujemy o formie zawodników, która, póki co, nie powinna nastrajać optymistycznie. Oczywiście, że w takiej dyspozycji można i z WTSem wygrać, jeśli inne czynniki zagrają - 15 defektów na prowadzeniu u przeciwnika i ze trzy kontuzje. Czy to jest poziom, na którym chcecie prowadzić dyskusję?


Skoro mówimy o formie:
Mariusz Franków - bez zastrzeżeń
Dariusz Śledź - bez zastrzeżeń
Grzegorz Knapp - jeśli początki będzie miał takie jak końcówki to nic dodać, nic ujac, ale póki co rzeczywiście jest jeszcze co poprawiać
Peter Karlsson - bez zastrzeżeń
Tomasz Piszcz - cieniutko i bez wyrazu, obecnie obok Daniela Jeleniewskiego zdecydowanie najsłabszy punkt zespołu.
Daniel Jeleniewski - jak na ostatni juniorski sezon kiepsko
Dawid Stachyra - w Gnieźnie pokazał, że wie co to ściganie, bedzie z niego niezły zawodnik ale w tej chwili nie można od niego jeszcze wymagać zeby był asem

Reasumujac: Do życzenia bardzo wiele pozostawia postawa Tomka Piszcza i Daniela Jeleniewskiego. A zatem rodzi się pytanie, czy rzeczywiście jest aż tak tragicznie? Chyba nie...

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3005
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#177 Postautor: Maxx » 18 kwietnia 2004, o 13:21

Bimmer pisze:
harry pisze:No więc jeszcze raz: krytykować KAŻDY potrafi ale napisać coś mądrego (tzw. krytyka konstruktywna) to już niewielu.

Krytyka konstruktywna? Co przez to rozumiesz, porady dla trenera? Wątpię, by ktoś ich poszukiwał na forum. Ale spróbujmy.
Dawidowi brakuje objeżdżenia i słusznie, że coraz częściej pojawia się na torze.
Jeleń wymaga renegocjacji kontraktu, jakikolwiek by on obecnie był.
Knapp powinien trenować wyłącznie na betonie.
Franków potrzebuje sprzętu.
Śledź powinien dostać większą motywację finansową kosztem Jelenia, żeby mieć bodziec do podejmowania ryzyka, pomimo wieku.
Cała drużyna powinna pracować z psychologiem. Takie są wymogi nowoczesnego sportu, a szczególnie sportów ekstremalnych, do których żużel bez wątpienia się zalicza. Gdyby przyjęto to jako standad parę lat temu, być może Dados by żył, ale to tak na marginesie.
Wszyscy powinni trenować start, bo w Rzeszowie było z tym cieniutko.


A ja myślę, ze w klubie są ludzie, którzy doskonale wiedzą co robić bo żużel i związane w znim realia znają od podszewki. Oczywiście, można kupić najdrozszy sprzęt każdemu, zatrudnić sztab psychologów i tym podobne rzeczy, pytanie tylko Bimmerku, kto da na to kasę???
Może oprócz tylu dobrych rad masz jakąś receptę na to skąd wziąć kasę?

Pozdrawiam

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17