STAL - TZ LUBLIN 44:45 :)

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4554
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#51 Postautor: kdsz » 16 kwietnia 2004, o 23:54

Moze i mielismy ogromnego farta, moze i zwyciezylismy niezasluzenie, moze nasi zawodnicy sÄ… bez formy, ale efekt jest taki, ze udalo sie wygrac praktycznie przegrany mecz i mamy komplet punktow po trzech kolejkach. I z tego trzeba sie cieszyc.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

max3
Zawodowiec
Posty: 1242
Rejestracja: 20 listopada 2002, o 23:16
Lokalizacja: lublin

#52 Postautor: max3 » 16 kwietnia 2004, o 23:54

Piszcz nie chcial odpuscic tak samo jak trojanowski ,ale nasi jak by nie odpuszczali przed idiota Wilkiem i Rempala przeciez oni mogli doprowadzic do tragedii mam nadzieje ,ze w parkingu nasi dolozyli foliarzom ,w tym rzeszowie to sa prawdziwi kibice bo jakos tak cicho bylo unas to dopiero atmosfera ,swiece dymne, konfetii ,serpentyny ,spiewy.

Awatar użytkownika
kaar
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 25 maja 2003, o 22:16
Lokalizacja: Lublin

#53 Postautor: kaar » 17 kwietnia 2004, o 00:11

no wlasnie wpadlem do domu.... - meczyk - jeszcze na takim nie bylem - przed 13 wyscigiem juz myslalem...az tu nagle takie zaskoczenie - byl tylko jeden moment jak Frankowa wynioslo i mogl zderzyc sie z - juz nie pamietam czy ze Sledziem czy z Peterem,
atmosfera - u nas super a kibice rzeszowa to jacys emeryci - nie dosc ze odezwali sie bodajze raz jak my dostalismy 1:5 to jeszcze fali nie chcialo sie im robic!! :twisted:
a tak w ogole to wielkie pozdr. dla autokaru mariusza i wojtka!!!!! - super atmosfera
Karol Åšwietlicki

sledzio

#54 Postautor: sledzio » 17 kwietnia 2004, o 00:43

nic dodać nic ując poprostu dzięki chłopaki za 2 pkt karlsson jesteś wielki

Awatar użytkownika
kaar
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 25 maja 2003, o 22:16
Lokalizacja: Lublin

#55 Postautor: kaar » 17 kwietnia 2004, o 01:00

"Brawa dla kibiców z Lublina za wspaniały doping, za to naszych kibiców z pierwszego wirażu to ja może z dwa razy słyszałem (może dlatego że panowie z Lublina byli za głośno ) Godny uznania jest też pacjent z Lublina który pobudził naszych do "fali" można było sie pośmiać. TO by było na tyle." - z forum STALI


CAVEL - to chyba o Tobie... :D
pozdr.

Awatar użytkownika
Kaka
Szkółkowicz
Posty: 299
Wiek: 44
Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:04
Lokalizacja: Lublin/Cambridge
Kontakt:

#57 Postautor: Kaka » 17 kwietnia 2004, o 01:47

Fart czy też nie, szczęście sprzyja lepszym, cieszy wygrana, troche mniej forma niektórych zawodników, ale bądźmy dobrej myśli :)

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#58 Postautor: harry » 17 kwietnia 2004, o 01:50

Jak czytam wpisy co po niektórych ZNAWCÓW to jestem przekonany, że 80% gostków to GÓ.NO a nie kibice. Uchowaj Boże przed takim barachłem. Nie raz i nie dwa oglądałem mecze przerżnięte do 15-18 punktów ale zaraz po meczu nie mogłem doczekać sie następnego z wielką wiarą w sukces (chociażby i iluzoryczny). Sezon dopiero sie zaczął a już niektórzy znawcy ustalili tabelę. Może mistrzowie napiszcie monit do PZM-u o odgórne ustanowienie tabeli, to trochę zaoszczędzimy??!! tacy kibice nie są warci extraligi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
Prymus
Junior
Posty: 308
Rejestracja: 30 grudnia 2003, o 23:18
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#60 Postautor: Prymus » 17 kwietnia 2004, o 03:17

Odpierdolcie sie rzeszowiaki jednbe!!! I zreszatą nie gdybajmy! Wygraliśmy i już!!! Ja mam zakwasy po moim prsawie godzinnym skakaniu z radości! Nawet stasrsza nie mogła mnie uspokoić! Jest zajebiście!!! Oby tak dalej! Pozdro
Obrazek

ponk
Posty: 12
Rejestracja: 30 marca 2004, o 19:31
Lokalizacja: GNIEZNO

#61 Postautor: ponk » 17 kwietnia 2004, o 09:09

witam...
jakbym nie znał wyniku, to na podstawie waszych postów myślałbym, że dostaliście do 30... tylko "tragedia" i "tragedia"... przecież wygraliście i tyklo to się liczy... macie 2 pkt. i cieszcie się... 2 lata temu jak Start, Zielona i RKM wygrywały z wszystkimi, a traciły punkty tylko w bezpośrednich pojedynkach, to też wiele meczów na wyjazdach wygrywali 2 czy 4 pkt... nie możecie oczekiwać, że wszyscy mają walić po 10 pkt... jaby tak było to byście byli Wybrzeżem... a tak 2 pkt. są a w klubowej kasie trochę zostało... są też głosy, że "szkoda że nie awansujemy"... spokojnie... wybrzeża pewnie nie przeskoczycie... ale są baraże...a w nich nie jesteście bez szans...
ludzie trochę optymizmu... przecież macie 6 pkt.
pzdr.

Awatar użytkownika
Cavel
Posty: 31
Rejestracja: 1 września 2003, o 16:31
Lokalizacja: Lublin

#62 Postautor: Cavel » 17 kwietnia 2004, o 09:22

kaar pisze:"Brawa dla kibiców z Lublina za wspaniały doping, za to naszych kibiców z pierwszego wirażu to ja może z dwa razy słyszałem (może dlatego że panowie z Lublina byli za głośno ) Godny uznania jest też pacjent z Lublina który pobudził naszych do "fali" można było sie pośmiać. TO by było na tyle." - z forum STALI


CAVEL - to chyba o Tobie... :D
pozdr.

Moze to byc :wink:

a tak swoją drogą to niewiedziałem ze na meczu byli kibice z rzeszowa bo ja ich jakos niewidziałem :D :wink:
niemożna sie upijać bo człowiek nic niema z meczu ;)

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#63 Postautor: Apocalips » 17 kwietnia 2004, o 09:32

Wypowiedzi kolegi z "góry" komentować nie będę. Meczu komentować też nie będę. Nie chcę się powtarzać. Wygraliśmy i to się liczy.

Ja z innej beczki. Czy mechanikiem Grześka Knappa jest może jego brat ? Bo są identyczni jak dwie krople wody :) Z góry dzięki za odp. TŻ!
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

Awatar użytkownika
michas
Posty: 22
Rejestracja: 6 marca 2004, o 10:59
Lokalizacja: LUBLIN

#64 Postautor: michas » 17 kwietnia 2004, o 09:34

Karlosn,Farankow no i Knap w ostatnim biegu 3 bohaterow wczorajszego spotkania naprawde szczegolne brawa dla Mariusza barawo :P

Awatar użytkownika
Cavel
Posty: 31
Rejestracja: 1 września 2003, o 16:31
Lokalizacja: Lublin

#65 Postautor: Cavel » 17 kwietnia 2004, o 09:38

makuk a ty do przedszkola to dziś nieposzedłes? :twisted:
niemożna sie upijać bo człowiek nic niema z meczu ;)

makuk
Posty: 1
Rejestracja: 26 marca 2004, o 10:15
Lokalizacja: Rzeszów

#66 Postautor: makuk » 17 kwietnia 2004, o 09:39

może sie powiesze tylko nie wiem dokładnie jak. chciałbym sie w tym celu skontaktować z rodziną dadosa może zostawił jakieś zapiski.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#67 Postautor: $korzen$ » 17 kwietnia 2004, o 09:40

Teraz ja sie wypowiem:
Wyjazd udany, bylo piwko, mila atmosfera w autokarze mecz wygrany ....
ale wszystkich nas wkurzyla "eskorta" wiekszych debili od Rzeszowskiej policji nie widzialem !. Popil jeden popil drugi wiadomo chce sie sikac :P
to te zwaly z Policji chcialy nam dyktowac gdzie mamy sie wysikac, w koncu do akcji wkroczyl wojtek i zaczelismy strajkowac pod zajazdem :lol: , udalo sie wszyscy poszli na piwko, horror skonczyl sie gdy odebrala nas Lubelska policja odrazu dali kopa i lada chwila bylismy w Lublinie. Teraz wroce do meczu. Tutaj mam kolejne pytanie co za idiota dal nam takie miejsce na stadionie !? apeluje juz teraz zeby kolegow z Rzeszowa usadowic pod zegarem wtedy zobacza jak my sie czulismy.
Nastepnie zaznaczam ze wiekszych "przymulow" jak Rzeszowscy kibice to w zyciu nie widzialem, powiem tyle w WARSZAWIE byl lepszy doping niz u nich !. Mecz owszem wygrany cholernie szczesliwie ale 2 pkt mamy ! i to sie liczy przyznam sie wprost ze jak byl wynik 39:32 to ja juz zaczolem sie powoli skladac bo nie wiezylem w koncowy wynik, z reszta to samo myslialo pol sektora. Ogolnie wiekszosc pojechala na swoim poziomie a tor to byl istny beton (tak jak mowilem) a nasi na betonie nigdy dobrzy nie byli. Kapitalny byl bieg 14 i tutaj chwala dla Frankowa bowiem gdyby nie on napewno nie wygrali bysmy tego biegu podwojnie. Bowiem Knapp na 2 luku pojechal zbyt wasko i juz go mijal Wilk ale kapitalny Frankow zwolnil i przyblokowal Wilka dzieki czemu Knapp spokojnie wyszedl na 1 pozycje.Ogolnie Frankow i Knapp pojechali na swoim poziomie, widac ze sa jednak w formie. Niezle Sledzio ale troche nierowno. Karlsson to istna poezja, odpuscil raz Baranowi ale gdyby chcial to mysle ze moglby go jeszcze dogonic, a w 15 biegu jego walke z Gjedde to do konca zycia nie zapomne :D . A o Piszczu to juz nie wiem co myslec najgorsze jest to ze zostaje na startach bo widac ze chlopak chce jechac, walczy no ale nie ma na czym. Widac u niego walecznosc no ale walecznosc to za malo zwlaszcza ze ma sie powolne motocykle. Jeleniewski jak zwykle w juniorskim pojechal a pozniej totalna Padaka, z nim naprawde trzeba pogadac bo to sa jakies zarty, inwidualnie punktuje a w meczu jezdzi jakby dopiero co zdal Licencje PARANOJA !!. Ogolnie wyjazd jak najbardziej udany, mecz takze kapitalny, ci co nie pojechali moga sie teraz stukac w lep :P

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#68 Postautor: Maxx » 17 kwietnia 2004, o 09:40

Cavel pisze:makuk a ty do przedszkola to dziś nieposzedłes? :twisted:


Dobre... :D :D :D

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#69 Postautor: Shack » 17 kwietnia 2004, o 09:49

przestańcie biadolić Rzeszowiaczki, spojrzcie w tabele. Trzy mecze i zero punktów. Tam wasze mniejsce, ale mniejsza z tym, to juz wasze ukrainskie sprawy :]

Awatar użytkownika
kuki
Posty: 135
Rejestracja: 26 września 2003, o 12:21
Lokalizacja: LuBlIn CiTy TaM gDzIe Tż:)!!
Kontakt:

#70 Postautor: kuki » 17 kwietnia 2004, o 09:58

tomasz pisze:ruskie przyjada, liga za ponad tydzien, trenowac jezdic, nie obijac sie, łot co...
Ale przed ruskami ma byc jeszcze indiwidualny turniej i Piszcz ze Śledziem będą jeździć zobaczymy co Piszcz pokaże:)!!
DuMnY z Tż RuLeZu KiNg!!
http://WWW.DAWIDSTACHYRA.PRV.PL <==ZaPrAsZaM

E-MAIL: mailto:kuki-lbn@o2.pl
GG:4271574

TÅ» SIPMA LUBLIN

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA CAŁEGO TŻL I TY TEŻ TRZYMAJ SIĘ

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#71 Postautor: $korzen$ » 17 kwietnia 2004, o 10:00

Najprawdopodobniej nic ......... :cry:

arOn_ek
Posty: 25
Rejestracja: 10 grudnia 2003, o 17:32
Lokalizacja: Rzeszów - moje miasto złą sławą owiane...
Kontakt:

#72 Postautor: arOn_ek » 17 kwietnia 2004, o 10:11

Lublinianie, rzeszowianie dajce juz Sobie spokoj... Co Wam to da ze zaczniecie obrzucac sie miesem, nic to nie da. Jest juz po meczu, nic nie zmieni obrzucanie sie epitetami, ja osobiscie prosze tych ktorzy mnie znaja (m.in. Haj, Michal, Damon) przysopujcie troszeczke, bo to ze poklocimy sie z chlopakami z LBN nic nie zmieni...

Odnosnie samego meczu, dopiero teraz moge cokolwiek napisac na spokojnie, powiem szczerze ze w dniu wczorajszym doslownie sie zalamale. Przed meczem mozna, bylo uslyszec hasla, iz jest to mecz o byc albo nie byc rzeszowskiej Stali, miejmy jednak nadzieje ze te pogloski sie nie sprawdza...

Ale moze po kolei, przed samym meczem, obawialem sie troche, nie czesto robiony jest taki tor w Rzeszowie, szczegolnie ostatnimi czasy, widac rowniez bylo sciezeczki na torze, a nasi nie czesto trenuje na tak przygotowanej nawierzchni.
Gdy nastapila proba toru, wciaz nie pewny bylem wystepu Charliego, ale wyrasta on powoli na lidera druzyny (pod nieobecnosc Macka). Wracajac do proby toru, bardzo ladnie w moim odczuciu wypadli wszyscy Lublinianie, jesli chodzi o naszych to swietnie Karolek...

Z niecierpliwoscia wyczekiwalem pierwszego biegu, i doczekalem sie, niestety przy motorach jakimi dysponuja nasi mlodziezowcy kazdy normalny kibic zaklada, iz po biegu pierwszym bedziemy mieli co odrabiac w kolejnych :) Ale tym razem tak sie nie stalo, pieknie spod tasmy wyszedl Pawel Miesiac i Lublinianie mogli ogladac tylko jego plecy, w moich oczach w tym biegu rowniez nie najgorzej pojechal Rajkowski, nie byl wcale tak daleko za Dawidem, ale wynik 3:3 mnie osobiscie zadowolil :)

W biegu drugim juz wiedzialem, ze bedzie bardzo ciezko, wiadome jest, iz Darek Sledz nie jezdzi na zuzlu od dzis, a w dodatku ostatnimi czasy byl kilka razy na naszym torze i pokazal co potrafi, jesli chodzi o Mariusza Frankowa to mysle ze mial on cos do udowodnienia naszym dzialaczom. Ale po podniesieniu tasmy, wygladalo to calkiem inaczej, Darek Sledz pojechal do przodu to fakt, ale swietnie zaprezentowal sie Karol Baran, a i nie najgorzej Tomek Rempala, jesli chodzi o Mariusz o walczyl on nie tyle co z przeciwnikami ale z motore (jak sie pozniej okazalo Mariusz musial wymienic gaznik w motorze). W tym biegu rowniez 3:3, tez dobrze :)

Bieg trzeci, tutaj emocje siegaly momentami zenitu, gdyz jechal nasz Charlie Gjedde, a przypominam iz zarzekal sie przed meczem ze musi zrobic minimum 12 pkt :), jego przeciwnikiem byl nie byle kto bo Peter Karlsson, po starcie odrazu wystrzelil Karlsson, niestety Charlie byl po starcie ostatni, ale moglismy zobaczyc ze ambicji mu napewno nie brakuje i tylko odkrecil manetke gazu juz mial Piszcza za soba, staral sie rowniez walczyc z Karlssonem, ale jego motory w tym dniu byly naprawde jak rakiety. Na trzecim miejscu przyjezdza Rafal Wilk, ale po bardzo ladnej jezdzie, ostatni Tomek Piszcz, i mamy kolejny remis 3:3 a w meczu 9:9, juz wiadome bylo ze bedzie to niesamowity mecz :)

Bieg czwarty i nasz "nowo odkryty lider" Rafal Trojanowski w parze z Pawlem Miesiace, przeciwko nim Grzegorz Knapp i Daniel Jeleniewski, tasma poszla w gore i wszyscy przecierali oczy ze zdziwienia bo oto na dwoch pierwszym pozycjach Trojan i Pawel :) Niesamowita radosc na trybunach, kiedy Trojan puscil przed siebie Pawla juz mielismy 5 punktow pewne, i tak tez sie stali na mecie pierwszy Pawel, drugi Trojan, trzeci Knapp 5:1 dla Stali i w meczu 14:10.

Bieg piaty i kolejny start Karlssona, przeciwko Karolowi Baranowi i Tomkowi Rempale, Szwed w parze z Piszczem byl wstanie wygrac ten bieg 5:1, ale kolejny zajebisty start Karola i nie ustepowal on duzo Peterowi, Tomek rowniez staral sie "ugryzc" Piszcza, ale niestety sie nie udalo i 4:2 dla Lublina.

Feralny bieg szosty, na przeciwleglej proste przy wyjsciu z pierwszego luku upada Trojan, upada on ze swojej winy, ale uprzednio w moim odczuciu zostal sfaulowany przez Darka Sledzia, lecz w tym momencie utrzymuje sie on na motorze, dopiero gdy przejezdza kolejne 10 metrow zachacza o bande i upada, niestety sedzia wyklucz z biegu Trojana... W powtorce 5:1 dla Lublinian, niestety wiadome bylo ze Pawel sam przeciwko takiej parze nic nie zdziala. Po tym biegu w meczu 17:19.

Kiedy wszyscy byli przybici po upadku Trojana i watpliwym jego starcie w kolejnych biegach, nadzieje w nasze serca "wlal" nie kto inny jak Charlie Gjedde, ktory nie pozostawil watpliwosci ze bedzie chcial dla nas ten mecz wygrac, bez wiekszych problemow przyjezdza na pierwszej pozycji, drugi Grzesiek Knapp i trzeci Rafal Wilk, wczesniej upada Dawid Stachyra ale schodzi z toru :) wynik 21:21, mecz zaczyna sie od poczatku...

Kolejny bieg na starcie Trojan i Pawel, przeciwko Piszcowi i Karlssonowi, wiedzialem ze w tym dniu Trojan jest glownym pretendentem do zwyciestwa z Karlssonem, bardzo ladnie wyszedl ze startu, ale tutaj jak nowicjusz zachowauje sie Piszcz i "kasuje" nam zawodnika, drugi upadek Trojana, i znowu uderzyl glowa :( Rozbity kask, wszystkim przypomnial upadek Piotrka Winiarza. Kiedy zobaczylismy Trojana jak wyglada podczas wprowadzania go na noszach do karetki, zalamalismy sie wszyscy, bylo wiadome ze juz dzisiaj nie pojedzie, a Piszcz zostal okrzykniety morderca :/ Mamy do niego pecha, po tym biegu nastapily male przypychanki w parku maszyn, Piszcz dostal od naszych pare razy z buta ale w pelni zasluzenie. W powtorce do biegu za Trojana jechal Rajkowski, najwazniejsze bylo aby dowiozl do mety jeden punkt, ale nie pech nas nie opuszczal i Rajkes mial defekt, to wlasnie ten punkt przesadzil o naszej porazce. Pawel po ladnej walce z Karlssonem przywozi 2 punkty, w biegu 2:3 a w meczu 23:24.

W biegu kolejnym nasi musieli przywiezc przynajmniej cztery punkty, po starcie wychodza na prowadzenie i tyle ich widzieli Lublinianie, piekna jazda Karola i Tomek za nim tez szalal :) 5:1 dla nas i w meczu 28:25. Po tym biegu na murawe wybiega jakis pionek z Lublina i startuje do naszych, ktorzy byli przy tasmie, tez dostal tam kopa i sie wrocil do parku maszyn...

Bieg 10 zapowiadal nie lada emocje, Charlie Gjedde z Rafalem Wilkiem przeciwko Frankowowi i Sledziowi. Tasma w gore i swietny start rzeszowian, pojechali swietnie Mariusz i Darek nie mieli nic do powiedzenie, naprawde po tym biegu kolejny raz Charlie podbudowal nas wszystkich. Wygrywamy ten bieg 5:1 i prowadzimy juz siedmioma punktami 33:26.

Bieg 11, awizowani Piszcz i Karlsson, z naszej strony Karol oraz Tomek, i gdyby Stachyra nie zrobil zmiany za Piszcza to mysle ze caly by on z toru nie zjechal, jadac z Karolem w biegu. Na mecie po pieknej jezdzie Karol Baran, jak sie pozniej okazalo jako jedyny byl wstanie w tym dniu pokonac Szweda, drugi wlasnie Karlsson trzeci Frankow (RT), na ostatnim miejscu przyjezdza Tomek Rempala, niestety bylo widac ze odstaje. Bieg konczy sie wynikiem 3:3, a w meczu 36:39, wciaz utrzymywalo sie nasze zdecydowane prowadzenie.

Bieg 12 Karlsson, z RT za Knappa ktory w tym dniu nie blyszczal, ale jak sie pozniej okazalo wygral mecz dla Lublina, w parze z Dawidem Stachyra, mlodemu wyraznie nie szlo w tym meczu, ale ma on jeszcze dla siebie czas. Pod tasma od nas Gjedde i Wilk, kolejny raz piekna walka, pomiedzy Gjedde a Karlssonem, i o dziwo Charlie wyprzedza Petera i broni w pieknym stylu swojej pozycji przez 3 i 3/4 okrazenie, niestety przed sama meta, doslownie okolo 15 m przed meta defektuje dunczykowi motocykl i przyjezdza za Karlssonem, ogromny jek zawodu na trybunach, kolejny raz pech dopada nasza druzyne. W biegu kolejny w tym dniu remis 3:3 a w meczu 39:32.

Bieg 13 przed ktorym wszyscy juz wiedzieli ze przegramy 5:1, bylo to w 100% pewne kiedy dowiedziano sie ze nie jedzie Trojan a w jego miejsce pojechal Rajkes. W tym biegu parodia, a dokladniej przed jego rozpoczeciem, po wyjezdzie z parku maszyn defektuje motor Rajkowskiego, ale jak sie okazuje nie ma mu kto pozyczyc motoru :/ , nie jestem pewien ale Rajkes wyjezdza chyba na drugim motorze Pawla badz Trojana. Juz wszystko jest okej, pod tasma startowa Miesiac, Rajkes przeciwko Sledziowi i Frankowowi, i Michal wjezdza w tasme. I Lublinianie przyjezdzaja na 5 do 1, w meczu 40:37 dla Stali.

Przed nominowanymi wszyscy wierzyli w zwyciestwo Stali, ale ten 14 bieg byl nie pewny, nie za dobrze w tym dniu jechal i Wilk i Rempala, moze nie tyle co nie dobrze ale napewno nie pewnie, przeciwko nim Knapp i Frankow. Na bieg 15 od nas dwoch zdecydowanie najlepszych i najpewniejszych zawodnikow, czyli Baran i Gjedde, przeciwko Karlsson i Sledz.

Bieg 14 wszyscy licza na urwanie chodz 1 punktu parze Knapp i Frankow. Po starcie calkowita cisza na stadionie, w sektorach gosci ogromna radosc. Bo na pierwszych dwoch pozycjach Lublinianie, niestety kawalek za nimi dopiero Wilk i Rempala, tak tez dojezdzaja do mety. Przypomne tylko ze Rafal jechal przez chwile na drugiej pozycji ale zaraz zostal polkniety przez pare Lublinian. Bieg koczny sie wynikiem 1:5 a w meczu 41:42.

Bieg 15 mial zdecydowac o wszystkim, nikt nie siedzial juz przed tym biegiem wszyscy stali, a po starcie wszyscy zlapali sie za glowy, bowiem odrazu ze startu na pierwszej pozycji wyladowal Karlsson, drugi Gjedde trzeci Baran, czwarty z tylu Sledz, ale nie bylo to najistotniejsze liczylo sie to ze jesli Karlsson wygra przegramy ten mecz. Gjedde dwoil sie, troil sie ale nic to nie dalo Peter dojezdza na pierwszym miejscu do mety i wygrywa mecz dla Lublinian. Jego 17 pkt to jest wyczyn. W biegu 3:3 i Stal przegrywa jednym punktem !! :(

Napisalem juz chyba wszystko co mialem do napisania, wczoraj nie chcialem tego robic bo bylem zdrowo zdenerwowany.

Pozdro chlopaki, pokazaliscie zajebisty doping, ale nie wiem po co psuc atmosfere jaka sie utorzyla miedzy nami to nie ma wiekszego sensu, jest dobrze i nie klocmy sie o jakies pierdoly... Juz po meczu, ja wam moge pogratulowac zajebistego dopingu i ilosci :) Pozdro...
"Każdy człowiek ma prawo do wolności wyrażania
własnej opinii bez jakiejkolwiek ingerencji...."

art.19 Powszechnej Deklaracji Ludzkich Praw ONZ

JAREK W
Posty: 2
Rejestracja: 15 kwietnia 2004, o 16:39
Lokalizacja: lublin

#73 Postautor: JAREK W » 17 kwietnia 2004, o 10:13

To był bardzo dobry mecz praktycznie wwe wszystkich biegach coś sie działo walka na całym torze mijanki to czego kibice potrzebuja chetnie obejrzałbym ten mecz jeszcze raz w telewizji liga bedzie ciekawa bomecze są wyrownane nie do jednej bramki Bardzo fajnie zaprezentowały sie nasze dwie grupy kibicow tylko nie wiem czemu sie podzieliliście na dwie grupy jedni na jednym wirażu drudzy na drugim trzymajcie się razem widać było że doping i zabawa była mam nadzieję że podróż była mniej stresowa niż do Gniezna Ci co byli wiedzą oczym piszę Napiszcie coś o waszym wyjeżdzie autokarowym i co było po meczu [/list]

Awatar użytkownika
michas
Posty: 22
Rejestracja: 6 marca 2004, o 10:59
Lokalizacja: LUBLIN

#74 Postautor: michas » 17 kwietnia 2004, o 10:17

na smierc zapomnialem o Darku Åšledziu brawo dla naszych za 2 punkty wielkie dzieki

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#75 Postautor: Łoptymista » 17 kwietnia 2004, o 10:20

Wróciłem, wyspałem się i dziwię się temu co niektórzy tu uskuteczniają. Wygraliśmy i to jest najważniejsze.
Przykro było patrzeć na to jak mordował się wczoraj Piszczyk. Co się z nim dzieje? zamiast lepiej jest coraz gorzej. Gdyby pojechał on tak jak chociaż w meczu z Grudziądzem nikomu nie przyszłoby do głowy gadać, że mieliśmy fuksa.

Cyrk na starcie i wyrzucenie Jacka Ziółkowskiego widziałem z daleka. (Posadzili nas w najbardziej kijowym miejscu na stadionie. ) Widać, że Rzeszów chciał wygrać z nami za każdą, ale to każdą cenę.