niespokojny pisze:Ludzie co sie toru czepiliscie. Dla Ukraincow byl jeszcze mniej znany niz dla naszych. Juz taki byl w rundzie finalowej z Ostrowem. A tu lepiej jakis Pojluchowicz jezdzi. Z takim podejsciem to wszedzie baty na wyjezdzie. Tor rowny jak stol zle, kopa z dziurami zle. TO CO ONI BY CHCIELI? Moze lepiej przestac sie glupio tlumaczyc, bo kibice nie sa durniami tylko wziac sie do roboty, zainwestowac w sprzet i popracowac nad kondycja i objezdzeniem.
Miałem już nic nie pisać na temat meczu bo chyba juz wszystko zostało napisane, ale akurat ten temat trzeba wyjaśnić.
Ustalono, że w tym sezonie jeździmy u nas na betonie. Dla mnie to trochę nie happy, ale trudno. Wyjasnino, że jak wszędzie jeżdżą na betonach to i nam będzie łatwiej dopasowywać się do torów wyjazdowych. Może i jest to jakis pomysł, tym bardziej, że mamy awansować i jakieś mecze na wyjeździe musimy wygrać. Błąd był gdzie indziej. Otóz kompletnie niepotrzebny był dwumecz z Marmą. Pierwszy mecz był na mega przyczepnym torze w czwartek, a w piatek wyjazd na lekko przyczepny wyjazd do Rzeszowa to juz kompletne nieporozumienie. Pisałem o tym wcześniej, że to troche wszystko dziwne, i że jak się przejrzy prognozy pogody to wiadome było, że tor będzie zupełnie odmienny od tego z czwartku. Dlatego zamiast jeździć ten dwumecz treningowy trzeba się było skupić na treningach i pasowaniu w piatek i w sobotę rano. W sobotę tor już prawie był podobny do tego z meczu a w każdym bądź razie można było troche wody w niego wlać w niedzielę dla przystosowania go do warunków treningowych. nasi na meczu musieli dopiero pasować sie do toru. Trochę późno, tym bardziej, ze taki tor starzy nasi wyjadacze widzieli po raz pierwszy w Lublinie. Najlepiej na tym wyszedł Tyron, bo on własnie nie jechał na naszym nowym torze i akurat sie wstrzelił. Nasi musieli szukać.
Ok, możemy robić betony, trudno. Ale do tego trzeba to robić Z GŁOWA, tak by taki Baran też mógł pokazać swoje umiejętności.
Ale to juz nie do pisania na forum. Mam nadzieję, że trener, kierownik i toromistrz rozwiążą ten problem.
Jeżeli do Krakowa bez Piszcza to i bez Puzona. takie są wymogi KSM. I to chyba jest wyjście z sytuacji. Wydaje się, że to są najsłabsze w tej chwili ogniwa. No i przy okazji sprawdzi sie Steada i Autyego, nie mówiąc o Miesiącu.
Po obejrzeniu pierwszego rozegrania 14 biegu tylko idiota mógłby sugerować że Pontus symulował...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski