LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
O ile dobrze mi wiadomo to Miesiąc ma karę meczu. Więc on na pewno nie pojedzie z Kaskadem. Skład awizowany nasz jest ciekawy. Zobaczymy co pokażą na naszym torze Łukaszewski, Proctor i Suchecki.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Dywagacje dotyczą meczu w Krakowie a wtedy Miesiąc już może startować.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6254
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Trener powinien postawic sytuacje jasno. Jedziecie na maxa w sparingach i walczycie o sklad. Ja rozumiem ze mozna pozwolic zawodnikowi jezdzic na starych osiolkach ale tylko wtedy jak ktos zrobil juz w 3 ostatnich meczach srednio po 12 pkt. Ktos mogl pracowac ciezko na silowni przez zime ale co z tego skoro mial malo jazdy i 'nie czuje'' motocykla, albo zle zainwestowal w sprzet?? W tym sezonie jest tylko runda zasadnicza i nie mozna sobie pozwolic na ZADNA wpadke. Dlatego powinna byc selekcja i w meczu jechac najlepsi w danej chwili, sentymentami nigdy nie awansujemy.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Nie chcę być w stosunku do Puzona bezlitosny, ale on może walnąć co najwyżej 15 pkt, a Stead i Aspgren razem mogą więcej np. 20 pkt zrobić. Takie są fakty. To samo się tyczy Barana i jeśli będzie on słabszy od Puzona to też będzie miał problemy, bo zasada: "ja jestem z Rzeszowa i ty jesteś z Rzeszowa" działa do pewnego momentu. I moim zdaniem to Puzon z Baranem powinni martwić się nie tylko o swoją dyspozycję, ale i Piszcza 
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
bkapusta pisze: Jak dla mnie Puzon moze byc w sparingach dublowany przez pare Polak-Klimek
bez przesady
bkapusta pisze:[..] i robiony na dystansie przez Mordela
to akurat żaden wstyd, chłop swego czasu potrafił jechać.
