Czym prędzej Grzesiu to trzeba, żeby się co niektórzy nasi zawodnicy dogadali ze sprzętem bo Tomek ewidentnie "nie jechał" tylko się męczył. Odnośnie kwestii zmiany par to poczekałbym trochę i dał im szansę potrenowania razem. Śledź i Franków jadą dobrze i tej pary na pewno bym nie ruszał.
Pozdrawiam
Moim zdaniem z Darkiem każdy pojedzie dobrze, dlatego z nim puściłbym Knappa, a z Piszczykiem Frankowa (nie ryryzkowałbym pary Franków - Knapp). Co do Knappa i Piszcz, to nie od dziś wiadomo, że niespecjalnie się uwielbiają i to niestety widać na torze. Ta para jest wtedy dobra, gdy jeden ucieknie ze startu, bo o jezdzie zespołowej możemy zapomnieć. W zeszłym roku Grzesiek był słabszy to Piszczyk punktował teraz, w pierwszym meczu wyglądało to odwrotnie. Efekt był taki, że co zyskał Śledzik z Frankiem było natychmiast trwonione. A przecież chodzi o to, żeby wszyscy punktowali. Knappik z Piszczem gwarantują remisy w najlepszym wypadku, a to za mało. Co do trenowania jazdy parą - to doskonale wiesz Maxxiu na czym polegają treningi prowadzone przez Jasia. Trzy serie po trzech na dwa okrążenia. Ostatni raz poszczególne pary trenowały jazdę krawężnik-szeroka za Witka Zwierzchowskiego. Jasio wychodzi z założenia że to zawodowcy i nie muszą trenować jazdy parą. Ale jak sięokazuje nie jest tak do konca