Starty Sledzia i Piszcza w Anglii

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#76 Postautor: Maxx » 6 kwietnia 2004, o 08:33

Gelo pisze:Tylko że co z tego, że para Śledż-Franków jest idealna i wygrywa 5:1, skoro para Knapp piszcz przegrywa w takim samym stosunku. To co oni wyprawiają to komedia. Trzeba zmienić pary czym prędzej.


Czym prędzej Grzesiu to trzeba, żeby się co niektórzy nasi zawodnicy dogadali ze sprzętem bo Tomek ewidentnie "nie jechał" tylko się męczył. Odnośnie kwestii zmiany par to poczekałbym trochę i dał im szansę potrenowania razem. Śledź i Franków jadą dobrze i tej pary na pewno bym nie ruszał.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
diego84
Posty: 27
Rejestracja: 23 czerwca 2003, o 14:08
Lokalizacja: Lublin

#77 Postautor: diego84 » 6 kwietnia 2004, o 09:53

zgadzam sie z Maxxem. Nie ruszac pary Śedź-Franków! Sa dobrzy co moglismy zauwazyc. Zreszta jak sie dogaduja na torze i przede wszystkim im samym dobrze sie ze soba jezdzi, to czego tu chciec wiecej! Mysle ze to bedzie nasza najlepszaz para. Taka jak Stachyra-Dera w II lidze!

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#78 Postautor: $korzen$ » 6 kwietnia 2004, o 09:56

Nie potrzebnie juz tak dramatyzujecie, to dopiero pierwszy mecz ! zmieniac bedzie mozna cos ale najwczensiej po meczu z Gnieznem. Zobaczymy jak tam sie pokaza. Jak ammy juz cos zmieniac to w parze 2 i 3 bo Sledz i Frankow jezdza obaj kapitalnie.

Speedway Fan
Senior
Posty: 864
Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
Lokalizacja: Lublin

#79 Postautor: Speedway Fan » 6 kwietnia 2004, o 09:59

Powinni zostawić pare Śledź z Frankowem.Ta para jest bardzo dobra widzieliśmy to na meczu.Ale gorzej narazie bylo z Knappem i Piszczem moze lepiej tam zmienić coś??

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2752
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

#80 Postautor: GIGI » 6 kwietnia 2004, o 10:39

MiEtEk pisze:Powinni zostawić pare Śledź z Frankowem.Ta para jest bardzo dobra widzieliśmy to na meczu.Ale gorzej narazie bylo z Knappem i Piszczem moze lepiej tam zmienić coś??


Tak , stwierdzimy czy para jest dobra po meczu z Gnieznem , tzn będziemy mieli większe pole widzenia. A prawda jest taka że to Piszcz przeszkadzał Knappowi , wyraźnie go spowalniał i nie za bardzo chciał puścić przed siebie i w efekcie wyszło na to że to Piszcz rywalizuje z Knappem. A tak być nie powinno!!

max3
Zawodowiec
Posty: 1242
Rejestracja: 20 listopada 2002, o 23:16
Lokalizacja: lublin

#81 Postautor: max3 » 6 kwietnia 2004, o 15:42

miejmy nadzieje ,ze Piszcz bedzie mial super przygotowany sprzet juz na Gniezno jest to ambitny chlopak traktuje ten sport profesjonalnie i sie przygotuje na mecz i jak wszystko bedzie w pozadku to i ta para bedzie dobra para.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#83 Postautor: Lublin_Fan » 6 kwietnia 2004, o 21:05

Problemy sprzętowe Tomka to nie plotka tylko prawda. Po pierwszym meczu nie ocenia sie zawodnika. Poczekajmy jeszcze ze 2 tygodnie i bedzie mozna cos wiecej powiedziec nie tylko o Tomku ale o kazdym zawodniku. Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze jest on profesjonalistą i takie niespodzianki jak niedzielny mecz nie powinny sie zdarzac.
Natomiast jakies ultimatum to juz brednie podobne do dwoch palcow w gardle... Moze chodzi o cos takiego: "albo zaczniesz robic 10 pkt albo podpisujemy z Truminskim"? Po to maja odpowiednio skonstruowane kontrakty, zeby im się chciało jeździć.


Pozdr.

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2752
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

#84 Postautor: GIGI » 7 kwietnia 2004, o 08:12

Lublin_Fan pisze:Problemy sprzętowe Tomka to nie plotka tylko prawda. Po pierwszym meczu nie ocenia sie zawodnika. Poczekajmy jeszcze ze 2 tygodnie i bedzie mozna cos wiecej powiedziec nie tylko o Tomku ale o kazdym zawodniku. Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze jest on profesjonalistą i takie niespodzianki jak niedzielny mecz nie powinny sie zdarzac.
Natomiast jakies ultimatum to juz brednie podobne do dwoch palcow w gardle... Moze chodzi o cos takiego: "albo zaczniesz robic 10 pkt albo podpisujemy z Truminskim"? Po to maja odpowiednio skonstruowane kontrakty, zeby im się chciało jeździć.


Pozdr.


Właśnie , skoro widać że zawodnik się przykłada i chjce jeździć nie ma co go zniechęcać , trzeba dać mu szansę, zwłaszcza że to dopiero pierwsze mecze :)

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2752
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

#86 Postautor: GIGI » 7 kwietnia 2004, o 08:47

Gawrzyk pisze:co z tego ze Sledz z Frankiem wygraja jak pozniej w nastepnej parze ta przewaga jest od razu tracona?
A z Darkiem to wszyscy chcÄ… jezdzic w parze:)


No Fakt , Darek w parze jeździ Fantastycznie :)

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#87 Postautor: Łoptymista » 7 kwietnia 2004, o 10:14

GIGI pisze:
Gawrzyk pisze:co z tego ze Sledz z Frankiem wygraja jak pozniej w nastepnej parze ta przewaga jest od razu tracona?
A z Darkiem to wszyscy chcÄ… jezdzic w parze:)


No Fakt , Darek w parze jeździ Fantastycznie :)


A co to ma wspólnego z występami Piszczyka w Anglii?

Jeśli można wrócić do głównego wątku to tak się zastanawiam czy TP da sobie radę w tak cięzkim sezonie.
Przypomina mi się nasz nowy rodak Poważny. Też próbował kiedyś startów w kilku ligach i wyszła kiszka...

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#88 Postautor: Gelo » 7 kwietnia 2004, o 10:17

Czym prędzej Grzesiu to trzeba, żeby się co niektórzy nasi zawodnicy dogadali ze sprzętem bo Tomek ewidentnie "nie jechał" tylko się męczył. Odnośnie kwestii zmiany par to poczekałbym trochę i dał im szansę potrenowania razem. Śledź i Franków jadą dobrze i tej pary na pewno bym nie ruszał.
Pozdrawiam

Moim zdaniem z Darkiem każdy pojedzie dobrze, dlatego z nim puściłbym Knappa, a z Piszczykiem Frankowa (nie ryryzkowałbym pary Franków - Knapp). Co do Knappa i Piszcz, to nie od dziś wiadomo, że niespecjalnie się uwielbiają i to niestety widać na torze. Ta para jest wtedy dobra, gdy jeden ucieknie ze startu, bo o jezdzie zespołowej możemy zapomnieć. W zeszłym roku Grzesiek był słabszy to Piszczyk punktował teraz, w pierwszym meczu wyglądało to odwrotnie. Efekt był taki, że co zyskał Śledzik z Frankiem było natychmiast trwonione. A przecież chodzi o to, żeby wszyscy punktowali. Knappik z Piszczem gwarantują remisy w najlepszym wypadku, a to za mało. Co do trenowania jazdy parą - to doskonale wiesz Maxxiu na czym polegają treningi prowadzone przez Jasia. Trzy serie po trzech na dwa okrążenia. Ostatni raz poszczególne pary trenowały jazdę krawężnik-szeroka za Witka Zwierzchowskiego. Jasio wychodzi z założenia że to zawodowcy i nie muszą trenować jazdy parą. Ale jak sięokazuje nie jest tak do konca

Awatar użytkownika
motorlublin
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
Lokalizacja: LUBLIN

#89 Postautor: motorlublin » 7 kwietnia 2004, o 10:25

Trener Stachyra jak widzać ma swą filozofię żużla, która nie zawsze jest słuszna. A prowadzone treningi pozostawiają sporo do życzenia...

Awatar użytkownika
Kiry
Senior
Posty: 564
Wiek: 48
Rejestracja: 5 września 2002, o 14:09
Lokalizacja: ze starej szkoły

#90 Postautor: Kiry » 7 kwietnia 2004, o 11:56

motorlublin pisze:Trener Stachyra jak widzać ma swą filozofię żużla, która nie zawsze jest słuszna. A prowadzone treningi pozostawiają sporo do życzenia...


Niestety taka niewygodna jest dola trenera i on musi miec jakąś koncepcje. W końcu jest z tego rozliczany przed zarzadem. Jak narazie wywiązuje się w nałozonych na niego zadań, szkoda tylko że szkółka w zasadzie nie istnieje ... Ja nie zapomne szkółki za czasów Ryszarda B., spod którego ręki wyszło wielu zawodników. Różnie potoczyły się losy jego wychowanków, ale kilku sporo osiagnelo (m.in. Darek). W każdym razie ten człowiek wkładał dużo serca w to co robił, a nie ograniczał się do stania w dresie na murawie i pokrzykiwania na chlopaków do sprawnego wyjezdzania z parkingu...
Obrazek

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#91 Postautor: Czarek » 7 kwietnia 2004, o 12:19

"Przypomina mi się nasz nowy rodak Poważny"
Poważny nie jest żadnym naszym rodakiem tylko Rosjaninem z polskim obywatelstwem. Jak sama nazwa wskazuje "rodak" to człowiek tu urodzony (w tym kraju , narodzie).
Wracając do żużla to zmiana obywatelstwa jest jednym z największych oszustw w tym sporcie (Smith, Holta). Wcale bym się nie cieszył gdyby mistrzostwo świat zadobył np. Rickardsson z polskim obywatelstwem. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie on zawsze będzie Szwedem.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2752
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

#92 Postautor: GIGI » 7 kwietnia 2004, o 13:40

Gelo pisze:
Czym prędzej Grzesiu to trzeba, żeby się co niektórzy nasi zawodnicy dogadali ze sprzętem bo Tomek ewidentnie "nie jechał" tylko się męczył. Odnośnie kwestii zmiany par to poczekałbym trochę i dał im szansę potrenowania razem. Śledź i Franków jadą dobrze i tej pary na pewno bym nie ruszał.
Pozdrawiam

Moim zdaniem z Darkiem każdy pojedzie dobrze, dlatego z nim puściłbym Knappa, a z Piszczykiem Frankowa (nie ryryzkowałbym pary Franków - Knapp). Co do Knappa i Piszcz, to nie od dziś wiadomo, że niespecjalnie się uwielbiają i to niestety widać na torze. Ta para jest wtedy dobra, gdy jeden ucieknie ze startu, bo o jezdzie zespołowej możemy zapomnieć. W zeszłym roku Grzesiek był słabszy to Piszczyk punktował teraz, w pierwszym meczu wyglądało to odwrotnie. Efekt był taki, że co zyskał Śledzik z Frankiem było natychmiast trwonione. A przecież chodzi o to, żeby wszyscy punktowali. Knappik z Piszczem gwarantują remisy w najlepszym wypadku, a to za mało. Co do trenowania jazdy parą - to doskonale wiesz Maxxiu na czym polegają treningi prowadzone przez Jasia. Trzy serie po trzech na dwa okrążenia. Ostatni raz poszczególne pary trenowały jazdę krawężnik-szeroka za Witka Zwierzchowskiego. Jasio wychodzi z założenia że to zawodowcy i nie muszą trenować jazdy parą. Ale jak sięokazuje nie jest tak do konca



Tak jest , tego brakuje u nas na treningach , nauki jazdy zespołowej.
Co z tego że Grzesiek i Tomek się nie lublią. Klub to jest miejsce gdzie osobiste problemy nie powinny mieć znaczenia, przecież liczy się dobro całego zespołu i kibiców którzy płacą i chcą oglądać dobre widowisko a nie wzajemne ściganie się zawodników z pary którą razem tworzą( patrz: mecz Lublin - Grudziądz (Piszcz z Knappem))

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#93 Postautor: Gelo » 7 kwietnia 2004, o 13:44

Tak jest , tego brakuje u nas na treningach , nauki jazdy zespołowej. Co z tego że Grzesiek i Tomek się nie lublią. Klub to jest miejsce gdzie osobiste problemy nie powinny mieć znaczenia, przecież liczy się dobro całego zespołu i kibiców którzy płacą i chcą oglądać dobre widowisko a nie wzajemne ściganie się zawodników z pary którą razem tworzą( patrz: mecz Lublin - Grudziądz (Piszcz z Knappem))

Też tak uważam, ale niestety chłopaki sobie z tym nie radzą i na tym cierpi wynik

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#95 Postautor: Gelo » 7 kwietnia 2004, o 14:46

To że się nie lubią to za dużo powiedziane. Zapewne od żadnego się nie dowiemy jak jest naprawde. Tomek jakos dystansuje się od druzyny, chodzi swoimi ścieżkami, sam trenuje. Chociaż, sam juz nie wiem, takie mam spostrzezenia, moze błędne.

Awatar użytkownika
motorlublin
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
Lokalizacja: LUBLIN

#96 Postautor: motorlublin » 7 kwietnia 2004, o 16:20

Spostrzeżenia całkiem słuszne!To widać gołym okiem...Tomasz Piszcz jest typem indywidualisty.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#97 Postautor: Lublin_Fan » 7 kwietnia 2004, o 17:20

Moim zdaniem przesadzacie. Tomek sam sobie sprawił mnóstwo obowiązków wybierając tyle lig. Dlatego jak pojawia się w Lublinie to woli spasować sprzęt do naszego toru. Tym bardziej, że jego dotychczasowe treningi były przed sezonem. Zresztą powiedzcie mi kiedy Tomek miał okazję się z kimś ścigać na treningu. Nie miał ! Albo był w Anglii albo nasi na tor nie chceli wyjeżdzać bo ślisko.


Pozdr.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#99 Postautor: $korzen$ » 8 kwietnia 2004, o 10:36

Teraz to jeszcze dla Piszcza nic, najgorsze moze przyjsc jak zacznie sie liga szwedzka i dunska. Praktycznie przez caly tydzien bedzie w trasie i na torze. A ze sprzetem sie musi streszczac bo na Lige Szwedzka musi byc GIT, bo tam wielu szans nie daja. Do tego martwi mnie wypowiedz Kasprzaka ktora czytalem juz dosc dawno powiedzial mniej wiecej cos takiego " z 4 ligami moze bez problemow poradzic sobie TYLKO tomasz gollob innym odradzam tez zabawy".

Awatar użytkownika
Ja-Jacek
Posty: 82
Rejestracja: 4 kwietnia 2004, o 09:45
Lokalizacja: GrudziÄ…dz/Skwierzyna

#100 Postautor: Ja-Jacek » 8 kwietnia 2004, o 12:04

Kasa Misiu - kasa!!!
Znasz to powiedzenie?
ResztÄ™ sobie sam dopowiedz...
Na zawsze z Grudziądzem - na dobre i na złe!