Wyjazd do Łodzi 26.09.

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Egon
Zawodowiec
Posty: 1498
Wiek: 37
Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
Lokalizacja: Lublin/Turka

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#476 Postautor: Egon » 28 września 2010, o 19:23

ermen pisze:Aha, żeby była jasnośc. Uwagę zwracałem a nie siedziałem cicho. I przy okazji pokaż mi mój płaczliwy post? Napiętnowanie pijanych cweli jest dla Ciebie żenujące?? Brawo....
Ja bym Ci radził pohamować swoje emocje i temperament. Gdybyś się trochę wykrzyczał w Łodzi pewnie nie byłbyś taki "wylewny" jak teraz. Poza tym czy wiesz co oznaczają poszczególne słowa, których używasz? To, że jesteś na forum od tylu lat nie znaczy, że możesz wypowiadać się o kimś, że jest cwelem, bo to delikatne przegięcie i za takie odzywki powinny lecieć BANY. Widać jesteś tak samo kulturalny, jak osoby, o których piszesz w swoich postach. Proponuję jeszcze wyraź się do konkretnych osób per "cwelu". Jeśli za nazwanie kogoś "pedałem" można pociągnąć do odpowiedzialność, to za nazwanie "cwelem" również.
Motor! Motor! Tylko Motor!

J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."

Rudy
Junior
Posty: 423
Rejestracja: 5 września 2010, o 17:17

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#477 Postautor: Rudy » 28 września 2010, o 19:26

Torsen pisze:Jeden koleś, kompletnie zbetoniony, próbował prowadzić doping, ale nie można nawet było zrozumieć, co próbuje wyartykułować, tak bełkotał. Generalnie trzymał się płotu i było ok, ale jak się puszczał, to już było słabo. Raz tak nawet zawędrował do strefy bezpieczeństwa, gdzie wyciągał łapki w kierunku ochroniarzy.
Lublin – Europejska Stolica Kultury 2016 :(

Naszego bramowego nie poznałeś :) ?
"Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1192
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

Re: Wyjazd do Łodzi 26.09.

#478 Postautor: InDorka » 28 września 2010, o 19:33

Hela pisze:Ludzie, jeśli komuś było źle

Zle nie bylo od poczatku, skakanie, spiewanie, szkocja i rytmy Jcob'a naprawde podobaly mi sie. O bolach miesniowych napisalam nie po to aby sie zalic tylko dla podkreslenia ze tez robilam wszystko aby bylo dobrze, abysmy byli jedna grupa dopingujaca swoich.
Zle zaczelo sie od polewaczki, traktora z podniesionym zelastwem i ubitego na twardo, nierowno polewanego toru, ale wtedy juz bylo za pozno na przenosiny w inne miejsce, poza tym ubrana na zolto tez czulabym sie zle wsrod lodzian.
Zachowanie Jacka skandaliczne, ale polgolas rzucajacy sie do skaknia przez bande tez mnie nie zachwycil, podpalone serpentyny marny efekt wizualny, a niechcacy mogla splonac jedna z flag. Przyspiewki co zrobicie jak przegramy lub zremisujemy wzbudzily powszechny zachwyt, prawda?
Zwracasz uwage na nieistotne elementy opisu, ale odpowiedzi na moje pytanie - co mialo oznaczac spiewanie "jestesmy u siebie" jakos nie widze...przeciez na naszym stadionie nie oglada sie takich popisow jak na goscinnych wystepach w Łodzi.
Podrzucanie Lukasa tez bylo malo sprawiedliwe, trzeba bylo jeszcze wydlubac z parkingu Sweetmana i jemu dziekowac tak samo.
Nie narzekam na wszystko, ale nie umiem udawac, ze wszystko bylo w porzadku.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~