Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
moze po sezonie utworzą Spółke Akcyjną wtedy zawsze łatwiej o sponsorów mogliby tą sytuacje dobrze wykorzystać.
LUBELSKI WĘGIEL za 2 mln złotych

- niespokojny
- Trener
- Posty: 6137
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Przeciez na reklamy bedzie duzo miejsca. Napis na nodze, rece, dupie.. ludzie nie wszedzie pewnie bedzie ''Bogdanka''. A co do tego ze bedzie ciezko rozpoznac zawodnikow...
. Od kiedy chodzicie na zuzel? Toz kaski od tego sa
. W nowych jednolitych kevlarach druzyna na pewno bedzie wygladala lepiej marketingowo.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
teraz przy bramie każdy dostanie po kawałku węgla
hehe
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Hehe.
" Miasto zamiast dać nam pieniądze, wydaje je na ludzi przebranych za marchewki."
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6137
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A czemu spodni nie dostawalismy? 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Łoptymista pisze: co do jednolitych kevlarow to jestem na NIE. wiocha i tyle.
w sumie tak, chyba ze zrobia w 2 kolorach: czarnym i bialym.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Wygląda to na olbrzymi sukces. Cokolwiek by więc mówić o obecnej ekipie, choćby im się nawet nie udało w tym sezonie bonusa z Krosnem zdobyć, to nikt im nie odbierze tego, co dziś dokonali. Wielu próbowało, a właśnie Wojciechowski ze Sprawką zdobyli pierwszego w historii lubelskiego żużla sponsora strategicznego z prawdziwego zdarzenia, z kasą i ambitnymi długofalowymi planami. Szczere gratulacje! Miejmy nadzieję, że rzeczywiście otwiera się przed nami nowa era lubelskiego żużla.
Miejmy też nadzieję, że przed prezesem jeszcze długa kadencja na stanowisku i że akcjonariat Bogdanki jest stabilny
Zastanawiam się, jaka była rola posła Karpińskiego w tym wszystkim. Wiem, że jak parę lat temu były plany robienia żużla w Puławach, to on mocno lobbował za zaangażowaniem w to wszystko Azotów. A pracował tam, tylko nie wiem, czy przed, czy po pełnieniu funkcji prezydenta Puław. W każdym razie, jeśli jest Karpiński, to może będą i Azoty...
Miejmy też nadzieję, że przed prezesem jeszcze długa kadencja na stanowisku i że akcjonariat Bogdanki jest stabilny
Zastanawiam się, jaka była rola posła Karpińskiego w tym wszystkim. Wiem, że jak parę lat temu były plany robienia żużla w Puławach, to on mocno lobbował za zaangażowaniem w to wszystko Azotów. A pracował tam, tylko nie wiem, czy przed, czy po pełnieniu funkcji prezydenta Puław. W każdym razie, jeśli jest Karpiński, to może będą i Azoty...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Sweetman wchodzi w rachubę tylko po 16 czerwca - w tym roku nie podpisał kontraktu w lidze polskiej.[/quote]
Wydeje mi się, ze Richard Sweetman podpisal w Uni Leszno, tak wiec mozna go wypozyczyc, tym bardziej, ze tam raczej nie bedzie mial okazji sie zaprezentowac w lidze. Dla wszystkich malkontentow informacja, ze gosc jest Australijczykiem nie Angolem wiec jego zaanagazowanie moze byc takie jak Adamsa na poczatku kariery! O tym, ze potrafi wygrywac mozna sie przekonac na syfach. Ja stawiam na niego.
Słowko odnosnie kewlarow - Sparta Aspro Wrocław jak przyjechala do Lublina w jednakowych skorach(lata 90te) to wszyscy az mlaskali, a teraz znlezli sie niezadowoleni, ze po 20 stu latach do nas na Ukraine zawitaja jednakowe kewlary! A ja powiem nareszcie!!!
Wydeje mi się, ze Richard Sweetman podpisal w Uni Leszno, tak wiec mozna go wypozyczyc, tym bardziej, ze tam raczej nie bedzie mial okazji sie zaprezentowac w lidze. Dla wszystkich malkontentow informacja, ze gosc jest Australijczykiem nie Angolem wiec jego zaanagazowanie moze byc takie jak Adamsa na poczatku kariery! O tym, ze potrafi wygrywac mozna sie przekonac na syfach. Ja stawiam na niego.
Słowko odnosnie kewlarow - Sparta Aspro Wrocław jak przyjechala do Lublina w jednakowych skorach(lata 90te) to wszyscy az mlaskali, a teraz znlezli sie niezadowoleni, ze po 20 stu latach do nas na Ukraine zawitaja jednakowe kewlary! A ja powiem nareszcie!!!
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6137
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Kod: Zaznacz cały
Działacze KMŻ chcą jak najlepiej zainwestować pieniądze sponsora. Trener Rafał Wilk prowadzi rozmowy z zawodnikami, którzy mogliby zasilić skład. Negocjacje trwają m.in. z młodzieżowcem ze Skandynawii.Pan 'slodki' raczej nie jest ze Skandynawii.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Jednak Sweetman miał kontrakt w 2009 roku z Unia, ale i tak mozna go sprawdzic.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Drużyna w jednakowych kewlarach wygląda jak... drużyna. Ale:
Jeśli kewlary będą pochodziły od sponsora, a nie od klubu, to mogą pojawić się tarcia. Sponsor na SWOICH kewlarach zadba o siebie i (jeśli mu się o tym przypomni) o sponsorów drużyny, natomiast będzie mógł nie zgodzić się na umieszczenie na nim reklam sponsorów zawodników.
Powierzchnia reklamowa pozostająca w dyspozycji zawodnika jest uregulowana w jego umowie z klubem, ale ta umowa nie wiąże sponsora. Więc zawodnik nie będzie mógł żądać umieszczenia na nim reklam swoich sponsorów, jeśli kewlaru nie dostarczy klub, tylko sponsor. Jeśli nie będzie mógł ich umieścić, będzie to oznaczało nienależyte wykonanie umowy przez klub, zawodnik będzie więc mógł klubowi odmówić jazdy. Z kolei na jazdę w jego własnym kewlarze nie zgodzi się sponsor, grożąc wycofaniem się ze sponsorowania klubu. Taka drobna kwestia, a do czego może doprowadzić.
Poza tym, indywidualne kewlary to możliwość rozpoznawania swoich bez patrzenia do programu, a więc większa łatwość oglądania meczu.
Osobiście wolę indywidualne.
Jeśli kewlary będą pochodziły od sponsora, a nie od klubu, to mogą pojawić się tarcia. Sponsor na SWOICH kewlarach zadba o siebie i (jeśli mu się o tym przypomni) o sponsorów drużyny, natomiast będzie mógł nie zgodzić się na umieszczenie na nim reklam sponsorów zawodników.
Powierzchnia reklamowa pozostająca w dyspozycji zawodnika jest uregulowana w jego umowie z klubem, ale ta umowa nie wiąże sponsora. Więc zawodnik nie będzie mógł żądać umieszczenia na nim reklam swoich sponsorów, jeśli kewlaru nie dostarczy klub, tylko sponsor. Jeśli nie będzie mógł ich umieścić, będzie to oznaczało nienależyte wykonanie umowy przez klub, zawodnik będzie więc mógł klubowi odmówić jazdy. Z kolei na jazdę w jego własnym kewlarze nie zgodzi się sponsor, grożąc wycofaniem się ze sponsorowania klubu. Taka drobna kwestia, a do czego może doprowadzić.
Poza tym, indywidualne kewlary to możliwość rozpoznawania swoich bez patrzenia do programu, a więc większa łatwość oglądania meczu.
Osobiście wolę indywidualne.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Proponowalbym nie dramatyzowac:) Cala ekstraliga jezdzi w jednakowych i jakos nikt sie nie wycofuje. No ale w Lublinie zawsze w momencie sukcesu musi byc lyzka dziegciu (a z tymi kevlarami to tak nawet zaocznie juz sie problem wytworzyl, bo przeciez zadnych kevlarow jeszcze nikt nie widzial).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Torsen pisze:Wygląda to na olbrzymi sukces. Cokolwiek by więc mówić o obecnej ekipie, choćby im się nawet nie udało w tym sezonie bonusa z Krosnem zdobyć, to nikt im nie odbierze tego, co dziś dokonali. Wielu próbowało, a właśnie Wojciechowski ze Sprawką zdobyli pierwszego w historii lubelskiego żużla sponsora strategicznego z prawdziwego zdarzenia, z kasą i ambitnymi długofalowymi planami.
Otóż to. Be względu na to jak oceniamy(ocenialiśmy) dotychczasowe poczynania "ekipy rządzącej", przechodzą dziś do historii - przynajmniej tej lokalnej ;> I tu należą im się gratulacje od nas - kibiców. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zyczyć powodzenia i trzymać kciuki, by " z głową" i szczęściem wyprowadzili nas - na początek - z drugiej ligi.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Bo tam, jeśli się nie mylę, na klubach ciąży taki obowiązek. Czyli kto zapewnia kewlary dla drużyny...? Klub, czyli strona umowy z zawodnikiem.Cooper pisze:Proponowalbym nie dramatyzowac:) Cala ekstraliga jezdzi w jednakowych i jakos nikt sie nie wycofuje.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ło matko, Torsen, chyba szukasz dziury w calym. Moze jeszcze Bogdanka nie spyta nikogo o rozmiar kevlaru i kaze Baranowi jezdzic w kevlarze na 2,20 wzrostu? Bo to jej pieniadze i tak wymyslila? 
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Warto zauważyć że nasz klub pod banderą Lubelskiego Węgla nie pojechał meczu
a na reklamie zyskał już bardzo dużo. Wystarczy popatrzec na różne sportowe newsy 
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Juz wiadomo co ostatecznie rozlozy Motor - jednakowe kewlary 
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6137
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Nie chce mi sie szukac ale skrzydlewscy tez zasponsorowali kevlary a mimo to zawodnicy maja swoje naszywki. Sponsorowanie zawodnika, nawet pojedynczego jest tez sponsorowaniem w klubu. Posrednim.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Może teraz będą o nas mówić "popularne Węgielki"
. A tak poważnie, to zastanawiam się jak informacja o premiach za awans wpłynie na waleczność naszych jeźdźców. Zwłaszcza, że przy takim sponsorze raczej nie są to słowa na wiatr.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Motor się ostatecznie rozłożył prawie 20 lat temu. Ale może do Ustki te niusy jeszcze nie dotarły.sebaxy pisze:Juz wiadomo co ostatecznie rozlozy Motor - jednakowe kewlary
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
niespokojny pisze:Kod: Zaznacz cały
Działacze KMŻ chcą jak najlepiej zainwestować pieniądze sponsora. Trener Rafał Wilk prowadzi rozmowy z zawodnikami, którzy mogliby zasilić skład. Negocjacje trwają m.in. z młodzieżowcem ze Skandynawii.
Pan 'slodki' raczej nie jest ze Skandynawii.
Moze chodzi o mlodszego brata Teemu Lahti (zawodnika, który miał podpisany u nas kontrakt) - Timo Lahti ? Chłopak ma chyba 17 lat, startował już w reprezentacji Finalndii w Rundzie Kwal. do SWC, którą Finowie wygrali.
I. Finlandia 48
1. Joonas Kylmäkorpi 12 (3,2,3,3,1)
2. Juha Hautamäki 11 (2,1,3,3,2)
3. Timo Lahti 10 (3,3,3,1,0)
4. Kalle Katajisto 4 (2,1,0,0,1)
5. Kauko Nieminen 11 (2,2,2,2,3)
Ew. Simon Nielsen ? Tylko po co nam junior obco, jak mamy Hadka i Edberga... :d
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Torsen pisze:Drużyna w jednakowych kewlarach wygląda jak... drużyna. Ale:
Jeśli kewlary będą pochodziły od sponsora, a nie od klubu, to mogą pojawić się tarcia. Sponsor na SWOICH kewlarach zadba o siebie i (jeśli mu się o tym przypomni) o sponsorów drużyny, natomiast będzie mógł nie zgodzić się na umieszczenie na nim reklam sponsorów zawodników.
Powierzchnia reklamowa pozostająca w dyspozycji zawodnika jest uregulowana w jego umowie z klubem, ale ta umowa nie wiąże sponsora. Więc zawodnik nie będzie mógł żądać umieszczenia na nim reklam swoich sponsorów, jeśli kewlaru nie dostarczy klub, tylko sponsor. Jeśli nie będzie mógł ich umieścić, będzie to oznaczało nienależyte wykonanie umowy przez klub, zawodnik będzie więc mógł klubowi odmówić jazdy. Z kolei na jazdę w jego własnym kewlarze nie zgodzi się sponsor, grożąc wycofaniem się ze sponsorowania klubu. Taka drobna kwestia, a do czego może doprowadzić.
Poza tym, indywidualne kewlary to możliwość rozpoznawania swoich bez patrzenia do programu, a więc większa łatwość oglądania meczu.
Osobiście wolę indywidualne.
Nie masz racji. Kiedyś był artykuł w pprasie o konflikcie w jakimś klubie ze względu na podział miejsca reklamowego na kombinezonie. Zostało to określone w regulaminie. Z tego co pamiętam to dla klubu jeden rękaw, dla zawodnika drugi, dla klubu jedna noga dla zawodnika druga. Mniej więcej taka metoda, ale wielkości mogą być inne. Nie pamiętam w tym momencie dokładnie.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Zależy od sponsora. Tutaj można by długo opowiadać. Dość powiedzieć, że nie każdy sponsor główny lubi się dzielić powierzchnią reklamową.niespokojny pisze:Nie chce mi sie szukac ale skrzydlewscy tez zasponsorowali kevlary a mimo to zawodnicy maja swoje naszywki. Sponsorowanie zawodnika, nawet pojedynczego jest tez sponsorowaniem w klubu. Posrednim.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Drużyna w jednakowych kewlarach wygląda jak... drużyna. Ale:
Jeśli kewlary będą pochodziły od sponsora, a nie od klubu, to mogą pojawić się tarcia. Sponsor na SWOICH kewlarach zadba o siebie i (jeśli mu się o tym przypomni) o sponsorów drużyny, natomiast będzie mógł nie zgodzić się na umieszczenie na nim reklam sponsorów zawodników.
Powierzchnia reklamowa pozostająca w dyspozycji zawodnika jest uregulowana w jego umowie z klubem, ale ta umowa nie wiąże sponsora. Więc zawodnik nie będzie mógł żądać umieszczenia na nim reklam swoich sponsorów, jeśli kewlaru nie dostarczy klub, tylko sponsor. Jeśli nie będzie mógł ich umieścić, będzie to oznaczało nienależyte wykonanie umowy przez klub, zawodnik będzie więc mógł klubowi odmówić jazdy. Z kolei na jazdę w jego własnym kewlarze nie zgodzi się sponsor, grożąc wycofaniem się ze sponsorowania klubu. Taka drobna kwestia, a do czego może doprowadzić.
Nie zauważyłeś jednak, że kontrakt wiąże zawodnika z klubem, a nie sponsorem.
Sponsor może sobie zrobić kevlar, a zawodnik może odmówić w nim jazdy, jeśli nie dostanie powierzchni reklamowej zgodnej z umową z klubem. Dlatego, jestem pewny, że ta kwestia - jako najbardziej podstawowa - została dogadana. Szczególnie, że klub zawierając umowę ze sponsorem dającym jemu prawo do powierzchni całego kevlaru, nie mógłby wywiązać się z wcześniej zawartych umów z zawodnikami, jeśli w nich byłaby klauzula dająca prawo do części powierzchni kevlarów.
Byłaby więc to umowa (między klubem a sponsorem) niemożliwa do wykonania, a więc nieważna.
Inna sprawa, że skoro klub oddał część powierzchni kevlaru do dyspozycji zawodników, to nie miał by do nich praw, a nemo plus iuris...
Jedyne tarcia mogłyby wyniknąć, gdyby sprawa kevlarów nie zostałaby uregulowana, a to w naszym klubie jest prawdopodobne.
Ale jakby nie było, nie ma naprawdę co szukać dziury w całym.
Jest klub, jest sponsor, są zawodnicy. Ktoś na pewno zatroszczył się o to żeby ten problem został rozwiązany.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
- Zaczyna się nowa epoka naszego żużla - obwieścił wszem i wobec Zbigniew Wojciechowski, prezes KMŻ Lublin. - Od czwartku do nazwy klubu doszła nazwa sponsora strategicznego i będzie ona teraz brzmiała Lubelski Węgiel KMŻ.
No własnie, skończyło się babce sranie. Czas sie brac w końcu ostro do roboty. Bo teraz nie będzie już wymówek, że miasto nie daje pieniędzy ( odnośnie pieniedzy to dowiedziałem sie tylko tyle, ze dostali tyle ile chcieli
).
Osobiście to zastanawiam się czy chciałbym awansu już w tym roku. Wiadomo, ze źle zaczęliśmy mamy kłopoty kadrowe i awans może sporo kosztować. Mnie dręczy pytanie czy jesteśmy przygotowani do tego. Czy nie lepiej teraz jeszcze nie szarżować a moze po raz pierwszy w historii wykorzystać taka okazję i przygotować sie organizacyjnie do tego. Bo pod tym względem to jesteśmy na szarym końcu ligi. No chyba, ze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystkie kłopoty same znikną. Ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć. A w dwa lata do eligi to już w ogóle kosmos. Wystarczy popatrzeć w TV.
Nie mniej przed obecną ekipą stanęło bardzo poważne wyzwanie i nawet nie wiem czy oni sami zdają sobie z tego sprawę. Zmarnować taką szansę to byłby niewyobrażalny grzech.
No własnie, skończyło się babce sranie. Czas sie brac w końcu ostro do roboty. Bo teraz nie będzie już wymówek, że miasto nie daje pieniędzy ( odnośnie pieniedzy to dowiedziałem sie tylko tyle, ze dostali tyle ile chcieli
Osobiście to zastanawiam się czy chciałbym awansu już w tym roku. Wiadomo, ze źle zaczęliśmy mamy kłopoty kadrowe i awans może sporo kosztować. Mnie dręczy pytanie czy jesteśmy przygotowani do tego. Czy nie lepiej teraz jeszcze nie szarżować a moze po raz pierwszy w historii wykorzystać taka okazję i przygotować sie organizacyjnie do tego. Bo pod tym względem to jesteśmy na szarym końcu ligi. No chyba, ze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystkie kłopoty same znikną. Ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć. A w dwa lata do eligi to już w ogóle kosmos. Wystarczy popatrzeć w TV.
Nie mniej przed obecną ekipą stanęło bardzo poważne wyzwanie i nawet nie wiem czy oni sami zdają sobie z tego sprawę. Zmarnować taką szansę to byłby niewyobrażalny grzech.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
