Dyskusja o Tomku staje sie juz powoli nudna. Wlodarze naszego klubu dobrze wiedzieli na co sie decyduja chyba. Teraz robia wszyscy zdziwione oczy i wielki bulwers, ze Piszcza moze zabraknac w Miszkolcu
Afera koszulkowa..SZOK..
istred pisze:Ale to pretensje do Tomka? Wynegocjował dobry dla siebie kontrakt - dobre jego. Nikt przecież klubowi nie kazał takiego kontraktu podpisywać. Jeśli rzeczywiście dale się tak załadować, to świadczy po raz kolejny o ich nieudolności i jakiekolwiek pretensje należy kierować nie do Piszcza tylko do klubu, który taki kontrakt wynegocjował.
Ale dokładnie to miałem na myśli. Znalazł jeleni to ich wycyckał i wydoił.
istred pisze:Ale dokładnie to miałem na myśli. Znalazł jeleni to ich wycyckał i wydoił.
Tylko jakoś nie widać pretensji do "jeleni", za to do Piszcza ogromne.
istred pisze:Tylko jakoś nie widać pretensji do "jeleni", za to do Piszcza ogromne.
istred pisze:Ale dokładnie to miałem na myśli. Znalazł jeleni to ich wycyckał i wydoił.
Tylko jakoś nie widać pretensji do "jeleni", za to do Piszcza ogromne.
Poza tym Harry, pisząc "wycyckał i wydoił" sugerujesz, że oszukał.
Wiem, że Tomka nie lubisz (przynajmniej jako zawodnika, odradzałeś jego kontraktowanie wielokrotnie) ale przyznaj poprostu, że Piszcz nikogo nie oszukał. Zachowuje się profesjonalnie (w stosunku do swoich /obu/ pracodawców), zgodnie z tym na co się umawiał.
Te słowne, gdy kontrakt jest spisany, nie mają najmniejszego znaczenia.Nie wiem czy oszukał czy nie, bo nie wiem co jest w kontrakcie i jakie były umowy - nawet te słowne.
Na czym ta niewiedza polegała? Że ma kontrakt w Anglii? Że niektóre terminy ma zajęte? Przecież skoro o tym kibice wiedzieli, to chyba tym bardziej wymaga się takiej wiedzy od kierownictwa klubu.Profesjonalnie to na pewno się nie zachował bo wykorzystał niewiedzę swoich polskich pracodawców.
I to jest wina Piszcza? Klub jest sam sobie winien. Każdy wywiązuje się z tego do czego się zobowiązał. Klub się zobowiązuje wypłacać zawodnikom umówioną forsę - jeśli nie wypłaca, to nie można się dziwić, że zawodnicy mają taki klub gdzieś.Wydali mnóstwo pieniedzy a teraz mają ręke w nocniku, bo ani Piszcza, ani innych zawodników którym nie wypłacono forsy, która poszła na niego i przestali interesowac się naszym klubem.
Ja się w ogóle nie dziwię. Widocznie Piszcz wykalkulował sobie, że nie musi koniecznie jeździć w Polsce. Widocznie bardziej opłaca mu się jazda w samej Anglii.Ale coraz mniej się dziwię ze nikt go w Polsce nie chce zatrudniać.