Ale to, że więcej osób podejmuje śmieszne decyzje, wcale nie sprawia, że stają się one mniej śmieszne, przynajmniej dla mnie.
"Historyczne człony" to ukłon w stronę przywiązanych do barw kibiców, a oprócz tego, na marginesie, jak wspomniałem, naigrywanie się z wierzycieli i prawa w ogóle.
Mnie takie kibicowanie jest zupełnie obce. Kojarzy mi się z dziecinadą, zabawą w indian. Zupełnie mnie nie interesuje, jak nazywa się lubelski klub lub drużyna. A jak dorośli, wydawałoby się, ludzie "bawią się w indian" lub leją na prawo, to nazywam to po imieniu.
Motor umarł w latach 90. Dziwię się nowym ludziom, którzy chcą stworzyć coś nowego, z nową jakością, a brak im ambicji, by zaistnieć w świadomości kibiców jako nowy klub.