Działalność klubu - kłopotów cd....

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
woocash
Szkółkowicz
Posty: 228
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 21:57

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#1577 Postautor: woocash » 29 czerwca 2007, o 10:39

(...)ubożenie społeczeństwa(...)


hm, to akurat chyba nie jest przyczyna,bo jest chyba na odwrot. jakby nie patrzec spoleczenstwo, rowniez i polskie staje sie coraz zamozniejsze, a ze na wschodzie widac to mniej i odbywa sie to wolniej to juz niestety taki urok tego regionu.
wzrost sredniej placy,wzrost gospodarczy, strumien pieniedzy z UE stwarza mozliwosci, gdybysmy potrafili to wykorzystac w jeszcze lepszy sposob efekty bylyby jeszcze bardziej widoczne.
jak na moj gust nowi chetni do ogladania speedway'a by sie znalezli,ale jak przyjda pierwszy raz na stadion mocno sie zniechecaja warunkami w jakich odbywaja sie zawody.
stadion na ktorym wstyd juz jest cokolwiek rozgrywac z udzialem kibicow ma jednak niebagatelne znaczenie, poniewaz lepsze warunki ogladania dodatkowo uatrakcyjniaja spektakl zuzlowy. i tu mozna szukac przyczyny, juz nie jest jak kilka lat temu,ze ludziom bylo wszystko jedno, teraz ludzie majac wiecej oczekuja rowniez wiecej (szczegolnie mam na mysli nowego kibica,ktory nie wchodzi w ramy "zapalencow" ;) )

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8837
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#1578 Postautor: Cooper » 29 czerwca 2007, o 10:50

Na ostatni mecz przyprowadzilem dwie osoby, ktore byly pierwszy raz w zyciu na zuzlu. Do tej pory nie udawalo mi sie ich namowic, bo np. godzina 16 byla dla nich troche "nietypowa". Jako drugi argument, kolega wymienil, ze w telewizji wydaje sie to bardzo nudny sport, ze jezdza wolno i nic w tym ciekawego. Oczywiscie zmienil diametralnie zdanie po pierwszym biegu na zywo 8) Jego dziewczyna zreszta tez. Nie maja zadnych watpliwosci, ze beda na nastepnym meczu. Nt. stadionu nie zglaszali zadnych uwag, siedzielismy na krzeselkach, wiec moze tak beton nie razil. Choc ja od zawsze mowie, ze rozgrywanie zawodow przy sztucznym swietle juz duuuuzo by zmienilo. To byloby show, i wtedy wyglad stadionu zszedlby na dalszy plan.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#1579 Postautor: bkapusta » 29 czerwca 2007, o 11:28

Spadek zainteresowania zuzlem w Lublinie wynika z jednej prostej przyczny - spada poziom zawodow.

Na poczatku lat 90tych po pierwsze byl wysoki poziom - bo byla najwyzsza klasa rozgrywek i medal DMP, druga rzecz, ze byl Hans - magnes na publike, trzecie rzecz, ze wlasnie sie skonczyl PRL - ludzie byli przyzywczajeni do niskich standardow a kazdy powiew zachodu sprawial im niewyobrazalna frajde - jeszcze pare lat temu zyli w szarym smutnym dmeoludzie a teraz scigaja sie dla nich dunczycy, anglicy, amerykanie, kangury, pojawiaja sie zachodnie samochody i sa rozdawane Chio-Chips [czy jakos tak]. Bylo "szoł'.

Teraz mamy juz XXI wiek a nic sie nie zmienilo na lepsze. Stadion wyglada jak po konflikcie zbrojnym, tor wyglada jak pole minowe rozbrajane przez saperow - amatorow, zawodnicy z najwyzszej polki raczej sie w Lublinie nie pojawiaja - za to mozna ogladac takich 'majestro' sztuki zuzlowej jak Franek-Kolanek.

Zuzel w Lublinie zamiast sie rozwijac cofa sie - sportowo i organizacyjnie. Stadion, poziom sportowy, organizacja zawodow - wszystko to jest duzo mniej atrakcyjne jak 17 lat temu. Dlatego ludzi jest mniej...

Zeby produkt sie sprzedawal trzeba go uatrakcyjniac - a w Lublinie jest odwrotnie.

Jak maja na stadion przychodzic 'pikniki' calymi rodzinami jak w XXI wieku kaze im sie siedziec na rozpadajacym sie betonie albo w oslepiajacym sloncu albo na dokuczliwym wietrze, kibel wyglada tak, ze robi sie ludziom slabo, maszyna startowa sie zacina itp. itd.

Ludzie nie sa glupi. Standard zycia sie polepsza. Ludzie zaczynaja miec wymagania - trzeba o nich dbac, musi byc czyto, musi byc ladnie, kolorowo, bezpiecznie, dobrze jak jest wygoadnie, pachnaco itp. Teraz statystyczny obywatel nie wywali ozora do kolan i nie zrobi oczu jak 5 zlotowki na sam dzwiek nazwiska "Crump" czy "Gollob". Musi miec dobre papu, zimne piwko, niezla muzyczke, czyste wc, wygodne siedzonko.

Nie bedzie tego - nie bedzie kibicow.

Jasne zawsze zostanie garstka milosnikow, fanatykow, narwancow - ale to za malo zeby byla z tego sensowna kasa.

Wystarczy popatrzec na najwieksze widowiska sportowe na swiecie - swiatelka, muzyka, gadzety, hostessy, czyste wc [kuna no mamy juz rok 2007!], parkingi.

Ludzie maja swoje wymagania. Dlatego targowiska i male sklepy przegrywaja z centrami handlowymi [bo tam jest wc, parking, mozna cos wszamac, dzieci zostawic w przedszkolu 'sklepowym', wszystko jest na miejscu, jest czysto, ladnie i trendi]. Dlatego male kina przegrywaja z multipleksami. Dlatego samochody FSO przegrywaja z zachodnimi [bo jest klima, dzialajace radio]. Itp. itd.

Trzeba uzywilizowac baze i bedzie lepiej, duzo lepiej.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#1581 Postautor: bartosch » 29 czerwca 2007, o 15:59

bkapusta pisze:(...)Musi miec dobre papu, zimne piwko, niezla muzyczke, czyste wc, wygodne siedzonko.(...)

pogrubione juz ma. co do piwka to jedna Pani w urzedzie miasta zglasza stanowcze veto, mimo tego iz jest ponoc zgoda Prezydenta... kibelki mam nadzieje, ze tez wkoncu beda normalne jak stadion bedzie przebudowywany co by Damy nie musialy siusiac "na Malysza"... poki co polskim standardem sa "toi toi'ki". na palcach jednej reki mozna policzyc stadiony zuzlowe z porzadna infrastruktura. idzie kasa z Unii i sie remonyuje... co do siedzonek to mozna dyskutowac bo chyba te niebieskie nie sa chyba takie najgorsze, ja osobiscie nie wiem bo jakos nie moge spokojnie usiedziec na miejscu. tak czy siak trzeba sie rozwijac, pozdrawiam!
carpe diem!

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1192
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#1582 Postautor: InDorka » 29 czerwca 2007, o 18:59

(...)Musi miec dobre papu, zimne piwko, niezla muzyczke, czyste wc, wygodne siedzonko.(...)

A mnie sie wydaje,ze trzeba miec zuzel we krwi ( jest takie powiedzenie ,ze do zyly mozna napluc i nie tylko.....a zyla sobie i tak popradzi,wiec z tym zuzlem we krwi to nie jest wielkie naduzycie).
Na mecze zaczelam chodzic bodajze od roku 95 za czasow LKÅ»,wiec czasow Hansa i Adamsa nie pamietam. Papu zadnego ani piwa nie pamietam,muzyczka tak,wc to samo co dzisiaj,a najwygodniejsze siedzonko bylo pod dachem dla karnetowcow,numerowane.Przyjezdzaly druzyny z Krakowa,Swietochlowic,Krosna,Lodzi czyli nie Crumpy,Golloby i Loramy.Z frekwencja bywalo roznie,pamietam taki ostatni chyba mecz sezonu ze Swietochlowicami............jesienna mzawka,zimno,wiatr i gora 200 osob na stadionie.A ja skulona i szczekajaca zebami bylam !
Wielu kibicow zniechecily przypadkowe sklady naszej druzyny,nieznane nazwiska z calej Polski i brak zaangazowania tych zawodnikow.
Brudno na stadionie przestanie byc wtedy kiedy po wielu kibicach nie beda zostawaly kopczyki niedopalkow,puste butelki i sterty gazet,a nie wtedy kiedy bedzie wiecej sprzatajacych.
Tak wiec w/g mnie nie infrastruktura ma glowny wplyw na frekwencje,tylko mizerny dorobek naszego zespolu z poczatku sezonu.Jak pisalam ja pamietam gorsze czasy (nawet organizacyjnie) niz dzisiaj ,a jestem i trwam wciaz niezrazona niedogodnosciami.I chcialabym tak latac nawet na ten sam stadion jeszcze cale lata,co nie znaczy ze nie ucieszy mnie przebudowa i poprawa warunkow.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#1583 Postautor: bkapusta » 29 czerwca 2007, o 21:06

InDorka pisze:
(...)Musi miec dobre papu, zimne piwko, niezla muzyczke, czyste wc, wygodne siedzonko.(...)

A mnie sie wydaje,ze trzeba miec zuzel we krwi

Zle Ci sie kobieto wydaje. Ilu masz kibciow z zuzlem we krwi? 1000?

Zaden klub na swiecie nie utrzyma sie z zapalencow i fanatykow.

Aby sie krecilo trzeba sciagac ludzi, ktorzy chodza na "szoł", ktorzy niekoniecznie nawet dobrze znaja sie na sporcie. To oni robia frekwencje 10 000 :) Wystarczy podczas duzej 'okupacji' trybun siasc miedzy takim ludem - potrafia nie znac nazwisk naszych zawodnikow. Dla nich sie liczy 'szoł', dla nich sie liczy infrastruktura.

Czym dluzej bedzie trwala cywilizacyjna zapasc zuzla - tym gorsza bedzie frekwencja. Taka prawda. Jestesmy w Europie, ludzie bardzo czesto jezdza po swiecie - widza, ze siadanie na betonie i siusianie do dziury w podlodze to poprostu robienie ich w wala. Nikt nie bedzie w takie miejsca przyprowadzal nowych pokolen chowanych w centrach handlowych, klimatyzowanych autach i podczas wczasow na Majorce.

Fanatyzy to gatunek wymierajacy, smutne ale prawdziwe.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#1584 Postautor: Manitou » 29 czerwca 2007, o 21:39

bkapusta pisze:Fanatyzy to gatunek wymierajacy, smutne ale prawdziwe.
Wypraszam sobie :? Nigdzie się nie wybieram, a już na pewno nie na tamten świat :shock:

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1192
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#1585 Postautor: InDorka » 29 czerwca 2007, o 22:44

A nie widziales gorszych stadionow w transmisjach tv ? Trawiaste,bałuchowate skarpy angielskie czy szwedzkie,a ludziska stoja i ogladaja.
Tylko nie wyciagaj z tego pokretnych wnioskow,ze odpowiada mi siedzenie na betonie.Sama infrastuktura niewiele zdziala,jesli nie bedzie takich zapalencow jak nasz FK , jak nie bedzie tego 1000,1500 zapalencow. Bylam na meczu pilki kopanej w jednym z krajow afrykanskich.Stadion marzenie ,polaczenie kieleckiej Korony z rzymskim Colloseum.Przed meczem folkowy koncert miejscowych gwiazd,czyli Twoj show.Papu nie było,ale stoisk z napojami bezalkoholowymi (kraj arabski) bez liku.
I co ? zapytasz...........po koncercie publicznosc w nedznej ilosci (!) zostala na pierwsze 15 minut meczu,a potem sie najnormalniej w swiecie ewakuowali..Zawodnicy poziomem odpowiadali naszej 7 lidze,wiec mecz nudny jak nie przymierzajac moj sasiad wiecznie narzekajacy na wszystko.
W tamtym kraju nie ma kibicow,nie ma tradycji sportowych,ale sa pieniadze i ambicje posiadania druzyny pilkarskiej.
Odpiszesz , ze to , ze tamto, ze siamto, ale nie przekonasz, ze same pieniadze i show ,ze nie wspomne o kielbasie ( na dobre jedzonko to sie chodzi gdzie indziej) zalatwia to co moze zrobic grupka zapalencow.
Jestem pewna, ze entuzjazm publicznosci w czasie ostatniego meczu lepiej podgrzal nastroj , niz gdyby kazdy wypil po zimnym piwie.Ale do rozgrzania publicznosci sa potrzebni entuzjasci,a tych na szczescie posiadamy.Im sie chce kleic plakaty,latac z ulotkami,bebnic,trabic,stac z puszkami ,malowac przescieradla i chrypnac po kazdym meczu.Gdyby az tak jak piszesz istotne byly wygodne siedzenia,wszyscy po wejsciu na stadion waliliby na krzeselka,a tymczasem duzo jest niebieskiego koloru na drugiej prostej.Jesli Wy do tej pory siusiacie do dziury w podlodze,to jestescie na stadionie dyskryminowani,my dziewczynki mamy normalny kibelek.
Czyli panie bekapusto nie przekonales mnie do swojej wizjii pelnego stadionu.Ty masz odrobinkee racji,ale ja tez :-).Nie przyznasz mi jej,wiem,bo jeszcze w zadnym temacie nie zgadzalismy sie,ale tak juz widocznie musi zostac.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~