Nie zasne dzis z wrazenia. dziekuje
3.06.2007 TŻ Sipma Lublin - Start Gniezno
To trzeba było wielki sponsorze dac taką kase zeby klub było stac na tego rzecznika prasowego. Trudno wyrzucac pieniądze w błoto na jakichś rzeczników jak sie nie ma za co kontraktowac i płacic zawodników, bo sponsorzy w większosci rzucają jakieś ochłapy, wycofują się z polowie sezonu bo ich nie zadowalają wyniki (wczesniej sami dali kase na takich a nie innych zawodników,a wymagaja wyników jakby każdy dał conajmniej po pół miliona) albo nie wywiązują się wcale z umów.
Czy sie to sponsorom podoba czy nie to kibice zawsze będą pewnie harremu wdzięczni że starał sie informować o sytuacji w klubie i nas nie olewał, odpowiadał na pytania i różne wątpliwości. Jasne ze lepiej by było jakby był rzecznik a najlepiej profesjonalne biuro prasowe, ale na to potrzebne są środki finansowe, dlatego chwała mu za to że mimo tego wypowiadał się na forum, bo dzięki temu można było poczuć że ten klub jest też chociaż trochę nasz kibiców a nie tylko kilku ludzi z zarządu czy sponsorów.
A że czasem puszczały nerwy to się wcale nie dziwie. I tak czytając te wszystkie bzdury często wypisywane na forum wykazywał się anielską cierpliwością.
I uświadom sobie sponsorze jeszcze jedno. Sponsorzy przychodzą i odchodzą i słuch o nich ginie, kibice będą zawsze z klubem i za to też szacunek dla harrego że wyżej stawiał kibiców a nie sponsorów (mimo że może czasami nie było to z korzyścią dla klubu).
Może też napiszesz którą firmę reprezentujesz skoro jesteś taki cwany i tak ochoczo nagle sie wypowiadasz? Chociaż wątpię że starczy Ci na to odwagi, bo lepiej opluwac innych będąc anonimowym nie?
Czy sie to sponsorom podoba czy nie to kibice zawsze będą pewnie harremu wdzięczni że starał sie informować o sytuacji w klubie i nas nie olewał, odpowiadał na pytania i różne wątpliwości. Jasne ze lepiej by było jakby był rzecznik a najlepiej profesjonalne biuro prasowe, ale na to potrzebne są środki finansowe, dlatego chwała mu za to że mimo tego wypowiadał się na forum, bo dzięki temu można było poczuć że ten klub jest też chociaż trochę nasz kibiców a nie tylko kilku ludzi z zarządu czy sponsorów.
A że czasem puszczały nerwy to się wcale nie dziwie. I tak czytając te wszystkie bzdury często wypisywane na forum wykazywał się anielską cierpliwością.
I uświadom sobie sponsorze jeszcze jedno. Sponsorzy przychodzą i odchodzą i słuch o nich ginie, kibice będą zawsze z klubem i za to też szacunek dla harrego że wyżej stawiał kibiców a nie sponsorów (mimo że może czasami nie było to z korzyścią dla klubu).
Może też napiszesz którą firmę reprezentujesz skoro jesteś taki cwany i tak ochoczo nagle sie wypowiadasz? Chociaż wątpię że starczy Ci na to odwagi, bo lepiej opluwac innych będąc anonimowym nie?
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
mikas pisze:Może też napiszesz którą firmę reprezentujesz skoro jesteś taki cwany i tak ochoczo nagle sie wypowiadasz? Chociaż wątpię że starczy Ci na to odwagi, bo lepiej opluwac innych będąc anonimowym nie?
Przecież Sponsor to prawdziwy mężczyzna któremu nie obca jest odwaga i doskonale wie po czym poznaje sie prawdziwego mężczyzne...
Sponsor pisze:Słyszał Pan kiedyś, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy? Pan kończy jak baba.
Skąd ten sponsor sie znalazł na forum z takimi ciekawymi wywodami. P.Jarek powiedzał że spełnie to co on pisze i już go nie będzie na forum. I teraz jest bardzo fajnie wiadomości będą tylko w gazetach a one piszą tak aby była tylko sensacja bo ludzie to łykają. Więc jak mogę sądzic teraz nie będzie rzetelnych wiadomości z pierwszej ręki o tym co dzieje się w klubie. Dzieki sposorze za te rewelacji ja na forum już chyba też więcej nic nie napiszę. I czekam na tego rzecznika klubu. Pozdrowienia dla p.Jark myślę że na meczu wśród prawdziwych kibiców będzie pan widoczny. A sponsorowi zdrówka i dalszego poczucia humoru.
Sorry ale ja w swoich postach zadnej agresji nie zawarłem, może troche zdenerwowania mi sie udzieliło i tyle. Trudno też mówić o arogancji bo nie wiem w stosunku do czego lub kogo miałaby sie odnosić. Wyrażam swoje zdanie jak każdy może na tym forum i nic więcej.
I chyba mnie z kimś mylisz, nigdy ale to nigdy nie wypowiadałem sie tu w imieniu klubu,bo nie mam do tego żadnego prawa gdyż jestem tylko i wyłącznie zwykłym kibicem,który patrzy na to wszystko z boku. Nigdy też nie twierdziłem że jestem nieomylny, jeśli kiedykolwiek traktowałeś jednak to co pisałem jako wyrocznie to bardzo mi miło
Zawsze wypowiadałem tutaj swoje zdanie i jeśli miałeś kiedykolwiek inne zdanie niż ja to przecież zawsze miałeś szanse aby mi udowodnić że nie mam racji. Jakoś nie przypominam sobie, żebyś kiedykolwiek próbował ze mną dyskutować i przekonywać do swojego punktu widzenia, więc nie wiem o co teraz te pretensje. Nie zgadzałeś się z czymś co pisałem to trzeba było mnie wtedy przekonać do swojego zdania a nie teraz nagle wyjeżdżasz z takimi tekstami w moim kierunku.
i jeszcze to:
To w okncu zwracasz się do mnie czy do jakiejś nieokreślonej grupy osób, bo już sie powoli gubie?
Jeśli do mnie to napisz mi może najpierw gdzie mi brakuje pokory i w jakich kwestiach, bo mi sie cały czas wydawało, że ja przedstawiam tutaj tylko swój punkt widzenia (oparty na mniejszej lub większej wiedzy) i tylko tyle. Nigdy też nie pisałem,ze wszystko jest ok i nic nie trzeba zmieniać.
Dziękuję też za zaszczyt zaliczenia mnie do osób które wbijają gwoździe do trumny klubu. Miło mi że znalazłeś sobie mnie i masz na kogo zgonić i kogo obciążyć za zaistniałą sytuację, polecam się na przyszłość, wszystko przyjmę na klatę z pokorą.
I chyba mnie z kimś mylisz, nigdy ale to nigdy nie wypowiadałem sie tu w imieniu klubu,bo nie mam do tego żadnego prawa gdyż jestem tylko i wyłącznie zwykłym kibicem,który patrzy na to wszystko z boku. Nigdy też nie twierdziłem że jestem nieomylny, jeśli kiedykolwiek traktowałeś jednak to co pisałem jako wyrocznie to bardzo mi miło
i jeszcze to:
Zadam Ci to samo pytanie, które zadałem Gawrzykowi: co musi się stać, abyście nauczyli się trochę pokory?
To w okncu zwracasz się do mnie czy do jakiejś nieokreślonej grupy osób, bo już sie powoli gubie?
Jeśli do mnie to napisz mi może najpierw gdzie mi brakuje pokory i w jakich kwestiach, bo mi sie cały czas wydawało, że ja przedstawiam tutaj tylko swój punkt widzenia (oparty na mniejszej lub większej wiedzy) i tylko tyle. Nigdy też nie pisałem,ze wszystko jest ok i nic nie trzeba zmieniać.
Dziękuję też za zaszczyt zaliczenia mnie do osób które wbijają gwoździe do trumny klubu. Miło mi że znalazłeś sobie mnie i masz na kogo zgonić i kogo obciążyć za zaistniałą sytuację, polecam się na przyszłość, wszystko przyjmę na klatę z pokorą.
Pokemon pisze:Przyjmuje twoje wyjaśnienia mikas. Są sensowne i czytałem je z zaciekawieniem. Nie zrozumiałeś jednak mojej intencji. Rozszerzę więc swoją wypowiedź, żeby nie było niedomówień:
Załóżmy, że na tym forum jest trochę małolatów, trochę postrzeleńców, trochę kolegów od kufla itd. Ta grupa wyznacza tu kierunki kto i co jest trandy, a kto i co jest bla. Nie ma sprawy. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie nawet jeśli ono jest diametralnie różniące się od innych. Tylko z tą małą poprawką, że nie powinno być próby dyskryminowania takich osób, naciskania do zmiany i przyjęcia swojego światopoglądu itd.
Tak naprawdę to niewiele z tego co napisałeś rozumiem, ale może to dlatego, że nie chcesz napisać tego co chcesz przekazać wprost a owijasz okropnie w bawełnę. Napisz o kogo dokładnie Ci chodzi i wtedy podyskutujemy. Ja osobiście żadnej grupy nie widze tylko pojedyńcze głosy konkretnych forumowiczów. Mogę się jedynie domyślać, ze może chodzi Ci o fanklub, ale nawet w tym gronie nie ma jednomyślności i często na różne tematy sie kłócimy i się ze sobą nie zgadzamy (takż eodnośnie funkcjonowania klubu), więc trudno tu mówić o jakiejś grupie która probuje narzucać innym swój światopogląd.
No i najistotniejsza sprawa- nie powinny w to wchodzić i angażować się osoby funkcyjne, które mimo wszystko powinny wykazać się wysoką sztuką dyplomacji. Ponieważ jest (było) inaczej, taki sponsor napisał co mu leży na sercu, zawinął się i już tu nie zajrzy, a jak zajrzy to nic nie dopisze, bo został w pewien sposób opluty, choćby przez styl zareagowania na jego wypowiedź. Władze Klubu mogą czytać wszystko, ale muszą wiedzieć co jest ważne a co wymysłem i władze Klubu powinny wiedzieć kogo słuchać.
Ale władze klubu się w tą dyskusję ze sponsorem nie wdawały, a chyba nie można zabronić tego zwykłym forumowiczom, prawda? Nie wiem wiec w czym tutaj jest jakiś problem
Jak ktoś mnie klepie po plecach, to ok. Lubię go, ale zawsze może się mylić i niekoniecznie musi mieć rację. No ale przecież jest miły i mnie klepie, więc mu nie powiem spadaj. Tylko ten co klepie może utwierdzać gościa w błędzie i to jest niestety ten przysłowiowy gwóźdź do trumny. Dla mnie nie tyle tragedią jest że Harry odchodzi, jak to, że nie ma osoby godnej która mogłaby go w tym zastąpić. A dlaczego takiej osoby nie ma? Widać nikt nie dorównuje w predyspozycjach i w 400 tysięcznym mieście nie znajdziemy tak oddanej, chętnej i zaangażowanej osoby.To tyle w kwestii uściślenia mojej wypowiedzi.
Dla mnie też nie jest tragedią że harry odchodzi ( było to dla mnie tragedią w 2004 jak chciał odejsć gdy nam zabrali przy zielonym stoliku Richardsona), ale właśnie to że nie ma nikogo kto chce i potrafi go zastąpić (zaczynam czuć w powietrzu p. Kołodzieja
Ciekawą kwestię poruszył Gawrzyk, odnośnie tego poklepywania.
Dokładnie pamiętam, jak atakował harrego na forum i zarzucał mu nieuczciwość itp. Na początku 2004 to samo robił cały fanklub łącznie ze mną gdy nie podobały nam sie działania klubu, dochodziły do nas różne ploty i zaprosiliśmy harrego na spotkanie fanklubu. Dostał wtedy tyle jobów że pewnie nawet przez te wszystkie lata na forum tyle się nie naczytał i dziwne że w połowie nie wyszedł. Później jeszcze długo musiał przekonywac, że chce dobra lubelskiego żużla a niektórych pewnie nie przekonał do dnia dzisiejszego. Różnica polega na tym, że my chcieliśmy porozmawiać i dowiedzieć się jak on to wszystko widzi i jak to wygląda w rzeczywistości. Większość jednak nie dąży żeby zapytać, zeby sie czegoś dowiedzieć tylko opiera się na jakichś plotach i pomówieniach które gdzieś tam usłyszy od "życzliwych" i nie ma odwagi samemu podejść, zapytać, dowiedzieć się. Wystarcza im opluwanie innych anonimowo zza monitora.
Gawrzyk pisze:1. A co w tym złego że osoby funkcyjne piszą na forum, wyjaśniają różne sprawy osobom które żużel znają tylko z trybun, dementują plotki, albo bronią swojego dobrego imienia przed osobami rzucającymi nie raz bezpodstawne oskarżenia? Co w tym złego?
Drogi Panie, w biznesie /a żużel już nie jest tylko sportem, a jest także biznesem/ nie ma miejsca na obrażanie się i dąsanie przez dyrektora czy prezesa z powodu wpisów dokonywanych przez anonimowe osoby na kibicowskim forum. Proszę wybaczyć, ale należy umieć zachować do tego właściwy dystans. Zwłaszcza nie komentować w obraźliwy dla wielu kibiców sposób - którzy stanowią podstawowe dobro klubu - wydarzeń, zjawisk, sytuacji. Pan Siwek tego nie potrafił. To zawsze był zły prognostyk dla osób chcących łożyć na lubelski klub /jednen z kilku złych prognostyków/. Pozwolę sobie więc powtórzyć - żużel to biznes, a dyrektor czy prezes to przedstawiciel tego biznesu, którego zadaniem jest /nawet przy dobrych chęciach/ nie włączanie się w jałowe spory i nic nie wnoszące, a nawet szkodzące dysputy, a wyznaczanie trendów rozwoju klubu-przedsiębiorstwa i czuwanie nad realizacją postawionych zadań.
Gawrzyk pisze:2. Sponsor napisał co mu leży na sercu, ok. Niech poda jeszcze swoją firmę. Wtedy będzie można się do tego ustosunkować do reszty jego wypowiedzi.
Widzi Pan, mnie to właśnie różni od dotychczasowych osób zasiadających we władzach klubu, że W I E M do czego służy forum, a do czego służyć nie powinno. Dlatego w trosce o dobro firmy, którą reprezentuję, a która z pewnością jeszcze niejednokrotnie będzie miała swój udział w finansowaniu lubelskiego żużla, nie wyjawię jej nazwy. To oczywiste, że pokazanie brandu za którym stoję wpłynęłoby negatywnie na jego wizerunek z uwagi choćby na już wygłoszone pod moim adresem krytyczne uwagi. Nadmienię więc także, że forum nie jest miejscem, w którym należy składać wyjaśnienia i okraszać je niuansami wzajemnej współpracy z klubem. W dodatku anonimowej 'publiczności'. Ja tylko chciałem wyrazić swoją radość, że osoba która w wielu przypadkach, /także w przypadku firmy, którą reprezentuję/ stanowiła wyraźną przeszkodę /może nawet nie tyle sama osoba, co styl zarządzania i sprawowania władzy/ na drodze do biznesowego porozumienia pomiędzy potencjalnymi sponsorami a klubem, wreszcie ustępuje ze stanowiska. I piszę to także jako kibic pamiętający czasy Dysia, Nurzyńskiego i Troniny.
Gawrzyk pisze:Dla mnie to tragedią nie jest. Jest wielu mądrych. Mają okazję się wykazać jak zjednać srodowisko biznesowe wokol zuzla i poprowadzic klub na salony. Jest okazja. Tak jak i bylo przed sezonem...
Szanowny Panie, posprzątać po obecnych władzach nie będzie łatwo i nie wiem czy znajdą się odważni by to uczynić. Nadmienię od razu - odpowiadając na pewne propozycje składane w odpowiedzi na mój wczorajszy post - że ani moja skromna osoba ani inne osoby chcące łożyć na lubelski żużel N I E J E S T E Ś M Y Ż U Ż L O W Y M I D Z I A ŠA C Z A M I, więc propozycje - jak to subtelnie zostało ujęte - 'wykazania' się kierowane są zupełnie nie w tym kierunku. Ja reprezentuję środowisko biznesowe, które jest zainteresowane promocją poprzez sport. Są na ten cel zarezerowowane w budżecie odpowiednie środki finansowe i inwestujemy je w te kluby, które są we właściwy sposób zarządzane i gwarantują osiągniecie przez firmę, którą reprezentuję sukcesu na niwie promocji firmy poprzez działalność sportową wspieranego klubu.
Tyle niewłaściwego w relacjach z potencjalnymi sponsorami, ile za czasów Pana Siwka zostało uczynione, nie dokonano do tej pory nigdy. I naprawdę nie pomogą w tym tyrady usprawiedliwień wygłaszanych na forum bezpośrednio przez samego P.Jarosława czy też osoby z jego bliskiego kręgu osób. W ten sposób może jedynie zamazywany jest prawdziwy obraz relacji klub-sponsorzy, ale z pewnością nie jest to stanowisko obiektywne.
I proszę nie spodziewać się, że nagle sytuacja się diametralnie odwróci i znajdą się dobroczyńcy gotowi poświęcić się dla /skądinąd słusznej/ idei ratowania klubu. Najpierw musimy zobaczyć, że u steru tego klubu zasiadają profesjonaliści, wiedzący jak pokierować klubem i zarządzać jego finansami. A później dopiero można rozmawiać o ewentualnym wspieraniu lubelskiego klubu. Brutalnie pisząc - musimy wiedzieć komu i w jakim celu mamy przekazywać fundusze oraz jakimi narzędziami kontroli /czego Z A W S Z E brakowało/ będziemy mogli sprawdzać, czy przekazywane środki są należycie wykorzystywane.
By nie było tak pochmurno w moich postach dodam, że jako dobry prognostyk na przyszłość odbieraliśmy ściągnięcie wychowanków lubelskiego klubu do tegorocznej drużyny i zestawianie składu w oparciu o lubelskich z rodowodu jeźdźców. Tyle, że tego typu rozwiązania sugerowaliśmy już przed 2-3 laty i jak widać potrzeba było aż tak długiego okresu by przekonano się, że są to rozwiązania dla tak specyficznej dziedziny sportu jaką jest żużel, najrozsądniejsze. Gdyby jeszcze środki przekazywane na szkolenie młodych adeptów były wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem, dzisiaj Lublin nie stawałby przed dylematem, być czy nie być, a mógłby spokojnie myśleć o SSA i pukaniu do bram ekstraligi.
Proszę mieć na względzie, że sponsor to nie tylko dostarczyciel środków finansowych. To przede wszystkim partner w biznesie. Partner, którego należy traktować po partnersku, z szacunkiem i zrozumieniem dla jego interesów. Bowiem ryzyko, które jest podejmowane może okazać się wysokim kosztem który trzeba będzie ponieść. Stąd też chęć zminimalizowania tego ryzyka, a tego można było dokonać tylko wtedy, gdy spełnione byłyby warunki, które dalekie były przez wiele sezonów od metod zarządzania lubelskim klubem.
Z poważaniem
***Sponsor***
Pokemon pisze:Są też stereotypy. Byłem na jednej imprezce, gdzie balował między innymi sponsor piłkarzy (nie wymieniam tego sponsora celowo, ale powiem co stwierdził na pytanie dlaczego sponsoruje piłkę a nie żużel): "Tak. Kiedyś sponsorowałem żużel, ale teraz nie będą rozbijać się Mercedesami za moje pieniądze". Dlatego też nie dziwcie się, że żużel ma mało sponsorów,
Życie już mnie dawno nauczyło, że to bajki i preteksty tylko po to, żeby broń Boże nic nie dać. Jacek Ziółkowski za LKŻ-tu na piechotę ganiał po całym mieście i pieniędzy było jeszcze mniej.
Gdyby na prawdę był prawdziwym sponsorem, to by przyszedł i spytał się o co chodzi ( np. z Mercedesem).
Jest grupa sponsorów, która jest z żużlem na dobre i na złe i oni wszystko wiedzą co się dzieje w klubie bo tego chcą. Tutaj nikt nic nie ukrywa i jak chcesz wszystkiego się dowiesz.
Jest grupa sponsorów, która najnormalniej w świecie chce się reklamować i to robi z mniejszym lub większym skutkiem. Dla przykładu powiem tylko, ze u Leszku K. i Sipmie to nawet notable lubelscy z górnej półki nic nie wiedzieli jakieś 4 lata temu.
No i niestety są tacy, którzy tylko patrzą jak coś zakombinować, zareklamować się nic nie dając i to oni przeważnie najwięcej huczą, że w klubie nie wiadomo co się dzieje, że kradną, że Sodoma i Gomora, że wszystko źle, że dadzą pieniądze jak nie będzie Demczuka, potem Kwieka, potem Peciaka no i potem Siwka, że jak będzie awans to oni góry złota przyniosą. Oczywiście nie muszę dodawać, ze ta grupa nigdy nic nie dała i nie da, i zawsze jest najbardziej niezadowolona i najbardziej obrażona.
A już pisanie, że kontakt na forum z kibicami to coś złego i niestosownego... Jeszcze takiej wymówki nie słyszałem
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Jest w tym co pan pisze trochę racji, odniose się jednak do tej częsci wypowiedzi:
Należy sobie zadać też pytanie czy lepiej gdy kibice mają przekazywane jakieś informacje w taki sposób czy gdy nie mają tych informacji wcale i doprowadza się do takiej sytuacji jaka ma miejsce obecnie w Rybniku. Tam kibice otwarcie występują przeciwko prezesowi i zarządowi klubu m.in. za brak dialogu z kibicami ze strony władz klubu.
Co tam sponsorzy sobie muszą myśleć o władzach gdy cały stadion na te władze gwiżdże, wywiesza transparenty krytykujące rządzących klubem i domagający się ustąpienia prezesa i całego zarządu.
Czy firma którą pan reprezentuje dałaby pieniądze na klub ludziom którzy są na każdym kroku krytykowani przez kibiców m.in. za brak dialogu i chęci dążenia do porozumienia. Czy lepiej tak jak w Rybniku na kibiców nasyłać ochrone z pałami i gazem łzawiacym jeśli coś się nie podoba zarządowi czy prezesowi czy może lepiej dyskutowac i starać sie wyjaśniać wszystkie powstające wątpliwości?
Dla mnie odpowiedź jest oczywista, a że nie ma pieniędzy na profesjonalne biuro prasowe to trzeba sobie radzić w inny sposób.
Jasne że klub jest zarządzany w dużej mierze po amatorsku, ale było to już wałkowane na tym forum kilkakrotnie i pan w swojej wypowiedzi też potwierdził że to błędne koło istnieje. Żeby prowadzić klub profesjonalnie to potrzebne są na to odpowiednie środki finansowe, jeśli ich nie ma to trzeba ograniczać wydatki jak tylko się da i o profesjonalizmie nie ma mowy. Sponsor mówi: pokażcie że prowadzicie klub profesjonalnie to damy kase, władze klubu pytają jak mają prowadzić klub profesjonalnie skoro na to kasy nie ma? Dajcie kase to będzie możliwy profesjonalizm, bo przy obecnych nakładach na klub o tym nie może być mowy, bo ledwo starcza na kontrakty zawodników i organizacje spotkań.
Tak sie niestety składa że łatwiej to błędne koło przerwać możnemu sponsorowi (który przecież dając odpowiednią kasę wchodzi do zarządu, a nawet przy odpowiedniej kasie nie ma problemu aby obsadził swoim człowiekiem stanowisko prezesa, przez co będzie miał pełny wgląd w finanse) niż władzom klubu które na przerwanie tego koła i wprowadzenie profesjonalizmu potrzebują odpowiednich środków finansowych których nie mają, bo sponsor nie da przez brak tego profesjonalizmu
Sponsor pisze:Gawrzyk pisze:1. A co w tym złego że osoby funkcyjne piszą na forum, wyjaśniają różne sprawy osobom które żużel znają tylko z trybun, dementują plotki, albo bronią swojego dobrego imienia przed osobami rzucającymi nie raz bezpodstawne oskarżenia? Co w tym złego?
Drogi Panie, w biznesie /a żużel już nie jest tylko sportem, a jest także biznesem/ nie ma miejsca na obrażanie się i dąsanie przez dyrektora czy prezesa z powodu wpisów dokonywanych przez anonimowe osoby na kibicowskim forum. Proszę wybaczyć, ale należy umieć zachować do tego właściwy dystans. Zwłaszcza nie komentować w obraźliwy dla wielu kibiców sposób - którzy stanowią podstawowe dobro klubu - wydarzeń, zjawisk, sytuacji. Pan Siwek tego nie potrafił. To zawsze był zły prognostyk dla osób chcących łożyć na lubelski klub /jednen z kilku złych prognostyków/. Pozwolę sobie więc powtórzyć - żużel to biznes, a dyrektor czy prezes to przedstawiciel tego biznesu, którego zadaniem jest /nawet przy dobrych chęciach/ nie włączanie się w jałowe spory i nic nie wnoszące, a nawet szkodzące dysputy, a wyznaczanie trendów rozwoju klubu-przedsiębiorstwa i czuwanie nad realizacją postawionych zadań.
Należy sobie zadać też pytanie czy lepiej gdy kibice mają przekazywane jakieś informacje w taki sposób czy gdy nie mają tych informacji wcale i doprowadza się do takiej sytuacji jaka ma miejsce obecnie w Rybniku. Tam kibice otwarcie występują przeciwko prezesowi i zarządowi klubu m.in. za brak dialogu z kibicami ze strony władz klubu.
Co tam sponsorzy sobie muszą myśleć o władzach gdy cały stadion na te władze gwiżdże, wywiesza transparenty krytykujące rządzących klubem i domagający się ustąpienia prezesa i całego zarządu.
Czy firma którą pan reprezentuje dałaby pieniądze na klub ludziom którzy są na każdym kroku krytykowani przez kibiców m.in. za brak dialogu i chęci dążenia do porozumienia. Czy lepiej tak jak w Rybniku na kibiców nasyłać ochrone z pałami i gazem łzawiacym jeśli coś się nie podoba zarządowi czy prezesowi czy może lepiej dyskutowac i starać sie wyjaśniać wszystkie powstające wątpliwości?
Dla mnie odpowiedź jest oczywista, a że nie ma pieniędzy na profesjonalne biuro prasowe to trzeba sobie radzić w inny sposób.
Jasne że klub jest zarządzany w dużej mierze po amatorsku, ale było to już wałkowane na tym forum kilkakrotnie i pan w swojej wypowiedzi też potwierdził że to błędne koło istnieje. Żeby prowadzić klub profesjonalnie to potrzebne są na to odpowiednie środki finansowe, jeśli ich nie ma to trzeba ograniczać wydatki jak tylko się da i o profesjonalizmie nie ma mowy. Sponsor mówi: pokażcie że prowadzicie klub profesjonalnie to damy kase, władze klubu pytają jak mają prowadzić klub profesjonalnie skoro na to kasy nie ma? Dajcie kase to będzie możliwy profesjonalizm, bo przy obecnych nakładach na klub o tym nie może być mowy, bo ledwo starcza na kontrakty zawodników i organizacje spotkań.
Tak sie niestety składa że łatwiej to błędne koło przerwać możnemu sponsorowi (który przecież dając odpowiednią kasę wchodzi do zarządu, a nawet przy odpowiedniej kasie nie ma problemu aby obsadził swoim człowiekiem stanowisko prezesa, przez co będzie miał pełny wgląd w finanse) niż władzom klubu które na przerwanie tego koła i wprowadzenie profesjonalizmu potrzebują odpowiednich środków finansowych których nie mają, bo sponsor nie da przez brak tego profesjonalizmu
... z wieloma postami Harrego i Gawrzyka się nie zgadzałem ale forum jest dla przedstawiania swoich opinii i dobrze ze chcieli dyskutować
z prezentowanymi na forum opiniami ...
natomiast całkowicie niezrozumiały jest dla mnie post Sponsora,
są to same sprzeczności, żużel to sport kosztowny (czołówka e-ligi to miliony złotych) a na początku sezonu, Harry był za powołaniem SA
organizacji bardzo transparentnej, pełna księgość, Rada Nadzorcza kontrolująca poczynania zarządu, zatwerdzany biznes-plan na każdy rok
więc gdzie wówczas byliście Panowie Sponsorzy,
ba ale trzeba było wyłożyć minimum 500 000 zł a to już przekraczało Wasze możliwości finansowe więc prosze nie pisać że żużel pada wyłącznie z powodu Harrego, prosze się przejechać na mecz do Ostrowa i zbaczyć ile tablic reklamowych stoi na płycie (według źródeł klubowych mają 250 sponsorów)
Błąd Harrego o którym pisałem od dawna to próba szukania sponsorów w Lublinie i oczekiwanie na kasę "z miasta" (UM nie jest od wspierania sportu) sponsorów należało szukać "w Polsce" ale osoba odpowiedzialna
za pozyskiwanie sponsorów do tego się nie nadaje i takie efekty...
z prezentowanymi na forum opiniami ...
natomiast całkowicie niezrozumiały jest dla mnie post Sponsora,
są to same sprzeczności, żużel to sport kosztowny (czołówka e-ligi to miliony złotych) a na początku sezonu, Harry był za powołaniem SA
organizacji bardzo transparentnej, pełna księgość, Rada Nadzorcza kontrolująca poczynania zarządu, zatwerdzany biznes-plan na każdy rok
więc gdzie wówczas byliście Panowie Sponsorzy,
ba ale trzeba było wyłożyć minimum 500 000 zł a to już przekraczało Wasze możliwości finansowe więc prosze nie pisać że żużel pada wyłącznie z powodu Harrego, prosze się przejechać na mecz do Ostrowa i zbaczyć ile tablic reklamowych stoi na płycie (według źródeł klubowych mają 250 sponsorów)
Błąd Harrego o którym pisałem od dawna to próba szukania sponsorów w Lublinie i oczekiwanie na kasę "z miasta" (UM nie jest od wspierania sportu) sponsorów należało szukać "w Polsce" ale osoba odpowiedzialna
za pozyskiwanie sponsorów do tego się nie nadaje i takie efekty...
Ja już tylko poproszę Drogiego Sponsora o trochę szczegółów na mój temat a właściwie na temat mojej pracy, bo zawarł Pan same ogólniki, a o tym, że Siwek jest be i musi odejść to i ja już wiem. Bo tak naprawdę po za tym, że chyba ze trzy lata temu pokłóciłem się na forum z Gelem i jego tatą ( moja wina, nie ma dwóch zdań - wiem, ale nie myli się ten co nic nie robi) to nic konkretnego nie mogę wyczytać chociaż już 3 razy czytałem. Chodzi mi autentycznie o poznanie swoich błędów, żeby ich nie robić w przyszłości.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Tyle niewłaściwego w relacjach z potencjalnymi sponsorami, ile za czasów Pana Siwka zostało uczynione, nie dokonano do tej pory nigdy.
Oczywiście, że jest to koleiny ogólnik. Na starcie w 2001 roku było 4 sponsorów. A w 2004 prawie 80. Może więc te relacje nie były takie złe? A może tylko jeden Pan Sponsor poczuł się czymś urażony i teraz uogólnia?
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
harry pisze:Ja już tylko poproszę Drogiego Sponsora o trochę szczegółów na mój temat a właściwie na temat mojej pracy, bo zawarł Pan same ogólniki, a o tym, że Siwek jest be i musi odejść to i ja już wiem. Bo tak naprawdę po za tym, że chyba ze trzy lata temu pokłóciłem się na forum z Gelem i jego tatą ( moja wina, nie ma dwóch zdań - wiem, ale nie myli się ten co nic nie robi) to nic konkretnego nie mogę wyczytać chociaż już 3 razy czytałem. Chodzi mi autentycznie o poznanie swoich błędów, żeby ich nie robić w przyszłości.
Panie Jarku, długo by wymieniać błędy, które zostały - także, a może w szczególności właśnie przez Pana popełnione. Wystarczy sięgnąć do archiwum tego forum i sprawdzić Pańskie poglądy na temat budowania klubu i drużyny, np. sprzed 2-3 lat, kiedy twierdził Pan że szkółka żużlowa niepotrzebnie tylko generuje koszty, skład lepiej opierać na zawodnikach zagranicznych bo są tańsi w utrzymaniu, narad pomeczowych nie trzeba odbywać po nie przyniosą one żadnego skutku, treningi i trener są zbędne, bo startują już ukształtowani zawodnicy, i tak dalej, i tak dalej. Naprawdę długo by wymieniać. A to wszystko znalazło potem odzwierciedlenie w działaniach klubu. Pan się żużla uczył w lubelskim klubie, na II ligę tego zapału, chęci i umięjętności 'człowieka oriestry' /czyli Pana/ wystarczało. W I lidze były już niemal same porażki, bo I liga stawia większe wymagania, zwłaszcza w kwestiach organizacyjnych, także finansowych, ale i sportowych. Szkoda, że uczył się Pan na żywym organiźmie doprowadzając klub do takiego stanu w jakim on się dzisiaj znajduje.
Ja zadam Panu jedno proste pytanie - co tak naprawdę jest w stanie Pana obronić, poza dobrymi chęciami? Wyniki? Dbałość o kibiców? Infrastruktura stadionowa? Profesjonalizm w działaniu? Szkółka? Kontrakty sponsorskie? Proszę mnie i innym kibicom, także na tym forum - skoro nie może Pan przestać się na nim udzielać i jest to chyba Pańskim nałogiem - uświadomić czym się Pańska osoba jest w stanie obronić przed krytyką?
Z poważaniem
***Sponsor***
Pokemon pisze:rob7 pisze:...
natomiast całkowicie niezrozumiały jest dla mnie post Sponsora...
I na tym właśnie polega sztuka, że to nie My mamy rozumieć, tylko Zarząd Klubu :wink:
Żebyś zrozumiał to powiem Ci tylko tak: przed pewnymi osobami otwierają się wszystkie drzwi, przed pewnymi osobami otwiera się dużo drzwi, a przed pewnymi osobami niestety zamykają drzwi i jeżeli coś takiego ma miejsce, taka osoba rzeczywiście dla dobra sprawy powinna zrezygnować i odejść w cień (niekoniecznie wypiąć się, ale odejść w cień) :idea:
Teraz zaczyna mi się wszystko kleić w całość, czemu przegraliśmy z Rybnikiem w takim stylu po słowach "jak przegramy to odchodzę- vide Harry" może się mylę? :roll:
... to nie jest kwestia otwierania pewnych drzwi, powtarzam UM nie jest od sponsorowania sportu ale ma się zajmować problemami miasta ...
tekst Sponsora jest sprzeczny w sobie i niezrozumiały dla każdego,
przecież wystarczyło wyłożyć 500 tyś. przed sezonem i powołać
SA i w ramach spółki wybrać RN i Zarząd, większościowi udziałowcy
zadecydowaliby kto prezesem przecież mogli wybrać nie koniecznie Harrego ..
a z tekstu Sponsera to tak naprawdę wynika, że niech dalej będzie
"dziadostwo" w formie Stowarzyszenia tylko niech kto inny zarządza tym "dziadostwem" tylko niech Sponsor przez wielkie S sięgnie do bilansu Stowarzyszenia, że w najlepszym roku 2004 wpływy z biletów stanowiły
bodajże 680 tyś. a wpływy od wszystkich sponsorów
około 500 tyś. i w tych cyfrach jest zawarta odpowiedź
dlaczego tak jest jest...
był wynik byli kibice, nie ma wyniku nie ma kibiców prawda znana od lat
PS.
do Sponsora, kibice przychodzą gdy jest sukces i nie interesuje ich szkółka, niestety to sport drogi i wszędzie w szkolenie swoich dzieci inwestują rodzice oczekiwanie że klub kupi sprzęt i wyposażenie to oczekiwanie z minionej epoki, kontrakty sponsorskie dla zawodników to znowu oczekiwania z minionej epoki, klub nie jest od szukania sponsorów zawodnikom, muszą szukać sami, klub podpisuje kontrakt z zawodnikiem i oczywiście że musi się z niego wywiązać reszta to problem zawodnika
jeżeli po Harrym ma nastąpić to co Pan proponuje to koniec żużla blisko
Ostatnio zmieniony 30 maja 2007, o 12:54 przez rob7, łącznie zmieniany 1 raz.
Panie Rob7, tak krótko tylko w kwestii wyjaśnienia Pańskich uwag odnośnie SSA. By zdobyć się na założenie SSA musi coś być zastane - zaplecze, infrastruktura, wyniki, brak zobowiązań. Proponuję Panu wyłożyć 500 000 PLN dla rozrywki, mając na uwadze że pieniądze te nie zostaną przeznaczone zgodnie z Pańskimi planami, a na załatanie dziur po dotychczasowej działalności. Nie rozumiecie Panowie, że w biznesie wydawany pieniądz najpierw ogląda się na dwie strony. Bo tylko przyjrzenie się zasadności jego wydatkowania może uchronić przed jego utratą. Sponsor zanim wydatkuje środki finansowe, zada sobie pytanie - jaki będzie pożytek z tej inwestycji? W przypadku TŻ Lublin nigdy nie było gwarancji, ani że środki zostaną rozsądnie zagospodarowane /bo polityka w kwestiach organizacyjnych i sportowych była daleka od profesjonalnej/, ani że będą sposobności by wpłynąć na ich rozsądne wydatkowanie i skontrolowanie tego jak zostały spożytkowane. Naprawdę nie sztuką jest wydać 500 000 PLN. Sztuką jest ich nie stracić. Gdy będziecie Panowie zarządzać przedsiębiorstwami zrozumiecie czym jest wartość pieniądza, zwłaszcza w obliczu trudności z jakimi niejednokrotnie przychodzi się borykać przy ich pozyskiwaniu.
"80 sponsorów w roku 2004" - proponuję uściślić: reklamodawców, nie sponsorów. Sponsoring w rzeczywistości ma inny wymiar, niż tylko wykupienie miejsca na baner reklamowy. To naprawdę zasadnicza różnica, którą warto już sobie przyswoić.
"80 sponsorów w roku 2004" - proponuję uściślić: reklamodawców, nie sponsorów. Sponsoring w rzeczywistości ma inny wymiar, niż tylko wykupienie miejsca na baner reklamowy. To naprawdę zasadnicza różnica, którą warto już sobie przyswoić.
***Sponsor***
do Sponsor, musze zdradzić profesje, będzie łatwiej nam dyskutować na temat zarządzania:))
zarządzamy dużo większymi kwotami niz 500 tyś. (private equity) inwestując często w bardzo podupadłe firmy, wyprowadzając je z zapaści i sprzedając oczywiście z zyskiem, ...
to co Pan napisał to charakterystyczne dla tego regionu za 500 tyś. chce Pan kupić klub (miejsce w lidze) bez zobowiązań, z infrastrukturą z działającą szkółka, bez przesady, na takie coś to musiałby Pan wyłożyć duuuzżo, duużo więcej, 500 tyś to dużo w działalności gospodarczej (osoba fizyczna) ale w poważnym biznesie to dzisiaj ... tyle co nic (tyle kosztuje rocznie dobry menadżer zarządzający oczywiście plus bonusy...
tak więc według starej maksymy, żeby wyjąć to trzeba najpierw włożyć
najpierw muszą być środki a potem jest sukcec, nigdy odwrotnie...
zarządzamy dużo większymi kwotami niz 500 tyś. (private equity) inwestując często w bardzo podupadłe firmy, wyprowadzając je z zapaści i sprzedając oczywiście z zyskiem, ...
to co Pan napisał to charakterystyczne dla tego regionu za 500 tyś. chce Pan kupić klub (miejsce w lidze) bez zobowiązań, z infrastrukturą z działającą szkółka, bez przesady, na takie coś to musiałby Pan wyłożyć duuuzżo, duużo więcej, 500 tyś to dużo w działalności gospodarczej (osoba fizyczna) ale w poważnym biznesie to dzisiaj ... tyle co nic (tyle kosztuje rocznie dobry menadżer zarządzający oczywiście plus bonusy...
tak więc według starej maksymy, żeby wyjąć to trzeba najpierw włożyć
najpierw muszą być środki a potem jest sukcec, nigdy odwrotnie...
Sponsor pisze:Ja zadam Panu jedno proste pytanie - co tak naprawdę jest w stanie Pana obronić, poza dobrymi chęciami? Wyniki? Dbałość o kibiców? Infrastruktura stadionowa? Profesjonalizm w działaniu? Szkółka? Kontrakty sponsorskie? Proszę mnie i innym kibicom, także na tym forum - skoro nie może Pan przestać się na nim udzielać i jest to chyba Pańskim nałogiem - uświadomić czym się Pańska osoba jest w stanie obronić przed krytyką?
Z poważaniem
Z przyjemnosciÄ… odpowiem za Harrego (jemu zresztÄ… chyba nie wypada).
Rok 2002 - awans do I ligi, rok 2003 - 3 miejsce jako beniaminek, rok 2004 -baraże, mało?
Potem już gorzej to fakt, rok 2005 całkowicie nieudany, następny też ale tutaj odpowiedzialność rozkłada się też m.in. na pana Kasińskiego. Obecny sezon trwa i dobrze nie jest, póki co więc na razie 3 lata tłuste i 3 chude (rok 2001 można pominąc z oczywistych względów, trzeba było jakoś zacząć). Dbałość o kibiców na ile starczało środków była zawsze i uwagi nawet z tego forum jeśli były możliwe do wykonania to były wcielane w życie. Infrastruktura stadionowa nie jest w gestii prezesa czy dyrektora klubu a niestety miasta. O profesjonalizmie i jego braku pisałem wcześniej, podobnie do tego ma sie sprawa szkółki (kasa misiu kasa). Kontakty sponsorskie pozostawiały do życzenia ale w porównaniu z innymi dyscyplinami sportu w naszym kochanym Lublinie najgorzej też nie było, chociaż do określenia "jest dobrze" brakowało wiele.
A teraz postawmy na szali z drugiej strony pana firmę i niech odpowie pan na proste pytanie: W których sezonach od roku 2002 do teraz pana firma wspomogła klub kwotą minimum powiedzmy 150tys. zł? Sam pan napisał że jest pan sponsorem a nie reklamodawcą, wiec o mniejszych kwotach myślę ze nie mamy co dyskutować. Prawdziwi sponsorzy a nie reklamodawcy w innych klubach żużlowych dają od 250tys do 1mlnzł. W tym kontekscie kwota 150tys. jest niczym. Proszę się pochwalic czym się jest w stanie obronić pana firma i pan i jakie ma zasługi żeby ten klub postawić na nogi, skoro tak łatwo przychodzi panu krytyka?
Prosta piłka, wymienia pan sezony w których pana firma wspomogła klub kwotą minimum 150tys. i mamy jasność sytuacji.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2007, o 14:50 przez mikas, łącznie zmieniany 2 razy.
