GKM Grudziądz - TŻ Lublin 9.04.07 godz. 15:00

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
wojtas_gkm
Posty: 4
Rejestracja: 24 kwietnia 2007, o 00:05
Lokalizacja: GrudziÄ…dz

#551 Postautor: wojtas_gkm » 27 kwietnia 2007, o 21:21

Markoni pisze:
Gawrzyk pisze:w meczu gdy spotykaja sie takie zespoly jak Grudziadz i Lublin zawsze jakies 60-70% szans na zwyciestwo mają gospodarze. Każdy inny wynik niż zwycięstwo Grudziądza będzie sporą niespodzianką. Bo w sumie co przemawia za tym, że to my wygramy? Nic :wink


A to, że Grudziądz to dziadostwo i trzeba to tylko udowodnić.
Po wygranej może być przełom, a po porażce równia pochyła, tak jak rok temu. Dlatego to bardzo ważny mecz i do boju "chłopacy", złoić im tyłki :!: :!: :!:


No i co teraz powiesz? Te "dziadostwo" nawet przy osłabieniu potrafiło wygrać mecz bez większego problemu!

Dabram pisze:
Dabram pisze:14-sty. REWELKA !! Satchyra na glebie!!!


Kurtka. Ja chyba live nie ten sport oglądam bo na myśl mi przychodzi enduro. Gleba i gleba. Albo ten tor w tym zadupiu jest pomylony z kartofliskiem.


Tor był dobry i równy dla wszystkich, co zreszta potwierdza Wam napewno Ci którzy do Grudziądza dotarli...
A Stachyra w 14-tym? Upadł, wstał, zobaczył że nasi prowadzą i... potknął się chyba bo padł ponownie :)

Ocenę Waszych zawodników pozostawiam Wam, ale swoje 3 grosze jednak wtrącę:
Piszcz - zdecydowanie najlepszy, ostra walka na pograniczu faulu, ale cóż... za to kochaliśmy go kiedy jeździł u nas
Jeleń - kiedy miał wsparcie w Piszczu był oki, kiedy jechał sam dużo gorzej
Śledź - średniawo i bardzo nierówno
Stachyra podobnie
Trumna - totalne nieporozumienie!!! I ta wspaniała sportowa postawa! To nie był żaden defekt! Na ostatniej prostej przed metą po prostu postanowił zawrócić i nie kończyć biegu!
Kus, Klimek - tragedia, choć Czech mimo wszystko prezentował się chyba nieco lepiej
To tak oczami GrudziÄ…dzanina :)

U nas wszyscy spisali się dobrze, nawet Stachu pod koniec rozkręcił się nieco! Wielkie brawa dla juniorów :)

Pozdrowienia i wielki szacunek dla kibiców Motoru obecnych na meczu, zarówno dla tych z którymi miałem okazję porozmawiać przy kasach, jak i dla tych z którymi tej pogawędki się nie odbyło!
Chwała Wam za postawę, doping i za samą obecność! Podziękowania od zawodników po meczu jak najbardziej zasłużone :)
Ostatnio zmieniony 27 kwietnia 2007, o 22:07 przez wojtas_gkm, łącznie zmieniany 1 raz.
Bo Apator, bo Apator,
bo Apator jest od tego,
aby j...ć go, aby j...ć go,
aby j...ć go na całego!

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#552 Postautor: kilar » 27 kwietnia 2007, o 21:23

Mecz byl do wygrania. Kazdy z zawodnikow poprostu dal plame w poszczegolnych wyscigach. Szczerze mowiac, to spodziewalem, ze zdecydowanie lepszego wyniku. Niestety zabraklo punktow Trumny, Stachyry i juniorow.
Ja bym sie tak Klimkiem nie zachwycal. Jezeli nadal bedzie sie na treningach scigach z Michalukiem, Polakiem i jakims tam amatorem, to niepredko osiagnie jakis postep. Na co mu zwyciestwa z nimi ? Niech poprzegrywa troche z seniorami. Niech uczy sie walczyc, odrabiac strat do pozostalych zawodnikow. W przeciwnym razie o podnoszeniu umiejetnosci nie ma mowy. Z taka jazda Truminski nie ma co szukac w niedziele. Stachyra tez bez rewelacji. Wedlug mnie trzeba byloby wyprobowac jakiegos zawodnika zagranicznego, ale juz pewnie jest za pozno. 2 dni do meczu i najprawdopodobniej sklad bedzie taki sam (moze z wyjatkiem Kusa). W zimie bylo mowione, ze Nieminem przyjedzie przed sezonem potrenowac do Lublina. Do tej pory go nie bylo. Ja rozumiem, ze pieniedzy moze nie byc w klubie, ale tym bardziej ich nie bedzie jezeli TZ bedzie przegrywac mecze. Mimo iz bylem optymista (do zakonczenia meczu w Grudziadzu), to ciezko bedzie z tym skladem powalczyc o zwyciestwo z Iskra. Trzeba wyprobowac nowych zawodnikow, tylko nie pod koniec sezonu.

Filip
Junior
Posty: 321
Rejestracja: 16 marca 2007, o 15:35
Lokalizacja: Lublin

#553 Postautor: Filip » 27 kwietnia 2007, o 21:27

Co tu dużo gadać, jak mogliśmy to przegrać :?: Kontuzjowany był Rymel w dodatku także Puszakowski.

Zabrakło punktów młodzierzy, Piszcz zrobił swoje i chwała mu za to, Śledź powinien troszke więcej, ale nie jest najgorzej. Stachyra i Jeleń w kratke, trumiński... wszyscy wiemy.

Natomiast co się dzieje z naszymi juniorami, tor w Grudziądzu jest twardy, a jak wiemy atutem naszego czeskiego juniora są starty, a tu zawiódł. Zupełnie niewiem co się dzieje z Rafałem :?: :?:

ivan.m
Posty: 103
Rejestracja: 23 sierpnia 2005, o 12:13
Lokalizacja: Lbn

#554 Postautor: ivan.m » 27 kwietnia 2007, o 21:30

To już lepiej żeby za Rafała jeździł Karol lub Maciek. A Rafał Powinien w końcu coś ze sobą zrobic bo jak tak dalej pójdzie to nic z niego nie będzie

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#555 Postautor: Fork » 27 kwietnia 2007, o 21:31

I coście sie uparli na tych miernych obcokrajowców, którzy nawet jeśli wygrywają w Anglii to tylko z jeszcze większymi miernotami niż oni sami Question Shocked Rolling Eyes

Odpowiem za zwolennikow zazproszenia obco..
TonÄ…cy brzytwy siÄ™ chwyta..
Pewnie, ze najlepiej zaprosic goscia, ktory bedzie jechal pierwszy raz na naszej "pralce" i wstawic go za Sebastiana.. A pozniej moze sie okazac, ze w tym dniu najslabszy byl inny zawodnik i znowu bedzie gadanie.
Dajcie spokoj.
Patrzac na realia klubu (to, ze mozemy ogladac zuzel w Lublinie) nie wymagajmy zbyt wiele. Sytuacja jak wiemy nie jest kolorowa. Z gory bylo zalozone, ze w tym seoznie jedziemy o utrzymanie, i priorytetem sa mecze na wlasnych smieciach. Mozna sie cieszyc, ze dzis i tydzien temu nie ponieslismy kleski.
Raz sie wygrywa, raz przegrywa.. i z pewnoscia jeszcze nie jeden raz w tym sezonie, bedzie taka sytuacja, jak dzis. Zobaczymy co przyniosa kolejne mecze.
trening czyni mistrza.

Filip
Junior
Posty: 321
Rejestracja: 16 marca 2007, o 15:35
Lokalizacja: Lublin

#556 Postautor: Filip » 27 kwietnia 2007, o 21:32

ivan.m pisze:To już lepiej żeby za Rafała jeździł Karol lub Maciek. A Rafał Powinien w końcu coś ze sobą zrobic bo jak tak dalej pójdzie to nic z niego nie będzie


Nie no bez przesady Maćkowi i Karolowi troszke troszke jeszcze do Klimka brakuje :lol: .

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#557 Postautor: kilar » 27 kwietnia 2007, o 21:48

Fork pisze:Pewnie, ze najlepiej zaprosic goscia, ktory bedzie jechal pierwszy raz na naszej "pralce" i wstawic go za Sebastiana.. A pozniej moze sie okazac, ze w tym dniu najslabszy byl inny zawodnik i znowu bedzie gadanie.
Dajcie spokoj.

A po co nam w skladzie np Truminski, czy Stachyra, skoro niewiele do niego wniosa ? Z taka jazda co ostatnio prezentuja, to nie wroze nic dobrego w niedziele. Trzeba szukac rozwiazan. Konkurencja w skladzie jest potrzebna dla dobra druzyny. Teraz niestety nie ma realnych powodow, dla ktorych na lubelskim torze mozna byloby spodziewac sie zwyciestw we wszystkich meczach.

Swoja droga Trumna w lepszym Gdansku osiagnal bardzo dobry wynik, by dzisiaj w Grudziadzu cieniowac i przegrywac z Guzajewem. No ciekawy jestem, czy wplyw na to miala znajomosc toru.

Awatar użytkownika
Portek
Senior
Posty: 540
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, o 17:59
Lokalizacja: Lublin

#558 Postautor: Portek » 27 kwietnia 2007, o 21:55

Filip pisze:
ivan.m pisze:To już lepiej żeby za Rafała jeździł Karol lub Maciek. A Rafał Powinien w końcu coś ze sobą zrobic bo jak tak dalej pójdzie to nic z niego nie będzie


Nie no bez przesady Maćkowi i Karolowi troszke troszke jeszcze do Klimka brakuje :lol: .


Oni też zrobiliby komplet zer :!:

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#559 Postautor: Fork » 27 kwietnia 2007, o 22:03

A po co nam w skladzie np Truminski, czy Stachyra, skoro niewiele do niego wniosa ? Z taka jazda co ostatnio prezentuja, to nie wroze nic dobrego w niedziele

Ja Ci mowie na dzien dzisiejszy..
Watpie, zeby ktos inny wniosl cos lepszego, tym bardziej sredni obcokrajowiec,ktory wpadnie godzine przed meczem.
Jedziemy u siebie. To jest naszych zawodnikow najwiekszy atut, wlasnie przed wlasna publicznoscia, z pewnoscia beda chcieli sie pokazac z jak najlepszej strony na tle mocnego Ostrowa. Nikt nie mowi, ze w niedziele wygramy, ale nie stoimy na straconej pozycji. Wszystko sie moze zdarzyc.

Trzeba szukac rozwiazan

Tylko z jakÄ… pewnosciÄ….. i za jakÄ… cene?
trening czyni mistrza.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#560 Postautor: istred » 27 kwietnia 2007, o 22:21

Niech jeszcze ktoś powie, że juniorzy nie są od wygrywanie meczy?
Nasze ostatnie sukcesy - do 2004 roku opierały się w dużej mierze właśnie na juniorach - Jeleniewskim i Stachyrze, którzy regularnie przywozili u nas 5 punktów w pierwszym biegu, a i na wyjazdach potrafili powalczyć.
Dziś zabrakło moim zdaniem właśnie dobrego juniora, który potrafiłby przywieźć coś więcej niż 0.
5 biegów (1/3 wszystkich!) mogło się zakończyć najwyżej wynikiem 3:3... i tutaj moim zdaniem właśnie traciliśmy.

Drugim słabym punktem i ojcem porażki był Seba. Jak ma mocny sprzęt to potrafi go wykorzystać, ale jeśli ma osiołki to niestety... Czepiać się można każego, po fakcie każdy mądry. Ja poczekam na wyjaśnienie przyczyny takiego startu.
Zastanawiam się tylko, czy ktoś tego nie mógł przewidzieć? Trener powienien wiedzieć kto ma jaki sprzęt... Trumna nie miał chyba żadnego defektu... od początku jechał źle, także może taki występ był do przewidzenia i trzeba było zaryzykować z Aloszą?

Przed meczem wiadomo, faworytem był Grudziądz i tutaj nie ma nawet co dyskutować. Jednak zespół ten, bez moim zdaniem lidera Puszakowskiego, osłabiony utratą Rymela na początku meczu... z kłopotami Staszka i średnio jeżdżącym Krzyżaniakiem był do objechania. Szkoda, że się nie udało, ale nic wielkiego się nie stało. Trzeba z tego wyciągnać odpowiednie wnioski i walczyć z Ostrowem - choć to będzie baaardzo ciężkie.

PS. Może w końcu oderwie się od Daniela łatka że nie potrafi jeździć na wyjazdach... Niby jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale to nie jest pierwsza.

PPS. Nie chcę wykrakać, ale do dalszej/drugiej części sezonu mam pewne obawy.
1. Śledź zacznie jeździć coraz słabiej, nie zainwestuje w sprzęt i powtórzy się sytuacja z 2004 r.
2. Piszcz się rozbije - kiedy przejechał ostatni sezon u nas bez kontuzji?
3. Obniży się frekwencja i zaczną kłopoty finansowe - a wtedy wiadomo...

PPS. Wywalcie ostanich 5 stron, napisanych w trakcie meczu... kilku użytkowników zdecydowanie zasłużyło na bana!

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#561 Postautor: Czarek » 27 kwietnia 2007, o 22:27

A co do Klimka: od jakiegoś czasu tak obrósł w piórka (także dzięki kibicom i dziennikarzom), że wydaje/wydawało mu się, że jest gwiazdą rocka i mamy tego efekty.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

#562 Postautor: janek » 27 kwietnia 2007, o 22:28

A moim zdaniem to dzisiaj zawalili Juniorzy bez komentarza , oraz Trumiński.
Albo jechał na starych gratach,albo na silnikach po reklamacji które też są do dupy. Zemściło się na J.Stachyrze że nie puścił Aloszy zamiast "niepewnego" z powodów sprzętowych i przemęczenia po wycieczce do Danii Trumny.
Jakby Trumna dorzucił 3 pkt, oraz Junior ze 2 pkt to bylibyśmy do przodu w meczu.Był to jednyny mecz wyjazdowy który mógł być do wygrania przez nas. Teraz ból głowy ma Harry i Stachyra, kogo puścić w niedziele???
Trumna na ławkę, Klimek na Red bullu bo nie ma wyjścia, a jaki junior obco i senior za Trumnę??

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#564 Postautor: kilar » 27 kwietnia 2007, o 22:31

Fork
Wiem, ze beda chcieli sie pokazac, ale bez szybkich motorow na checiach sie tylko skonczy.
Mysle, ze po treningu zagranicznych zawodnikow z Polakami bylibysmy zdecydowanie madrzejsi. A noz moze, ktorys obco bedzie objawieniem i okaze sie solidnym ligowcem. A takich wlasnie potrzeba do wygrywania meczow. W przypadku zwyciestw pieniadze sie zwroca, bo kibice beda dalej przychodzic na mecze. W przypadku gdyby okazalo sie, ze obcokrajowcy sa slabi, to jestesmy w tym samym miejscu co teraz, bo przeciez Stachyra nie wstawilby ich do skladu. I jechalibysmy tymi samymi zawodnikami co obecnie.

Klusek
Posty: 76
Rejestracja: 9 sierpnia 2005, o 23:00
Lokalizacja: Lublin

#565 Postautor: Klusek » 28 kwietnia 2007, o 00:18

przeciez juz kilka razy bylo mowione ze klubu nie stac na taki wspolny trening obco z krajowymi zawodnikami.
jak dla mnie suchy wynik nie jest taki straszny, gdyby nie upadek Rymela na poczatku to nie byloby tylu optymistow ze mozemy tam wygrac.
szkoda, nie udalo sie,jedziemy dalej

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#566 Postautor: Shack » 28 kwietnia 2007, o 02:21

janek pisze: Zemściło się na J.Stachyrze że nie puścił Aloszy zamiast "niepewnego" z powodów sprzętowych i przemęczenia po wycieczce do Danii Trumny.


szacun czlowieku, byles jedyna osoba ktore wywalila by ze skladu trumne. Zglos sie natychmiast do klubu, bedziesz robil za jasnowidza. Mowie calkiem serio.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#567 Postautor: harry » 28 kwietnia 2007, o 02:33

Po przeczytaniu ostatnich stron tego forum mam nieodparte wrażenie, że kilka osób wpisywało sie tutaj tylko po to, żeby dalej pogrążać lubelski żużel. Jak mozna ferować tak ostre opinie nie będąc na meczu i nie mając zielonego pojęcią o tym co się tam stało. Naprawde trzeba mieć jakiś ukryty cel.
Jeżeli chodzi o mecz to nawet nie wiem od czego zacząć. Faktycznie, ten zestaw juniorów nie jest najlepszy. O ile Kus jeszcze próbował to Rafał przeszedł koło tego meczu spokojnym krokiem. Może to efekt niedawnego dzwona na tym torze?
Według mnie największym nieporozumieniem jest to, ze większość myślała, ze jak nie będzie Rymela to mecz w cuglach wygrany. A prawdopodobnie ta kontuzja uratowała Grudziądz, bo z czasów na próbie toru wynikał, ze to Rymel będzie najsłabszy a właśnie Brzozowski miał doskonałe czasy. I to później wylazło. Juniorzy Grudziądza byli doskonale spasowani i to oni w głównej mierze wygrali tan mecz.
I po kolei:
1. Tomek - wyjątkowy wojownik. Dużo dzisiaj zrobił. Dał sie nabrać na jeden numer ale o tym później.
2. Jelonek - dzisiaj bardzo dobrze. Doliczając bonusy to był najlepszy zawodnik. Niestety w najważniejszym momencie jego ekipa zrobiła szkolny błąd i bardzo ważny bieg przegraliśmy 1-5. Awantura była niesamowita.
3. Dawid - Po przełożeniu się w drugim biegu było już bardzo dobrze, ale popełnił błąd i Krzyzaniak go minął. W swojej 3 gonitwie tak uciekł gościom, ze wydawało się, ze to będzie nasz mocny punkt. Niestety im dalej tym bardziej decydowały starty a te były dziwne. Moment startowy wygrywali nasi ale dojazd do łuku już byli lepsi krzyżaki. Jest progres i to jest dobre. Ale trzeba jeszcze dużo pracować.
4. Seba dzisiaj to nieporozumienie. Daleko z tyłu za ostatnim. Nie moge tego racjonalnie wytłumaczyć. Najlepszy zawodnik z Gdańska dzisij nie istniał. Konia z rzędem temu kto by to przewidział. Mam nadzieję, że to jednorazowy wybryk.
Darek - na początku męczył się okrutnie aż w końcu przesiadł sie na druga bryczkę i od razu 30 metrów z przodu. Szkoda, ze bieg za późno.
Juniorzy - bez komentarza.
O wyniku zadecydował sprytny manewr gospodarzy. Po 9 biegu było polewanie toru. I po tym fakcie polewaczka, diabli wiedzą dlaczego przejechała się po torze jeszcze dwa razy ( Już bez lania). Okazało się, że ona ubiła 4 pole startowe. Tak się "złożyło", że z czwartego w tych biegach jechali Darek a potem Tomek i aż żal było patrzeć jak zostawali na starcie. Tak, "żużla" jeszcze ciągle musimy się uczyć. W międzyczasie ekipa Daniela popełniła kardynalny błąd, zrobiło się 3 razy 1-5 i było po meczu. Kolejnego meczu, który nie musiał być przegrany.
Nie wiem dlaczego ale mam nieodparte wrażenie, ze jak w końcu wszyscy pojadą na swoim normalnym poziomie to bez problemu wygramy z każdym, szczególnie na swoim torze.

Ponieważ admin zrobił porządek na forum z nieciekawymi gośćmi to pierwsze zdanie dla niezorientowanych jest trochę zagadkowe.
Ostatnio zmieniony 28 kwietnia 2007, o 02:54 przez harry, łącznie zmieniany 1 raz.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#568 Postautor: harry » 28 kwietnia 2007, o 02:51

janek pisze: Teraz ból głowy ma Harry i Stachyra, kogo puścić w niedziele???
Trumna na ławkę, Klimek na Red bullu bo nie ma wyjścia, a jaki junior obco i senior za Trumnę??

Taki jesteś pewny? A jak Seba okaże się najlepszy to co? Powiem szczerze, ze po tych 3 występach to wiadomo, ze najlepszy jest Darek i bardzo bojowy Tomek ( mimo wszystko też efektywny). Daniel widać, ze zgłasza aspiracje do czołówki. Natomiast faktycznie, wielkie Himery to Dawid i Sebastian. Ale Himery maja to do siebie, ze nigdy nie wiadomo kiedy pojadą dobrze...
Dlatego jeżeli chcesz wziąć odpowiedzialność na siebie za przewidywanie kto kiedy pojedzie extra to zapraszam.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
Gabor
Posty: 108
Rejestracja: 27 listopada 2003, o 00:08
Lokalizacja: Lublin

#569 Postautor: Gabor » 28 kwietnia 2007, o 02:54

Kilka zdań o meczu tak na gorąco .
Grudziądz był zespołem zdecydowanie leprzym i zasłużenie wygrał mecz .
Gospodarze dysponowali wyrównanym składem i nawet ciężko wskazać najsłabsze ogniwo .Niestety we trzech czy nawet we trzech i pół meczu się nie wygra .
Trójce zawodników którzy ciągneli wynik nalerzą się ogromne brawa .
Piszcz,Jeleniewski i Śledź wykonali swoje zadanie chodź i im przytrafiały się wpadki (porażka Śledzia z Mroczką) . Bardzo ładnie współpracowali ze sobą na torze Piszczyk z Danielem zarówno jeśli chodzi o rozegranie pierwszego łuku jak i jazdę parą na dystanie . Walkę z gospodarzami z różnym skutkiem próbował nawiązywać Stachyra ale nawet w biegach w których przyjeżdzał za plecami rywali zazwyczaj meldował się na mecie z minimalną stratą i po ładnej walce . Co do Seby to już na próbie toru widać było że nic z tego nie będzie . Juniorzy ........ dno kompletne i pół metra mułu to jest chyba dobry komentarz tego co dzisiaj zaprezentowali . Tak na prawdę w sumie 0 punktów ( bo Kus jedyny swój punkcik uciułał na Klimku ) mówi samo za siebie .
Ogólnie meczyk całkiem ciekawy z kilkoma fajnymi. akcjami w wykonaniu naszej punktującej grupki ( szczególnie bieg 9 gdzie Piszczyk z Dawidem przy wyjściu z pierwszego wirażu 2:4 zamieili na 5:1)

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4807
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#570 Postautor: Torsen » 28 kwietnia 2007, o 02:55

Na meczu nie byłem, ale nie sposób nie pokusić się o pewne oczywiste wnioski.
1. Drużyna jest słaba. Walczy, przez co dla wszystkich jej członków mamy wiele ciepłych słów, ale z tej walki wynika tyle, że przeciwko przetrzebionym kontuzjami kelnerom ratujemy twarz tylko dzięki złotej rezerwie. Dzisiejszy mecz, choć każdy liczył się ze znacznym prawdopodobieństwem porażki, dzięki szczęśliwemu splotowi okoliczności był zdecydowanie do wygrania i, po prostu, należało go wygrać.
2. Łatwiejszego wyjazdu niż przeciw Mroczkom, Brzozowskim i cieniującym Staszkom nie będzie. Wniosek - zaliczenie wyjazdowego zwycięstwa w tym roku graniczy z cudem tak dalece, że całkiem bezpiecznie jest przyjąć, że na żadne nie mamy najmniejszych szans. Pytanie, ilu porażek uda się uniknąć przy Zygmuntowskich oraz czy to wystarczy na utrzymanie się w lidze.
3. Po trzech kolejkach za najsłabszych seniorów należy uznać Trumińskiego i Stachyrę. Po przeanalizowaniu przyczyn słabej dyspozycji obydwu i ewentualnym jej zaradzeniu należy jednego z nich odstawić od składu, a w jego miejsce ściągnąć najbardziej obiecującego obcokrajowca. Na dziś jest nim, jak sądzę, Ostergaard. Wiele o nim nie wiadomo, ale o Kylmaekorpim też większość nie słyszała, zanim nie walnął u nas w debiucie 14 punktów. Dalsza jazda bez żadnych zmian będzie oznaczać niewyciąganie wniosków z porażek, a to niestety mądrości nie znamionuje.
4. ZNOWU NIE MAMY JUNIORÓW. Obcokrajowcy, podobno zdolni, niby są, ale ich nie ma, gdy są najbardziej potrzebni (mecz u siebie z Pzonaniem, wyjazd do Grudziądza). Klimek, no cóz... Jego tegoroczny dorobek odzwierciedla kierunek jego rozwoju. Można roztaczać nad nim nadal parasol ochronny, tak jak można nadal wierzyć, że jest i będzie w polskim, czy światowym żużlu kimś szczególnym. Ani jedno, ani drugie nie będzie jednak zbyt mądre.
5. Nie wiem, jak u naszych ze sprzętem, ale tor w Grudziądzu miał być ponoć twardy, czyli od mocy silników ważniejsze miało być ich odpowiednie osłabienie. Nic dziwnego, że wszyscy znowu chwalą Piszcza, który - co od dawna powtarzam - myśli na torze jak mało kto i na słabym sprzęcie robi wyniki lepsze niż ktokolwiek z naszych potrafiłby na nim ujechać. Śledź niby znowu dobrze, ale 1:5 przeciwko Mroczce to jakiś żart. Trener powie, że to taki sam człowiek, jak Darek, i tak samo chce wygrać, ale na coś takiego może być tylko jedna odpowiedź: trochę powagi... Śledź jest bardzo solidnym zawodnikiem i nikt niczego mniej - ale i niczego więcej - nie powinien od niego wymagać, jednakże porażka z juniorem, który nie dalej jak rok temu budził w Lublinie powszechną wesołość nie mieści się w kategorii solidności. Mam nadzieję, że tego typu wpadki nie będą się mu już przydarzać, bo bez dnia przerwy byłem - i pozostaję - jednym z największych orędowników jego powrotu do Lublina.
6. Gdyby to nie był ten mecz, dorobek punktowy poszczególnych zawodników możnaby uznać za zadowalający. Śledź się rozkręcił, świetnie pojechał Piszcz, pokazał się na wyjeździe Jeleń. Ale to był właśnie TEN mecz. Ten, w którym otworzyła się szansa i trzeba było łącznie nastukać 46 punktów. Niestety, głównie przez słabą postawę juniorów i najsłabszą parę seniorską jesteśmy znów na tarczy.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#571 Postautor: harry » 28 kwietnia 2007, o 03:11

Dobre wnioski. My już takie wyciągneliśmy wcześniej. Niestety, kilka dni temu poprosiliśmy naszych obco o określenie możliwości dojazdu na mecze do 06.05. I w zasadzie tylko Nieminem jest w miarę wolny a Ostergaard wcale. Johstoon jest cieniem zawodnika. Czekamy na Ostrów i pierwsze decyzje zostaną już podjęte.

Na marginesie: Czy ktoś mówił, ze jesteśmy dobrą drużyną????? Skleciliśmy ją w ostatniej chwili i jesteśmy dalej uważani za pierwszego kandydata do spadku. To skąd pretensje, ze tak jest? Na pewno nie odpuścimy i walczymy jak lwy. Nawet lepiej od super składu sprzed roku. Ale jeszcze potrzeba troche czasu na dotarcie. Tym bardziej, że kłopotów nie ubywa niestety.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#573 Postautor: bkapusta » 28 kwietnia 2007, o 07:08

Panowie nie wiem o co wiekszosc z was walczy.

Sklad mamy dupny. Nasza pierwsza linia grzalaby lawe w wiekszosci I ligowych druzyn. Nasi juniorzy jak zwykle sa najgorsi. Obco mamy takich, ze wiekszosci z nich nie znalismy nawetz nazwiska przed tym sezonem.

Walczymy o utrzymanie i juz.

Majac inne cele w poprzednich sezonach czesto wypadalismy gorzej na wyjazdach.

Wygrane na wyjazdach w tym roku sa nie dla nas. Zejdzmy na ziemie.

Ja sie ciesze, ze chlopaki walcza. Pokazuja jednak, ze tanio skory nie dadza. Mimo, iz jedziemy krajowym skladem sklejanym w ostatniej chwili jestesmy w stanie zagrozic gospodarzom, te mecze moga sie podobac, sa emocje - i to jest to czego teraz bym wymagal od chlopakow. Nie ma problemu, ze wyjazdy dostajemy do 20 majac w skladzie 2 [brak zawodnika]...
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

#575 Postautor: Manitou » 28 kwietnia 2007, o 08:38

Przed sezonem było wiadomo, że jedziemy o utrzymanie, a naszym głównym rywalem, ktory może w tym przeszkodzić jest Grudziądz. Teraz nagle większość zachowuje się jakbyśmy byli faworytami ligi i przegrali z największymi cieniasami. Niestety - Grudziądz jest cienki jak polsilver, ale my prezentujemy ten sam poziom więc nie ma się co podniecać przegraną na ich torze. Przed meczem pisałem, że nie napalam się na wygraną i całe szczęście, bo bym teraz pewnie walił baranki o sufit jak co poniektórzy na tym forum :wink:
harry pisze:Po przeczytaniu ostatnich stron tego forum


Ciesz sie,ze nie czytales ostatnich kilku stron

To czytał czy nie czytał :?: :)
A tak poważnie to szacun Stingu za męską decyzję, z 28 stron zrobić 23 to jeszcze chyba nikomu się nie udało :lol: