ravajas pisze:zgadzam się. to, ze rempała został na starcie to wina tylko i wyłącznie rempały. widział, ze karlsson podpuszcza i myslał, ze sedzia nie puści. a jednak sedzia puscił, wszyscy pojechali tylko nie Jaco. Moim zdaniem sedzia sie po prostu zagapił albo uległ presji, bo nie powinien był powtarzac biegu skoro już puscił tasmę. wygladało to trochę jakby Jaco swoją postawa wymógł na sędzi powtórkę; jakby tam pod kaskiem mówił: ejjj no kurde... powtarzaj, bo nie wystartowałem.
Zgadzam się z tym co napisałeś. Cała ta sytuacja mnie rozwaliła. Po raz pierwszy w życiu spotkałem się z sytuacją, że sędzia tłumaczy się w trakcie meczu ze swoich decyzji trybunowym krzykaczom.
Poza tym widać było, że sędzia nie wiedział w tym biegu co ma robić i tak jak napisałeś w końcu uległ presji (w panice wcisnął czerwony guzik). Dodajmy również, że nie do końca profesjonalny był jego spacer do pana polewaczkowego przed meczem. Przecież sędzia ma do dyspozycji kierownika zawodów, przez którego komunikuje się z innymi osobami funkcyjnymi. Dla mnie amatorszczyzna.