28 maja TŻ LUBLIN vs ZKŻ ZIELONA GÓRA

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Monter_77
Posty: 127
Rejestracja: 20 sierpnia 2004, o 01:38
Lokalizacja: Z kontenera

#676 Postautor: Monter_77 » 28 maja 2006, o 23:43

Dudi pisze:Kto to jest Cooper i do jakiego przedszkola chodzi? Przede wszystkim "meczy" to koza. Jeżeli już to "meczów". Co do emerytów - odsyłam do statystyk i polecam uwadze pierwsze piątki w Elidze i I lidze. Co do Śwista - nie wiem czy mama Cie puściła na mecz dwa lata temu, kiedy na podobnym torze do dzisiejszego trzasnął 14 oczek. Jestem przekonany że dzisiaj dałby radę - gorzej od Rempały, Jeleniewskiego Brhela i Louisa jechać się nie dało.


To bylo dwa lata temu. Popatrz na dokonania Swista w tym sezonie na naszym torze...ze slabszymi rywalami niz Zielonka.
Jest samo "dobry" - czytaj ch**owy jak Rempala Brhel i Louis. Przypominam, ze przed meczem byla dyskusja Swist czy Knapp, a nie Swist czy ktos z ww trojki...
Nie pojdziemy dzis do kina, nie pojdziemy do kosciola, nie pojdziemy do burdelu, serce nas na Montex wola...
Obrazek

meridol

#677 Postautor: meridol » 28 maja 2006, o 23:51

czaszka pisze:
Koper pisze: za czasow Nielsena tez byly zagrania nie fair, ze tylko przypomne jak starcil zloty medal na rzecz Ermolenki (celowy upadek) i wykluczenie Hansa


Oj chyba nie celowy upadek bo Hans ostro wjechał pod Ermolenke :) Nawet mam ten finał na VHS 8)

Co do Śwista - nie wiem czy mama Cie puściła na mecz dwa lata temu, kiedy na podobnym torze do dzisiejszego trzasnął 14 oczek.


Takie wyliczanki można o dupę potłuc, Brhel w tamtym sezonie na podobnym torze też walną 17 punktów :roll:

mialem pisac o czym innym ale jak to zobaczylem to nie sposob przejsc obok. Otoz Hans zrobil wszystko aby uniknac kontaktu a to Sam wrecz szukal wlasnie tego kontaktu i perfidnie to wykorzystal oszukujac sedziego i odbierajac Hansowi tytul. do dzis pamietam jak Hans stal pod tasma i krecil glowa z niedowierzaniem :cry:

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#678 Postautor: Dudi » 28 maja 2006, o 23:53

To bylo dwa lata temu. Popatrz na dokonania Swista w tym sezonie na naszym torze...ze slabszymi rywalami niz Zielonka.
Jest samo "dobry" - czytaj ch**owy jak Rempala Brhel i Louis. Przypominam, ze przed meczem byla dyskusja Swist czy Knapp, a nie Swist czy ktos z ww trojki...

Dwa lata temu woził sławy światowego żużla. To nie tak dawno. Dyskusja? Nie wiem o czym piszesz. Ja w żadnej dyskusji udziału nie brałem. Dla mnie nie ma problemu Świst czy Knapp. Dla mnie jest problem Świst czy Knapp, Rempała, Jeleniewski i Brhel z Louisem. Tak jak Gelo - nie przepadam za Świstem jako człowiekiem, ale jako stary wyjadacz doceniam jego klasę. Świst w każdej chwili nawet bez formy jest w stanie wygrać z kazdym. Ja wiem, że to się w Lublinie nie podoba - u nas modne jest "puszczanie młodych i swoich" - a to, że jeżdżą pół okrążenia za resztą - to mniej istotne.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#679 Postautor: Cooper » 28 maja 2006, o 23:56

Czego najlepszy przyklad mielismy w dzisiejszym meczu, jak Tomicek i Knapp jezdzili pol okrazenia za wszystkimi a starzy Louis, Brhel, Rempala zabijali sie w ambitnej walce o zwyciestwo.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

tomunneck

#680 Postautor: tomunneck » 28 maja 2006, o 23:59

pierdolicie hipolicie - gdzie tu sa mlodzi i swoi oprocz jelenia :roll:
a jesli juz to pol kolka za reszta jezdzili brhel , louis i jacus - czyli jakby nie patrzec to i mlodzi i swoi :shock:
zawiodl w tym meczu rempala , brhel i louis , wiec niech w kolejnym za ktoregos z nich jedzie messing i swist
jak dla mnie to jeszcze powinni wziac klimka i wymienic cala te trojke , bo na treningu to klimek byl lepszy niz rempala

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#681 Postautor: Torsen » 29 maja 2006, o 00:02

Moim zdaniem, pretensje do kierownictwa, a szczególnie ich skala, są śmieszne. Nie idzie, więc do kogoś trzeba mieć pretensje, takie najczęściej panuje przekonanie. Bardzo podobało mi się to, co ktoś wcześniej napisał: źródłem rozczarowania, czy wręcz rozgoryczenia większości kibiców jest to, że idąc na mecz zapomnieli, kogo TŻ ma podejmować. Rozpaczliwe ruchy z torem, kurcząca się kadra, sposób trenowania - to wszystko było jasnym sygnałem, że na zwycięstwo raczej nie ma co liczyć. Podjęto jakiś plan w oparciu o przygotowanie toru, który wziął w łeb jeszcze zanim odjechano pierwszy bieg ze względu na intensywne opady tuż przed meczem. Jeżeli tor w ogóle miał być naszym sprzymierzeńcem, to w tym momencie z pewnścią być nim przestał. Czy ktoś nadal liczył na zwycięstwo?

Po pierwsze, TŻ jedzie takim składem, na jaki było go stać (i oby się na koniec nie okazało, że i na taki nie było go stać). Nie można mieć do nikogo pretensji, poza samymi zainteresowanymi, że ni z tego, ni z owego tacy zawodnicy jak Świst, Rempała, Louis :shock: są funta kłaków nie warci. Nie można obwiniać Kasińskiego o to, że Norris okazał się niepoważnym człowiekeim, czy o to, że w drugiej kolejce ciężkiej kontuzji doznał nasz najlepszy zawodnik. To są fakty, które stanowią o sile lubelskiej drużyny AD 2006. Nie to, że Śwista odsunięto za wcześnie lub za późno, że Rempała jechał 5 razy zamiast 4, że Messing ze zrastającą się ręką pojawił się na kartoflisku tylko raz. To wszystko są niuanse, które nie mają większego wpływu na to, do czego dojdziemy w każdej poważnej dyskusji na temat tej drużyny: skład, który jest do dyspozycji, okazał się słaby, choć przed sezonem wydawało się, że są powody do zadowolenia.
Nie chciałbym się tu nikomu narazić, ale chciałbym zauważyć, że Kasiński uporządkował wiele spraw. Z tego, co słyszałem, jak nikt do tej pory dba o realizację budżetu. Stworzono jasny system odpowiedzialności i Kasiński ponoć bardzo dobrze pilnuje tego, do czego przede wszystkim jest powołany: kasy. Mimo to, nawet za to jest krytykowany, jak wtedy, gdy pogonił ze stadionu do kas święte krowy. Zgromadził też skład, z którego w zimie byliśmy dumni. Czego więcej chcieć od menedżera?

Według mnie, najpoważniejszym błędem był ten horror ze sjenitem. Tor w zeszłym roku rozpadał się i był kompletnie nieprzewidywalny, więc podjęto słuszną decyzję, by dosypać luźnej nawierzchni. Ale już wtedy co bardziej światli ostrzegali, że trzeba to zrobić przed zimą. Dlaczego, do cholery, mimo że był w klubie osoby więdzące, czym to grozi, dosypano sjenitu dopiero na wiosnę, na zmarznięty tor? To co się na nim teraz dzieje, trudno opisać. Wystarczy popatrzeć uważniej na ciągnik, co się z nim dzieje, gdy wyrównuje nawierzchnię na łukach. Tam jest o wiele bardziej nierówno, niż na wybrukowanej ulicy! Czy z takim czymś w ogóle można coś zrobić? Czy można swobodnie trenować i jechać bez obaw o zdrowie? Mam wrażenie, że w tym sezonie nie było jeszcze w Lublinie choćby jednego biegu, w którym ktoś nie byłby bliski upadku, szczególnie w szczycie pierwszego łuku. Dosypując sjenitu na wiosnę znaleźliśmy się więc w punkcie wyjścia: tor jest nieprzewidywalny i niebezieczny.
Druga rzecz to zmiany. Nie widać zmysłu tatktycznego podczas meczu. Jest to dla wszystkich oczywiste, więc nie warto się nad tym rozwodzić.
Trzecia rzecz to treningi, których praktycznie nie ma. Chciałbym jednak zaznaczyć, że w mojej skromnej opinii dobrych treningów nie było ani za Stachyry, ani za Studzińskiego, ani za Głogowskiego. Oczywiście, że Brhela, Louisa, Rempałę, czy Śwista niczego już się nie nauczy. ALe litości, w treningu nie chodzi o to, żeby się czegoś uczyć! Roger Federer też trenuje, a Mike Tyson rozgrywał sparringi z cieniakami, mimo że w swoim czasie kładł na dechy wszystkich najlepszych na świecie. Trening trzeba zaplanować. Trzeba postawić cele. Na żużlu trening powinien przede wszystkim polegać na perfekcyjnym poznaniu toru we wszystkich możliwych warunkach. Swoi muszą wiedzieć, gdzie są dziury, gdzie jest przyczepność, jak się przełożyć na suchym, mokrym, śliskim, twardym, przyczepnym. Na każdym. Po drugie, trening musi wyrobić pewne schematy w rozgrywaniu pierwszego łuku. Jak wyjdę lepiej, to idę tu, a jak gorzej, to tu i ty wiesz, gdzie ja jestem, bo ćwiczyliśmy to wczoraj 10 razy na treningu - tak powinno być. Sytuacja, w któej nasi zamykają sobie nawzajem drogę zdarza się tak często, że nawet trudno wyliczyć te przypadki. Po trzecie, podczas jazdy w pojedynkę powinno się na torze ustawiać pachołki i ćwiczyć jazdę różnymi ścieżkami. Po czwarte, po treningu wszyscy powinni iść razem na piwo.
Myślę, że nie najgorszym pomysłem byłby też wspomniany przeze mnie niedawno zakup folii przykrywającej tor. Nie uchroniłaby nas ona przed takim zdarzeniem jak dziś (chyba że zatrudnilibyśmy 30 dodatkowych porządkowych, którzy w ciągu kilku sekund przykryliby tor), ale uniknęlibyśmy częstych przecież sytuacji, w których tor zmienia się przez noc z dnia ostatniego (jedynego?) treningu na dzień meczu.

Mecz był słaby o obnażył wszystkie nasze słabe punkty: brak lidera, brak posłusznego gospodarzom toru, brak znajomości jego zachowania, brak zrozumienia w pierwszym łuku, podejście niektórych zawodników.

meridol

#682 Postautor: meridol » 29 maja 2006, o 00:02

a teraz cos o meczu.
1: czy ktos wreszcie zmieni komentatora? juz nie moge sluchac tego "loui" i jego durnych komentarzy. niech tylko przeczyta sklad do biegu i poda czas i sie zamk...
2: tasma, o zgrozo, w programie urzad marszalkowski jako sponsor i nie moga dac na nowa maszyne albo MOSIr albo nie wiem kto... na Boga ludzie w kosmos lataja a u nas nie mozna jakiegos gowna do puszczania tasmy zreperowac????
3: Staszewski, mowilem ze jak jest mecz na styku (wtedy taki byl) to wygrywa sie wszystkim!!! bo oczywiscie u nas nie moze byc ktos przytomny na lukach i szybko zabrac takiego staszewskiego z toru, albo powiedziec zeby Tomicek lezal az przerwa bieg. takimi rzeczami tez sie wygrywa mecze i w takich rzeczach widac funkcjonowanie teamu.
4: nasza "zbieranina" bo to nie druzyna, szkoda gadac tylko Gelo i Lubos trzymali gaz!!! bo wlasnie dzis trzeba bylo trzymac gaz. no i starty, przeciez dzis wystarczylo miec starty i bylo by pieknie!!! czekam na wypowiedzi Harrego, Gawrzyka,Shacka w kwestii zawodnikow, bo nie wiem co sie z nimi dzialo...
5: SPECJALNE GRATULACJE DLA WSZYSTKICH KTORZY WYSZLI PRZED KONCEM MECZU,wstyd mi za was!!! bez wzgledu na to czy ktos jes w FK czy nie... Jaka druzyna tacy kibice. Ja nie wiem jak mozna wyjsc przed koncem meczu!!!! :shock:
Ostatnio zmieniony 29 maja 2006, o 00:16 przez meridol, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#683 Postautor: Gelo » 29 maja 2006, o 00:03

Dwa lata walczyłem o to, zeby jezdził u nas Karlsson. Oczywiście były ataki, że jest stary, że nie pomaga, że niefekektowny itp itd. Na szczęście już w połowie meczu słyszalem na trybunach "gdzie jest Świst?" - i to jest budujące, że są kibice którzy czują ten sport. Pójdę dalej - w budowaniu składu na przyszły rok trzeba zostawić Śwista, Messinga, może Tomicka, a resztę... Antidotum na lubelskie zmartwienia będzie okularnik ze Szwecji.

Awatar użytkownika
Fenol
Posty: 22
Rejestracja: 15 marca 2004, o 21:33
Lokalizacja: Lublin

#684 Postautor: Fenol » 29 maja 2006, o 00:05

nie ma co gadac. Piotrek Swist dupa w troki i pokazac z to on powinien dzis jechac wynikami w nastepnym meczu. lubos zasluzyl w pelni na miejsce w pierwszym skladzie. a jacek powinien chyba odpoczac. no i co... przegrana przegrana, ale jedziemy dalej...

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#685 Postautor: grzesieck » 29 maja 2006, o 00:09

meridol pisze:mialem pisac o czym innym ale jak to zobaczylem to nie sposob przejsc obok. Otoz Hans zrobil wszystko aby uniknac kontaktu a to Sam wrecz szukal wlasnie tego kontaktu i perfidnie to wykorzystal oszukujac sedziego i odbierajac Hansowi tytul. do dzis pamietam jak Hans stal pod tasma i krecil glowa z niedowierzaniem :cry:


to i jeszcze ja sie wypowiem, po tym finale Ermolenko sam powiedzial, ze gdyby chcial, to utrzymalby sie na motocyklu.

z reszta wydaje mi sie, ze szybko dopadly do wyrzuty sumienia, bo juz po wykluczeniu Hansa jak stal pod maszyna startowa wjezdzal na trawe proszac o mozliwosc rozmowy z sedzia przez telefon.
METHANOL ADVENTURE TEAM

meridol

#686 Postautor: meridol » 29 maja 2006, o 00:13

Torsen popieram w 100%!!! bardzo dobry wpis.

Awatar użytkownika
Fenol
Posty: 22
Rejestracja: 15 marca 2004, o 21:33
Lokalizacja: Lublin

#687 Postautor: Fenol » 29 maja 2006, o 00:14

torsen ujal chyba wszystko co boli nasz zuzel

Awatar użytkownika
SpeeDFan
Posty: 92
Rejestracja: 7 grudnia 2005, o 23:07
Lokalizacja: LBN

#688 Postautor: SpeeDFan » 29 maja 2006, o 00:15

zawodnicy typu Louis, Brhel, Rempała mają już najlepsze czasy za sobą, jezdzili dzisiaj beznadziejnie bo się bali o swoje zdrowie było to bardzo widoczne taki Tomicek, Knapp co w żużlu coś jeszcze chca osiągnąć starali się jak mogli! i chwała im za to!
BYŁ, BĘDZIE, JEST MOTOR RKS!!

Pawelek
Posty: 4
Rejestracja: 9 września 2002, o 09:18
Lokalizacja: lublin

#689 Postautor: Pawelek » 29 maja 2006, o 00:16

Torsen, popieram Twój wpis w 100%. Dać mu wódki, mądrze gada... Szkoda tylko, że na tym forum jest tak niewielu obiektywnych kibiców...
GG #915719

tomunneck

#690 Postautor: tomunneck » 29 maja 2006, o 00:20

Gelo pisze: w budowaniu składu na przyszły rok trzeba zostawić Śwista, Messinga, może Tomicka.


a to dobre :lol: chcesz zostawic messinga , ktory pojechal w lidze 1 (!) bieg
swista , ktory miota sie po torze i pomimo dobrych startow przegrywa na "swoim" (lubelskim) torze z gomolskim czy innymi wielkimi speedwaya
a przy tomicku , ktory jest naszym najlepszym zawodnikiem i nie zawalil praktycznie zadnego meczu piszesz "moze" :shock:
brak slow

meridol

#691 Postautor: meridol » 29 maja 2006, o 00:21

no jest nas juz czterech!!!
Torsen ma absolutna racje i dobrze ze nie wszyscy potrafia powiedziec tylko Kasinski wyp... do Tarnowa i emeryci won ze skladu...
teraz pytanie co dalej i co zrobic zeby bylo lepiej sportowo???

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#692 Postautor: Gelo » 29 maja 2006, o 00:22

Rece opadają. Co mnie podkusiło pisać na tym forum. A było mi tak dobrze przez dwa miesiące.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#693 Postautor: grzesieck » 29 maja 2006, o 00:24

a wlasnie, co sie dzialo po meczu w okolicach parku maszyn?
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#694 Postautor: Talib » 29 maja 2006, o 00:31

Cooper pisze:
Talib pisze:5. Postawa klubu kibica, kiedy się okazało, że mecz będzie w plecy. Może zamiast hasła: "dumni po zwycięstwie, wierni po porażce", powinno być: "dumni po zwycięstwie, do domu po klęsce"?


Po pierwsze nie jakis klub kibica, tylko FanKlub, a po drugie na jakiej podstawie twierdzisz, ze wyszlismy? Z tego co ja sie orientuje to zostali wszyscy, nawet jak juz nikogo nie bylo na stadionie, podszedl do nas przez caly stadion (wielka klasa) Messing, podziekowac. Wiec, jak nie wiesz, albo nie rozrozniasz, to nie oskarzaj innych.


Po pierwsze. Skoro to jest FanKlub to o co się wzburzasz, przecież ja pisałem o klubie kibica. Nie prawdaż?

Po drugie. Nie zabieram na mecze lunety snajperskiej, żeby dobrze widzieć kto po drugiej stronie stadionu wychodzi, a kto nie. Z mojej strony wyglądało to tak, że jak wynik został przesądzony to większość osób z trybuny na przeciwko wieżyczki sędziowskiej zaczęła gremialnie opuszczac mecz. Być może cały FanKlub co do jednego pozostał jak Spartanie pod Termopilami.

Po trzecie. Nikogo o nic nie oskarżam, ponieważ niezależnie od tego czy się należy do FanKlubu, klubu kibica, czy też nigdzie się nie należy to po zapłaceniu za bilet można sobie tak samo wejść jak i wyjść z meczu w dowolnie wybranym momencie. Co nie zmienia faktu, że o przywiązaniu osób do drużyny, które wychodzą w momencie, gdy w oczy zagląda porażka to nie świadczy.

szafirek

#695 Postautor: szafirek » 29 maja 2006, o 00:48

Po dzisiejszej kompromitacji wiele już chyba w tym sezonie nie zwojujemy,większość składu nadaje sie do wymiany,oby został Tomicek,i powinni sie w klubie wziąść za szkolenie młodzierzy to za pare lat może coś z tego będzie bo inaczej to co roku będą kontraktować asów niegwarantujących wyników.Przed sezonem nikt tego pewnie nie przewidział ale niemamy drużyny tylko zbieranine dziadków myślących o pieniądzach a nie o drużynie-z nielicznymi wyjątkami oczywiście

Awatar użytkownika
Monter_77
Posty: 127
Rejestracja: 20 sierpnia 2004, o 01:38
Lokalizacja: Z kontenera

#696 Postautor: Monter_77 » 29 maja 2006, o 00:54

Dudi pisze:
To bylo dwa lata temu. Popatrz na dokonania Swista w tym sezonie na naszym torze...ze slabszymi rywalami niz Zielonka.
Jest samo "dobry" - czytaj ch**owy jak Rempala Brhel i Louis. Przypominam, ze przed meczem byla dyskusja Swist czy Knapp, a nie Swist czy ktos z ww trojki...

Dwa lata temu woził sławy światowego żużla. To nie tak dawno. Dyskusja? Nie wiem o czym piszesz. Ja w żadnej dyskusji udziału nie brałem. Dla mnie nie ma problemu Świst czy Knapp. Dla mnie jest problem Świst czy Knapp, Rempała, Jeleniewski i Brhel z Louisem. Tak jak Gelo - nie przepadam za Świstem jako człowiekiem, ale jako stary wyjadacz doceniam jego klasę. Świst w każdej chwili nawet bez formy jest w stanie wygrać z kazdym. Ja wiem, że to się w Lublinie nie podoba - u nas modne jest "puszczanie młodych i swoich" - a to, że jeżdżą pół okrążenia za resztą - to mniej istotne.


Rempala, Brhel, Louis - mlodzi?? :roll: dobra od bidy uznam ze Rempala po znajomosci z Kasinskim ma miejsce w skladzie. ;)
Knapp nie pojechal w Grudziadzu, wiec w porownaniu ze Swistem jest dokladne tak samo traktowany - maja po jednej pauzie.
Skoro Swist "jest gotow w kazdej chwili wygrac z kazdym" to dlaczego tylko w jednym z 5 meczow pojechal dobrze, a w pozostalych zbieral baty od bardzo przecietnuych zawodnikow??
Problem "emeryctwa" widze nie tylko z perspektywy zuzla, to samo dotyczy pilki recznej, w ktora kibicowsko jestm zdecydowanie mocniej zaangazowany. Sporo do myslenia daje rowniez fakt, ze pilkarze Motoru po odsunieciu "emerytow " zaczeli grac skuteczna i dobra jak na III lige pilke.
Nie pojdziemy dzis do kina, nie pojdziemy do kosciola, nie pojdziemy do burdelu, serce nas na Montex wola...
Obrazek

biber
Posty: 3
Rejestracja: 5 maja 2006, o 17:02

#697 Postautor: biber » 29 maja 2006, o 00:55

Takiego dziadostwa dawno nie widzialem:( nie chodzi o nazwiska,ale to nie to co kiedyś-czym rożni się armia zaciężna od wychowanków? Jucha, Mordel, Muszyński baa nawet nie lubiany Śledź czy mający trudności z pokonaniem 4 kółek Tomek Pawelec potrafili "umrzeć" za Motor. Panowie typu Rempała, Świst czy Brhel przypominają końcowe stadium Darka Stenki-tyle,że ten ostatni zanim sie skończył zrobił wiele dobrego dla naszej drużyny. Co do meczu to na swoim torze trzeba umieć wygrywać tyle,że to tor czyj no właśnie..?wychowanków czy łapanki...Falubaz nie wejdzie z 1 miejsaca mam nadzieje, że Ostrów da radę- a Tż to chyba pozostało tyle,żeby chociaż nie stracił szacunku wśród kibiców.

Awatar użytkownika
Extreme
Posty: 73
Rejestracja: 20 maja 2005, o 12:12

#698 Postautor: Extreme » 29 maja 2006, o 01:08

Co za wybitnÄ… inteligencjÄ™ ma kierownictwo TÅ»-u byÅ‚o najlepiej widać w czasie tego meczu… Jak dla mnie numerem jeden to nie byÅ‚a postawa tych wszystkich dziadków pozbieranych już nie tylko z caÅ‚ej Polski… ale nawet z Europy.
Ich sportowa jakość byÅ‚a znana przed sezonem caÅ‚ej żużlowej Polsce, oprócz pana KasiÅ„skiego, Siwaka i innych tego typu „asów” z kierownictwa.
Numerem jeden i to zdecydowanie, byÅ‚a legendarna, pamiÄ™tajÄ…ca czasy „Wielkiego Hansa” LUBELSKA MASZYNA STARTOWA!
Ten cud techniki, powinien pan prezes opatentować, bo drugiego takiego cacka nie uÅ›wiadczysz nawet na rumuÅ„skich torach, gdzie jak wiadomo nie przelewa siÄ™ zbytnio…
Po jakÄ… cholerÄ™ byÅ‚o dziadka Rempałę, Louisa, Brhela, Norrisa (który sam miaÅ‚ na tyle rozumu że uznaÅ‚ że nie bÄ™dzie siÄ™ tu Å›cigaÅ‚, bo jest już dziadkiem) i naturalnie pradziadka Åšwista, brać na ten sezon, nie lepiej byÅ‚o wreszcie zadbać o tragicznÄ… na chwilÄ™ obecnÄ… infrastrukturÄ™ stadionu…
Przynajmniej maszynÄ™ startowÄ… zrobić, już by coÅ› na przyszÅ‚ość byÅ‚o, bo Åšwist… to on raczej przyszÅ‚oÅ›ciowy nie jest.
Chyba że inne zdanie ma w tej sprawie ZarzÄ…d, wówczas przepraszam… :P :wink:

Awatar użytkownika
Jaga
Junior
Posty: 384
Rejestracja: 19 sierpnia 2005, o 11:20
Lokalizacja: Jaskółcze Gniazdo

#699 Postautor: Jaga » 29 maja 2006, o 01:10

To ja tak krótko tylko ...
Śledziłem relacje live na necie tak tylko do połowy meczu i Lublin sie ładnie trzymał i myślałem że tak będzi ejuż do końca ;) ale niestety no teraz widze że TŻecik poległ z falubazem :(
Szkod naprawde wielka szkoda

Tera mam nadzieje że Lublin rozegra piekny mecz z Ostrowem i nie pokaże takiej klasy jak dziś Krosno hehe 8)
Obrazek
PROSTACY'05 ~ Ultra Brigade

NSN

BR
Senior
Posty: 962
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 16:04

#700 Postautor: BR » 29 maja 2006, o 01:21

ludzi powychodzili?
a co sie dziwic?
nie chodzi o to ze sie przegrywa ale o to w jakim stylu...

brak zaangazowani, woli walki, odpuszczanie biegu,
kibice zostali spoliczkowani,
tak sie nie robi
walczyc nalezy do konca, nawet z 4 pozycji,

Troche szacunku dla publicznosci by sie przydalo panowie Brhel, Louis, Rempala...

coz tylko Grzecho i Lubos pokazali ze im zalezy,
mogl Tomicek lezec dluzej na torze po upadku ale jest ambitny, wstal i gonił peleton ! Dla nich jeszcze raz wielkie brawa !