Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5473
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#326 Postautor: Kargolo » 27 października 2026, o 20:48

Przede wszystkim grać swoje do końca zamiast po bardzo dobrych 75 minutach nagle oddać całkowicie piłkę rywalowi i czekać na wyrok. Mariusz postanowił zesrać się na metr przed kiblem i zastosować standardowy Misiura ball. Żenujący styl odpadnięcia z pucharu.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7667
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#327 Postautor: istred » 27 października 2026, o 21:09

Niestety muszę się zgodzić. Mecz zawalony przez Bereszynskiego i Misiure.
Smutno się patrzyło na końcówkę regulaminowego czasu gry i cały doliczony, a Motor i tak miał furę szczęścia, że udało się dociągnąć do karnych.

ezbeg
Trener
Posty: 3502
Rejestracja: 14 listopada 2016, o 17:35

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#328 Postautor: ezbeg » 27 października 2026, o 21:22

To była jazda na oparach. Z nadzieją w karnych, że jakoś to będzie.
I o ile po 3 ostatnich meczach ligowych mógłbym nawet pochwalić zespół, że coś ruszyło. Była ta walka. Tacy nowi "Niezniszczalni" Nawet przestałbym narzekać na transfery bo i Aiko miał momenty i zawodnik z Komorów (nie chce się pomylić w nazwisku), nawet Bereszyński grał coś tam, a Łęgowski strzelił z Zagłębiem. Ale po dzisiejszym wiem, że tej drużyny nie można za często chwalić. Wracają demony z poprzednich sezonów. Jak ktoś zagrał dwa dobre mecze, to potem trzeci ma słaby. Nie ma stabilnej formy. A Popa jest po prostu cienki, Tratnik jest jaki jest ale mimo wszystko pewniejszy.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7667
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#329 Postautor: istred » 27 października 2026, o 21:27

Ale większość meczu dzisiaj była naprawdę dobra. Motor grał lepsza piłkę. Tylko grać trzeba do końca, a nie oddawać inicjatywę rywalowi.
Ja osobiście dalej jestem pozytywnie nastawiony na kolejne mecze. Motor zaczął grać... solidnie. Punkty w lidze co prawda trochę szczęśliwe po golach w końcówkach, ale dobra gra w dłuższej perspektywie musi przełożyć się na wyniki.

ezbeg
Trener
Posty: 3502
Rejestracja: 14 listopada 2016, o 17:35

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#330 Postautor: ezbeg » 27 października 2026, o 21:39

No właśnie. Zabrakło koncentracji do końca. A od pewnego momentu meczu było tylko by dopchnąć z nadzieją "że jakoś to będzie". I to tak się rzuciło w oczy. Dlatego nie chce za mocno chwalić. Liczę, że przyjdzie w końcu stabilność formy. Dodać 2-3 zawodników zimą, by zwiększyć głębię składu. Jednak bez szaleństw. Najważniejsze by utrzymać fundamenty. Szczęśliwie nie ma tutaj rzucania się na zawodników jak w Widzewie. I za pierwsze 75 minut meczu (z wyłączeniem końcówki pierwszej połowy) nie chce ganić, bo to wyglądało dobrze. Jakby nie słupki to byśmy nie dyskutowali o tym dlaczego przegraliśmy tylko zastanawiali się na kogo trafić w następnej rundzie. Zastrzeżenia mam do samej końcówki, potem dogrywki no i finału.
Zresztą to co sami wykorzystywali w ostatnich meczach, tak teraz zostało wykorzystane przeciwko nim. Teraz terminarz po naszej stronie, bo teraz Cracovia, potem Płock. Potentaci to nie są. Spadek nie grozi. Raczej ;)

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5473
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#331 Postautor: Kargolo » 27 października 2026, o 22:08

istred pisze:Punkty w lidze co prawda trochę szczęśliwe po golach w końcówkach

No tu się nie zgodzę. Patrząc na statystyki i na grę to raczej nieszczęśliwie by było gdyby te punkty uciekły.
Fajna drużyna jak na środek Ekstraklasy.
Tylko trener murator lagowy bez ambicji i pomysłu.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4877
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#332 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 28 października 2026, o 12:36

KOMUNIKAT KLUBU: Wiceprezes Zarządu Motor Lublin S.A. Łukasz Jabłoński złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Będzie wykonywał swoje obowiązki do 30 listopada 2026 roku.


Kolejna roszada xD

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7667
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#333 Postautor: istred » 28 października 2026, o 14:24

Kargolo pisze:
istred pisze:Punkty w lidze co prawda trochę szczęśliwe po golach w końcówkach

No tu się nie zgodzę. Patrząc na statystyki i na grę to raczej nieszczęśliwie by było gdyby te punkty uciekły.
Fajna drużyna jak na środek Ekstraklasy.
Tylko trener murator lagowy bez ambicji i pomysłu.

Myślę, że jednak obaj się zgadzamy ;)
Motor w tych meczach był zdecydowanie lepszy i wygrywał zasłużenie, ale jednak te decydujące gole padały w końcówkach ;) gdyby nie padły to faktycznie byłby niedosyt. ...tak jak trochę wczoraj. Motor też był lepszy, tylko zawalił końcówkę meczu.

vaikai
Szkółkowicz
Posty: 176
Rejestracja: 10 lipca 2007, o 11:01

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#334 Postautor: vaikai » 28 października 2026, o 16:43

Kargolo pisze:Tylko trener murator lagowy bez ambicji i pomysłu.

Nie no to w Wiśle Płock raczej. Teraz Motor gra zupełnie inaczej i nijak nie da się tak określić pracy Misiury.

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5473
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#335 Postautor: Kargolo » 28 października 2026, o 17:41

Mówię o taktyce obieranej na końcówki meczów przy jednobramkowym prowadzeniu (Legia liga, Raków puchar).
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

vaikai
Szkółkowicz
Posty: 176
Rejestracja: 10 lipca 2007, o 11:01

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#336 Postautor: vaikai » 28 października 2026, o 19:06

A to tu się można zgodzić :D. Ale jednocześnie też trzeba oddać Misiurze, że jeśli chodzi o zarządzanie meczem to robi trochę więcej niż trener Stolarski - nie ciągle te same zmiany, miesza ustawieniem, zamienia skrzydłowym strony itd.